Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Panna Marple napisał(a):
Oj, tak... Znamy takich, co to szczeniaczka chcą najlepiej w typie rasy, a potem szczeniaczek przechodzi piekło za życia

Nie wiem czy im chodziło o szczeniaczka w typie rasy czy o zwykłego ale żadnego bym nie dała...wystarczyło spojrzeć na ich napuchnięte , przepite facjaty zakończone czerwonymi nosami i wiadomo było wszystko ...w sumie to biedne to ich dziecko , taki chłopak nastoletni ...ale co począć , rodziców się nie wybiera :(

Posted

Danusiu gratuluję Ci decyzji i życzę zadowolenia z tej działalności. Co do ludzi to szkoda słów. Dobrze, że chociaż Pani ze schroniska zachowała się ok.

Posted

Jestem dopiero teraz bo miałam od wczoraj "na służbie" moją Wnusię...
Ale co to:crazyeye:? Nie było jeszcze dzisiaj nikogo u Senduni:mad:??? No Cioteczki:shake:, nieładnie, nieładnie:cool3:....
To ja posyłam całuski i przytulanki dla Niuni:loveu:, a cioteczki wzywam do dyscypliny:eviltong::evil_lol:!!!!!!!

Posted

To ja już przybywam i melduję, że byliśmy na spacerku i zdjęć trochę zostało porobione ale na razie ich nie mam, dostanę już te wybrane na maila i wtedy się z Wami cioteczki i wujkowie podzielę. Poza tym nic szczególnego u Sendusi się nie wydarzyło dzisiaj. Spacer nadal nie należy do ulubionych zajęć dziewczynki, za to jedzonko:evil_lol: - mogłaby bez końca:mad:. Ze Skipem jak się kłócili tak się kłócą:angryy::angryy: ale dajemy radę :)
Sendunia wykąpana od wczoraj - czyściutka i pachnąca. Teraz sobie odpoczywamy i wszystkich cieplutko pozdrawiamy.

Posted

Amber napisał(a):
Wygląda na to, że lepiej by było gdyby Sendi szukała DT bez innych psów...

Zgadzam się z Tobą Amber - sama na pewno otworzy się znacznie szybciej i tak całkowicie. Ona kocha ludzi, chce być blisko, chce się bawić ale ciągle nie czuje się bezpiecznie w obecności Skipa, mimo, że on jej jakoś szczególnie nie prześladuje, i stąd te warkoty i szczeki. Myślę, że taki domek bez innych psich lokatorów byłby dla niej najlepszym rozwiązaniem :)

Posted

Martika@Aischa napisał(a):
no to dziewczynka rządzi na całego ;) pyskuje jak każda kobietka ;) ucałuj ją Jolu ode mnie :loveu: Skipcia oczywiście również :loveu:


Kobieta musi rządzić :p

Posted

Dancik napisał(a):
Dzięki Joluś . Kochana jesteś że ją przygarnęłaś...miała szczęście. Ech ostatnio byłam w naszym schronisku żeby się zapisać na wolontariat ( przełamał się wreszcie ! :) Akurat stałam przed wejściem jak przyszło małżeństwo z dzieckiem ….Boże jak oni wyglądali ! Para meneli ! Wielki chłop z czerwoną gębą i taka sama baba , coś okropnego ...ja bym im nawet kwiatka pod opiekę nie dała a oni „przyszli po szczeniaczka „ ... na szczęście pani ze schroniska od razu potraktowała ich z kanta i powiedziała ze szczeniaczków nie ma...nie wiem jak to się skończyło ale sądząc po stosunku pani ze schroniska do nich to odeszli z kwitkiem . Ech żeby wszystkie psy mogły tak dobrze trafić jak Sendi. Serdecznie Cię pozdrawiam Jolu i życzę miłego wieczoru. Śliczna jest :)



a jednak Danusiu się przełamałaś;):lol:

Joleńko jeszcze pewnie się pokochają ;) To kwestia czasu:lol:

Posted

yolanovi napisał(a):
Zgadzam się z Tobą Amber - sama na pewno otworzy się znacznie szybciej i tak całkowicie. Ona kocha ludzi, chce być blisko, chce się bawić ale ciągle nie czuje się bezpiecznie w obecności Skipa, mimo, że on jej jakoś szczególnie nie prześladuje, i stąd te warkoty i szczeki. Myślę, że taki domek bez innych psich lokatorów byłby dla niej najlepszym rozwiązaniem :)

Jolu, może to się pomalutku ułoży jakoś, trzymam kciuki bardzo mocno:)

Posted

Cześć kochane, mam coś dla Was... zobaczcie same...
To "nasza" Sendi na weekendowych wypadach z Jolką i Skipciem:)

O, mamcia ma smaczki;)


Skip, coś znalazłeś:???:?


Chyba Cię lubię, wiesz:wink:...


Czyżby było sprawiedliwie:stop:?


Czyżby wciąż smutna:hmmmm:?

Posted

Sendusia oprócz wczorajszej sesji zdjęciowej, przyjmowała jeszcze po południu gości (co prawda nie chcętnych na jej adopcję tylko moich znajomych, ciekawych jak sunia wygląda) i muszę powiedzieć, że była bardzo uradowana z wizyty. przede wszystkim dlatego, że na stoliku, którego wysokość pozwala jej dokładnie kontrolowac jego zawartość, pojawiły się ciacha:p i aż dziewczynie ślinka kapała, tak samo zreszta jak i Skipowi. Siedzieli tak sobie oboje po dwu stronach stolika, kapało im z mordziaków na podłogę równo i jeszcze na dokładkę, co jakiś czas szczerzyli się mało przyjaźnie do siebie. Natomiast do przybyłych Sendunia była słodziutka, wcisnęła sie zaraz pomiędzy ludzi na kanapę, wywaliła brzucha i z minką niewiniątka czekała na pieszczotki:cool3:. Łakomczuch z dziewczyny jest niemożliwy, musiałam szybko po gościach posprzątac bo pozostałe na talerzu ciacha nie dawały jej spokoju i stanowiły punkt zapalny między nią i Skipem, który jest nie mniejszym żarłokiem:mad:.

Posted

akurat kłótnie przy jedzeniu nie są niczym dziwnym. ja to się dziwię, że nasze koty jedzą w piątkę i nikt nie syczy ;) za to jak miałam tymczasowicza to jadł... w łazience :evil_lol: bo był takim żarłokiem, że błyskawicznie pochłaniał swoją porcję i leciał do miski mojej suczki, która zresztą robiła to samo co on i tak się ścigali :mdleje:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...