irenas Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Co do uszu, to pewno mu nie staną, jakoś nie chcą. Ale są ludzie, którzy twierdzą, że z takimi jest ładniejszy. W każdym razie wygląda bardziej "przytulnie". Może powinnam mu je stawiać na druciki, skoro chciałam mieć groźnie wyglądającego psa, ale chyba się na to nie zdecyduję. Co zrobić - kocham pierdoły! Quote
Nutusia Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Ze stojącymi uszkami byłby z niego taki sobie misio ;) A z klapniętymi jest Misio całą paszczęką :) Biedne to małe naręczne... A Twoje się dziwią i pewnikiem żałują pieska, że... chodzić nie umie :) Quote
savahna Posted March 22, 2013 Posted March 22, 2013 Misio klapouszek pewnie dlatego ma tylu fanów,że jest dużym pierdołowatym stworzonkiem. Fajna psiunia, fajna....w ogóle cała ekipa irenasowa interesująco różniąca i sympatyczna. A za zdjątka dziękujemy, nawet za te niewyraźne, miło zobaczyć Misiolca w różnycvh sytuacjach. Quote
wegielkowa Posted March 22, 2013 Author Posted March 22, 2013 Irenas, proszę o zdjęcie,bo doła mam i muszę się podnieść:) Quote
irenas Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Dzisiejsze zdjęcie na podniesienie nastroju pani węgielkowej. Relaksujemy się po ciężkiej nocy. Bardzo mocno spaliśmy i to nas trochę zmęczyło. Quote
wegielkowa Posted March 23, 2013 Author Posted March 23, 2013 Misiolku, bidolku, a 26.03.2013, pani irenasowa katem zostanie:roll:. I nie będzie malutkich Misiolków już nigdy:placz: Quote
savahna Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Matkooo, jakie ciężkie życie ma ten Misio,Straszne to musi być.:evil_lol::evil_lol: WQięcej fot, więcej fot, więcej fot....:multi::multi: Quote
jaanka Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Pytacie czy Misiowi staną uszy . No teraz wiem dlaczego tak się nie dzieje . On je obłamuje o łóżko Irenasowej :angryy:. No a po 26 to tym bardziej bym nie liczyła na to stawanie . :oops: Quote
Nutusia Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Tak jest! Trzeba irenas sypialnię przemeblować, żeby się Misio mieścił w poprzek pomiędzy ścianą a łóżkiem uszek nie załamując :) Quote
malagos Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 Nutusia napisał(a):Tak jest! Trzeba irenas sypialnię przemeblować, żeby się Misio mieścił w poprzek pomiędzy ścianą a łóżkiem uszek nie załamując :) o załamywaniu rąk słyszałam, ale uszu?? Quote
jaanka Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 malagos napisał(a):o załamywaniu rąk słyszałam, ale uszu?? Każdy załamuje to co umie . :eviltong: Quote
savahna Posted March 23, 2013 Posted March 23, 2013 No proszę jak nam się jaanka rozbrykała, zapraszamy częściej na twórcze dyskusje na bazarku:evil_lol::evil_lol: Quote
jaanka Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 savahna napisał(a):No proszę jak nam się jaanka rozbrykała, zapraszamy częściej na twórcze dyskusje na bazarku:evil_lol::evil_lol: Tak jest Wielka Siostro ;) Przed Twoim łokiem nic się nie ukryje :eek2: Quote
savahna Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 To chyba dziś??...........Misio bądź dzielnym pieskiem. Quote
Nutusia Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 I na sobotę będą wydmuszki jak znalazł - wystarczy pomalować ;) :) Quote
irenas Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Jeśli się komuś coś w tym domu załamuje to mój kręgosłup, kiedy Misio rozwala się w nocy w poprzek łóżka, spychając biedną pańcię pod ścianę w nieprawdopodobnych pozycjach. Więcej fot nie będzie dopóki pogoda się nie poprawi. Na białym tle już Misia widziałyście pod każdym możliwym kątem. Chciałam Wam zameldować, że malutkich dziczków jest już 20. Jeden podobno w biało czarne łaty. W zeszłym roku urodził się jeden jak świnka morska - trikolor - potem nieco przerośnięta. Już go nie ma. Pewno jakiś łowczy biedaka ustrzelił, bo zupełnie nie wtapiał się w otoczenie ze swoim umaszczeniem. Skąd takie mutacje? Przecież to nie krzyżówka ze zwykłym prosiakiem, bo one są różowe! Sąsiadka wyznała, że jak zobaczyła te małe (są rozmiarów niedużego kota), to nie miała sumienia nie dać im coś zjeść. I nie dziwota, że jest ich już znowu o 20 więcej! Quote
