Nutusia Posted December 12, 2012 Posted December 12, 2012 (edited) Irenas - jesteśmy sąsiadkami przez Wisłę ;) Niestety, marny czas na przeprawę kajakiem albo wpław :( Tak więc... byle do wiosny! I ja miałam u siebie taką bidusię ONkę ze skórą jak u słonia - nasz Doktor prawie się na niej habilitował :) Podam na PW telefon do siebie - może uda nam się choćby usłyszeć :) Tak wyglądała nasza Tosinka... Edited December 12, 2012 by Nutusia Quote
savahna Posted December 12, 2012 Posted December 12, 2012 Rany...:shake: Chyba gdzieś ją widziałam. Przy niej Rambol to okaz zdrowia.Nutusia a jak z nią teraz?:roll: Quote
Nutusia Posted December 12, 2012 Posted December 12, 2012 Nie żyje od 2 lat. Była z nami 2 lata, miesiąc i 9 dni... Chora była dosłownie na wszystko. Przez te 2 lata byłam z nią w lecznicy grubo ponad 100 razy. Ale trzymała się życia pazurami i wychodziła z najcięższych opresji - nawet gdy nasi cudowni Doktorzy przestawali wierzyć, że się uda... Niestety - wielka warszawska sława z zakresu dermatologii widziała tylko czubek własnego nosa. Przystąpił do leczenia "głupiej" nużycy takim sposobem, że wysiadły obie funkcje nerek i nie było ratunku. Do końca życia sobie nie daruję, że dałam się namówić na tę wizytę i nigdy więcej się do żadnej "sławy" nie wybieram. Nasz Doktor młody człowiek - ja umrę, a on dalej będzie pracował, więc w zupełności mi wystarczy ;) Quote
jaanka Posted December 12, 2012 Posted December 12, 2012 Brak holistycznego podejścia do ludzi i zwierząt powoduje to że jest masa specjalistów chcących wyleczyć dolegliwość tylko ze swojej dziedziny . Nie jest ważne że lecząc jedno szkodzą na drugie . Jak czytam opisy leków i ich skutki uboczne to włosy stają na głowie . Quote
erka Posted December 12, 2012 Posted December 12, 2012 Na szczęście Rambo ma tylko zapalenie mieszków włosowych, to nie ma porównania z nużycą i jej uciążliwowścią. Pod dobrą opieką Pani Ireny z pewnością szybko odzyska w pełni zdrowie. Irenas witamy na dogo:). Quote
wegielkowa Posted December 13, 2012 Author Posted December 13, 2012 Savahna przekazała Rambolca irenasowi. Czekamy na wieści z od irenasa:). Mam nadzieję, że Rambo będzie grzeczny w podróży. Quote
Handzia55 Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Trzymam kciuki za Rambusia:thumbs: żeby Węgiełkowej wstydu nie przyniósł:lol: Quote
wegielkowa Posted December 13, 2012 Author Posted December 13, 2012 [quote name='Handzia55']Trzymam kciuki za Rambusia:thumbs: żeby Węgiełkowej wstydu nie przyniósł:lol:[/QUOTE] Nie mnie, tylko całemu świetokrzyskiemu! Świętokrzyskie pozdrawia mazowieckie:) Quote
Ziutka Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 [quote name='wegielkowa'] Świętokrzyskie pozdrawia mazowieckie:)[/QUOTE] Pozdrawiamy :):):) Quote
jaanka Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 mazowieckie pozdrawia świętokrzyskie . Czekamy na relacje . I żeby te mieszki już się nie zapalały . Quote
wegielkowa Posted December 13, 2012 Author Posted December 13, 2012 [quote name='jaanka']mazowieckie pozdrawia świętokrzyskie . Czekamy na relacje . I żeby te mieszki już się nie zapalały .[/QUOTE] mam nadzieję, że doktor jaanka judymka będzie służyć radom (nie chodzi o miasto na trasie Kce-Wwa) :) Quote
Nutusia Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Mazowieckie też ma nadzieję, że nie zawiedzie i nie przyniesie wstydu Świętokrzyskiemu ;) Quote
savahna Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Rambol pojechał.Mam nadzieję,że nie sprawiał po drodze kłopotów.Nowa Pani Rambolka przeeeeesympatyczna.Więcej napiszę jak wrócę, bo musze do Kielców jechać. Irenas przekazała super fanty, kolczyki sutasz i poszewki patchworkowe a także 3 przetłumaczone przez siebię książki.:multi::loveu: Poszewki dwie mam juz upatrzone, bazarke chyba ang zrobi,znaczy do istniejącego dołączy. A to Rambol Quote
