Pysia Posted November 3, 2012 Author Posted November 3, 2012 Taki może być? http://www.facebook.com/events/461937600515625/ Albo tekst z pierwszej strony tematu: " Mój pan znikł. Zostałam ja i mój młodszy brat. Na szczęście jest syn mojego pana. Przeciez on nas nie skrzywdzi- prawda? Codziennie podchodzę do syna mojego pana, opieram łapki na jego nogach i wzrokiem pytam kiedy zobaczę mojego ukochanego człowieka. On mówi" Umarł".Co znaczy " umarł" ? Nie rozumiem.... Syn naszego pana zabrał nas do auta. O jak cieszylismy się oboje! Pewnie nas wiezie do domu. Do pana! Hura! No ale co to? Gdy wysiedliśmy z auta przywitały nas jakies przykre zapachy. I szczekanie wielu psów. Nie szczekały wesoło. Boję się.... Mój braciszek też. Przytuliliśmy się do siebie.... Zostawił nas. Do tego rozdzielono mnie z bratem. Nie podoba mi się tu. Ale na pewno on wróci. No dobrze- poczekam. Mija dzień za dniem. Jest mi źle. Tęsknię. Ale nadal wierzę ze on wróci i zawiezie mnie i brata do naszego ukochanego pana. Pani weterynarz dzisiaj wszczepiła mi chipa. Zaszczypało. Dostałam też szczepionke. Bałam się, ale tęsknota jest większa od strachu przed weterynarzem. A po tym wszystkim wsadzono mnie do boksu. Co ja tu robię? Jest tak przeraźliwie zimno! Jest mi źle! Mokry beton, inne suczki wkoło, hałas i ten przejmujący chłód. Nigdy w życiu nie było mi tak przeraźliwie zimno.... Czy jestem w piekle? Nie... Tam na pewno jest cieplo. Co ja zrobiłam że mnie syn pana przywiózł tutaj? Przecież byłam grzeczną, spokojną sunią. Jakie musiałam jednak okropne przestępstwo popełnić.... Moze weszłam pod nogi o jeden raz za duzo? Albo mój brat? Nie wiem. Nie mogę myśleć. Jest mi tak okropnie zimno że nie mogę myśleć.... Zamykam oczy i widzę łóżko, kołderkę. Żyję tylko tą jedną myślą. Idzie Dobra Dziewczyna z jakaś panią. Psy szczekają. Pani podchodzi i patrzy. Ja w kaciku na trzech łapkach. Zmarznięta. Inne sunie podchodzą do krat. Ja nie mam siły tak mi zimno. Ale czuję ze to ważne abym podeszła. Trzęsąc sie z zimna idę i patrzę w jej oczy.... " Weź mnie stąd" - mówi mój wzrok. Wzięła. Do domu tymczasowego. To taki dom, w którym pozostanę tak długo jak będzie można aż ktoś się we mnie zakocha. Człowieku! Nie pozwól mi wracać do schroniska- proszę.... " Kiki zachowije czystość w domu, zostaje sama, Kocha ludzi, zgadza sie z psami, uwielbia spać w łóżku, je domowe jedzenie, waży 6 kg. i ma niesamowita mimike i spojrzenie łabądka :) Jak na razie u mnie w domu nie było człowieka który by się jej oparł ;) Quote
gosia2313 Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Śliczny ten tekst, taki właśnie oczami psa, żeby ludzie zobaczyli życie w schronisku z jego perspektywy, jak on widzi oddanie przez "rodzinę" i pobyt w boksie Kali już na stronie schroniska :p Quote
