Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 617
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zwłaszcza dzieciaczka, który odsyła ludzi i cytuje piękne i mądre słowa mamy...

Cwana bestyjka. Pewnie wiedziała ze jak mama sie rozgada :evil_lol: Wolała wyręczyć krócej.

No i powiedzcie skad takie cudne psiaki sie biorą w schronie. Młode i bardzo eleganckie. Normalnie byłaby ozobą nie jedengo domu.
A ja w tym tygodniu zaadaptowałam po sasiedzku na ulice z naszego schronu śliczna sunie.
Ta pierwsza Dzaka
http://www.wroclaw.mm.pl/%7Epiotrwalasek/schronisko/strona20.htm

Była raz adoptowana ale po miesiacu wróciła ze demoluje dom. JAkos nie bardzo chce mi sie wierzyc bo narazie sunia bardzo grzeczna, kochana, delikatna, pieknie chodzi przy nodze. Pani ja zostawia na piec minut zamknieta w kuchni aby ją przyzwyczajac i narazie nic. Ale obserwujemy i pewnie wkrótce sie okaze czy były to prawdziwy powód czy pretekst aby sie pozbyc. Jest śliczna, taki piekny długowłosy ON, tylko w wydaniu miniaturowym. Tylko nie ma dolnych kłów. Wet mówi ze byc moze miała zbyt duzo antybiotyków. Ale przy sterylce obejrzy sie lepiej dlaczego .

Posted

moka1 napisał(a):
Och! Skubi! Dzięki!!!! Fajnie ,że tu zajrzałaś!
Kochani! Skubi świadkiem jaka Megra fajna!


ja tez jestem świadkiem:diabloti:

a skubi poznałem w Sopocie,byłem przy beardetach, ale ciebie moka nie było:diabloti: a potem skubi ze zmęczenia zasnęła chyba:p bo grzało w sobotę no nie;):p

Posted

byłam! byłam! grasowałam głównie przy stoiskach z karmą bo musiałam wybrać coś dla moich dziewczyn na wakacje,no i przy piwku z sokiem:evil_lol:.W końcu to wakacje były!;)

Posted

moka1 napisał(a):
byłam! byłam! grasowałam głównie przy stoiskach z karmą bo musiałam wybrać coś dla moich dziewczyn na wakacje,no i przy piwku z sokiem:evil_lol:.W końcu to wakacje były!;)


no w końcu były :D
teraz już nie ma, właśnie lecem do szkoły:diabloti: na szczęście tylko na 4 lekcje :p

proszę ucałować dwie panny ;)

pozdrawiam

Posted

a skubi poznałem w Sopocie,byłem przy beardetach, ale ciebie moka nie było:diabloti: a potem skubi ze zmęczenia zasnęła chyba:p bo grzało w sobotę no nie;-):p


Z soboty ciebie Mateusz pamiętam - i jeszcze raz dziękuję za zdjęcia moich potworków :loveu:

A w sobote przed finałami padłam - ostatni tydzień w pracy przed urlopem miałam urwanie głowy. Gdy wracałam do domu o 20 trzeba się było umyć i wyczesać psy (co niestety jest trochę czasochłonne a ja jak zawsze brzed wystawą zostawiam to na ostatnią chwilę :shake:), zakończyć majówkową prezentacje (moka wie o co chodzi - mam nadzieje, że płytkę udało się odpalić), w czwartek i piątek kurs asystendzki do 21 (w domu o 22) a do tego od piątku wieczorem mieliśmy miłych gości oraz perspektywę wieczornej zabawy w sobotę po wystawie...
3 godziny snu + zmęczenie + nerwy + słońce = ja śpiąca w cieniu koło namiotu z psam na głowie :diabloti:

Posted

A Megra jest naprawdę super :loveu::loveu::loveu: Wśród stada beardedów wyglądała jak kolejny bearded :cool3:
A do tego ma prześliczne oczęta :loveu:

Posted

skubi napisał(a):
Z soboty ciebie Mateusz pamiętam - i jeszcze raz dziękuję za zdjęcia moich potworków :loveu:

