Beat2010 Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='sambo_os1']Nie mam pomysłu,nie wiem jak mu pomóc,z ogłoszeń nie było odzewu,nie mamy deklaracji,wcześniej był zdrowym psem więc nie było to takie bardzo pilne.Teraz kiedy łapki już w formie i powinien chodzić,to znowu siedzi w ciasnej klatce z innego powodu,jak się wykuruje to znowu łapki zaniemogą z powodu braku ruchu i tak będzie tkwił w tym szpitalu chyba już bez końca.:help1:[/QUOTE] CZY BARDZO POGRYZIONY? Bursztynek już od maja siedział 3 miesiące w szpitalu w ciasnej klatce, bo w rejonie był remont i tam go umieścili.Zanim powiedzieli, gdzie jest to minęly 2 mies bez spacerów, bez widoku świata, tylko ściany, ściany.... Quote
sambo_os1 Posted December 14, 2012 Author Posted December 14, 2012 Niestety,nie widziałam go,w szpitalu był ten ,,miły'' opiekun więc o spacerze nie było mowy. Quote
sambo_os1 Posted December 15, 2012 Author Posted December 15, 2012 Czyli z małymi przerwami to już jego siódmy miesiąc w szpitalu.Dziwię się że ten psiak jeszcze nie zwariował i ma tyle radości w sobie. Quote
__Lara Posted December 16, 2012 Posted December 16, 2012 [quote name='Beat2010']CZY BARDZO POGRYZIONY? Bursztynek już od maja siedział 3 miesiące w szpitalu w ciasnej klatce, bo w rejonie był remont i tam go umieścili.Zanim powiedzieli, gdzie jest to minęly 2 mies bez spacerów, bez widoku świata, tylko ściany, ściany....[/QUOTE] Straszne :( wyć się chce :( Quote
Beat2010 Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Sambo, mam pomysł na 100zł deklaracji, trzeba zbierać lub uśmiechnąć się do ulvedin :) Quote
sambo_os1 Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 Właściwie to jest tak,że jak pies mieszka gdzieś pod gołym niebem,nie ma schronienia i grozi mu niebezpieczeństwo to deklaracje bardzo szybko rosną,jeśli jest bezpieczny to przeważnie deklaracji nie ma,bo pomaga się tym bardziej potrzebującym z ulicy.W wypadku Bursztynka siedem miesięcy w szpitalu nie robi chyba wrażenia,bo przecież ma opiekę medyczną,miskę i posłanie.Tylko że siedem miesięcy to dla mnie przerażająco długo jako dla człowieka,nie mówiąc już o psie.Spacery są utrudnione,sześć razy po kolei będąc w schronisku nie wzięłam go na spacer.A on siedzi tam w ciasnej klatce i widzi tylko sufit i ściany.Trudno jest to chyba sobie wyobrazić ale tak niestety jest. Quote
Beat2010 Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 (edited) Wiem o tym, tylko tragedie przyciągają :( leczenie....... Edited December 19, 2012 by Beat2010 Quote
iwna5702 Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 (edited) Jutro będzie w schronisku koleżanka - moze sie jej uda cos dowiedziec .... Fakt, ze ten psiak wyjatkowo nie ma szczęścia . Odkryłam go w szpitalu zakażnym zupelnie przez przypadek , gdzie go zapuszkowano na czas remontu, idac po innego psiaka do salki obok. Wzięlam Bursztynka na spacer i pokazalam opiekunowi z rejonu na ktorym Bursztyn byl przed remontem , kiedy przyjechalam nastepnym razem psiak juz siedział w boksie na wybiegu razem z sunia . Ale to juz historia - teraz Bursztyn znowu w szpitalu... Edited December 19, 2012 by iwna5702 Quote
Aryste Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 ile bursztynek ma na razie deklarcaji? Quote
Beat2010 Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 [quote name='Aryste']ile bursztynek ma na razie deklarcaji?[/QUOTE] 35 zł :(......... Quote
Aryste Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Kurcze... zeby o czymkolwiek myslec potrzeba 10 razy tyle :-( Quote
sambo_os1 Posted December 20, 2012 Author Posted December 20, 2012 (edited) Podnoszę Bursztynka,przypominam że jest wydarzenie na fb,udostępniajcie proszę http://www.facebook.com/events/368871243204034/ Edited December 20, 2012 by sambo_os1 Quote
