savahna Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Są wieści z aklimatyzacji. Rambo vel Tango a ostatecznie Misiek, bo tak zdecydowała mama irenas twierdząc,że taka z niego poczciwina,a Tango zbyt oficjalne i chłodne...zupełnie do niego nie pasuje... Misio był już na spacerze i bardzo się pilnował, jakby się bał,żeby go Irenka nie zostawiła.Z rezydentami nie wchodzi w konflikty.Jest grzeczny i ma wilczy apetyt.Bawił się już z jakąś psia koleżanką na spacerze.... Quote
jaanka Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 To fajnie bo myślałam że pożarł pańcię albo że zabłądzili . A gdyby mu te rany smarować Balsamem Szostakowskiego ? Ma właściwości antybiotyku . Używałam do różnych ran , dziur i franc paprzących z dobrym rezultatem . I tak już mnie Wegielkowa wyzywa od doktorek judymek więc co mi tam pomądrzę się ;) Quote
wegielkowa Posted December 14, 2012 Author Posted December 14, 2012 Poprosiłam doktorkową judymkową żeby zadzwoniła do irenas. Quote
jaanka Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 judymkowa zadzwoniła i powiedziała co wiedziała pańci Misiaczka . Mam nadzieję że nie przezrażą Jej tabuny doradzających ciotek :) Quote
erka Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Myśle,że dobrych rad nigdy nie za wiele:). Misiu rzeczywiście bardziej pasuje do chłopaka, bo on właśnie taka misiowata sierota:p. Quote
savahna Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 (edited) Zapraszamy na bazarki .Jeden niebawem sie kończy a dorzucilismy tam kolczyki sutasz robione przez irenas.Link w mojej sygnaturce. I drugi,nowy z poszewkami patchworkowymi również przez irenas zrobionymi i ksiązkami przez nia tłumaczonymi. http://www.dogomania.pl/forum/threads/237421-PATCHWORKOWE-POSZEWKI-I-KSIĄŻKI-NA-PREZENT-na-ratowanie-świętokrzyskich-psów-do-5-I?p=20142366&posted=1#post20142366 Edited December 14, 2012 by savahna Quote
wegielkowa Posted December 14, 2012 Author Posted December 14, 2012 Misio je, szaleje na dworze, pakuje się na łóżko. Był dzis u znajomego weta irenasa. Wszystkim się podoba. Czekamy na wyniki rozmazu kieleckiego. Quote
erka Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Pakuje się na łóżko :):):). Bidulek, który nawet budy nie miał, bo babsko twierdziło, ze on do budy nie chce wchodzić:diabloti:. Jak ja kocham takie zakończenia:loveu:. A to dzisiejsza fotka kieleckiej Saruni, która kilka lat temu przymarzała w zimie do lodu pod przyczepą u pewnego debila, a teraz wyleguje się na łóżku u Radka, wodząc rozmarzonym wzrokiem:p. Quote
DONnka Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='wegielkowa']Misio je, szaleje na dworze, pakuje się na łóżko. Był dzis u znajomego weta irenasa. Wszystkim się podoba. Czekamy na wyniki rozmazu kieleckiego. Bo to jest to, co prawdziwe Misie lubią najbardziej :razz: Tak trzymaj chłopaku :loveu: Żeby jeszcze tylko Cię wyleczyć do końca ... :modla: Quote
andzia69 Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='erka'] A to dzisiejsza fotka kieleckiej Saruni, która kilka lat temu przymarzała w zimie do lodu pod przyczepą u pewnego debila, a teraz wyleguje się na łóżku u Radka, wodząc rozmarzonym wzrokiem:p. [/QUOTE] Sarcię pamiętam z tego miejsca...i nie tylko ją... Quote
wegielkowa Posted December 15, 2012 Author Posted December 15, 2012 irenas, czyli Irka skontaktowała się z Teresą Borcz telefonicznie, więc zaczynamy właściwe leczenie Misiolowego:)))))))). Spadam do roboty.. Quote
