Nutusia Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Oj, Misiaku, Misiaku... takie z Ciebie wrażliwiec, jak z naszej Gapci. Też mi się zdarzy na nią zirytować, a potem mam wyrzuty sumienia :( A w lesie się pilnuj, bo jak zgubisz Irenas, to sam sobie będziesz winien!!!! Quote
Agata P Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Zaglądam do Misiolka :lol: Wygląda już pięknie :loveu: Quote
irenas Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 (edited) Pani się temu Misiu dziś rano gdzieś zapodziała na spacerze, zwierzątko szukało, szukało i troszkę się przestraszyło. Edited February 8, 2013 by irenas Quote
savahna Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 Nie straszyć zwierzątek, w lesie szczególnie....:evil_lol: Ale śniegu...jak w świętokrzyskim.:diabloti: I jak się bać temu Misiu, jak on tak ciapulkowato wygląda....:loveu::loveu: Quote
wegielkowa Posted February 8, 2013 Author Posted February 8, 2013 Temu Misiu nos czemś białem uflagany:) Quote
savahna Posted February 9, 2013 Posted February 9, 2013 wegielkowa napisał(a):Temu Misiu nos czemś białem uflagany:) Monitor sobie wytrzyj.:diabloti: Quote
irenas Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 Ale się zdenerwowałam! Jeszcze mi się ręce trzęsą. Otóż dzisiaj na porannym spacerze dzik zaatakował Misia! Na szczęście wykorzystał tylko swoją masę i nie użył szabli, tak więc zwierzak tylko się trochę podrapał i przestraszył, chociaż na pewno nie tak jak ja. Śniadanko Misio wsunął bez problemu, czyli psychika za bardzo nie ucierpiała. Ja się martwię, bo to oznacza koniec sielanki z dzikami. Dowiedziałam się też, że praktycznie wszystkie psy w okolicy miały już bezpośrednią styczność z tymi na pozór niezgrabnymi stworami, a co gorsza napadły też na jakąś panią. Taki dzik waży co najmniej 100 kg, czyli, że nawet duży pies sobie z nim nie poradzi. A może zwłaszcza duży, mniejsze potrafią się pod niego wślizgnąć i dziabnąć, gdzie nie trzeba. A jakie to niezgrabne cielsko jest szybkie! Misio chyba nawet nie zdążył się zorientować, co się dzieje, a już leżał na ziemi. Taka jest cena nieposłuszeństwa. Ponieważ cała moja psia trójka wąchała z podejrzanym entuzjazmem wokół pustej działki, wiedziałam, że coś jest nie tak. Wrzasnęłam na Misia, że nie wolno, ale widać za mało histerycznie, bo tym razem nie posłuchał. I skończyło się tak jak się skończyło. Nie bardzo wiem, co robić - one są wszędzie, w nocy bywają tuż pod moim płotem. Podobno faceci chodzą na spacery z psami z lagami. No ale co taka starsza pani, jak ja, 150 cm w kapeluszu, może zrobić dzikowi, nawet mając lagę??? Quote
Nutusia Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 O rany... Dziki naprawdę są niebezpieczne, nie ma z nimi żartów!!! Miejmy nadzieję, że gdy zima się skończy, pójdą bardziej w głąb lasów - teraz podchodzą blisko, bo szukają jedzenia. Quote
savahna Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 O rany!!!:shake: To na prawdę już nie jest zabawne.A władze nic nie próbują z tm fantem zrobić?? Hmmm, tylko co właściwie można zrobić....:roll: Dobrze,że się tak skończyło.Jaka przyjemność ze spaceru po lesie, skoro cały czas trzeba się mieć na baczności.Z tego co słyszałam to jakaś Pani tam ponoć dokarmia dziki...:razz: Zdecydowanie powinno być zabronione.Jak chce dokarmiac to niech gdzieś w głębi lasu to robi.:cool3: Wydaje mi się,że mieszkańcy powinny się spotkać w obecności jakiegoś ważniaka i coś próbować zaradzić:razz: Quote
malagos Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 koniecznie to trzeba zgłaszać do gminy! I do koła łowieckiego, które tam działa, muszą trochę te dzikuny postraszyć! Quote
Nutusia Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 U Was Irenas jest park krajobrazowy?... U nas jeszcze gorzej - park narodowy. To my jesteśmy tam intruzami, nie zwierzęta leśne ;) Quote
