Sara2011 Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 (edited) Tu zbieram się do wyjścia:-(. Edited January 12, 2013 by Sara2011 Quote
kolejna kobietka Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 bedzie miala dobrze :) z jednego wspanialego domku do drugiego, a jeszcze tak niedawno taka bidusienka w schronie byla, a teraz taka szczesliwa :) bedziesz tesknic to normalne, Sarunia pewnie tez... sliczne :loveu: nie bedzie miala drugiego pieska do towarzystwa, ale za to pani bedzie caly czas pod reka :) Quote
malawaszka Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 super :loveu: doskonale rozumiem Twoje rozterki, jak chyba większość z nas, ale tak już musi być :calus: Kolejna sznupcia oddelegowana do własnego domku :multi: Quote
Kajusza Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Mariola ... wątpliwości to dobra sprawa ... gorzej by było jakbyś żadnych nie miała ;) Fajne fotki, widać, że Mimi polubiła nową Panią :-) Quote
kasjas Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Super Mariola, dałaś radę ;) Jakoś wiedziałam, ze tam Mimi oddasz, bo jednak duuuzo wiecej mówiłas o tej Pani ;) Mimi na 100% dzisiaj nie dała pańci pospać, bo ona dośc głośno tęskni ;) Quote
Sara2011 Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 kasjas napisał(a):Super Mariola, dałaś radę ;) Jakoś wiedziałam, ze tam Mimi oddasz, bo jednak duuuzo wiecej mówiłas o tej Pani ;) Mimi na 100% dzisiaj nie dała pańci pospać, bo ona dośc głośno tęskni ;) Nie, to nie tak. Ja dopiero dzisiaj rano odwiozłam Mimi. A rozterki miałam patrząc na słodko śpiącą ze mną w łóżku Mimi, całą noc myślałam co robić. Dopiero więc jutro dowiem się jak minęła pierwsza noc a jeszcze dzisiaj wieczorem zadzwonię żeby dowiedzieć się jak mineły pierwsze godziny. Quote
wilczy zew Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 będzie dobrze zaciesz :multi: :multi: Quote
kasjas Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Sara2011 napisał(a):Nie, to nie tak. Ja dopiero dzisiaj rano odwiozłam Mimi. A rozterki miałam patrząc na słodko śpiącą ze mną w łóżku Mimi, całą noc myślałam co robić. Dopiero więc jutro dowiem się jak minęła pierwsza noc a jeszcze dzisiaj wieczorem zadzwonię żeby dowiedzieć się jak mineły pierwsze godziny. aaa.. myslałam, ze wczoraj zawiozłaś. No chwilę potrwa, zanim się przyzwyczai, mam nadzieję, ze uprzedziłas panią, że może piszczeć, tylko nie jedź po nia od razu jak usłyszysz, że płakała ;) Bądź tfarda, nie mientka ;) Quote
Sara2011 Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Dzwoniłam do Pańci Mimi. Po moim wyjściu Mimi ok.10 min piszczała i nawet wyła:crazyeye:, zsikała się też w przedpokoju (to na pewno ze stresu ). Potem już się uspokoiła, Pani poprzytulała i pobawiła się z Mimiśką, kilka razy były na spacerze w parku. Wychodzić na spacery to ona uwielbia i podobno wracając ze spaceru już wie do której klatki bloku ma wejść (po dwóch spacerach załapała). Mimi podobno była pod wielkim wrażeniem kaczek w parku, aż się rwała do nich ale niestety ograniczała ją podwójna smycz:lol:. Mimi będzie teraz dużo spacerowała bo Pani uwielbia spacery no i ma czas na nie chodzić, nie to co ja;). Malutka poznała już pieski sąsiadów. Ładnie zjadła zarówno jedzonko jak i smaczki. Pani mówi, ze jest bardzo dobrze i mam się nie martwić a Mimiśka jest cudowna. Jutro zadzwonię po kolejne relacje. A ja tak za nią tęsknię, Sara też jakaś nieswoja:-(.Tak mi brakuje tego jej biegania po mieszkania, zabaw, zaczepiania Sary i zachęcania do zabawy, podgryzania. To niesamowite ile szczęścia i radości moze dostarczyć taka kruszynka. Ehhh... Idę teraz poryczeć sobie:-(. Quote
mel_a Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 (edited) Rozumiem Cie :( tez bym wyła max :( Szkoda, że nie mogłaś jej zostawić, ale wierze ze wybralas Mimi cudowny domek w ktorym bedzie szczesliwa. Mysle ze duzym plusem dla Ciebie jest mozliwosc odwiedzania Mimi. Sara tez sie pewnie przyzwyczaila... moj Nanus bardzo przezywal strate swojej kolezanki i teraz odzyl przy nowej bo swietnie sie dogaduja i ciagle sie bawia:) Cudny widok :) :) :) Pozdrawiam serdecznie :) Edited January 12, 2013 by mel_a Quote
