Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ewelinaaa napisał(a):
No i proszę, już telefon był. Już zainteresowanie, i jeśli wszystko będzie cacy, Megi będzie miała dom! :eviltong:

Państwo mają 2 owczarki niemieckie, ale potrzebują takiego kanapowego, spokojnego psa , który sie poprzytula,da się popieścić itd . Ma 3 letnie dziecko, ale ze względu na to ze Megi nie miała bezpośredniego kontaktu z maluchami, to nie mogę ryzykować i jej już oddawać.

W weekend przyjeżdża do mnie mój 6 letni siostrzeniec, więc bedzie okazja by zaobserwować zachowanie Megi.

Dla mnie jest psem niezwykle łagodnym i uległym, wiec w danym momencie na 70, 80% wiem,że przy dzieciach bedzie się tak samo zachowywać jak przy dorosłych, ale to za mało , potrzebuje wiedzieć to na 100% dopiero wtedy mogę oddać ją do adopcji, do rodziny gdzie są dzieci.
Megi miałaby być psem domowym, rozpieszczanym i kochanym. Rodzinie zależało właśnie na tym , aby nie był to pies o dużej dawce energii.

Poleciłam im także spotkania, przed dokonaniem adopcji, aby Megi mogła ich bliżej poznać, aby oni mogli się przekonać jaka naprawdę jest , jak na nich zareaguje, jak się bedzie czuć w ich towarzystwie. :)

Pani zadzwoni do mnie po weekendzie, aby dowiedzieć sie jaka była reakcja Megi na dziecko.
Trzymajcie kciuki!! :eviltong:


Ja chciałam tylko ostrzec - 3-latek i 6-latek to jest zupełnie co innego, jeśli chodzi o zachowanie wobec psa!

  • Replies 378
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

keakea napisał(a):
Ja chciałam tylko ostrzec - 3-latek i 6-latek to jest zupełnie co innego, jeśli chodzi o zachowanie wobec psa!


Wiem, ale Megi nigdy nie miała styczności z dziećmi,dlatego ogólnie chcę sprawdzić jej reakcję. Po za tym, spokojnie, zaproponowałam również Państwu spotkania przed dokonaniem adopcji, aby sami przekonali się jaka jest naprawdę, jak na nich zareaguje itd. Jeśli coś będzie nie tak , to oczywiście, Megi nie zostanie przez nich adoptowana.

Posted

keakea napisał(a):
Ja chciałam tylko ostrzec - 3-latek i 6-latek to jest zupełnie co innego, jeśli chodzi o zachowanie wobec psa!


Dzieciak zachowuje się w stosunku do zwierząt tak, jak został nauczony. Dzieci próbują przekraczać granice, żeby zobaczyć ile im wolno i to rodzice powinni te granice ustalać i pokazywać co jest dozwolone, a co nie.
Mi się w głowie nie mieści, jak słyszę, że dzieci z podstawówki maltretują/zabijają/wkładają do mrowiska kota/psa, bo ja w ich wieku to chodziłam i przekładałam ślimaki z chodnika po deszczu, żeby nikt ich nie zdeptał, bo rodzice nauczyli mnie szacunku do wszelkich stworzeń i zasiali empatię.

Posted

paula_t zgadzam się z Tobą, z tym co napisałaś. Również uważam,że wszystko powinni kontrolować rodzice, ale nie wszystko da się zauważyć, spostrzec, czy w odpowiedniej chwili zareagować.

Myśle, że jeśli to jest rodzina, która ma już 2 owczarki, i miała też jamniczka, to dziecko jest w miarę nauczone życia w towarzystwie zwierząt, i z pewnością rodzice są na tyle odpowiedzialni , że nie beda dawać małemu dziecku maltretować psa. Wiem, ja też mam obawy, ale nie mogę rezygnować z domu,jeśli Megi w 100% bedzie akceptować dzieci. :)
Niejeden pies żyje z dzieciakami, i na dodatek jeszcze młodszymi.