Pysia Posted November 3, 2012 Author Posted November 3, 2012 A można do niego dopisać podobny tekst? Mam oczami jego - podobny do Kiki: " Mój pan znikł. Zostałem, ja i moja starsza siostra. Na szczęście jest syn mojego pana. Przeciez on nas nie skrzywdzi- prawda? Codziennie podchodzę do syna mojego pana, opieram łapki na jego nogach i wzrokiem pytam kiedy zobaczę mojego ukochanego człowieka. On mówi" Umarł".Co znaczy " umarł" ? Nie rozumiem.... Syn naszego pana zabrał nas do auta. O jak cieszylismy się oboje! Pewnie nas wiezie do domu. Do pana! Hura! No ale co to? Gdy wysiedliśmy z auta przywitały nas jakies przykre zapachy. I szczekanie wielu psów. Nie szczekały wesoło. Boję się.... Moja siostrzyczka też. Przytuliliśmy się do siebie.... Zostawił nas. Do tego rozdzielono mnie z siostrą. Nie podoba mi się tu. Ale na pewno on wróci. No dobrze- poczekam. Mija dzień za dniem. Jest mi źle. Tęsknię. Ale nadal wierzę ze on wróci i zawiezie mnie i siostrędo naszego ukochanego pana. Zostałem wykastrowany. Ale to chyba dobrze bo będzie mi łatwiej w życiu. Mimo to bałem się, ale tęsknota jest większa od strachu przed weterynarzem. A po tym wszystkim wsadzono mnie do klatki. Co ja tu robię? Jest tak przeraźliwie zimno! Jest mi źle! Mokry beton, inne psyi wkoło, hałas i ten przejmujący chłód. Nigdy w życiu nie było mi tak przeraźliwie zimno.... Czy jestem w piekle? Nie... Tam na pewno jest cieplo. Co ja zrobiłem że mnie syn pana przywiózł tutaj? Przecież byłem grzecznym, spokojnym psem. Jakie musiałem jednak okropne przestępstwo popełnić.... Moze wszedłem pod nogi o jeden raz za duzo? Albo moja siostra? Nie wiem. Nie mogę myśleć. Jest mi tak okropnie zimno że nie mogę myśleć.... Zamykam oczy i widzę łóżko, kołderkę. Żyję tylko tą jedną myślą. Trzęsąc się z zimna i szoku śnię o swoim życiu. O spacerach z panem i siostrą, o łóżku, miseczce pełnej ciepłego jedzonka, o dłoni wędrującej po mym ciele i o tej dobroci która na mnie spływała a ja odwdzieczałem się merdajac ogonkiem i kochajac ile tylko moje malutkie psie serduszko pozwoliło. Kto mnie znowu pokocha? Jestem małym, grzecznym psem nauczonym życia w domu. Chce kochać i byc kochanym. I chce aby znowu mi było ciepło.... Codziennie przychodzą ludzie nas oglądać. Omijają mnie. Jestem kundelkiem zwyczajnym. Ale kochać potrafię nadzwyczajnie! " Quote
Pysia Posted November 3, 2012 Author Posted November 3, 2012 A co u Kiki? Zavhwycona jest zachowaniem TZta. On zmęczony idzie wczesnie spać. Oczywiscie Kiki strzela tymi swoimi łabędzimi oczami do niego aby szedł szybcij. No to poszedł. Teraz śpią razem w sypialni. Ledwo mi się udało hrabianke namówić aby poszła na dwór ;) Oczywiscie na dworku pięknie sie załatwiła i nawet chwilkę pobiegała ze mną i mopem. Ogonek calutki czas w górze radośnie. Po wejsciu do domu natychmiast się zdematerializowała zanim zauważyłam że gdzieś idzie. Zgadnijcie gdzie poszła? :evil_lol: TZ ( muszę dopisać ze przeciwny tymczasom ) kiwa głową jak można było tak kochanego i fajnego psa skazać na wyrok zamknięcia w schronisku :roll: A przewracać oczami to ona potrafi po mistrzowsku. Co na nią popatrzę to mi sie bajki Dysneya przypominaja o sarence. Ona też taki wzrok miała i takie oczy jak Kiki robiła. Nie da sie tego złapać na zdjęciu. Ją trzeba poznać osobiście żeby tego jej " łabadka" wzrokowego zobaczyc :loveu: Quote
