basiaap Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Czy nikt tu nie lubi wyżłowatych piesków? Przestraszonych, łagodnych i bezdomnych? Quote
PaulinaT Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 Nikt nawet okiem na Granda nie rzuci... bo wie, ze jakby rzucił to by się zakochał :cool3: Grand jest cudnym cudakiem - skarbem prawdziwym! Quote
supergoga Posted April 7, 2007 Author Posted April 7, 2007 Szkoda że Grandzik kochany nie może cieszyć się Świętami we własnym dobrym domku. Na pewno chciałby już mieć swego człowieka. Czy naprawdę nikomu nie podoba się Grand? Taki piękny pies. Quote
PaulinaT Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Nie może cieszyć się ani świętami, ani człowiekiem, ani długimi spacerami w wiosennym słoneczku, nie czuje świeżej trawy pod łapkami, nie może się w niej wytarzać...:shake: w sumie łatwiej byłoby wymienić co Grand może... tych nie może jest tak wiele.... :-( Quote
supergoga Posted April 8, 2007 Author Posted April 8, 2007 Tak mi szkoda dżentelmena w psim wydaniu. Grand czeka na domek - i taki smutny jest. Nie ma w nim radości życia. Czasem porównuję go z Marsem, sa tacy podobni. Ale Mars był wulkanem energii, zawsze potrafił sie cieszyć z wszystkiego. Grand - to chodząca melancholia. Dlatego pobyt w schronisku jest dla niego bardzo niebezpieczny - on może łatwo wpaść w depresję. Quote
PaulinaT Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 Jako ze jeszcze nie śpię... :cool3: Zabieram Granda na pierwszą stronę na ekspresowy spacerek...:Dog_run: Quote
supergoga Posted April 11, 2007 Author Posted April 11, 2007 Paulina, co to za bezbożne godziny czuwania. Spać z kurami chodzić. Grandzik, teraz z cioteczką na spacerek - domków szuka się na pierwszych stronach a nie gdzieś z tyłu. Niech ktoś go pokocha! On jest taki smutny. Taki chudy i wystraszony. Quote
basiaap Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Grancik jest pieskiem bezproblemowym, łagodnym i grzecznym:) Quote
PaulinaT Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 supergoga napisał(a):bezbożne godziny czuwania czemuż to bezbożne?? :-o prosze swoją tezę uzasadnić :p Quote
supergoga Posted April 11, 2007 Author Posted April 11, 2007 Bo to jakieś takie więcej upiorne, grasuja upiory,godziny duchów itp. Spać należy, jak należy ;) Quote
PaulinaT Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 supergoga napisał(a):Bo to jakieś takie więcej upiorne, grasuja upiory,godziny duchów itp. Spać należy, jak należy ;) hyhy uzasadnienie przyjęte :evil_lol: to idę spać jak należy - bo ja znowu się zasiedziałam i w sumie jeszcze tyle do zrobienia...:roll: ech zepchnę na jutro znaczy tfu na dzisiaj :p Quote
halbina Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 dziś, niestety, też się nie udało nadrobić zaległości, przynajmniej mnie... Quote
basiaap Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Grancik nie powinien domku niby długo szukać - ładny, młody, spokojny. Nic tylko brać:lol: Ale czy tak będzie? może jakiś miłośnik wyżłowatych stworzeń??? Quote
supergoga Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 Nie tracę nadziei, Marsik sporo czekał ale się doczekał i ma super domek. To i Grand się doczeka, musi... Quote
halbina Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Grant się doczeka... oby długo nie musiał czekać... Quote
PaulinaT Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Grand - juz za chwileczke juz za momencik poznamy się... Ty i ja. Ech... niestety nie będe mogła zabrać Cię ze sobą - ale chociaż poglaskam piękną szarstką mordeczkę... może jakieś zdjęcie uda się zrobić? Żebys chlopaku spodobał się jakiejś ciotce... lub ciotkowi i żeby podarowali Ci swoje serce i ciepły kąt. Tak bardzo bym chciała... Quote
anova Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Słyszałam od supergogi, że Grancik jest w kiepskiej kondycji...:placz: Quote
supergoga Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 Jest tragedia. Grand powoli znika w schronisku. Zza klatki słychac tyylko cichy, niezwykle ochrypły szczek pełen rozpaczy. Wyszedł z nami na spacer - drobny, wychudzony psi szkielecik. Do klatki - wstawiany siłą, gdy weszłam tam z nim, nie mogłam wyjść - koniecznie też wychodził. On by odżył w omu - on tam powoli umiera. Sorry, ja nie potrafie o tym tak na zimno pisać. Odejdzie w niebyt jak mu nie pomożemy. Może ma ktoś choc jakiś tymczas dla niego. To już nie jest ten pies który był - to cień psa - pełen rozpaczy, żalu. :-( Nie wiem, jak pomóc. Paulina wstawi fotki - Grand nie ma wiele czasu - potrzebuje domu. Quote
PaulinaT Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Grand potrzebuje domu - na gwałt... Zresztą - spójrzcie sami... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.