Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 131
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jest szansa na sterylkę Lusi w przyszłym tygodniu przez fundację , ale życzą sobie dopłaty 50 zł. Napuściłam swoją koleżankę,żeby zadzwoniła miałam nadzieję, że nie znając jej nie będą mieli odwagi wyciągnąć kasy a jednak.... Najgorsze ,że oni napewno nie dadzą faktury na tę "dopłatę" wg .mnie chcą przy okazji zarobić nieco grosza na potrzeby fundacji: ciągle sie żalą ,że nie mają pieniędzy na prąd ,karmę dla psiaków ect. i robią zbiórki na ten cel :( NA sterylki mają fundusz z miasta. Nie wiem co robić, 50 zł to grosze chociaż w mojej obecnej sytuacji finansowej to niestety i tak wiele :(

Posted

a co to za fundacja? spytaj, moze jednak wystawia fakture... jak nie, to kij im w oko ;) moze w takim razie bedzie trzeba zrobic na wlasna reke u jakiegos weta, teraz w Warszawie miasto doklada 50% do sterylek, wiec niektore gabinety wykonuja nawet w kwocie troche ponad 100 zl, takie mam info od babeczki, ktorej sunia miala okolo tygodnia temu sterylke, a tylko dzieki fakturze mozna starac sie o zwrot z dogo...

Posted

Dziewczyny pomocy :placz::placz: . Luśka za żadne skarby nie chce się załatwiać na dworze :( .Na spacery wychodzi bardzo chętnie , czeka zadowolona przed drzwiami oczywiście po uprzednim załatwieniu sie w domu, kompletnie nie jest zainteresowana załatwianiem na zewnątrz mimo tego,że wychodzi w psim towarzystwie, które mgnieniu oka załatwia swoje potrzeby na zewnątrz. Owszem wącha ich siki i na tym koniec, może godzinami spacerować i nic :(. Poza tym załatwia się tylko raz na dobę w ilości zastraszającej :crazyeye: i ciężko ten moment wychwycić. Robi to na dodatek gdzie popadnie, nawet podkład nie zdaje egzaminu :( . Szczeniaka mozna zaobserwować i wyczuć momet kiedy ma chęć coś zrobić , w jej przypadku nic z tego. Wygląda na to ,że ona nigdy nie była uczona czystości, mało tego musiała siedzieć w klatce lub kojcu nie wychodząc zupełnie na zewnątrz , potem schron i to samo też klatka. Nie mam pojęcia jak to ogarnąć :shake: TZ zaczyna mieć pretensje ,że mu podłoga wstanie :( Ratujcie , co robić???? Odkąd przyjechała ani razu nie zrobiła na dworzu , nawet nie próbowała :-(

Posted

matko, strasznie wspolczuje :sad: na fb podrzucilam ci link, ale wlasnie to odnosnie szczeniaka, tak jak piszesz... najwyrazniej nie byla uczona czystosci :sad: ale po wyjsciu z kojca jednak zalatwiala sie na trawce, wiec o co jej chodzi teraz? :roll:

Posted (edited)

a ten jeden raz jest o roznych porach? zazwyczaj pies zalatwia sie regularnie, jak sie przyzwyczai do jakiejs godziny, to o takiej mu sie chce, bynajmniej tak jest u mnie... oczywiscie pomijajac to, ze do wyjscia na dwor jest zawsze chetny i jak juz wyjdzie poza godzinami codziennych wyjsc, to rowniez sie zalatwi...

Edited by kolejna kobietka
Posted

Niestety o różnych :( Mimo,że posiłki dostaje o stałych porach . Wygląda to tak jakby ona miała zakodowane ,że załatwimy się w domu i dopiero wychodzimy na spacer. Dziś rano nie zdążyłem nawet dresów wciągnąć ,żeby wyjść :( . Minął już prawie tydzień i nic zero postępu, na początku składałam wszytko na stres, ale to coś więcej niestety :(

Posted

nie dziwie sie, ze TZ zaczyna miec pretensje :sad: tak, wyglada na to, ze nie byla nauczona... a o ktorej sie wczoraj zalatwila? moze wychwycic mniej wiecej co ile sie zalatwia i wczesniej sprobowac z nia wyjsc... jeden raz, jak ona to wstrzymuje :sad:

Posted

Załatwiła się dziś ok. 5.00 rano a teraz podobno już drugi raz oczywiście wcale nie na podkład ( dziś TZ w domu niestety :( i kolejne kazanie ) Nie mam pojęcia co z nią zrobić na dodatek ja pracuję i przez kilka godzin nie ma mnie w domu :( a ona niczym nieskrępowana robi co chce . Jeśli szybko nie wymyślę sposobu na nią , TZ wyrzuci mnie na zbity pysk razem z tym psem.

Posted (edited)

przeczytalam wlasnie o treningu klatkowym, pies szybciej uczy sie czystosci i nie obsikuje calego mieszkania, ale umieszczany w tej klatce nie ma sie czuc, jakby siedzial w niej za kare, tylko to ma byc jego taka "ostoja", najlepiej taka klateczke pozyczyc, bo sa drogie... a ja bym robila na przyklad tak, psinke do klatki i dopiero jak bym sie ubrala to na rece i prosto na dwor... na szybko troszke o tym wlasnie przeczytalam, wiec nie wiem, czy dobrze to interpretuje, ale chyba tak ;) ps. i dokladnie posprzatac mieszkanie srodkami zabijajacymi zapach psiego moczu... moze poprosic o rade Pania Magdalene? http://www.animag.eu/kontakt

Edited by kolejna kobietka
Posted (edited)

Wysłałam dzisiaj książeczkę zdrowia poleconym.


