Jump to content
Dogomania

Mimi- sznaucerek miniaturka w DS :))))))))))))))))).


Recommended Posts

Posted

Sara2011 napisał(a):
Kasjas, chyba na razie fryzury sznaucerkowej nie zrobimy. Mimi ma tak zdredziałą sierść że trzeba ją będzie obciąć chyba na krótko i dopiero jak odrośnie przystrzyc wg linii sznaucerowej:-). Wstąpiłam dzisiaj przy okazji weta do psiego salonu piękności pokazać sierść Mimi i potwierdzono mi to co napisałam. Trzeba ją ściąć na krótko. Zresztą sama zobaczysz.


Ja Ci pójdę do psiego salonu :mad: ;)
Domyślam się jak wygląda i wiem, ze robimy na krótko, ale będę sie starała coś uratować.

  • Replies 429
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mel_a napisał(a):
Sara2011 jak samopoczucie Mimi? Co stwierdził wet, czy wszystko już z nią ok?


Samopoczucie Mimi w porządku. Po zewnętrznych oględzinach przez weta wygląda zdrowo. Mimi jest radosna, spragniona kontaktu z człowiekiem, biega non-stop przy nodze aż trzeba uważać żeby takiego chucherka nie rozdeptać. A jak się cieszy jak się wraca do domu, nawet po kilku minutowej nieobecności:-). Strasznie kochane stworzonko.

Posted

W schronisku jest też podobny piesek, trochę większy. Czy on może być w typie sznaucera? Niestety nie wychodzi z budy i nie mogę zrobić lepszego zdjęcia. Mimi też leżała w kąciku bez ruchu.

Posted

farmerka63 napisał(a):
.Ale może pod tą furą brudnych kłaków siedzi fajny pies ??? Bywają metamorfozy niewyobrażalne wprost... :(


No na pewno, o tym mówię, jak by go ktoś obciął, to by ludzie pięknego psa zobaczyli. Niestety wiekszośc nie widzi psa pod kupą dredów :(

Posted

To jest pies.
Jak spotkam w schronie weta to może wejdziemy do boksu zajrzeć mu w zęby. W tym kojcu jest 8 psów, wszystkie skaczą i wariują jak się wejdzie, ciężko jest coś sprawdzić w takich warunkach. Jak się wyjmie psa z kojca, to go atakują jak wraca z powrotem.

Wet nie do końca trafnie ocenia wiek. Mimi określił jako bardzo młodą - pierwsza cieczka i ciąża, a Sara uważa, że ma co najmniej 2 lata.

Posted

toyota napisał(a):
To jest pies.
Jak spotkam w schronie weta to może wejdziemy do boksu zajrzeć mu w zęby. W tym kojcu jest 8 psów, wszystkie skaczą i wariują jak się wejdzie, ciężko jest coś sprawdzić w takich warunkach. Jak się wyjmie psa z kojca, to go atakują jak wraca z powrotem.

Wet nie do końca trafnie ocenia wiek. Mimi określił jako bardzo młodą - pierwsza cieczka i ciąża, a Sara uważa, że ma co najmniej 2 lata.


Wet w Gorzowie ocenił Mimi na ok. 1,5 roku:-)

Posted

mel_a napisał(a):
Co słychać dziś u Mimi? Sara2011 masz jakieś nowe foteczki malutkiej?


Mimi chodzi za mną jak cień, boję się że ją rozdepczę w pewnym momencie. Lubi bawić się piłeczką, sama ją sobie popycha noskiem albo łapką i za nią gania. Bardzo lubi się tulić, jest naprawdę słodka. Fotek nie mam bo nawet nie mam kiedy ich zrobić ale jutro zrobię jak Kasjas obetnie niunię i wstawię na wątek.

Posted

ok - bardzo dziękuję za odpowiedź :) W takim razie czekam na fotki po obcięciu malutkiej :)
Ps. Czy już jest jakiś przybliżony termin sterylki?
Pozdrawiam serdecznie.

Posted

Mam nadzieję, ze w ciągu kilku dni ustalimy termin sterylki, połowa kosztów ma być sfinansowana przez gminę, ale trzeba trochę papierologii. Cierpliwości.
Dzisiaj sie spotykam z malutką, zobaczę co to za stworzonko :)

Posted

No i były u mnie dziewczyny. Była to walka nierówna i nie do końca przeze mnie wygrana. Nie dałam rady. Pierwszy raz widziałam tak zaniedbanego psa :-o A widziałam już filce ze schroniska. Niestety nie udało się nic uratować, ani brody, ani nawet brwi :placz:Obawiałam sie czy mój sprzęt da radę, bo niewątpliwie przydałaby się maszynka do strzyżenia owiec :mdleje: No i na stole Mimi popuszczała jeszcze biegunkowo, pewnie ze strachu :( Nie dała tez dupki ogolić, a tam wszystko posklejane. Uszu tez nie pozwalała dotykać, więc sa tylko jako tako zrobione.

