Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 293
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jestem przerazona tym co sie dzieje
śledziłam historie tasmanka od początku - i od początku to jakis skandal po prostu..

i również jestem zdania, ze jeśli by udało sie zobligować policje do poważnego przyjrzenia sie sprawie to moze jakieś inne stwortzenia udałoby sie uratować przed takim losem jaki spotkał Synka od Neris...

Posted

paros napisał(a):
Ja nie wierzę, że Tassman został uśpiony :shake: to podejrzana sprawa i oni jakiś numer zrobili z psem, chyba sprzedali go :mad: Przecież tacy jeżdżą po schroniskach i szukają dużych psów ............ :cool3: Może oni wspólnie jakiś biznes mają i to nie pierwszy pies tak znika??? :cool3:

To sprawa dla prokuratora i policji. Policja powinna wyjaśnić i odzyskać psa. :roll:


Zgadzam się z paros.

Posted

Nie rozumiem tego i chyba nigdy nie bedzie dane mi zrozumienie tego co dzieje sie z psami w naszym kraju i nie tylko :angryy: przeciez biorac psa bierzemy odpowiedzialnosc za niego :angryy: w innych krajach przynajmniej sa jakies konkretne kary za to, u nas wszystko tym ludzia uchodzi plazem :angryy:

Jedyne co chcialabym powiedziec to to iz sledzilam watek Tassa od momentu znalezienie go na Chorzowskim rynku, nigdy nie znalam tego psiaka osobiscie ale wnioskujac z wypowiedzi ludzi sadze ze przeszedl on bardzo wiele w swoim zyciu ... bardzo wiele zlego niestety :placz: do konca mialam nadzieje ze uda sie go uratowac i dac mu szanse na normalne zycie ... niestety ludzie zabrali mu ta szanse :angryy: mam nadzieje (choc boli mnie bardzo jego przypuszczalna smierc:placz: ) ze zostal uspiony i ze nie trafil do rak jakiegos psychopaty :-(

Posted

Opiekunowi Tassmana sprawdzili - został uśpiony. Zwłoki psa były w lodówce. Niezależnie od tego - nie mieli prawa goo usypiać po rzozmowie telefonicznej - są na te rozmowę swiadkowie. Pani Anna. N. z Bytomia też sobie ja przypomniała. Moze wytrzeźwiała. Podobno to kobieta lubiaca do kielicha zagladać. Co nas to jedak obchodzi???!!!!

Doniesienie trafiło do Urzędu Miejsckiego oraz na policje. Zobaczymy co dalej...

Posted

o kurcze...
wracam do pracy po weekendzie... i ... taka wiadomość czytam...:placz::placz:
a miał dostac szansę... :placz: i jak zwykle człowiek nie dał mu jej :shake: Tass dostał od życia wielkiego kopa... od ludzi- nie od życia...
niestety schrony działają w większości według własnych zasad-a to co stało się z Tassem to jeden z tysięcy przypadków... :-(

Posted

[quote name='Frotka']PRZEDE WSZYSTKIM TRZEBA SIĘ WZIĄĆ ZA TAKICH LUDZI:

http://www.pitbull.net.pl/

Jeszcze nie tak dawno wszystkie psy z ich strony miały widoczne pogryzienia. Teraz wymienili zdjęcia.

byłam... na stronce...
pozwólcie że nie skomentuje :angryy:
pitbule na łańcuchach przy budzie... masakra... na zadbane one nie wyglądają, a socjalizacja raczej nie wchodzi w gre w ich przypadku... :placz:
pozdrawiam pana pseudo-hodowce i niech go :angryy::angryy::angryy: przemilcze :angryy:

Posted

To jest i tak o niebo lepiej niz to, co bylo na tej stronie przedtem. Kilka osób interweniowało w tejs prawie. Może dlatego zmienili asotrymet na kulturalniejszy.

Posted

[quote name='Frotka']To jest i tak o niebo lepiej niz to, co bylo na tej stronie przedtem. Kilka osób interweniowało w tejs prawie. Może dlatego zmienili asotrymet na kulturalniejszy.

jakos nie pociesza mnie fakt że zmianom uległy tylko zdjecia... :shake:

TASSMANKU [*]

Posted

[quote name='amikat']włos staje dęba na głowie....
Tassman jednak co podkreślam był w Bytomiu w hoteliku - nie w schronisku.

Brak słów..

więc okazuje się że i Hotelik nie jest gwarancją psiego żywota... przykre :-(

Posted

amikat napisał(a):
Nie wiem jak to napisać........

Tassman został uśpiony. Miał jechać.
Jego prawny opiekun odwołał akcje eutanazji...... Kiedy zadzwonił w czwartek do schroniska aby potwierdzić ze jedzie w piatek i poprosić o nie karmienie go przed podróżą, usłuszał ze Tassman nie zyje - uśpiony....

Roizpętało sie piekło. Złożone zostanie doniesienie na policje i do UM na działanosć schroniska.
Tassman był w opłaconym hoteliku - nie w azylu!!!!

Mało tego - nie ma zwłok. Tłumaczy nam ze został podany utylizacji - ale nie chce podać gdzie i przez kogo.