jaanka Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Witam nową fajną mazowiecką ciotkę Irenas :) I do tego bardzo zdolną . Quote
malagos Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Żeby tylko tej "specyficznej świętokrzyskiej pogody" na Mazowsze nie przywiało :) Quote
Nutusia Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Właśnie dostałam na maila szczegółową relację! Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Nie obyło się bez przygód po drodze, ale szczęśliwie dotarli do domu Irenka i... TANGO! ;) Quote
savahna Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 (edited) Odebrałam swojego tymczasika i wrócilismy do domu,Zaraz zacznę robić fotki poszeweczek psieeepiekych od irenas i książeczk przez Nią tłumaczonych.:lol: Na prawdę mamy szczęście do ludzi nie tylko dobrych, ale też bardzo interesujących i na dodatek skromnych.:loveu: Mam nadzieję,że uda się szybciutko jutro z bazarkiem ruszyć Z Irenką łapalismy się ,że tak powiem w locie, udało nam się na szczęście skontaktować telefonicznie zanim się minęliśmy na trasie. Nam Rambol troszke umilił droge, chyba brak mu było wegielkowej.:diabloti::diabloti:Tak gdzieś w połowie drogi się uspokoił, ale martwiłam się czy zmiana samochodu i kolejny człowiek nie wpłynie na niego niekorzystnie, a irenas jechała sama...,więc mógłbyć problem.:roll: Na szczęście z tego co wiem, emocje go tak zmęczyły ,że był juz grzeczny , no chyba,że nie znam całej prawdy:razz:..Siedział przypiety na tylnym siedzeniu.:cool1: Spotkanie z irenas, choć bardzo krótkie i na podkręconych emocjach, to jednak niezwykle sympatyczne.Mam nadzieję ,że aklimatyzacja psiny przebiegnie w tempie błyskawicznym i będziemy słyszeć coraz lepsze wieści o Ram...oj ... o Tango.:p:loveu: Najważniejsze jest teraz to,że psiak będzie miał kochającego człowieka cały czas i będzie też medycznie zaopiekowany jak należy. Irenko Twoja pomoc jest nieoceniona.:loveu::loveu::loveu: Chciałam też bardzo podziękować Inciuuuu, która mojego potwora szczeniakowatego na te kilka godzin przejęła,zarywając cenne godziny snu, bo psiaczek się rozkręcił i trochę się obawiałam czy zastane dom na swoim miejscu jak wrócę. Szacunek też dla naszej Centrali(czyt.erki), która zdobyła się na heroiczny czyn i w środku nocy czyli o 7 wstała i zrzuciła mi przez okno szelki dla Tango(niestety okazały się za małe). To chyba tyle....;);) Na zachętę jeszcze patchwork irenas(jest znacznie więcej wzorów)..........Fotki, troche kulawe poleciały już do ang. Edited December 13, 2012 by savahna Quote
Agata P Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Ramolku/Tango ( był taki film Tango i Cash) DUŻO szczęścia w nowym domku :loveu: Quote
DONnka Posted December 13, 2012 Posted December 13, 2012 Chyba z radości pójdę w ... TANGO :evil_lol: Wegielkowa, gratuluję ekspresowej adopcji chłopaczka :multi: W dodatku takiej udanej :razz: Niech Rambo vel Tango już zawsze będzie dobrze :loveu: Quote
wegielkowa Posted December 14, 2012 Author Posted December 14, 2012 Czekamy na wieści od Tanga:) Quote
Ziutka Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='wegielkowa']Czekamy na wieści od Tanga:)[/QUOTE] Ano czekamy...czekamy :) Quote
wegielkowa Posted December 14, 2012 Author Posted December 14, 2012 [quote name='Ziutka']Ano czekamy...czekamy :)[/QUOTE] A Ty się wyśpij Józefka, bo od poniedziałku nie pospisz, oj nie pośpisz:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.