Klementynkaa Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 no ja też niecierpliwie czekam na oficjalne wieści o Tassmanie! Quote
monita Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Ja też jestem ciekawa :razz: Tym samym podnoszę wątek :diabloti: Quote
amikat Posted April 17, 2007 Author Posted April 17, 2007 Cześć wszystkim. Nie mam niestety dobrych wiesci o Tassku ech... Tassmana przebywa w schronisku w Bytomiu , w hoteliku. Wczoraj psa ogladał behawiorysta i szkoleniowiec. PIes miał robione testy aby określić stopień i rodzaj jego agresji... Testy te wypadły fatalnie, wręcz tragicznie. Zistały powtórzone aby wykluczyc pomyłkę. NIestety. Tassman to wg specjalisty tykajaca bomba zegarowa. Obecnie jest rozważane jego uśpienie.... Decyzja zapadnie , poinformuje co postanowiono. Quote
amikat Posted April 17, 2007 Author Posted April 17, 2007 WIem że nie jesteśmy panami zycia i śmierci. Z taka opinia boje sie jednak ze nowym właścicielom moze zrobić krzywde. Nie zostałam upowazniona do opublikowania opinii specjalisty. Uczyni to po uzyskaniu jego zgody prawny opiekun Tassmana. Quote
monita Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 Ojej :shake: Przez głupotę ludzi, zostanie uśpiony :shake: Quote
Mysia_ Posted April 17, 2007 Posted April 17, 2007 czy to możliwe, żeby pies przez kilka miesięcy tak się zmienił....? :shake: Quote
amikat Posted April 18, 2007 Author Posted April 18, 2007 Obawaim sie zę niestety zmiana na gorsze jest mozliwa... Ktoś rozbudził uśpione instynkty. Z pudla tez zrobisz kilera jezeli niumiejętnie go wychowasz lub zadzaiałasz celowo. Quote
dariaopole Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Dokadnie Amikat masz racje, każdy pies może być groźny tylko że amstaf jak ugryzie to............wiadomo. Biedny Tass !!! Quote
amikat Posted April 18, 2007 Author Posted April 18, 2007 POdjecie decyzji o eutanazki psa to ostatecznosć.... i straszna odpowiedzialnosć. Myslę tylko co by było gdyby trafił do domu adopcyjnego i gdyby stało sie cos strasznego.... jak wtedy z tym życ? Jak podjąć decyzje o szukaniu domu wiedząc co myśli o tym specjalista? Quote
Mysia_ Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 amikat a czy te testy były przeprowadzone tylko przez kraty??? Bo pamiętam jak był w schronisku dłuższy czas to też "rzucał" się przez kraty na facetów, ale jak tylko któryś by spróbował otworzyć boks tu uciekał w popłochu do środka boksu.... Quote
amikat Posted April 18, 2007 Author Posted April 18, 2007 Oto opis zachowań Tasmana.... wnioski wyciagnijcie sami "... zachowanie (Tasmana) niestety umożliwiło przeprowadzenie tylko pierwszej części testu. Dalsze testowanie Tasmana byłoby niebezpieczne dla życia. Od samego początku pies przejawiał wyjątkowo nasilone zachowanie agresywne. Usiłował doskoczyć mi do wysokości gardła, był przez cały czas nastawiony ofensywnie. Każda moja próba zbliżenia się do klatki była powodem bardzo nasilonego ataku. Ani sygnały uspokajające, ani głos nie hamowały agresji psa. Wyraźny sygnał grożący (punkt 7 w teście) spowodował u psa przyczajenie się i gwałtowny atak na wysokość mojego gardła.Aby zademonstrować różnicę w reakcji Tasmana i innych psów podeszliśmy potem do innych klatek, gdzie mogłem pokazać osobie towarzyszącej inne reakcje psów - od lekko lękowych po zupełnie poprawne, towarzyskie. W świetle wcześniejszych relacji osób, które miały do czynienia z Tasmanem wydaje się uzasadnione postawienie tezy, że jego zachowania agresywne oscylują wokół dwóch biegunów: Pierwszy -- to agresja ofensywna. Tasman włącza popęd "predatora" i rzuca się na obiekt, który uznaje za zwierzynę. Ten rodzaj agresji jest osadzony w zachowaniach instynktownych i nie poddaje się modyfikacji. Pies będzie "polował" na to, co uzna za ofiarę. Charakterystyczne dla tego rodzaju agresji jest atakowanie gardła ofiary, brzucha, pęcin i niekontrolowana siła gryzienia. Drugi rodzaj agresji to agresja defensywna - którą pies przejawia w przypadku poczucia zagrożenia lub chęci odgonienia intruza ze swojego terytorium, krytycznego dystansu lub utrzymania kontroli nad zasobami. W tym przypadku agresja jest w dużym stopniu zrytualizowana, poddaje się modyfikacji a pies kontroluje siłę ugryzienia. Dlatego może tak być, że wobec jednych osób - obiektów Tasman zachowuje się przyjaźnie, na inne "poluje". Włączają się bowiem zupełnie różne mechanizmy zachowań. CO i KTO jest dla Tasmana zwierzyną? Na to pytanie trudno jest udzielić odpowiedzi. Znając historię Tasmana możliwy jest też wariant iż prezentowane przez niego zachowania wynikają z przekroczenia obiektu uznanego przez niego za zagrożenie jego dystansu krytycznego. W tym momencie możemy mieć do czynienia z agresją z rozdrażnienia, dodatkowo wzmocnioną wcześniejszym instrumetalnym warunkowaniem (szczucie psa i sukcesy jakie odnosił w walkach). W przypadku psów bojowych szkolonych do walk z psami raczej rzadko mamy do czynienia z agresją wobec ludzi, chyba, że na wskutek złego traktowania zrodziła się agresja nadmierna wtórna, utrwalona instrumentalnie. W wyniku wywiadu z pracownikiem schroniska i Panem Rolandem wykluczyliśmy powody medyczne agresji, takie jak np. choroba, ból. Wykluczyliśmy również rywalizację psa o względy Pana Rolanda, ponieważ poprosiłem, żeby na czas testu znalazł się poza zasięgiem wzroku psa. Aby uniknąć błędu w ocenie, powtórzyliśmy test po kilkunastominutowej przerwie. reakcja Tasmana była identyczna jak poprzednio. Podsumowując: Reakcje agresywne Tasmana są bardzo gwałtowne i niebezpieczne. Wyraźne ataki na gardło człowieka mogą prowadzić do zranień a nawet do zabicia "ofiary". Od kastracji psa upłynęło kilka tygodni. Mimo iż na efekt obniżenia poziomu testosteronu trzeba poczekać kilka miesięcy, to w przypadku zachowań łowczych i instynktu predatora jest prawdopodobne, że przyniesie ona niewielkie rezultaty. W przypadku agresji z rozdrażnienia, agresji nadmiernej czy obronnej - praca z psem musiałaby potrwać kilka lat, a efekty tej pracy byłyby zależne od tego, na ile niepożądane strategie reagowania agresją zostały wzmocnione treningiem (historią gryzienia). Poziom rozdrażnienia psa i gwałtowność jego ataków oraz ich nieprzewidywalność i odporność na sygnały uspokajające i przerywające zachowanie sprawiają, że przy jego sile i masie ciała jest to pies niebezpieczny dla ludzi. Poprawne zachowanie w obecności osób, które pies akceptuje, może w jednym momencie zmienić się w niemożliwy do opanowania atak zmierzający do zabicia ofiary. Miałem szczerą nadzieję, że Tasman mimo wszystkich swoich doświadczeń okaże się psem zupełnie innym niż ten, którego dzisiaj spotkałem w hotelu w Bytomiu. W obecnej chwili zachowanie psa nie pozwala mi na pozytywne rokowanie odnośnie możliwości jego zmiany" Quote
dariaopole Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Nie brzmi to ciekawie a z taka opinia watpie że ktokolwiek podejmie się jego opieki, a niestety kazdy kto chcialby sie nim zajac musialby sie dowiedziec o tej opini :shake::shake: Quote
amikat Posted April 18, 2007 Author Posted April 18, 2007 dariaopole napisał(a):Nie brzmi to ciekawie a z taka opinia watpie że ktokolwiek podejmie się jego opieki, a niestety kazdy kto chcialby sie nim zajac musialby sie dowiedziec o tej opini :shake::shake: Niestety tak.... Quote
monita Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Wydaje mi się, że każdy kto przeczyta tą opinię, nie będzie chciał adoptować Tasmana :shake: Quote
