Jump to content
Dogomania

Demonek-w typie ONka w DT Potrzebne deklaracje na karmę.Szukamy DS !!!


Recommended Posts

Posted

[quote name='sambo_os1']Nie mam pomysłu,nie wiem jak mu pomóc,z ogłoszeń nie było odzewu,nie mamy deklaracji,wcześniej był zdrowym psem więc nie było to takie bardzo pilne.Teraz kiedy łapki już w formie i powinien chodzić,to znowu siedzi w ciasnej klatce z innego powodu,jak się wykuruje to znowu łapki zaniemogą z powodu braku ruchu i tak będzie tkwił w tym szpitalu chyba już bez końca.:help1:[/QUOTE]
CZY BARDZO POGRYZIONY?
Bursztynek już od maja siedział 3 miesiące w szpitalu w ciasnej klatce, bo w rejonie był remont i tam go umieścili.Zanim powiedzieli, gdzie jest to minęly 2 mies bez spacerów, bez widoku świata, tylko ściany, ściany....

  • Replies 561
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Beat2010']CZY BARDZO POGRYZIONY?
Bursztynek już od maja siedział 3 miesiące w szpitalu w ciasnej klatce, bo w rejonie był remont i tam go umieścili.Zanim powiedzieli, gdzie jest to minęly 2 mies bez spacerów, bez widoku świata, tylko ściany, ściany....[/QUOTE]

Straszne :( wyć się chce :(

Posted

Właściwie to jest tak,że jak pies mieszka gdzieś pod gołym niebem,nie ma schronienia i grozi mu niebezpieczeństwo to deklaracje bardzo szybko rosną,jeśli jest bezpieczny to przeważnie deklaracji nie ma,bo pomaga się tym bardziej potrzebującym z ulicy.W wypadku Bursztynka siedem miesięcy w szpitalu nie robi chyba wrażenia,bo przecież ma opiekę medyczną,miskę i posłanie.Tylko że siedem miesięcy to dla mnie przerażająco długo jako dla człowieka,nie mówiąc już o psie.Spacery są utrudnione,sześć razy po kolei będąc w schronisku nie wzięłam go na spacer.A on siedzi tam w ciasnej klatce i widzi tylko sufit i ściany.Trudno jest to chyba sobie wyobrazić ale tak niestety jest.

Posted (edited)

Jutro będzie w schronisku koleżanka - moze sie jej uda cos dowiedziec ....

Fakt, ze ten psiak wyjatkowo nie ma szczęścia .
Odkryłam go w szpitalu zakażnym zupelnie przez przypadek , gdzie go zapuszkowano na czas remontu, idac po innego psiaka do salki obok.
Wzięlam Bursztynka na spacer i pokazalam opiekunowi z rejonu na ktorym Bursztyn byl przed remontem , kiedy przyjechalam nastepnym razem psiak juz siedział w boksie na wybiegu razem z sunia .
Ale to juz historia - teraz Bursztyn znowu w szpitalu...

Edited by iwna5702
Posted

[quote name='ludwa']Może udałoby się poprawić warunki (przede wszystkim bezpieczeństwo Bursztyna), gdyby uzbierać deklaracje....[/QUOTE]

Myślę, że trzeba tu więcej ludzi sprosić.

Posted

[quote name='ludwa']Może udałoby się poprawić warunki (przede wszystkim bezpieczeństwo Bursztyna), gdyby uzbierać deklaracje....[/QUOTE]

to trudne :( nie on jeden w takiej sytuacji

Posted

Może nie on jeden jest w trudnej sytuacji,ale nie spotkałam się na żadnym wątku aby pies tkwił w szpitalu tyle miesięcy :-(
Tym bardziej że spacery psów szpitalnych nie są łatwe do zrealizowania.

Posted (edited)

Jedyne co nam sie udalo - to zobaczyc go w szpitalnym boksie, przez zasloniete paskami zaluzji okno.
Ma zalozony kolnierz - co oznacza, ze ma szfy po pogryzieniach :(

Edited by iwna5702
Posted (edited)

Aryste napisał(a):
czy to znaczy ze zostal znowu pogryziony?



Nie to ciagle ta sama sprawa sprzed świąt - po prostu nie możemy dostać zadnej informacji o jego faktycznym stanie zdrowia i próbujemy cos na własna rękę sie dowiedzieć - jutro i w sobotę bedę u psiaków może cos sie uda dowiedzieć a jak Bursztynek będzie w lepszej formie - pójdę z nim na spacer.

Edited by iwna5702
Posted

Tym razem udało mi sie porozmawiać z sama panią doktor - Bursztynek ma pogryziona wargę - chodzi o to zeby nie wdała sie tam martwica wiec musza byc bardo ostrozni -nie wydali mi go na spacer, bo w/g lekarza musi nastapić zagojenie tej rany zanim wyjdzie - czyli konca nie widać.


Przy okazji przepraszam - ale chciałabym zaprosic uczestników watku na bazarek dla strauszków w hoteliku - jest to super miejsce - i myslę, ze gdyby cos się tam zwolniło - byłoby idealne dla Bursztynka .

http://www.dogomania.pl/forum/threads/237806-Buty-Salomon-monitor-Philips-bizuteria-i-troche-drobiazgów-do-10-1-2013-do-g-20-00

Wprawdzie Bursztynek jest jeszcze młodym psaem - ale chodzi o warunki, jakie tam maja zwierzeta - własciwie to jest tam tak jak w domu

Posted

Tak naprawdę Bursztynek od dobrych kilku miesięcy wegetuje w szpitalu,nie ma szczęścia ten pies.Nowym właścicielom mógłby dać tyle radości i miłości a on traci najfajniejsze lata swojego życia w schronisku.Teraz szanse na adopcje ma zerowe,jest zamknięty i nikt go nie wypatrzy :-( Wcześniej mieszkał w rejonie,gdzie goście raczej nie zaglądają bo ktoś mało zorientowany nawet nie wiedział że jest tam rejon z psami i wstęp wolny,to rejon na tyłach szpitala.Tam też upłynęła jego młodość....

Posted

Ja już rozsyłałam,chyba z 200 zaproszeń ale mogę jeszcze raz to zrobić.
Jeśli osoba adoptująca zobowiązuje się dalej leczyć psa to nie powinno być kłopotu z adopcją,choć nigdy nic nie wiadomo.
Było miejsce w hoteliku ale nie mamy pieniędzy,czy jeszcze aktualne nie wiem.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...