Z każdym ruchem ujawniało nam sie biedne chudziutkie ciałko, koszmarnie pogryzione przez pchły, które miały tam raj i wypasły się jak krowy. Zapitalały po Mimi na naszych oczach. Teraz Sara sie za nie zabierze :snipersm:
Mimi to mix sznaucerka, ale z tych ogłoszeń : "sznaucerki po bardzo małych rodzicach" Jest malutka (zapomniałyśmy zmierzyć), mniejsza od mojej miniatury. No i teraz wygląda jak ratlerek, ale za to jak odrośnie będzie cud, miód i orzeszki :lol!:
No i może malunia, ale drzemie w niej prawdziwy sznaucerkowy duch, w czasie strzyżenia chciała mnie zjeść, więc dostała w prezencie kaganiec. A potem tak sobie mnie zapamiętała, że jak chciałam pogłaskać, to startowała z zębami :diabloti:

Na koniec chyba poczuła ulgę, bo była szczęśliwa. Brykała tak, że nie mogłam fotki ustrzelić hehe

A tu dokumentacja:





W trakcie..


Baaardzo groźny pies


I mniej więcej po




Niestety to wszystko wymaga jeszcze poprawek. Dwie godziny robiłam to co widać. A potem wypuściłyśmy malucha na dwór i chciałam ufocić, ale udało sie tylko to:







I na koniec:


I jedno normalne:


Trzeba jeszcze zgolić zupełnie łapy i brzuszek :mdleje: Powyrywać włosy z uszu, obciąć pazurki, kołtuny sa nawet na pazurkach. Zobaczymy kiedy ta sterylka, to moze mój kolega ją podczas narkozy zrobi, jak nie, to sie umówimy na następe posiedzenie.

Teraz najważniejsze, to pozbyć sie stada pasożytów i żeby brzuszek wrócił do normy.

Posted

Kasjas, bardzo Ci dziękuję :loveu:.

W schronie są dużo bardziej zaniedbane psy :(. W sobotę jadę z jednym z nich do fryzjera. Mimi zapuścił tak właściciel.

Posted

toyota napisał(a):
W schronie są dużo bardziej zaniedbane psy :(. W sobotę jadę z jednym z nich do fryzjera. Mimi zapuścił tak właściciel.


No tak, bo sobie ludzie biora sznaucerka, a potem zdziwko, ze czesać trzeba :angryy: Jak widzę sznaucerka z ogolonymi łapami, to mnie trafia i mam ochotę strzelać.

Mimi tak źle nie wyglądała jak było faktycznie. Na wierzchu jakoś tam włosy sterczały, ale od skóry skorupa. Nie dało sie maszynki włożyć. Na pewno teraz jej sie wygodniej biega, bo przeciez to cholerstwo ją ciągnęło ze wszystkich stron :(

Posted

Ale wz wiesz o co mi chodziło, biora sznaucera, a potem ma zgolone łapy brodę.. żeby czesać nie trzeba było.
A ja tam lubię te owłosione ;) Dobrze, że jest w czym wybierać ;)

Posted

[quote name='kasjas']Sara jak tam Mimi???

U Mimi wszystko w porządku:-). To takie kochane i spragnione człowieka stworzenie. Chodzi jak cień za mną, uwielbia się przytulać. Jest cudowna, sama słodycz. Przedwczoraj miała kłopoty jelitowe ale już wszystko w porządku. Dzisiaj została sama (razem z moją sunią) na 8 godzin, ja byłam w pracy, syn w szkole. Nie zsiusiała się, ani nie wykupkała (wcześniej parę razy jej się zdarzyło zsiusiać). Ale już wczoraj przez cały dzień, ani dzisiejszy nic nie zrobiła w domu z tych rzeczy:-). Szybko pojęła że te rzeczy robi się na dworze. Bardzo polubiła moją Sarę, biega za nią jak za mamusią, zachęca do zabawy. Ale moja Sara tylko z łaski czasem się z nią pobawi.
W niedzielę porobię fotki na spacerku i wstawię na wątek (niestety jutro idę do pracy a jak wracam to juz prawie ciemno a teraz jeszcze dodatkowo mgła że ledwie czubek nosa widać więc o fotki trudno). Być może pod koniec przyszłego tygodnia uda się zrobić sterylkę.
Nie wiem, naprawdę nie wiem jak ktoś taką słodycz mógł porzucić na pastwę losu. Dobrze że już bidulka nie marznie w schronie, wkrótce zaczną się przymrozki a ona jest taka delikatna...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...