Ulka18 Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 A mogloby byc tak pieknie, gdyby wpuscic Slazakow do Mielca. Ale nie wolno bylo, nie bedzie sie w Mielcu obcy element kręcil. Mielec to lokalne podworko i dla Mielczan, nacjonalizm lokalny. Tylko gdzie byli ci nacjonalisci jak CALA POLSKA pomagala Mielcowi? I tak maja dobre statystyki, TYLKO 170 psow przy zezwoleniu powiatowego na 250. Niech sie ciesza z tego co zostalo zrobione. Rzeczywiscie tempo ich zmian jest porażające, empatia zerowa, zarządzanie na poziomie piaskownicy, poza piaskownice ich wyobraznia juz nie sięga. Quote
halcia Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Przy mnie Tarska mowiła ze i 350 mogło by byc,byle kazdy pies miał odpowiedni metraz i wybieg.Chyba,ze było to przejęzyczenie.Jeszcze w lecie jak byłam i Ona przyszła tak,o...bo na kontrol wtedy sie dopiero zapowiedziała.Tak bardzo sie cieszyła z wolontariuszy,z tego,ze wyprowadzamy.Akurat wtedy pare psów było na spacerach.Teraz niedawno była i znów pytała wolontariuszy czy sa przyjmowani bez problemów.I to trzeba przyznac ,ze tak, ......a wcześniej "przeszkadzaliśmy" Quote
KasiaKia Posted December 14, 2012 Author Posted December 14, 2012 A ja pamiętam jak kiedyś wyprowadzałam na spacer Dymnego z hali, a jeden z pracowników pokiwał głową, że akurat z tym "na wykończeniu" wychodzę. Według nich był już skreślony. A teraz Dymny ma zasłużony odpoczynek na stare lata i oby się nim cieszył jak najdłużej. Quote
halcia Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Taaaaa,bo tylko taką wiedze i mędrkowanie wykazuje tam Wojtek,albo Heniek.Tyle potrafią powiedziec o psach. Quote
Makila Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Jak na razie sranko opanowane :multi: ale Dymny jest na antybiotykach Buciku na razie nie używany, bo chodzi ładnie na tej nodze. Mam nadzieję, że teraz choć trochę przytyje. Apetyt ma więc jest dobrze :lol: Quote
Ulka18 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 To juz do przodu, nigdy by Dymny nie przytył, gdyby biegunka się utrzymywała. Cieszą takie wiadomosci :D Makila - wielkie podziękowania :Rose: Quote
kaskadaffik Posted December 20, 2012 Posted December 20, 2012 super, że narazie sranko zatrymane :) Teraz ciałka nabieraj misiu :) Quote
Aimez_moi Posted December 20, 2012 Posted December 20, 2012 Zagladam do staruszka slodkiego......:) Quote
KasiaKia Posted December 21, 2012 Author Posted December 21, 2012 Opłaciłam Dymnemu kolejny miesiąc w hotelu oraz wyrównałam zaległości za weta. Piesio jest na czysto do 10 stycznia włącznie. Quote
KasiaKia Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 Niestety nie jest dobrze... Dymny już nie wstaje, nie chce jeść i zaczął robić pod siebie :( Było dobrze, nawet wszystko wskazywało, że będzie jeszcze lepiej, ale nadszedł ten moment kiedy leki przestały pomagać i zastanawiamy się nad ulżeniem Dymnemu w cierpieniu... :( Quote
agusiazet Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 KasiaKia napisał(a):Niestety nie jest dobrze... Dymny już nie wstaje, nie chce jeść i zaczął robić pod siebie :( Było dobrze, nawet wszystko wskazywało, że będzie jeszcze lepiej, ale nadszedł ten moment kiedy leki przestały pomagać i zastanawiamy się nad ulżeniem Dymnemu w cierpieniu... :( Niedobre wieści, ale może się mu uda...pozbierać! Quote
lusinda Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Dzięki Kasi Dymny wyszedł ze schroniska. Jestem całym sercem żeby się pozbierał i dalej sobie żył - ale jeśli jednak przyjdzie mu odejść za TM - dzięki Kasi ostatnie tygodnie życia miał wspaniałe. Opiekę, ciepły domek, dobre jedzonko, ręce które go głaskały i pieściły... nie odejdzie w samotności na mrozie jakby to było w schronisku.... Z pewnością jest wdzięczy Kasi za to co dla niego zrobiła... Czekamy na wieści jak się miewa Dymny Quote
Aimez_moi Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 O Boziu....... moze jeszcze uda sie staruszkowi jakos pomoc.......:( ja wiem, ze to latwo sie pisze ale...... nie chce myslec, ze juz nie da rady. Quote
halcia Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Trzymamy kciuki.....ale nic na siłę, gdyby miał sie męczyć.... Quote
Aimez_moi Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Tak na pewno. Nic na sile ale mocno trzymam kciuki za Dymnego. Quote
kaskadaffik Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Misiuniu nie odchodź, jeszzcze nie....naciesz się miłością jeszzce..... Quote
Makila Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Dobre wiadomości z rana :multi: Dymny sam wstał i wyszedł na króciutki spacerek no i najważniejsze zjadł całą michę :multi: Od trzech dni miał jakiś kryzys, a wczoraj to nawet nie wstawał i nie chciał jeść :-( Powiem wam, że jest mi strasznie ciężko patrzyć na tego staruszka :-( Mam nadzieję, że nic go nie boli i nie cierpi. Quote
halcia Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 No to jeszcze dał rady biedak zwalczyc kryzys,trzymaj sie Dymny!Masz opieke,warto życ!A miałam "ciarki" jak tu zaglądałam.Dzielny staruszek! Quote
kaskadaffik Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Ja też z ciarkami do takich misiów zaglądam...ale cieszę się, że narazie daje radę !!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Aimez_moi Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 I ja z niepokojem zagladam ....a tu ....brawo Kochany....:) Brawo....:) Quote
Makila Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Po nowym roku wizyta u weta jest moim zdaniem nieunikniona. Dymny po lewej stronie na wysokości żeber ma guza. Jest coraz większy. Pewnie trzeba będzie zrobić RTG Quote
Aimez_moi Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Slodziaku Kochany.....duzo...duzo zdrowia dla Ciebie w Nowym Roku.....:) Szczescia i spokoju dla wszystkich Cioteczek....:) Quote
halcia Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Dymny,trzymaj sie......choc ze wszystki sie trzeba liczyc(: Szczęśliwego Nowego Roku! Quote
Ulka18 Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Stare nieleczone nowotwory to specjalnosc schroniska w Mielcu. Dymny niestety nigdy nie byl diagnozowany, leczony. Do tego lata na lancuchu... kilka psow z M. odeszlo ostatnio z powodu starych guzow np.Pamelka, czarny podpalany z wiszacym guzem z b.6, sunia oneczka z b.63, suczka z dzialek - tez miala guza. Ehhh niesprawiedliwe to wszystko. Ale jest pocieszenie, ze Dymny jest w kochajacym, bezpiecznym domu! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.