Wszystko przebadam wszystkiego się dowiem, wszystko zobaczę i zadecyduję. Każda moja relacja, każde moje spostrzeżenie, będzie wam przedstawiane, abyście nie miały obaw i wierzyły że Megi może zamieszkać nawet z małym 3 latkiem, i będzie to jedno z kolejnych
HEPI ENDÓW! :D

Posted

Dzień dobry kochani :)
Dzisiaj będzie wielki dzień, bo sprawdzimy Megi na dzieci, zobaczymy jak mała sobie poradzi. Ogólnie sprawuje się świetnie. Jest niezwykle łagodna, i przyjacielska, uległa i potulna. Z moją sunią, już świetnie się dogaduje, sama nawet zaprasza ją do zabawy, podgryzając jej tylne łapki :P

Niestety nie możemy pozwolić mojej Matyldzie na wariacje, bo jest po sterylizacji.
Opowiem wam coś fajnego i ciekawego :)

Kiedy Matylda była już po sterylizacji, przyniosłam ją od weterynarza i położyłam na łóżku, Megi bez wahania wskoczyła na łożko i położyła się zaraz obok Matydy. Na dodatek zaczęła się nią opiekować. Lizała jej uszka, nosek mordkę. Nie opuszczała jej na krok, dopóki nie wybudziła się z narkozy. Przez kolejne dni, zachowywała się bardzo podobnie. Niesamowite, pierwszy raz widziałam coś takiego. Aż miło było na to patrzeć :)

Posted

Ewelinaaa napisał(a):
Dzień dobry kochani :)
Dzisiaj będzie wielki dzień, bo sprawdzimy Megi na dzieci, zobaczymy jak mała sobie poradzi. Ogólnie sprawuje się świetnie. Jest niezwykle łagodna, i przyjacielska, uległa i potulna. Z moją sunią, już świetnie się dogaduje, sama nawet zaprasza ją do zabawy, podgryzając jej tylne łapki :P

Niestety nie możemy pozwolić mojej Matyldzie na wariacje, bo jest po sterylizacji.
Opowiem wam coś fajnego i ciekawego :)

Kiedy Matylda była już po sterylizacji, przyniosłam ją od weterynarza i położyłam na łóżku, Megi bez wahania wskoczyła na łożko i położyła się zaraz obok Matydy. Na dodatek zaczęła się nią opiekować. Lizała jej uszka, nosek mordkę. Nie opuszczała jej na krok, dopóki nie wybudziła się z narkozy. Przez kolejne dni, zachowywała się bardzo podobnie. Niesamowite, pierwszy raz widziałam coś takiego. Aż miło było na to patrzeć :)


Jaka fachowa opieka :D :D :D to dowód na to ile pokładów empatii mają psy :) są takie mądre - i za to je kochamy :)

Posted

Od niedzieli obserwuję zachowanie Megi przy dziecku. Początek nie był zachwycający, jej zachowanie nie było odpowiednie. Megi warczała, raz próbowała się rzucić, ale wyglądało to jak straszenie dziecka typu: " Odejdź ode mnie nie znam cię i nie chce poznać". Jej zachowanie, nie kończyło się atakiem, tylko właśnie takim jakby zastraszaniem. Później podchodziła dała się pogłaskać, dotknąć, dała położyć sobie rękę na grzbiecie, ale przy każdym szybszym ruchu głośniejszym dźwięku wydawanym przez Maksa, ona wstawała i warczała. Dzisiaj natomiast jest całkiem inaczej, skakała na niego cieszyła się, podchodziła... Jednak zauważyłam ze takie zachowanie ujawnia się gdy ja jestem przy nim, wtedy ona zachowuje się tak jak powinna. Jeśli miałaby iść do domu z małymi dziećmi, potrzeba by prawie codziennej pracy , by mogła się przyzwyczaić do towarzystwa dzieci, w związku tym że nie mieszkają z nami żadne dzieciaki, nie będzie takiej możliwości... Megi musi szukać domu ze starszymi dziećmi, albo rodziny bez dzieci. Myślę, że taki dom będzie dla niej odpowiedni. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...