Guest Jacol123 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Jest mi bardzo smutno, że Tasmanowi ktoś zrobił prawdziwą krzywdę. To nie jest jego wina, że zachowuje się agresywnie, bo ktoś do tego doprowadził, rozbudzając w nim i utrwalając zachowania agresywne, wyzwalając uśpione instynkty, zmuszając do walk i odnoszenia ran. Długo myślałem nad tym co zobaczyłem w hotelu. Starałem się zrozumieć mechanizmy rządzące zachowaniem Tasmana. Rozważanie, czy pies zachowałby się tak samo, gdyby go wypuścić z boksu jest trochę akademickie, ponieważ zdrowy rozsądek podpowiada, że byłoby to (dla mnie) niebezpieczne. Być może, gdyby test przeprowadzała kobieta, to Tasman zachowałby się wobec niej spokojniej. Z opisów wiemy, że Tasman bywa wyprowadzany na spacery z klatki i wtedy zachowuje się poprawnie. Przedmiotem testu była potrzeba oceny temperamentu tego psa i jego zdolności przystosowawczych. Zadałem sobie pytanie - czy mógłbym komuś z mojej rodziny powiedzieć "adoptuj tego psa"? Zadajcie je sobie. Czy komuś, kogo lubicie i znacie doradzalibyście adopcję Tasmana? Gdybym po tym, co widziałem powiedział komukolwiek, że Tasman jest OK i można go bez obawy przeznaczyć do adopcji, to po prostu byłbym nieuczciwy. Załóżmy, że psa weźmie dziewczyna, którą on toleruje i nie zachowuje się wobec niej agresywnie. Idą sobie na spacer, aż tu nagle z przeciwka pojawiam się JA - "zwierzyna", "wróg". Tasman reaguje instynktownie i 30 kg mięśni rzuca się mi do gardła. Jakie mam szanse? A jeśli "zwierzyną" byłoby jakieś dziecko? Te pytania na pewno będzie sobie zadawać każdy poważny człowiek, który myśli o wzięciu takiego psa jak Tasman. Na pewno będę czytać jego wątek tutaj na dogomanii i jeśli w jakikolwiek sposób będę w stanie mu pomóc - to zrobię to bez wahania. Quote
amikat Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 Informuję kochani ze Tassman nie został uspiony. Cód zaistniał!!!!!!! Zadzwonił Pan prowadzący schronisko dla psów niebezpiecznych. Daje Tassowi dożywocie. Tass zyje. Przed przkazaniem sprawdzimy faceta, schronisko i warunki. Ufff.... ulżyło mi! Quote
Guest Jacol123 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 SUPER, że istnieje takie miejsce, w którym można bezpiecznie umieścić Tasmana. czuję dużą ulgę :) Cieszę się razem z WAMI :D Quote
amikat Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 A ja Ci Jacku bardzo dzieuje za poswiecony czas. Jesteś dla nas autorytetem i Twoje zdanie jest dla nas wiążące. Pan od schroniska znalazł nas przez opiekunke strony FOR ANIMALS (Nikę) z Łodzi, zkontakotował sie z Rolandem i juz dalej poszło. Mam nadzieję ze bedzie pozytywny finał..... Quote
Guest Jacol123 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Gdyby była potrzebna moja pomoc w ocenie innego psa, z którym np. ktoś chciałby pracować szkoląc go w celu zwiększenia szans na adopcję - możesz na mnie liczyć. Quote
monita Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Świetna wiadomość - oby równie szybko nie okazało się, że Pan się rozmyślił :shake: Quote
clockwork Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 melduje że zaglądam tu na bierząco... choć sie nie ujawniam :oops: zdołował mnie BANDOG szukający domu :placz: i nie umiałam się przemóc żeby pisać u innych potrzebujących psów wielka ulga że Tassman nie będzie uśpiony... że dano mu szansę i że gdzieś będzie miał swój kąt... gratulacje dziewczyny... i chłopaki ;) będę zaglądać... jak rozwija się sprawa Tassa... :loveu: Quote
Tengusia Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Buziolki dla Tassa :loveu: super ze dostal kolejna szanse :multi: Amikat postaraj sie dowiedziec cos wiecej na temat tego czlowieka zeby Tass nie musial juz cierpiec ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.