Dziwne to naprawdę. Mam kilka psów z ulicy i 2 ze schroniska i nie miałam takich problemów, oprócz jednej Duni, która załatwiała się w domu ok. 2 tygodnie i potem jak ręką odjął, nigdy więcej. Siedzała w kojcu od urodzenia, a zabrałam ją jak miała 6 lat: http://www.dogomania.pl/forum/threads/216341-DUNIA-już-w-DT-Proszę-o-pomoc-w-ogłoszeniach-! Wystarczyło z nią regularnie wychodzić i załapała o co chodzi, nigdy nie była nawet za to skarcona.


To, że Lusia robi tylko raz na dobę to chyba świadczy o tym, że długo trzyma, bo nie wie gdzie ma się załatwić i w końcu puszcza jak już ma maksymalnie pełen pęcherz. A kupa też w domu ?



Przypomniałam sobie, że jamnisia Lilka odebrana interwencyjnie z łańcucha, też jakiś czas lała w domu. Mimo to DT się w niej zakochał i została na stałe, tzn. jakoś musieli sobie poradzić z nauką czystości: http://www.dogomania.pl/forum/threads/204397-LILKA-SONIA-już-szczęśliwa-w-domu-stałym!?highlight=lilka%2Fsonia
Na wątku nic o tym nie ma, ale pamiętam, że andzike mówiła mi przez telefon, że Lilka leje.

Edited by toyota
Posted

Mnie się taki przypadek jak Lusia też jeszcze nigdy nie trafi owszem czasami pies sikał na początku w domu, ale robił to i w domu i na dworzu, była to kwestia czasu i wyrobienia nawyku,że siusiu i kupka tylko na dworze. W jej przypadku to masakra jakaś, ona nie ma najmniejszego zamiaru załatwiać się na dworze. Za moment zapalenia płuc sie nabawię od tej ilości świeżego powietrza i nic!! Kompletnie NIC, obawiam się że bez pomocy zawodowego behawiorysty nie da się jej nauczyć :( . Juto dostaje pampersa na d..... , będę zdejmować tylko na spacery i znów zakładać po powrocie jeśli nadal nic nie zrobi. NAjwyżej będzie miała mokro ..... ale drewniana podłoga ocaleje . W sobote będę miałą klatkę, ale to też raczej nie pomoże , poprostu będzie sie załatwiała w klatce pod siebie jak nadejdzie ten moment :( i tyle. Kupę też robi w domu. Na dworku tylko spaceruje , wącha siki innych psiaków, bardzo się cieszy jak wychodzi, czeka zadowolona pod drzwiami , szybciutko siku w pokoju , kupa w kuchni i uradowana może wyjść na spacer :(. Nie mam pojęcia co z nią zrobić????? Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam i jeszcze to gderanie TZ i codzienne kazania :( Dziś był w domu, Luśka załatwia sie ok.13 więc poszedł z nią na godzinny spacer, oczywiście bez efektu :( wrócił zostawił ją w domu i wyszedł z dywanem na trzepak jak w wrócił po ok.15 min. w kuchni już był ocean :( i kupa też oczywiście.

Posted

Niestety nie nadal wszystko w domu załatwia , na dodatek dostała cieczki :( a już jest ustalony termin sterylki w tym tyg. i po zawodach :( trzeba go będzie odwołać i niestety nie da się jej póżniej wysterylizować za grosze jak to miało być teraz.:( Oficjalne sterylizacje bez dofinansowań to w Wawie straszny koszt :( . Jest koniec roku i do 15 XII wszystkie fundacje i organizacje muszą złożyć sprawozdania do miasta i rozliczyć się z pieniędzy. Nowy fundusz grubo po nowym roku wiadomo biurokracja ( może być dopiero marzec, kwiecień). Ech... wszystko jakoś pod górę :(

Posted (edited)

ehhh co za pech z ta cieczka :sad: Zefirku, tak, czytalam wlasnie, ze to dofinansowanie tylko do polowy grudnia :sad: ale moze uda sie gdzies zalatwic za np 250 zl? spytam sie kolezanki, ktorej wetka robila taniej, czy by dalo rade w takiej cenie i wtedy z tej skarbonki bylby zwrot bez problemu, toyota jest tam stalym darczynca :)

co do zalatwiania to beznadzieja egh :sad: moze ta klateczka jakos pomoze... oby...

Edited by kolejna kobietka
Posted

Hura :multi: Lusia sie odblokowała wczoraj zrobiła siusiu i kupkę na dworze , dziś rano też :cool3: Ufff.. co za ulga, czysto w domu i gderania nie będzie :pissed: Może paradoksalnie pomogła w tym właśnie ta cieczka, zaczęła znaczyć po innych psach ;) Co do sterylki to robię rozeznanie gdzie by tu taniej ją ciachnęli ...

Posted

Ale super! :)
Teraz juz moze pójdzie z górki, nie?
Cieczka i u mojej tymczasowiczki się teraz zaczęła, i sterylizacja musi poczekać.
auraa, która wzieła małą sunię z pobocza szosy, tirówkę, tez ma kłopot z jej sikaniem w domu, podkładami, podgniłą podłogą.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...