irenas Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 Rozmawiałam z wieloma osobami (wieść szybko się rozchodzi). Praktycznie nie ma nikogo, kto nie miałby podobnych przygód. Z różnym skutkiem (do śmierci psa włącznie). Podobno wszyscy zgłaszali do głównego łowczego (czy jak się tam on nazywa), ale jedyną jakoby reakcją tego pana było stwierdzenie, że pani wójt jest niedobra (???). Aha, i jeszcze popryskali krzaki odstraszaczem. Chotomów nie leży w parku krajobrazowym, w lesie jest tylko rezerwat konwaliowy (łany konwalii w maju!!!), ale to, o czym Wam opowiadam nie stało się w lesie, tylko we wsi, 2 km od lasu. Co prawda nie mieszkam w samym centrum, ale one i tam docierają. Z tym władowaniem się dzikom na ich teren to nie do końca prawda. Kiedy się tu sprowadziłam 15 lat temu widziałam jednego (słownie JEDNEGO) dzika w lesie. Po polach i nieużytkach się nie szwendały, zresztą nie było ich tak dużo. Ale tam gdzie ludzie, tam łatwe jedzenie, no i masz babo placek - w ciągu jednego roku przybywa ich 17. A co to będzie jak te zeszłoroczne dojrzeją płciowo? Strach się bać. Misoi wydaje się niewstrząśnięty i niezmieszany, co mnie trochę martwi: boję się, że będzie chciał nadal bliżej się zapoznawać z tymi niemiłymi stworzeniami. Bo jednak szabla poszła w ruch i zostawiła na pośladku ślad w postaci rozciętej skóry. Zobaczyłam to dopiero później. Ale mój twardziel nie daje po sobie znać, że go coś boli. Byłabym naprawdę niepocieszona, gdyby mu się coś stało. Całkiem wsiąkłam w Misia! Quote
erka Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 Ojej, to straszna przygoda. Najgorsze,że nie ma dobrych sposobów na dziki. Tu jest podobno jakis preparat skuteczny. http://wyborcza.biz/Firma/1,101966,3887871.html Może powinnas nosić gaz pieprzowy, ale jak go zastosowac,żeby psiakowi nie zaszkodzić:roll:. Quote
savahna Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 irenas napisał(a):Całkiem wsiąkłam w Misia! :lol::lol::lol: Chyba faktycznie nie powinniście popuścić,bo coraz gorzej będzie.:cool1: Quote
Nutusia Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 No tak... łowczy pewnie chętniejszy do odstrzału wałęsających się psów! :( Quote
jaanka Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 Strzelanie do kogokolwiek jakoś mało mi się podoba . Niestety chyba pozostała długa smycz dla bezpieczeństwa Misia . Jest to niedogodność ale nie takie znosił jeszcze niedawno . Dziki powinny wrócić do lasu na wiosnę . Miałam kiedyś wizytę łosia ( prawdopodobnie ) . Wyłamał trzy sztachety , zostawił ślady raciczek i pęczek sierści ) . Jak sobie wyobraziłam że jestem z psami w ogródku a tu na łeb wskakuje mi łoś to...:crazyeye: Quote
irenas Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 Z dzikami jest tak jak z klimatem. Wszystko się zmieniło i świntuchy wcale do lasu nie wracają. Także wiosną. Co do smyczy, nawet najdłuższej, raczej się nie sprawdzi. Wyobrażacie sobie taką scenę: Misio na smyczy, szarżuje na niego dzik, a on biedulek nawet nie może uciec? Nie mówię już o tym, co ja w takiej sytuacji miałabym niby zrobić. Wolę już go raczej wyczulić (wrzaskiem "Nie wolno". Histeryczna nuta w głosie na ogół działa.), żeby nie właził w krzaki. Dziś dzikusy o godzinie 17.00 żywiły się na wprost mojego domu, psy mało ze skóry nie wyskoczyły. Misio, cały zjeżony, nie podchodził za blisko do płotu, może więc jednak czegoś się nauczył. Obejrzałam sobie tę firmę, ale gdzie miałabym umieszczać ten odstraszacz? Na Misiu, Dziuni i Kajtku oraz na sobie? Bo przecież my chodzimy po całym terenie. Do ogródka dziki się nie pchają, bo jest płot, więc nie muszę ich odstraszać. Quote
irenas Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Biedny, ja biedny! Ta fałszywa owca zajęła miejsce na kanapie i musiałem lec na gołej podłodze. Biednemu wiatr zawsze w oczy. Quote
wegielkowa Posted February 16, 2013 Author Posted February 16, 2013 :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
savahna Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Jeeeejj biedny,biedny Misiolek. Twardo,zimno, niewygodnie,ech życie....:evil_lol: Quote
erka Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Trzeba by się zastanowić, czy biednego Misia nie należy odebrać:evil_lol:. Quote
savahna Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 erka napisał(a):Trzeba by się zastanowić, czy biednego Misia nie należy odebrać:evil_lol:. Też mi to przeszło przez głowę, ale chyba trzeba by go łapac na sedalin, bo on jak widzi kobiety w samochodzie to zwiewa gdzie pieprz rośnie.:cool1::cool1: Quote
Agata P Posted February 21, 2013 Posted February 21, 2013 Zapraszam na Wielkanocny bazarek z decupagem :smile: KLIK Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.