Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Państwo powiedzieli, ze przywiozą mi sunię.

według nich ONE NIE PRZEZYJA W BUDZIE, NIBY POMAGAM ZWIERZETOM, A SKAZUJE JE NA SMIERC

met mowi, ze spokojnie sobie poradza, widziala je na zdjeciach

  • Replies 635
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a jest inne wyjscie? chyba nie.. tymbardziej, ze z tego co wyczytalam panstwo kreca nosem jesli chodzi o przedluzajacy sie czas oczekiwania na domek..
i tak zle i tak niedobrze..

Posted

Jestem... Mialam od razu isc spac, poniewaz glowa mi pekla na pol, jest mi niedobrze i cala sie trzese...

ale sprobuje jeszcze apisac troche, zeby nie przezywac jutro tego do nowa

Posted

fona napisał(a):
Jestem... Mialam od razu isc spac, poniewaz glowa mi pekla na pol, jest mi niedobrze i cala sie trzese...

ale sprobuje jeszcze apisac troche, zeby nie przezywac jutro tego do nowa

..:shake: funa biedo napisz po krorce wez aspirynke i idz spac.. Kobieto wykonczysz sie.

Posted

Jestem na skraju wytrzymalosci, na skraju zalamania nerwowego i jesli nie znikne z dogo, zeskrobia mnie z chodnika, bo mieszkam wysoko...

Wszystko bylo ustalone.

Z Tweety caly czas na telefonie - umeczyla sie strasznie, tylko przez Warszawe przebijala sie przez poltorej godziny, zreszta wciaz jest w drodze, a wyjechala kolo poludnia.

1. Tweety zadzwonila do mnie rano, ze jedzie po Blinda do Ostrody, wiec moze Pierniczki zabrac, wracajac.

2. Zadzwonilam do Iwony (decyzja ktorej Pierniczki opuscily schron) - powiedziala, ze nie moze mi pomoc i dostarczyc suni Tweety - bo ja dzis bylam w dwoch pracach, do 15 w jednej, od 16 do pólnocy w drugiej.

3. Zadzwoniłam do DT tymczasowego Pierniczkow. Pani srednio chciala ze mna rozmawiac, bo byla w pracy. Jak poprosilam, zeby przywiozla wieczoremsunie, powiedziala, ze nie moze, bo popsuty samochod. Proponowalam taksowke na moj koszt, ale nie podeszla entuzjastycznie do sprawy. W koncu jednak zaczela wspolpracowac i powiedziala, ze pomysli nad transportem.

4. Zadzwonilam do met, czy piesmoze przyjechac pozno, kolo polnocy - uslyszalam, ze nei ma problemu.

Posted

Chciałoby się powiedzieć Fona nie irytuj się! Musisz pomóc jeszcze wielu psiakom. Jeszcze bedzie jakaś okazja! Nie przejmuj się! TRudno, co się stało to się nie odstanie... Czasami tak się układa.. Trzeba zacisnąć pięści i nie dawać się! Głowa do góry. Będzie dobrze .. bo musi i już!

Posted

5. Pracowalam, pracowalam, pracowalam...

6. Dzwo nila Tweety, ze jest jeszcze przed Warszawa, a byla jakas 18.30, wiec wyszlo na to, ze z powrotem w Wawie by byla kolo polnocy.

7. Zadzwonilam do met zapytac, czy Tweety z sunia moze byc w nocy, kolo 24, uslyszalalm, ze nie ma problemu.

8. W miedzyczasie jeszcze raz rozmawialam z Iwona, ze mam mase pracy i prosze ja, zeby porozmawiala z DT, czy mi przywiezie sunie do pracy. Mial oddzwonic.

9. DT oddzwonil z pretensjami, oskarzeniami i "lekka" awanturką.

Posted

10. Pani z DT wykrzyczla mi, ze Iwona powiedziala jej z wielka satysfakcja, ze sunia jedzie do przytuliska do budy, ze ona po raz DRUGI zostala oszukana, ze teraz sie dowiaduje, ze pies ma jechac do budy, przeciez sunia sobie nie poradzi w budzie, to jest nieludzkie, pani nawet owczarka niemieckiego nie mila (nie miala by?) trzymac w budzie. Przekazla sluchawke mezowi, ktory mnie zwymyslal juz do konca, mowiac, ze niby ratuje zwierzeta, a wysylam suke na pewna smierc, ona nie przezyje zimy i moge od razu ja zostawic w smietniku i rozne inne rownie przyjemne oskarzenia slal pod moim adresem.

Posted

11. A jednoczesnie pani stwierdzila, ze ja mi przywiezie. Powiedzialam, ze dam jej znac, kiedy bede mogla odebrac, ze kobcze prace kolo 23 i mniej wiecej tak bede mogla sie umowic.

12. Cala roztrzesiona po oskarzeniach DT napisalam do met, ze:
po pierwsze, Tweety bedzie jeszcze pozniej, czyli kolo 4, wiec znow uslyszalalm, ze srodek nocy do dla niej normalna pora, bo ma 4-miesieczne dziecko. I ze wyjedzie po Tweety do Kazimierzy Wielkiej, zeby sie nie blakala.
po drugie, ze wlasnie zostalam zmieszana z blotem przez dt, ze wysylam psa do budy

Posted

12 - cd.
I wyslalam met zdjecia suniek, zeby sama powiedziala, bo moze ja sie myle i sunie naprawde sie nie nadaja do budy, a ja sie nie znam i niechcacy zrobie im (jej) krzywde. Met powiedziala, ze nie widzi zadnego problemu, wiec sie usmiechnelam az szeroko i odetchnelam z ulga, ale nie na dlugo....

13. Pracowlam, pracowalam, pracowalam w miedzyczasie....

Posted

Fona nie chodziło mi o to żebyś nie pisałą, tylko żebyś się tm nie przejmowała co "ONI" mówią! Jak masz ochotę pisać to pisż. Tylko wydaje mi się,że to TY masz rację i nie ma co się przejmować. Może źle to wyraziłąm, ale jestem po Twojej stronie... I jak mogę w czymś pomc to bardzo chętnie

Posted

14. Met nagle napisala, ze uwaza, ze skoro mam watpliwosci, to chyba nie bedzie nam sie ukladala 'wspolpraca'. Napisalam, ze to nie ja mam watpliwosci, tylko pani z DT ma do mnie pretensje, wiec chcialam zapytac met, co sadzi o wlasnie tej suni w budzie, zeby sie uspokoic troche. Ale met sie obrazila, powiedziala, ze jej sie nie podoba to, co pisze, ze "ktos tu kreci" itp. Poprosilam, zeby zdecydowala, czy chce miec "moja" sunie u siebie, bo przeciez nie bede jej wciskac na sile i zrozumiem, jesli odmowi. Nie odpowiedziala nic wprost, tylko ze to ja sie powinnam namyslic, czego chce...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...