gosia2313 Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Tak, tak. Mój tata od zawsze głosił poglądy, że on nie chce w mieszkaniu żadnych psów, że śmierdzą, że jest brudno itp. A Pokera już nawet polubił i czasem do niego zagaduje :D Też mam ze schroniska w Sosnowcu, miał być na tymczas bo sobie (jakimś cudem) wyłamał kilka zębów, do tego miał złamany ogon (wisiał mu, a normalnie ma zakręcony), był jakoś jakby pogryziony koło tyłka, strasznie (!) chudy i koszmarnie cuchnący. Oddany przez właścicieli - niby z powodu alergii... taa... dużo ludzi ma teraz alergie :| Spędził w schronisku okrągły rok i od 31 stycznia jest u nas ;-) Aż się pochwalę : Quote
Pysia Posted November 3, 2012 Author Posted November 3, 2012 (edited) Uroczy chłopak :loveu: Jest brudno i trzebba sprzątać duzo częściej niż normalnie jak ma się niedźwiedzia i mopa w domu ;) Kiki jest totalnym przeciwieństwem obu moich dam. Luśka z wszelakimi darami natury wplątanymi w sznurki wpada do domu, Zmorka ze starości juz sie nie otrzepuje, więc też ma na sobie trochę tego. A Kiki mała, krótkowłosa wchodzi do domu jakby była na dywanach a nie w jesienny, mokry dzień na dworze :crazyeye: I jest pachnaca szamponem mimo kąpieli 8 dni temu! Przyznam się, że mam z nią nowe doznania :evil_lol: Na jasnej podłodze nawet malutki ślad łapek po spacerze nie zostawia :crazyeye: Nowe doznania dotyczą też siersci. Po raz pierwszy w życiu muszę czyscić swoje ciuchy z włosów. Długowłose psy są jednak o niebo tej kwestii lepsze ;) Kiki u nas nie zostanie na pewno na zawsze. To wiem. Mimo iż serce chce, to jednak dwa psy wystarcza. Tym bardziej ze jestem skazana sama na siebie. A do tego uważam, że jak ma sie jednego, dwa to psy mają wiecej człowieka dla siebie. Mam tylko dwie ręce do głaskania i mam teraz problem która głaskać a która nie.... Do tego każda jest inna i wymaga specjalnego traktowania. Zmorka to staruszka. Dzisiaj np ma gorszy dzień i nawet raz nie po biegła. Tylko idzie powoli. To dobroduszny misiak patrzacy na swiat pozytywnie. Nigdy nie zaznała niczego złego w życiu. Luśka znowu to wulkan energii. Pozytywnej. Mimo iż jestem jej trzecim domem to dziewcze zmieniło sie od zeszłego roku totalnie. Jest psem nieustannie radosnym. Mówimy, ze ona składa się z tylu radości ile ma sznurków. A tych ostatnich ma tak dużo że niemożliwe jest je policzyć :) Kikula delikatna, krucha dzieweczka. Przytul, ucałuj, pogłaskaj- tak bym ją określiła. Każda wymaga swojej chwili dla siebie. Edited November 3, 2012 by Pysia Quote
Pysia Posted November 4, 2012 Author Posted November 4, 2012 Kolejny dzień :) Kikulina przespała oczywiscie z nami w sypialni całą noc. Rano musiałam dwie hrabianki namawiać na wyjście na dwór. Jedna ( Zmorka) postanowiła spać dalej a druga ( Kiki) stwierdziła ze na dworze zimno :mad: Jedynie Luśka chętna była od razu. Udało mi się za pomocą smaczków namówić Zmorke to i Kiki poszła ;) Kikulina postanowiła drzeć jape na dworze :diabloti: Mam teraz stereo :evil_lol: O dziwo ten głosik ma znośny choć mała jest. Nie jest piskliwy. Teraz wszystkie trzy psy zagrabiają z TZtem liście na dworze. Kiki stwierdzam jest niejadkiem. Moje burki od samego świtu zebrają o papu. Dostały wszystkie jeść. Czarnuchy wcieły w sekunde. A w miseczce Kiki nadal pełno. I to domowe jedzonko. Kurczaczek z ryzem i marchewką .... Nie to nie! Quote