kolejna kobietka Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 wspaniale wiesci :) a ze Pani uwielbia spacery ahhh cudnie! to sie malenka wybiega :) nie placz juz :calus: Quote
Sara2011 Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 kolejna kobietka napisał(a):wspaniale wiesci :) a ze Pani uwielbia spacery ahhh cudnie! to sie malenka wybiega :) nie placz juz :calus: To nie takie proste, wczoraj miałam doła ale byłam chyba w jakimś letargu bo było lepiej niz jest dzisiaj. A dzisiaj ryczę od samego rana. Najchętniej pojechałabym po nią i juz nikomu nie oddała. Dzisiaj żałuję że jej nie zatrzymałam, czuję się z tym fatalnie, jak parszywy drań. Co ta maleńka istotka musi sobie o mnie myśleć, ona okazywała mi swoją wdzięczność i miłość od pierwszego dnia a ją oddałam komuś jak niepotrzebny przedmiot. Strasznie, ale to strasznie mi jej brakuje. Snuję się dzisiaj po mieszkaniu, za nic nie mogę się zabrać bo cały czas myślę o Mimi, co u niej a tyle spraw miałam dzisiaj załatwić. Dzisiaj wieczorem zadwonię do DS Mimi i zapytam się jak minęła pierwsza noc. Mimi też zapozna dzisiaj sunię, która należy do syna Pańci i będzie tam przez 1 tydzień ferii. Mam nadzieję że się polubią i będą razem bawiły to Mimiś szybciej zapomni o dT. Quote
Anula Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Sara2011 jesteś wspaniałym DT dla psiaków.Gdyby nie Twoja pomoc, z Mimi nie wiadomo co by było.Uratowałaś ją i dałaś jej ciepły wspaniały DT.Mimi szybciutko przyzwyczai się do Państwa i będzie szczęśliwa jak reszta Twoich tymczasowiczków.Wiem po sobie,że jest bardzo ciężko w pierwszych dniach,dom się staje bardzo pusty a atmosfera straszna ale teraz trzeba pomyśleć,że tyle jeszcze psiaków oczekuje od Ciebie pomocy i trzeba im pomóc a to właśnie pozwala normalnie dalej prosperować.Każdy tymczasowiczek był i jest częścią Twojego życia zachowaj to w sobie ale dalej pomagaj.Twoja pomoc jest bezcenna. Quote
malawaszka Posted January 13, 2013 Posted January 13, 2013 Kochani BARDZO pilnie musimy znaleźć DOM albo inny DT dla Zaszka który jest u farmerki - proszę pomóżcie :modla: http://www.dogomania.pl/forum/threads/233579-ALARM-sznaucerek-Zachary-PILNIE-szuka-domu!!! Quote
Sara2011 Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 Wczoraj zadzwoniła zapytać o Mimi. Słyszałam w słuchawce jej głosik, jej powarkiwania bo razem z wnuczką Pani Izy Mimi bawiła się w przeciąganie podkolanówki. Mimi noc przespała w łóżeczku razem ze swoją Panią (a miała do wyboru tez łóżko w którym spała wnuczka). Spała ładnie do 7.30, bez żadnych niespodzianek. Wczoraj Mimi miała gości, był syn Pani Izy z żoną, dwiem córkami i ich sunią. Mimi obszczekała sunię a tamta bała się wejść do mieszkania. Jednak po niedługim czasie już się bawiły zgodnie, jak dobre koleżanki. I obie chciały siedzieć jednocześnie u p. Izy na kolanach. Mimiśka uwielbia chodzić na spacery, dzisiaj zostanie wyposażona w szeleczki i smycz automatyczną, zeby mogła sobie odbiegać na dalsze odległosci na spacerkach. Ja oczywiście się poryczałam w słuchawkę, jak usłyszałam Mimiśkę w tle i nadal bardzo przeżywam to rozstanie. No i młoda Pani, która chciała adoptować Mimi tez się popłakała jak ją poinformowałam ze Mimi juz została adoptowana. Cały czas sobie myślę, gdzie Mimi miałaby lepiej i czy dobrze zrobiłam. A tak w ogóle to wyrzucam sobie że jej nie zatrzymałam u siebie. Jakos musiałabym przereorganizować swoje życie pod kolejnego członka rodziny ale może dałabym radę. Szkoda że nie można cofnąć czasu:-(. Quote
kolejna kobietka Posted January 14, 2013 Posted January 14, 2013 dobre wiesci! :) malenka jest na pewno szczesliwa :) a tobie potrzeba najzwyczajniej czasu, w tej chwili zadne slowa ciebie nie pociesza :sad: Quote