A w sobote przed finałami padłam - ostatni tydzień w pracy przed urlopem miałam urwanie głowy. Gdy wracałam do domu o 20 trzeba się było umyć i wyczesać psy (co niestety jest trochę czasochłonne a ja jak zawsze brzed wystawą zostawiam to na ostatnią chwilę :shake:), zakończyć majówkową prezentacje (moka wie o co chodzi - mam nadzieje, że płytkę udało się odpalić), w czwartek i piątek kurs asystendzki do 21 (w domu o 22) a do tego od piątku wieczorem mieliśmy miłych gości oraz perspektywę wieczornej zabawy w sobotę po wystawie...
3 godziny snu + zmęczenie + nerwy + słońce = ja śpiąca w cieniu koło namiotu z psam na głowie :diabloti:


nie ma za co dziękować, mi to sprawia ogromną przyjemność, robienie fotek:loveu: mam nadzieję, że się spotkamy w Poznaniu:p

no to nie mogło to się inaczej zakończyć jak snem, ale fajnie wyglądaliście, ty i psy na głowie, mogłem cyknąć fotkę:diabloti:


moka a Wy będziecie w Poznaniu?

Posted

Poznań,....jeszcze nie wiem.Daleko i "nie po drodze".Nie udało nam się dotrzeć w ubiegłym roku na światówkę,może tym razem sie zmobilizujemy...zobaczymy.

Posted

moka1 napisał(a):
Poznań,....jeszcze nie wiem.Daleko i "nie po drodze".Nie udało nam się dotrzeć w ubiegłym roku na światówkę,może tym razem sie zmobilizujemy...zobaczymy.


to czekam, czekam...w razie co pisać privy...

Posted

zastanawiam sie czy mogę "zaśmiecać"wątek Megry?Ale chyba tak bo skoro nie ma już żadnego alarmu tylko taki ot,zwykły psi żywot....No i nie mogę się powstrzymać ,muszę Wam pokazać jakie cudo od kilku dni tymczasuje sobie u mnie.
Patrzcie i podziwiajcie:[]]
A Megra początkowo nie polubiła grzdylka,o nie! warczenie było i różne fochy.ale już jest ok.

Posted

Hm.Śnieżynka powiadasz? ten typek to raczej Yeti!:lol:Łapuchy ma wieeeelgachne i rośnie tak szybko ,że prawie to widać i słychać!

Wielki i uroczy.szkoda chłopaczka,zaczął pechowo.Ludzie którzy go kupili po miesiącu zdecydowali,że jednak przeszkadza im w planach wyjazdowych.Hodowczyni odkupiła go więc i via Warszawa wraca do domu.W ŻYCIU nie zrezygnowałabym z takiego skarbu!!!!

Posted

[quote name='moka1']Hm.Śnieżynka powiadasz? ten typek to raczej Yeti!:lol:Łapuchy ma wieeeelgachne i rośnie tak szybko ,że prawie to widać i słychać!

Wielki i uroczy.szkoda chłopaczka,zaczął pechowo.Ludzie którzy go kupili po miesiącu zdecydowali,że jednak przeszkadza im w planach wyjazdowych.Hodowczyni odkupiła go więc i via Warszawa wraca do domu.W ŻYCIU nie zrezygnowałabym z takiego skarbu!!!!

fajowa z niego podusia....:loveu:

Posted

Ja też nie mogę tego zrozumieć.Przecież kupno psa to jest decyzja diabelnie poważna.Pomijam oczywisty dla nas aspekt ...nie wiem jak to nazwać...uczuciowy.No ,wiecie o co mi chodzi.Zachwyt rasą,plany i wyobrażenia jak będzie wyglądało życie rodziny dopełnionej zwierzęciem itd.Ale przecież nie bez znaczenia jest suma jaką się na taki zakup przeznacza.No nie wierzę ,że można ot tak sobie wydać tyle forsy a po miesiącu ot tak po prostu zrezygnować.skoro zrezygnowali tak szybko to znaczy ,ze nie przemyśleli.A to już jest głupota i wielkie świństwo.Krzywda dla psa, który wędruje z rąk do rąk i kłopot dla hodowcy.
dziękujemy Bogu,że przynajmniej udało sie małego odkupić i nie skończył jak wiele innych ofiar pochopnej decyzji.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...