Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Stan Alfa był fatalny, maleńki płakał z bólu, nie trzyma kału, podanie leków nie dało żadnych rezultatów w uśmierzeniu mu bólu, a on strasznie cierpiał i męczył się. Nie mogliśmy w żaden sposób mu pomóc, jedyne co mogliśmy, to dalej nie przeciągać jego cierpienia i pozwolić mu odejść… Jest nam ogromnie przykro, że odszedł. Dziękujemy Wszystkim za wsparcie i życzliwość, a szczególnie Asi, dzięki której Alf miał chociaż namiastkę prawdziwego domu.

10.12
Ostatnia diagnostyka wykazała, że Alf ma zapalenie oskrzeli. Psiak nie czuje się dobrze, jest apatyczny, ma podwyższoną temperaturę, przebywa w klinice. Mamy nadzieję, że jego zła passa niedługo się już skończy...
14.12
Alf wrócił do domu tymczasowego.
Ten około 10 letni psiak szuka kogoś, kto go pokocha całym sercem. Dzielnie znosi wszystkie zabiegi, sam nastawia się do głaskania. Kontakt 883-577-49 lub 602-228-411.


Godzina 16.42 i kolejny niepokojący telefon wczorajszego dnia. Mężczyzna informuje nas, że kilkadziesiąt kilometrów od Lublina od kilku dni na poboczu leży pies, do dziś wydawał mu się martwy...- "Jednak on żyje!". Wiemy,że o tej godzinie żaden urzędnik nie udzieli mu pomocy. Szybka decyzja i jesteśmy już w drodze. Mimo ciemności udaje nam się odnaleźć psa, jeszcze w aucie słyszymy jego przeraźliwe wołanie o pomoc. Naszym oczom ukazuje się jasny, niesamowicie zaniedbany sparaliżowany pies do którego natychmiast podbiegamy, a on natychmiast milknie, jakby ta cisza miała oznaczać podziękowanie za to, że po prostu z nim jesteśmy... Próbuje podnieść głowę, jednak reszta ciała odmawia posłuszeństwa. Delikatnie przenosimy go do transportera. Przez całą drogę do kliniki milczy. Na miejscu w pełnym oświetleniu z przerażeniem obserwujemy zaniedbania, które z pewnością powstawały latami. Jego ciało jest otoczone kokonem z dredów. Nie broni się, pozwala na delikatne oględziny i dzielnie znosi badania. Z pewnością podane leki przyniosły mu ulgę. Ze względu na sfilcowaną sierść wykonanie zdjęć staje się niemożliwe więc zapada szybka decyzja o jego ostrzyżeniu. Odrzucane na bok brudne dredy odsłaniają bardzo wychudzone i zaniedbane ciało. Psiak wciąż się nie podnosi. Alf trafia na prześwietlenie, które ma ukazać skalę problemu. Niestety, wyniki krwi, jak i prześwietlenia nie są optymistyczne. To starszy psiak, który zaznał wiele zła ze strony człowieka. Najpierw zaniedbanie, a na starość jeszcze znieczulica, która pozwalała ludziom spokojnie mijać cierpiącego stworzenie. Alf jest białym psem, który leżał na zaoranym polu i nie było możliwości, aby go nie dostrzec. Ta świadomość o ludzkiej bezduszności jest strasznie przygnębiająca. Obecnie Alf znajduje się w klinice gdzie walczy o życie. Jego diagnostyka jak i leczenie pochłonie olbrzymie koszty dlatego prosimy Państwa o pomoc. Koszt doby w klinice to 100zł plus wszelkie badania. Za wykonane zdjęcia zapłaciliśmy 120zł, na szczęście resztę opłat możemy uiścić za kilka dni. Wydarzenie: [URL]http://www.facebook.com/events/101931843305274/[/URL]
FUNDACJA Lubelska Straż Ochrony Zwierząt
24-204 Wojciechów, Romanówka 22
BANK PEKAO SA: 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419 Z dopiskiem "działania statutowe Alf"
PRZELEWY ZAGRANICZNE: SWIFT PKOPPLPW PL 81 1240 2382 1111 0010 3683 3419 Pay Pal [EMAIL="lipianinola@gmail.com"]lipianinola@gmail.com[/EMAIL]
Z całego serca dziękujemy za okazaną pomoc.