Kajusza Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Sara2011 napisał(a):Wczoraj zadzwoniła zapytać o Mimi. Słyszałam w słuchawce jej głosik, jej powarkiwania bo razem z wnuczką Pani Izy Mimi bawiła się w przeciąganie podkolanówki. Mimi noc przespała w łóżeczku razem ze swoją Panią (a miała do wyboru tez łóżko w którym spała wnuczka). Spała ładnie do 7.30, bez żadnych niespodzianek. Wczoraj Mimi miała gości, był syn Pani Izy z żoną, dwiem córkami i ich sunią. Mimi obszczekała sunię a tamta bała się wejść do mieszkania. Jednak po niedługim czasie już się bawiły zgodnie, jak dobre koleżanki. I obie chciały siedzieć jednocześnie u p. Izy na kolanach. Mimiśka uwielbia chodzić na spacery, dzisiaj zostanie wyposażona w szeleczki i smycz automatyczną, zeby mogła sobie odbiegać na dalsze odległosci na spacerkach. Ja oczywiście się poryczałam w słuchawkę, jak usłyszałam Mimiśkę w tle i nadal bardzo przeżywam to rozstanie. No i młoda Pani, która chciała adoptować Mimi tez się popłakała jak ją poinformowałam ze Mimi juz została adoptowana. Cały czas sobie myślę, gdzie Mimi miałaby lepiej i czy dobrze zrobiłam. A tak w ogóle to wyrzucam sobie że jej nie zatrzymałam u siebie. Jakos musiałabym przereorganizować swoje życie pod kolejnego członka rodziny ale może dałabym radę. Szkoda że nie można cofnąć czasu:-(. ehhh Mariola :-( trudne to są decyzje, i raczej nie ma na nie jednej odpowiedzi :-( Pocieszające jest to, że Mimi ma dobrze w tym nowym domu, ty jako dt zrobiłaś mega dobrą robotę i dzięki Tobie teraz jej zycie jest takie szczęśliwe. Quote
Sara2011 Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Kajusza, nawet nie wiesz jak mi brakuje tej kruszynki, tego że jej było wszędzie pełno, tego szaleństwa na spacerach, tego jak fajnie bawiła się z moją Sarą, jak Sara fajnie malutką zaakceptowała, tego jak podskakiwała na dwóch łapkach bo nie mogła wskoczyc na łózko i żeby ja tam podsadzić, tego jak wkładała swój nosek w otwory od drzwi od łazienki gdy ja tam byłam w środku. Nie sądziłam że tak przeżyję to rozstanie. Zasypiam mysląc o małej i budzę się tez o niej mysląc. Ja się chyba wykończę psychicznie tymi wspomnieniami. Nie umiem sobie z tym poradzić. Mam tylko nadzieję ze czas zrobi swoje. I mam nadzieję ze jak pojadę do niej w odwiedziny to nie będzie chciała za mną wychodzić, ze ona sobie lepeij z tym wszystkim poradziła niz ja. Quote
Kajusza Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 nawet nie wiem co czujesz, bo dt nigdy nie byłam ale znam uczucie jak kilka psów się kręci po domu a raptem zostaje sama Wega ... trzeba się przestawić na taki spokój w domu ;-) Mysle, że odwiedziny to zrób za ładnych ki8lka tygodni ... żebyś i ty i Mimi nie meczyła się jeżeli jednak sunia zareaguje bardzo emocjonalnie Quote
toyota Posted January 15, 2013 Author Posted January 15, 2013 Sara2011, bardzo Ci dziękuję, dzięki Tobie Mimi odzyskała radość życia. To się w głowie nie mieści jak można było tak zaniedbać psa. Mimi wyglądała jak staruszka jak trafiła do schroniska. A ten nowy domek bardzo mi się podoba :cool2:. Quote
kasjas Posted January 15, 2013 Posted January 15, 2013 Sara jasne, że mogłaś ją zostawić, pewnie byłabyś najlepszym domem pod słońcem, ale... chcesz mieć więcej psów, czy uratować kolejnemu życie?? Przypomnij sobie jakie to jest uczucie jak przychodzi do Ciebie wystraszona , zapuszczona bieda, a wychodzi do nowego (starannie wyselekcjonowanego) domu wesoły , zadbany piesek. Bycie domem tymczasowym nie jest łatwe, ale daje niesamowicie dużo satysfakcji! I tego się trzymaj! Będzie dobrze! Quote
Sara2011 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Moje (a właściwie już nie moje:-( ) kochane maleństwo: Quote
malawaszka Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 oj kradną serca te małe łobuzy :loveu: tylko czemu tak dużo ich jest porzucanych :( Quote
lika1771 Posted January 16, 2013 Posted January 16, 2013 Oj ciotka widze,ze bardzo przezywasz ta adopcje.Sa psy ktore zapadaja mocno w serducho,ale Mimi ma wspanialy domek,a Ty mozesz uratowac nastepna kruszynke jest zima trudny okres dla psiakow i ja Ci tak radze.Zajmiesz sie psiakiem i nie bedziesz tak przezywac. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.