la_pegaza Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Wieczorem zadzwonię, nie chcę wyjść na natręta :lol: ;) Kto mógłby kiedyś z Częstochowy podjechać i mu zrobić sesję foto? :modla: Quote
michelle04 Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 ...ja też juz nie mogę sie doczekać na wieści.....:cool3: Quote
Hippies Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 michelle04 napisał(a):...ja też juz nie mogę sie doczekać na wieści.....:cool3: ja też :razz: Quote
michelle04 Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 La_pegaza czekamy i czekamy...bądź natrętna DZWOŃ!!!!!:mad: Quote
la_pegaza Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Możemy się "cieszyć w 50%" :multi: żeby nie zapeszać. Cezar nie okazuje żadnych oznak agresji - zwiał z boksu ojcu p.Kamili po czym dał się spokojnie złapać i zaprowadzić do boksu (pan ma koło 70ki :cool1:). Do ludzi ok, cieszy się, do psów nie bardzo, ale to dojrzewający samiec, więc to normalne. Za kiełbaski chętnie ćwiczy. Jest dzikusem i tu mogą być problemy - ciągnie, nie wraca zawsze na zawołanie - nowy właściciel będzie musiał z nim pracować pod tym względem. Jest trochę mało kontaktowy, ale to kwestia czasu - po tylu adopcjach nic dziwnego, że jest mało ufny. Pani Kamila zakłada, że po 2 tygodniach obserwacji można będzie mu spokojnie szukać domku :p Quote
michelle04 Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 ...super wieści!!!!!:multi: ...on już będzie grzeczny, bo jak jechalismy to zawarliśmy bilateralną umowę: "jak on być grzeczny to miec nowy domek"...zrozumiał chłopak....:lol: Quote
la_pegaza Posted July 9, 2007 Posted July 9, 2007 Teraz tylko kwesta czy nie ma jakichś urazów , do jakichś konkretnych sytuacji, i czy pokaże "różki" jak już się poczuję jak u siebie :lol: Quote
Hippies Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Słuchajcie ja się nie znam, ale wydaje mi się, że to jest normalne, że ciągnie na smyczy i nie wraca do kogoś kto go woła, przecież nie wiemy jak był wychowany. Może on poprostu nigdy nie chodził na smyczy i dlatego jest taki efekt. Mój Maks chyba był przyzwyczajony do smyczy a i tak ciągnie, a do tego jak go puszczam luzem to jest różnie raz przyjdzie raz nie to zależy od jego humoru, ale jakby zobaczył gdzieś psa to ... :diabloti: olałby mnie napewno :-( . Najważniejsze jest żeby nie był agresywny, bo tamto to mi wygląda na normalność u bokserów, tzn humory. I z upływem czasu i kochanym właścicielem nauczy się jak powinno być. Quote
la_pegaza Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Dokładnie - pani Kamila mówiła, że jemu potrzebne jest szkolenie - i tego musi być świadomy nowy dom :) Quote
BosiaB_86 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Powodzenia Cezarku!! Quote
la_pegaza Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 A ja przypominam, że jego pobyt kosztuje :oops: Proszę o wpłaty na Cezarka :modla: Katrinko, co z tym zaświadczeniem? Quote
la_pegaza Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 szukamy kogoś kto mógłby mu zrobić ładne nowe zdjęcia :cool3: Quote
michelle04 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 ...a Cezar pewnie znowu tylko za kiełbaski ćwiczy... ;) Quote
michelle04 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 ...La_pegaza wiem , że jestem upierdliwa, ale powiedz proszę kiedy zadzwonisz po jakieś nowe info w sprawie Sizara ;) ????? Quote
la_pegaza Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 w piątek ... ech ... oby nie był pechowy ;) do mnie nie dzwonią, więc jest chyba ok :lol: Quote
Hippies Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Jakaś jestem niecierpliwa :oops: chciałabym już wiedzieć co tam się dzieje :oops: . Najważniejsze jest że szukamy domku dla szanownego Cezara :diabloti: - my słudzy uniżeni :cool3: Quote
AgaiTheta Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 I jeszcze zapomniałam o kosztach Cezara :placz: Już jest po nas... Mamy 12 091,07 zł na AFN A teraz smutne fakty, kolejne faktury czekają na opłacenie: Sggw - ok 5000 zł śląskie kliniki - ok 3000 zł wrocław - hotel - ok 1500 zł To takie grubsze sprawy, nie wymieniam tu faktur ponizej 300 zł a takich mam w tej chwili na kwotę ok 1200 zł Zostaje nam ok 1500 zł Wszystkie kolejne akcje wstrzymujemy do odwołania! Kolejne boksie muszą czekać w schroniskach, klatkach, mordowniach! Nie możemy pomóc w tej chwili następnym, póki te co są nie znajdą domów, nie wyzdrowieją... Czeka mała Mi na operacje, to bedzie spory koszt. Szukamy pomocy!!! Ogłaszajcie stronę gdzie sie da, mówcie o pomaganiu wszystkim w koło. Wiem, że wołam: dajcie kase, ale bez kasy nie pomożemy - tragiczna rzeczywistość.... W tej chwili mamy burze mózgów jak zdobyć kaskę na zabiegi i operacje tych boksi, które są w klinikach. Wklejam z prośbą o pomoc! Quote
la_pegaza Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Katrinko, czy zaświadczenie wysłane? Nie chciałabym jutro na dzień dobry dostać zjebki :oops: Quote
katrinko Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Odebrałam zaświadczenie, gdzie mam je wysłac? Quote
la_pegaza Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 wielkie dzięki!!! już Ci piszę adres na pw :) Quote
michelle04 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 ...La_pegaza a o której jutro będziesz dzwonić? :razz: Bo ja juz nie mogę sie doczekac ...... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.