savahna Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 ŚLicznie to wszystko brzmi(słodziutkie maluszki:diabloti:)...ale ...przerąbane niestety....:roll: O takich kolorowych świnkach dzikich pierwsze słyszę, ale możliwe,że wegielkowa będzie wiedziała skąd się biorą,bo dużo po świecie jeżdzi i niejedno widziała.;) Quote
jaanka Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 irenas napisał(a): Sąsiadka wyznała, że jak zobaczyła te małe (są rozmiarów niedużego kota), to nie miała sumienia nie dać im coś zjeść. I nie dziwota, że jest ich już znowu o 20 więcej! Irenas myślisz że mnożą się od karmienia ? :diabloti: Nie wierz także ani w bociany ani w kapustę . ;) Quote
wegielkowa Posted March 26, 2013 Author Posted March 26, 2013 savahna napisał(a):ŚLicznie to wszystko brzmi(słodziutkie maluszki:diabloti:)...ale ...przerąbane niestety....:roll: O takich kolorowych świnkach dzikich pierwsze słyszę, ale możliwe,że wegielkowa będzie wiedziała skąd się biorą,bo dużo po świecie jeżdzi i niejedno widziała.;) Jak to skąd? Bociany przynoszą, albo w kapuście się lęgną. Dziś widziałam bociana, który stał w śniegu w rowie,obok szosy , zmarznięty. Nie bał się. Nie miałam nic do jedzenia. Powinnam zbierać chomiki europejskie i wozić w samochodzie, aż się przydadzą. Quote
savahna Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 wegielkowa napisał(a): Nie miałam nic do jedzenia. :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Złóż podanie o ciężarówkę(sianko się zmiesci i coś dla bocianków o workach psiej karmy nie wspomnę...) :lol: W końcu pracujesz w szczególnym rejonie.:cool1: Quote
malagos Posted March 27, 2013 Posted March 27, 2013 Wczoraj w TV usłyszałam wiadomosć, ze bociany wracające z Afryki zawróciły nad Białorusią i wracają do ciepłych krajów. Ile ich nie przezyje tej drogi, są bardzo zmęczone. Quote
irenas Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Anglicy twierdzą, że wiosna przyjdzie za miesiąc. Niech to szlag! A Misio jutro idzie pod nóż. Dziś dostał pierwszy osłonowy antybiotyk, bo strasznie się liże i wygryza do krwi na pupsku i na bokach. Robi to od kilku dni szczególnie intensywnie, zwłaszcza, kiedy mnie nie ma. Dlatego podejrzewam, że podłoże jest po trosze psychogenne (a co, zna się te obce wyrazy!), po trosze są to ciągle jeszcze pozostałości po pchłach (strupki złażą, a to swędzi), a po trosze może uczuleniowe. O teraz też się liże! Do rozpaczy mnie tym doprowadza. Ale tak poza tym kocham go pierwszą dziewiczą miłością. On już też chyba trochę mnie lubi i powoli do niego dociera, że przynależy tu już na dobre, a nie na chwilę. W każdym razie nie pochłania już wszystkiego, co mu pod nos postawię. Teraz jest to lubię, a tego nie. No i już nie chce jeść dwa razy dziennie, a tylko raz. To dobrze, bo ja bym go zatuczyła, jak siebie znam. Trzymajcie za Misiola kciuki, żeby jutro wszystko się dobrze udało i przede wszystkim, żeby go za bardzo nie bolało. A najlepiej wcale. Quote
savahna Posted March 28, 2013 Posted March 28, 2013 Będzie dobrze. Misio to twardziel.:loveu: Tylko z tym wygryzaniem masakra.:roll:Miałam tak z owczarkiem teściów, tylko,że tam było podłoże alergiczne....I jak widziałam miejsca mokre od śliny to już mi ciareczki po plecach przechodziły,że znowu się zaczyna... A co wet na to?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.