jaanka Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='wegielkowa']irenas, czyli Irka skontaktowała się z Teresą Borcz telefonicznie, więc zaczynamy właściwe leczenie Misiolowego:)))))))). Spadam do roboty..[/QUOTE] Bardzo sie cieszę . Mam nadzieję że Irenas opisze kurację na wątku . Chętnie poczytam i pouczę się . Quote
irenas Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Misio zdecydowanie bardziej lubi nazywać się Misio niż Rambo czy Tango, bo powolutku zaczyna reagować na swoje nowe imię. No, trzeba je poprzeć gwizdnięciem, ale samo słowo wywołuje już jakąś reakcję. Już wie, że kiedy mówię " idziemy na spacer" i pozostałe psy ruszają się z posłania, to będzie fajnie. Biega na spacerach z nosem przy ziemi - bez smyczy, pilnuje się mnie jak szalony! - i uczy się okolicy. Przez płot wita się przyjaźnie z wszystkimi okolicznymi psami, rzadko który na niego szczeka. Poznają dobrego psa. Apetyt ma ASTRONOMICZNY. Będę niedługo musiała uważać, żeby go nie zatuczyć :lol:! Dziś po południu nabyłam drogą kupna specyfiki zalecane przez panią Teresę Borcz, już popsikałam rany propolisem, wieczorem będzie kuracja olejem kokosowym z australijskim olejkiem z drzewa herbacianego. Do jedzenia (oczywiście oprócz jarzynek i mięska) dostał łyżkę oleju lnianego i soku z żurawin (na drogi moczowe, chyba raczej profilaktycznie). Jak go tak dopieszczę tymi wszystkimi olejkami i sokami to będę musiała pilnować, żeby mi nikt go nie ukradł, taki będzie piękny:loveu:. Śpimy razem w jednym łóżku - Misio, Kajtek, czasami Dziunia i gdzieś w kącie ja. Koty na razie się boczą, Szymek dał dziś Misiowi po nosie, co wywołało dość nieoczekiwaną reakcję: mmmmmmmmmmm, ale nie takie agresywne, jak wtedy, gdy ktoś łazi pod domem. Dziwne jakieś. Wolałam ugłaskać oba zwierzaki, bo nie wiedziałam, czym to się skończy. Kiedy piszę te słowa, Misio pochrapuje obok mojej nogi. Będzie nam dobrze razem! Tylko Dziunia musi go zaakceptować. Quote
savahna Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 (edited) Jejku...nie sądziłam,że się Misiowi tak szybko taki cudny domek trafi.:lol: Straaaaasznie się cieszę.Niecierpliwie będziemy czekać na relacje i zdjęcia.;);):loveu: Ale się wegielkowa ucieszy, jak Twój wpis zobaczy....ona GO kocha.;):lol: Bardzo dziękujemy Pani Teresie za cenne rady.Mamy nadzieję,że dzięki zalecanej kuracji niebawem zobaczymy jeszcze piękniejszego Misia. Edited December 15, 2012 by savahna Quote
jaanka Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Świetnie że jesteś tu z nami . A prawdę mówiąc to my wpadamy z wizytą do Ciebie i Misia :) . Teraz to Wasz wątek i będziemy czekały na relacje i zdjęcia . Jezeli chodzi o reakcję na imię to pomyślałam sobie że może on tak właśnie się kiedyś nazywał . Quote
savahna Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='jaanka'] Jezeli chodzi o reakcję na imię to pomyślałam sobie że może on tak właśnie się kiedyś nazywał .[/QUOTE] Pomyłeczka ja-dymko.:eviltong: Wiemy jak się nazywał, ale już nawet nie chcemy pamiętać.;) Quote
jaanka Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='savahna']Pomyłeczka ja-dymko.:eviltong: Wiemy jak się nazywał, ale już nawet nie chcemy pamiętać.;)[/QUOTE] Oj Ty niedobra jak Ty mnie nazywasz ? A on tam był od zawsze ? Quote