ludwa Posted December 20, 2012 Posted December 20, 2012 Może udałoby się poprawić warunki (przede wszystkim bezpieczeństwo Bursztyna), gdyby uzbierać deklaracje.... Quote
__Lara Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 [quote name='ludwa']Może udałoby się poprawić warunki (przede wszystkim bezpieczeństwo Bursztyna), gdyby uzbierać deklaracje....[/QUOTE] Myślę, że trzeba tu więcej ludzi sprosić. Quote
Beat2010 Posted December 21, 2012 Posted December 21, 2012 [quote name='ludwa']Może udałoby się poprawić warunki (przede wszystkim bezpieczeństwo Bursztyna), gdyby uzbierać deklaracje....[/QUOTE] to trudne :( nie on jeden w takiej sytuacji Quote
sambo_os1 Posted December 23, 2012 Author Posted December 23, 2012 Może nie on jeden jest w trudnej sytuacji,ale nie spotkałam się na żadnym wątku aby pies tkwił w szpitalu tyle miesięcy :-( Tym bardziej że spacery psów szpitalnych nie są łatwe do zrealizowania. Quote
iwna5702 Posted December 25, 2012 Posted December 25, 2012 (edited) Jedyne co nam sie udalo - to zobaczyc go w szpitalnym boksie, przez zasloniete paskami zaluzji okno. Ma zalozony kolnierz - co oznacza, ze ma szfy po pogryzieniach :( Edited December 27, 2012 by iwna5702 Quote
Aryste Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 czy to znaczy ze zostal znowu pogryziony? Quote
iwna5702 Posted December 27, 2012 Posted December 27, 2012 (edited) Aryste napisał(a):czy to znaczy ze zostal znowu pogryziony? Nie to ciagle ta sama sprawa sprzed świąt - po prostu nie możemy dostać zadnej informacji o jego faktycznym stanie zdrowia i próbujemy cos na własna rękę sie dowiedzieć - jutro i w sobotę bedę u psiaków może cos sie uda dowiedzieć a jak Bursztynek będzie w lepszej formie - pójdę z nim na spacer. Edited December 27, 2012 by iwna5702 Quote
iwna5702 Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Tym razem udało mi sie porozmawiać z sama panią doktor - Bursztynek ma pogryziona wargę - chodzi o to zeby nie wdała sie tam martwica wiec musza byc bardo ostrozni -nie wydali mi go na spacer, bo w/g lekarza musi nastapić zagojenie tej rany zanim wyjdzie - czyli konca nie widać. Przy okazji przepraszam - ale chciałabym zaprosic uczestników watku na bazarek dla strauszków w hoteliku - jest to super miejsce - i myslę, ze gdyby cos się tam zwolniło - byłoby idealne dla Bursztynka . http://www.dogomania.pl/forum/threads/237806-Buty-Salomon-monitor-Philips-bizuteria-i-troche-drobiazgów-do-10-1-2013-do-g-20-00 Wprawdzie Bursztynek jest jeszcze młodym psaem - ale chodzi o warunki, jakie tam maja zwierzeta - własciwie to jest tam tak jak w domu Quote
sambo_os1 Posted December 29, 2012 Author Posted December 29, 2012 Tak naprawdę Bursztynek od dobrych kilku miesięcy wegetuje w szpitalu,nie ma szczęścia ten pies.Nowym właścicielom mógłby dać tyle radości i miłości a on traci najfajniejsze lata swojego życia w schronisku.Teraz szanse na adopcje ma zerowe,jest zamknięty i nikt go nie wypatrzy :-( Wcześniej mieszkał w rejonie,gdzie goście raczej nie zaglądają bo ktoś mało zorientowany nawet nie wiedział że jest tam rejon z psami i wstęp wolny,to rejon na tyłach szpitala.Tam też upłynęła jego młodość.... Quote
ulvhedinn Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 A kurcze, wogóle nie będą robić problemu z wyjściem Bursztynka ze schronu? Bo po ostatnich przebojach...... Quote
__Lara Posted December 29, 2012 Posted December 29, 2012 Słuchajcie, sprężmy się. Trzeba porozsyłać zaproszenia na wątek. Ktoś chętny? Macie pomysł do jakiego hoteliku można by go umieścić? Quote
sambo_os1 Posted December 30, 2012 Author Posted December 30, 2012 Ja już rozsyłałam,chyba z 200 zaproszeń ale mogę jeszcze raz to zrobić. Jeśli osoba adoptująca zobowiązuje się dalej leczyć psa to nie powinno być kłopotu z adopcją,choć nigdy nic nie wiadomo. Było miejsce w hoteliku ale nie mamy pieniędzy,czy jeszcze aktualne nie wiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.