ktiger Posted November 16, 2012 Author Posted November 16, 2012 każdy, najdrobniejszy kroczek cieszy... Quote
ktiger Posted November 17, 2012 Author Posted November 17, 2012 "Jeszcze gorące" wiadomości od Camara: Pinia na razie z trudem przypomina jakąkolwiek rasę pasterską Głowa owszem, ale 6-7 miesięcznego podhalana, reszta... póki co, w typie charta. Na dodatek mocno linieje i za chwilę będzie całkiem krótkowłosa Jak naprawdę będzie wyglądała zobaczymy za 3-4 miesiące. Tyle m.więcej trwa doprowadzenie tak wyniszczonego psa do względnego stanu. A co słychać? Wszystko przebiega utartym schematem - czyli raz do przodu raz do tyłu. Mamy małe sukcesy - np, bardzo pozytywnie reaguje na smycz. Wprawdzie nadal ma przycięcia, czegoś się wystraszy to przypada do gleby ale generalnie widać, że smycz daje jej poczucie bezpieczeństwa. Myślę, że jutro możemy już zacząć próby wyjścia na spacer poza nasz teren. Nie ma już problemu z jedzeniem w naszej obecności - stawiamy miskę a Pinia je. Parę dni temu trzeba było się odsunąć na bezpieczną odległość by podeszła do miski. Aktualnie ćwiczymy wchodzenie i wychodzenie z domu. Jest różnie. Czasem wystarczy zawołać, czasem trzeba zrobić to na smyczy, a czasem... wybiega na górkę i szczeka, zawraca i ogólnie pokazuje "chcę ale się boję". I najważniejsze jest to "chcę". W tej chwili prawie zupełnie zrezygnowaliśmy z przekupstwa smakołykami - ona przełamuje strach, bo chce być blisko ludzi, chce być w domu. Próbuje włączać się w zabawy małych-rudych lub wziąć udział w wieczornej głupawce dziadka Borysa. Jest przy tym strasznie niezdarna - ale chce! No i muszę ją pochwalić - jest bardzo czystym stworzeniem, pięknie sygnalizuje mus wyjścia za potrzebą Jeden z nielicznych tymczasików, który nie naraża mnie na pranie dywanu Quote
ktiger Posted November 18, 2012 Author Posted November 18, 2012 Obiecane fotki z wyjścia poza teren: No tośmy sobie pospacerowały Droga powrotna była błyskawiczna... zatrzymała się przy furtce i stwierdziła "tu mieszkam" Orientacja w terenie - bezbłędna Quote
ktiger Posted November 19, 2012 Author Posted November 19, 2012 SUPER - Gratulujemy :) (zwłaszcza tej orientacji w terenie) Quote
ktiger Posted November 20, 2012 Author Posted November 20, 2012 Małymi kroczkami do normalności... Dzisiaj Camara napisała: Każdego dnia coś się dzieje. Wchodzenie i wychodzenie z domu mamy prawie opanowane, ale nadal ćwiczymy bo jeszcze do ideału daleko. Za to dziś... Pinia odważyła się i dołączyła do szaleństw rudziaszków Niestety nie mogłam zrobić zdjęć, bo bliskość człowieka na otwartej przestrzeni i bez smyczy to nadal dla Pni zbyt duże wyzwanie. Za to udało mi się zrobić fotkę Pini ze zdobyczą jaka była z siebie zadowolona Quote
ktiger Posted November 21, 2012 Author Posted November 21, 2012 Serdecznie zapraszamy na świąteczne bazarki na rzecz podopiecznych Fundacji Pasterze: http://www.dogomania.pl/forum/threads/236121 http://www.dogomania.pl/forum/threads/236008 oraz na bazarek z ciuszkami dla dzieci http://www.dogomania.pl/forum/threads/236001 Quote
Ulka18 Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Ogonek juz Piniusia nie trzyma tak usilnie miedzy nogami, powoli, powoli wyjdzie na prosta. W takim DT to kazdy pies dojdzie do formy :D Quote
Camara Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Chyba wypada pokazać się na wątku własnego tymczasa :evil_lol: U nas bez rewolucji ale ewolucja nadal trwa :loveu: Quote
Szarotka Posted November 21, 2012 Posted November 21, 2012 Camara napisał(a):Chyba wypada pokazać się na wątku własnego tymczasa :evil_lol: U nas bez rewolucji ale ewolucja nadal trwa :loveu: Milo Cie widziec ;) :) Quote
ktiger Posted November 22, 2012 Author Posted November 22, 2012 Camara napisał(a):Chyba wypada pokazać się na wątku własnego tymczasa :evil_lol: U nas bez rewolucji ale ewolucja nadal trwa :loveu: miło, miło - relację przekazuję na bieżąco ;) Quote
ktiger Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 Wczoraj Camara napisała: Ech ta Pinia... ma lepsze i gorsze dni. Czasem jest całkiem dobrze... a czasem bardzo kiepsko. Źle jest wtedy, kiedy mnie nie ma, tak jak dziś. Większość dnia spędziłam w klinice z Borysem i nie miałam czasu dla Pini. Efekt taki, że znowu zacina się w drzwiach i trzeba wprowadzać ją do domu na smyczy... Quote
ktiger Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 trzymam kciuki i za Pinię i za zdrówko Borysa. Quote
Ulka18 Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Trzymamy kciuki za bialaski :kciuki: Niech zdrowieja i wychodzą na prosta. Quote
Camara Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 Borys w ciągu 24 godzin przeszedł dwa zabiegi pod głęboką narkozą. Pierwsza była planowana a ta druga to wynik skrętu żołądka. Ogólnie jest kiepsko, choć dziś zaczynam mieć nadzieję, że emeryt się pozbiera... na razie bardzo nieśmiałą. W związku z tymi wydarzeniami Pinia jest trochę zaniedbana, ale jakoś dajemy radę. Quote
ktiger Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 trzymam kciuki za Borysa, a Pinia to mądra dziewczynka - może trochę poczekać Quote
Ulka18 Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 Ja też zagladam. I nieustannie trzymam kciuki za zdrowie i kondycje psiakow :kciuki: Quote
ktiger Posted November 29, 2012 Author Posted November 29, 2012 Dzisiaj Camara napisała: W miniony wtorek Pinia była u PsioDoktora. Uszka, oczy, brzuch - zdrowe. Serce jak dzwon. Waży 31 kg, to jeszcze sporo za mało ale ogólnie jest w dobrej formie, więc została zaszczepiona. Na 6 grudnia umówiliśmy się na sterylizację. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.