savahna Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='jaanka'] A on tam był od zawsze ?[/QUOTE] Nie od zawsze, ale przywiózł go jego właściciel,bo za granicę wyjeżdżał czy tam coś....;) Quote
jaanka Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 To może Misio miał na drugie ;) Szyjcie kubraki psiakom , w Wawie zapowiadają na 21 grudnia - 21 stopni w nocy. Zaraz zobaczę ile w Kielcach . Sprawdziłam -18 Quote
Nutusia Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Ale fajnie, ale fajnie, ale fajnie... !!!! :) Quote
wegielkowa Posted December 16, 2012 Author Posted December 16, 2012 [quote name='Nutusia']Ale fajnie, ale fajnie, ale fajnie... !!!! :)[/QUOTE] Noooooooo....:) irenas, ile za te cuda zapłaciłaś? Quote
DONnka Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Ale ma dobrze Misiowaty :loveu: Full wypas ;) Sama bym się dała takiemu domkowi zaadoptować :razz: Quote
irenas Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Kochane! Przekazuję niniejszym informacje od pani Borcz. Przepraszam, że będą chaotyczne, ale zapisywałam podczas gdy Ona podawała mi nazwy specyfików w tempie karabinu maszynowego. A więc do rzeczy: 1) sok żurawinowy naturalny 100% - 2 razy dziennie (dobry również dla ludzi na nerki). 2) miód Manuka (drogi, ale podobno doskonały praktycznie na wszystko), 3) probiotyk z prebiotykiem podawać całe życie. 4) sufrin - 2 razy dziennie. 5) mydełko syryjskie z Aleppo (koniecznie z tego miasta, mogą być problemy, bo tam teraz jest wojna) - namydlić skórę, spienić, zostawić na 15 - 2- min, a potem zetrzeć resztę szmatką zwilżoną w płynnym rivanolu. 6) ekstrakt z propolisu (7 - 10%)w aerozolu - psikać zmienione chorobowo obszary. 7) olej kokosowy + olejek z drzewa herbacianego z Australii (łyżkę oleju kokosowego utrzeć w miseczce z 5 - 6 kroplami olejku herbacianego, wcierać w chorobowo zmienione miejsca (ja ręce wytarłam w futro Misia, wygląda na to, że to też dobry pomysł). 8) maść propolisowa - wcierać. 8) maść nagietkowa - także wcierać. Jeśli pies nie chce wskoczyć do wanny, robić przymoczki: szmatkę namoczoną w odcedzonym naparze z kwiatów nagietka przykładać do chorej skóry. Inna przymoczka: herbata Lapacho (lub maść z tą herbatą). 10) Podawać wyciąg ze skrzypu i bratka polnego. Jedzenie: ziemniaki, buraki, marchew itd., soczewicę, siemię lniane odtłuszczone (nie jełczeje) może być też por ugotować na parze, zmiksować, dodać mięsko (np. szyjki kurczaka) i podawać hrabiostwu do zjedzenia (No, ja nie wiem. Misio jest 200% mięsożercą, nie bardzo go widzę w roli prawie wegetarianina!). Do żarcia (również swojego) dodawać olej lniany budwigowy - 2 łyżki dziennie, albo 5 - 6 jeśli stan zdrowia bardzo kiepski). Wszystkie te specjały można dostać w zielarskich aptekach, no może oprócz rivanolu i sufrinu (tego jeszcze mi się nie udało kupić). Uwaga - nie jest to tanie, ww. zestaw (minus sufrin, herbata Lapacho i miód Manuka, któych nie było) kosztował mnie ok 120 zł. No ale starczy chyba na dość długo. Misio do jedzenia z olejem lnianym i sokiem z żurawiny podszedł z pewną nieśmiałością, ale w końcu zjadł. A teraz zmiany w podejściu do życia: dziś rano na dźwięk słowa spacer, Misiaczek zaczął skakać jak szalony, tak się cieszył. A wczoraj zaczął szczekać - znaczy się czuje się już u siebie. SUPER! Quote
Rudzia-Bianca Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 Jak ja uwielbiam takie wątki :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.