Od piątku nie wiedziałam co pisać..... Rozpacz.... miałam nadzieje ze sie znajdzie, że go schowali.....

Boże mój - nie wiedziałam jak wam to napisać.... pierwszy raz w zyciu stchórzyłam...
TO JEST BYTOMSKIE SCHRONISKO!!!! Miałyśmy już okazję poznac pania Anne N :angryy: :angryy: :angryy: Już sama nie wiem , co z tym robić!!!!

Posted

dodam , że dla upasionego coliie Biafra znalazła dom , zaraz na drugi dzień nie żył , pani N twierdziła , że zawał , a my po cichu sie dowiedziałyśmy , że został przeniesiony do innego boksu i zagryziony!!!!

Posted

to jak w wałbrzychu z Rotkka była identycznie.
Tylko ze godzina smierci wpisana była w momencie kiedy robiłam rottcxe zjecia i była w schronisku , u nas policja umorzyła sprawe :(
Trzymam kciuki ze u Was bedzie inaczej .

Posted

Mona4 napisał(a):
w bytomskim Schronisku to jak w trojkącie bermudzkim!!! znikaja psy ,usypiaja jak popadnie !! to niepierwszy i ostatni incydent
to samo jest z kotami !!!!:angryy: :angryy: :angryy: kiedys wyciągłysmy kotka , za pare dni umarł , okazało się , że był otruty trutką na szczury!!!

Posted

W zeszłym roku na ulicę, na której mieszka moja babcia przyjechało auto z bytomskiego schroniska (mnie wtedy nie było ale sąsiedzi widzieli) hycel złapał dwie wolnożyjące ,oswojone kocice. Kilka dni póżniej, gdy się o tym dowiedziałam pojechałam do schroniska, by jakoś odebrać lub wykupić te kotki. Dowiedziałam się od pracownicy, że takich kotek nikt nigdy nie przywiózł potem przez godzinę szukałam ich w kociarni, izolatce-bez skutku. Zniknęły jak kamień w wodę, choć zabrało je schroniskowe auto. Przede mną w schronie bada sprawę kocic sąsiad-też nie trafił na ich ślad. :angryy:
Kocice były zdrowe, jedna z nich była ciężarna powinny być na kwarantannie-nie było ich nigdzie.:-(

Posted

Słuchajcie jesli chodzi o strone która ktos podał , to Hodowla rosowodiowych pitwó wartych wielkie pieniadze i te spy sa zadbane uwiezcie mi , właściele chuchaja i dmujachaja na te psy , sa na łańcuchach to prawda ale to sa psy pracujace i to ze maja zebra na wierzch nie znaczy o zgłodznieu a odtłuszeniu w sportowym słowa znaczeniu.
Te psy calymi trenują , maja odpowiednie karmy i suplementy by były zdrowe.
Warto trosze poczytac o hodowlach pitów a poźniej osadzac , te psy nie ida byle gdzie i za byle jakie pieniadze.
Psiaki maja swoje bieznie , odpowiednio zbudowane budy , kojce i zywione naprawde wspaniale.
Nie oceniajcie tch psiaków po wygladzie nie znajac faktów.
Nie jest to zadna pseudochodowla ,Prpoponuje pojechac i obejrzec zamiast sie denerwować.
Zdjecia nie pokazuja wszystkiego.
Tutaj mamy do czynienia nie z zaglodzeniem a sportowa sylwetka w pełni zdrowia i to jest ta róznica.

Posted

Apbt_sól napisał(a):
Słuchajcie jesli chodzi o strone która ktos podał , to Hodowla rosowodiowych pitwó wartych wielkie pieniadze i te spy sa zadbane uwiezcie mi , właściele chuchaja i dmujachaja na te psy , sa na łańcuchach to prawda ale to sa psy pracujace i to ze maja zebra na wierzch nie znaczy o zgłodznieu a odtłuszeniu w sportowym słowa znaczeniu.
Te psy calymi trenują , maja odpowiednie karmy i suplementy by były zdrowe.
Warto trosze poczytac o hodowlach pitów a poźniej osadzac , te psy nie ida byle gdzie i za byle jakie pieniadze.
Psiaki maja swoje bieznie , odpowiednio zbudowane budy , kojce i zywione naprawde wspaniale.
Nie oceniajcie tch psiaków po wygladzie nie znajac faktów.
Nie jest to zadna pseudochodowla ,Prpoponuje pojechac i obejrzec zamiast sie denerwować.
Zdjecia nie pokazuja wszystkiego.
Tutaj mamy do czynienia nie z zaglodzeniem a sportowa sylwetka w pełni zdrowia i to jest ta róznica.


Wiesz, powiem Ci szczerze,że podczytywałam niedawno forum, na którym wypowiadali się ci miłośnicy psów pracujących i...jakoś bardzo dziwnie mi się zrobiło... Bo one może są zadbane, dobrze żywione itd. ale trzymanie psów bez podszerstka na łańcuchu, w potężnej obroży i przy budzie, choćby nie wiem,jak ocieplonej; "przysposabianie" do treningów od wczesnego dzieciństwa, chlubienie się "ostrym" charakterkiem swojego psa... jakoś dla mnie nie idzie w parze z dobrem psa...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...