[IMG]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/545522_428446090541970_791482749_n.jpg[/IMG]
[IMG]http://sphotos-c.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash3/644080_428446430541936_822995352_n.jpg[/IMG]
[IMG]http://sphotos-a.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/602519_421206324611565_1534755654_n.jpg[/IMG]

Edited by Merys
  • Replies 238
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

[IMG]http://img189.imageshack.us/img189/8205/znieczulica.jpg[/IMG]

[HTML][URL=http://www.dogomania.pl/forum/threads/235349-Skazany-na-powoln%C4%85-%C5%9Bmier%C4%87][IMG]http://img189.imageshack.us/img189/8205/znieczulica.jpg[/IMG][/URL][/HTML]

Edited by Merys
Posted

[quote name='Delph']Niewyobrażalne... Przecież musiała widzieć go masa ludzi.... :-(
Co wykazały badania? Uraz, wycieńczenie?[/QUOTE]
W zasadzie wszystko, Alf jest mega wyniszczony i zaniedbany, rozległe zwyrodnienia, kilka ran do szycia i stłuczenie.

Posted

[quote name='Delph']Niewyobrażalne... Przecież musiała widzieć go masa ludzi.... :-(
Co wykazały badania? Uraz, wycieńczenie?[/QUOTE]

Dam sobie rękę uciąć że tak, w głowie się to po prostu nie mieści, ja już tracę w wiarę w ludzi...

Posted

[quote name='malagos']A jak kręgosłup? Cały?[/QUOTE]
Na zdjęciu wyglada na cały.. Alf ma się nieco lepiej prubuje się podnosić. Dzisiaj wolontariuszka ma go odwiedzić więc czekam na relację.

Posted (edited)

[quote name='Merys']Dam sobie rękę uciąć że tak, w głowie się to po prostu nie mieści, ja już tracę w wiarę w ludzi...[/QUOTE]

Ja juz dawno stracilam, wiekszosc z nas ludzi jest dla zwierzat bezdusznymi potworami:( piesku, ma nadzieje, ze sie wykaraskasz i bedzie lepiej!

Edited by agusiazet
Posted

Alf czuje się już lepiej, o dziwo nie ma żadnych złamań! Nawet próbował zrobić wczoraj parę kroków lecz wciąż jest bardzo słaby.
To dobra wiadomość, a zła jest taka, że niestety Alf został uderzony czymś w głowę, bardzo możliwe, że ktoś w taki sposób chciał się go pozbyć..

Posted

Nie bierzecie pod uwagę, że może Alfik został potrącony przez samochód ? Tak sobie odrazu pomyślałam , że jak leży przy drodze do pewnie potrącony był i pozostawiony.

Posted

Jego oczy mówią same za siebie...
[img]http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/305655_468256219891428_1544084529_n.jpg[/img]
[img]http://sphotos-h.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/178968_429209273798985_1295114280_n.jpg[/img]

Posted

na wydarzeniu fb byłam wcześniej niż tu na wątku Alfa na dogo.

żyć mi się odechciewa, gdy czytam o tym wszystkim...jednak ludzkość to już równia pochyła :(

ile on może mieć lat? jest taki wyniszczony i sponiewierany :(
ile takich psów kona w męczarniach na poboczach dróg, to nawet nie chce myśleć :(:(

Posted

mi kiedys "kolezanka" z pracy opowiadala jak jechała z mężem i potracili psa. Na pytanie co z psem powiedziała ze nie wie, bo nawet się nie zatrzymywali, bo przecież na kursie ich uczyli ze jak si psa potraci to trzeba jechać dalej, żeby nie blokować ruchu...
brak slow.dla niektrych ludzi pies to rzecz.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...