__Lara Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Co ze szczeniorkiem, gdzie jest teraz? Quote
ewu Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 __Lara napisał(a):Co ze szczeniorkiem, gdzie jest teraz? Chyba siedzi , tam gdzie siedział. Prosimy o wieści... Quote
asiuniab Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 ewu napisał(a):Chyba siedzi , tam gdzie siedział. Prosimy o wieści... też dopytuję o psinkę?? Quote
cancer43 Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Dostała maila tej treści : Wczoraj wieczorem, zauważyłam Pańskie ogłoszenie, na portalu Morusek.pl, dotyczące małego, 5-miesięcznego szczeniaczka. Od dawno poszukuje psa, lecz nigdy nie ptrafiłam się zdobyć na odwiedzenie schroniska. Pańskie ogłoszenie poruszyło mnie, nie potrafię sobie wyobrazić ile bólu musiało znieść to biedne zwierze. Od wielu godzin myśle tylko o tym biednym szczeniaku. Chciałabym się dowiedzieć wiecej na jego temat,dlatego prosilabym o wiadomość zwrotną, z odpowiedzią czy istnieje jeszcze szansa na przygranięcie tego maluszka. Napisałam do pani żey podała namiary na siebie ,to ktos przyjedzie z wizytą.No i czekam na odpowiedx Quote
paula_t Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Jeszcze się nie cieszę, ale ogromna nadzieja we mnie narodziła....Będę mocno, mocno trzymać kciuki!!!!:kciuki: Quote
ewu Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 cancer43 napisał(a):Dostała maila tej treści : Wczoraj wieczorem, zauważyłam Pańskie ogłoszenie, na portalu Morusek.pl, dotyczące małego, 5-miesięcznego szczeniaczka. Od dawno poszukuje psa, lecz nigdy nie ptrafiłam się zdobyć na odwiedzenie schroniska. Pańskie ogłoszenie poruszyło mnie, nie potrafię sobie wyobrazić ile bólu musiało znieść to biedne zwierze. Od wielu godzin myśle tylko o tym biednym szczeniaku. Chciałabym się dowiedzieć wiecej na jego temat,dlatego prosilabym o wiadomość zwrotną, z odpowiedzią czy istnieje jeszcze szansa na przygranięcie tego maluszka. Napisałam do pani żey podała namiary na siebie ,to ktos przyjedzie z wizytą.No i czekam na odpowiedx Trzymam kciuki... Quote
Sylwiia_ Posted November 24, 2012 Author Posted November 24, 2012 (edited) Z Asperem wszystko dobrze, żywotny, pełen energii psiak, niestety w okolicy nie ma nim zainteresowania :-( Cancer, a może podać pani bezpośrednio numer tel. do opiekunki? Zadzwoniłam do pani dr i powiadomiłam o mailu i prosi o kontakt do niej :-) Edited November 24, 2012 by Sylwiia_ Quote
ewu Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Sylwiia_ napisał(a):Z Asperem wszystko dobrze, żywotny, pełen energii psiak, niestety w okolicy nie ma nim zainteresowania :-( Cancer, a może podać pani bezpośrednio numer tel. do opiekunki? Zadzwoniłam do pani dr i powiadomiłam o mailu i prosi o kontakt do niej :-) Trzymam kciuki , moooooooooooocno. Quote
ewu Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 (edited) Sylwiia_ napisał(a):Z Asperem wszystko dobrze, żywotny, pełen energii psiak, niestety w okolicy nie ma nim zainteresowania :-( Cancer, a może podać pani bezpośrednio numer tel. do opiekunki? Zadzwoniłam do pani dr i powiadomiłam o mailu i prosi o kontakt do niej :-) Zadzwonię do cancer i przekażę:) Edited November 24, 2012 by ewu Quote
cancer43 Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Sprawdzam pocztę co pół godziny,nie ma odpowiedzi w sprawie Aspera :shake: Quote
cancer43 Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 No więc tak.Pani odpisała że co prawda marzyła zawsze o dużym psiaku ale od kiedy zobaczyła zdjęcie Aspera jest przekonana że byli sobie pisani.Podała numer telefonu ale prosi raczej o kontakt mailowy lub sms gdyz nie zawsze może odebrac telefon. No i chciałaby wiedziec gdzie jest pies.Nie wiem co jej napisać żeby się nie rozmyśliła ze względu na odległośc. Tak w ogóle to nie mam absolutnie doswiadczenia w takich adopcjach i może któras na ochotnika skontaktuje sie z pania Wandą .Albo dajcie mi wytyczne co mam odpisac Quote
paula_t Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Cancer, napisz Pani, że psiak był ogłaszany na kilka województw ze względu na to, że sprawa pilna, psiak siedzi pod gołym niebem, a telefonów o adopcję niestety niewiele i w ten sposób zwiększało się jego szanse. Wprawdzie psiak się znajduje daleko (nie wiem, gdzie mieszka ta Pani), ale nie jest to sprawa nie do przeskoczenia. Jeżeli dałaby radę po niego przyjechać to super, a jeśli nie ma takiej możliwości, to na forum prozwierzęcym będziesz szukała transportu, gdyż wielu ludzi jeździ po całej Polsce z bezdomniakami w celu przetransportowania ich do hotelików, domów tymczasowych czy specjalistycznych lecznic. Partycypacja w kosztach mile widziana;) Oczywiście zanim do tego wszystkiego dojdzie konieczna jest wizyta PA. Możesz po krótce wyjaśnić dlaczego i jak to wygląda, bo niektórzy nie znają takiej idei/nie rozumieją jej, a w internecie wypisują na ten temat bzdury czasem, np. że to jest gorsze niż sprawdzanie przyszłego domu dla dziecka (tak raz Nam powiedzieli ludzie, u których byłyśmy z MTD na wizycie PA). Quote
ewu Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 cancer43 napisał(a):Dzięki,zaraz do niej napiszę Ciocia działaj, trzymamy kciuki. Quote
cancer43 Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Och,jak dobrze że jestescie .Gdybym nie czuła płynącej od was pozytywnej energii stres by mnie zjadł Quote
ewu Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 cancer43 napisał(a):Och,jak dobrze że jestescie .Gdybym nie czuła płynącej od was pozytywnej energii stres by mnie zjadł Wspieramy Cię:) Quote
ewu Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Ja zawsze informuję,że wizyta jest potrzebna ponieważ często ludzie nie zdają sobie sprawy z realiów posiadania pieska a to jest decyzja na kilkanaście lat, na dobre i na złe- dlatego musi być świadoma. Nie ma na celu kontroli, ma na celu wzajemne poznanie, uświadomienie możliwych sytuacji jak również udzielenie wielu cennych porad dotyczących opieki nad pieskiem. Miłośnicy czworonogów nigdy nie mają problemu z akceptacją takiej wizyty. Quote
ewu Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Często ktoś chce psa a nie bierze pod uwagę szkód , jakie piesio może wyrządzić, sierści w domu, konieczności spaceru - bez względu na aurę, kosztów utrzymania, chorób, konieczności szczepień, szczekania...i wielu innych atrakcji.....Zderzenie z rzeczywistością bywa często bolesne i niestety najczęściej konsekwencje nieprzemyślanej decyzji ponosi pies. Tak ludziom mówię i tylko raz Pani policjantka(!!!!), zadzwoniła i powiedziała ,że wzięła już psa "bez łaski- ze schroniska"..... Quote
cancer43 Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Co wy na to ? - przeklejam maila mię Asper jest moim zdaniem niesamowicie trafnym wyborem i bardzo mi odpowiada, jestem pewna, że tak zostanie. Mam wrażenie, że bardzo Pani zależy na tym piesku, wiec wierze, że powinna Pani poznać powód dla którego ogólnie zainteresowałam się adopcją psa. Zaczynając od początku, powinnam wspomnieć, że odkąd się urodziłam w mojej rodzinie zawsze obecny był pies. Wabił się Boni i cała moja rodzina była do niego przywiązana. Niestety na starość zapadł w śpiączkę i trzeba go było uśpić, wszyscy bardzo to przeżyliśmy. Było to 4 lata temu i od tego czasu nie było w moim życiu miejsca dla psa. Lecz parę miesięcy temu, moi rodzice zaczęli wspominać raz po raz jak to fajnie byłoby mieć znowu psa. Uwagi na temat piesków pojawiają się coraz czyściej, lecz nikt nie ma odwagi wejść do schroniska. Jest tam zbyt dużo cierpiących zwierząt - nie moglibyśmy ich wszystkich przygarnąć. Kontynuując, w przyszłym tygodniu, moi rodzice obchodzą 20-lecie małżeńskie. Od wielu tygodni myślałam nad stosownym prezentem. Moja koleżanka (pracująca w wielu fundacjach na rzecz dobra zwierząt) zaproponowała prezent w postaci nowego członka rodziny - psa. Nie muszę chyba wspominać jak bardzo ten pomysł mi się spodobał. Od razu zaczęłam przeglądać ogłoszenia na różnych forach internetowych i tak trafiłam na Aspera. Pozostaje jedynie problem transportu pieska, gdyż zależy mi żeby był to prezent-niespodzianka i by moi rodzice nie dowiedzieli się (przynajmniej nie tak od razu) jak ten szczeniaczek trafi pod nasze skrzydła. Mieszkam w Poznaniu wiec jest to ponad 140 km. do przebycia. Pieska najchętniej odebrać w jak najszybszym terminie. Jestem pewna, że rodzice pokochają go od pierwszego wejrzenia (podobnie z resztą jak ja sama). Quote
Sylwiia_ Posted November 24, 2012 Author Posted November 24, 2012 No to trzeba zapytać lekarki czy podrzuciłaby psa do Poznania:lol: Quote
Martika&Aischa Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Kurcze ja się zawsze boję takich " prezentów" :( ale wierzę że Pani to przemyślała ......oby się maluszkowi poszczęściło. Quote
ewu Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Sylwiia_ napisał(a):No to trzeba zapytać lekarki czy podrzuciłaby psa do Poznania:lol: Jejku 140 km to żadna odległość, myślałam ,że gorzej będzie. Żałuję,że jestem daleko bo bym go zawiozła, nawet pociągiem:) Masę psiaków woziłam pociągami. Najdalej z Gliwic do Warszawy:) Quote
ewu Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Martika@Aischa napisał(a):Kurcze ja się zawsze boję takich " prezentów" :( ale wierzę że Pani to przemyślała ......oby się maluszkowi poszczęściło. Trzeba Panią uprzedzić,że jeśli prezent się nie spodoba, to żeby natychmiast się skontaktowała i pieska się odbierze. Zawsze należy tak mówić. Konieczna jest umowa adopcyjna, to bardzo ważne. Mam taką umowę, mogę wysłać na maila. Martiko tak naprawdę, to żadna pa nie przewidzi tego, co siedzi ludziom w głowie... Zawsze jest ryzyko. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.