Handzia55 Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 Pysiu, jak Ty pięknie piszesz o swoich zwierzakach:lol: Czytam wątek Kikuni codziennie i kibicuję pięknotce.:thumbs: Quote
gosia2313 Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 Dzisiaj Kali siedział sobie na szczeniakarni, czyli wewnątrz :) Jest przypięty smyczą do rury od kaloryfera, więc chociaż trochę mu tam ciepło :) Ma jakieś szmatki, miseczki :) Quote
Pysia Posted November 4, 2012 Author Posted November 4, 2012 Handzia55 napisał(a):Pysiu, jak Ty pięknie piszesz o swoich zwierzakach:lol: Czytam wątek Kikuni codziennie i kibicuję pięknotce.:thumbs: Bo moje zwierzaki to moje życie. Mimo iż w prywatnym znalazłam szczęście, syna mam naprawde fajnego to chyba za mało dzieci było ;) Nie wiem. Wiem, że od małego dziecka moim największym umiłowaniem były psy. Koleżanki i koledzy rozmawiali o zespołach itd a ja... ja zbierałam wiedze o psach i nie wiedziałam kto co gra ;) Kocham te moje burki.... Teraz stanowią dla mnie rodzine jak syna i męża nie ma w domu. Kikunia dzisiaj zdała cudownie egzamin ;) gosia2313 napisał(a):Dzisiaj Kali siedział sobie na szczeniakarni, czyli wewnątrz :) Jest przypięty smyczą do rury od kaloryfera, więc chociaż trochę mu tam ciepło :) Ma jakieś szmatki, miseczki :) Bardzo mnie cieszy ze malec siedzi w cieple ! Chociaż tyle.... A dlaczego jest przypięty? Rozrabia? Byli dzisiaj u nas goście. Jeden ma trzy latka. No i Kikunia okazuje się świetnym psem do dzieci. Przywitała Antosia cudownie i radośnie i nie odstępowała go na krok. Wygląda na to, że uwielbia dzieci. I nawet jak Antoś ( przyzwyczajony do wielkich psów) zbyt bardzo przytulił się do niej ( dosłownie położył się na niej a ona jednak 6 kg tylko waży...) to wszyscy dorośli skoczyli na ratunek psu. Dziecka ratować nie trzeba było bo ZERO agresji u Kiki z powodu dyskonfortu!! Ja myślałam że dzieci małe bedą ja onieśmielać. Moje zdziwienie jest wielkie.... Kiki uwielbia dzieci. Nawet takie trzylatki :loveu: Fotki juz sie "robią". Zaraz wstawie. Quote
gosia2313 Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 Nie, po prostu inaczej przy wchodzeniu i wychodzeniu do pomieszczenia (do innych psów, po karmę, po miski, z jedzeniem do izolatek) by zwiał :) Quote
Pysia Posted November 4, 2012 Author Posted November 4, 2012 No tak. Najważniejsze że nie marznie. Wysyłam o nim maile gdzie mogę. Najpierw chciałabym aby on znalazł dom bo jest bardziej potrzebujący od Kiki..... Antoś i Kiki. Antoś ma trzy latka :) Jak on się pojawił u nas przestaliśmy dla niej istnieć. Calutki czas siedziała lub leżała obok, chociaż mogła przecież wszędzie. Antoś ją całował, pieścił. Nie zawsze delikatnie- jak to trzylatek ;) Nawet nie próbowała uciekać tylko cierpliwie znosiła wszystko. Musieliśmy pilnować...Antosia ;) No i trochę Kiki aby mu całusów nie dawała ;) A pod wieczór towarzystwo zmęczone usnęło Quote
iwonamaj Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Piękne te zdjęcia :)... A co do rodziny to u mnie jest tak, że mam 2 dorosłych dzieci i nigdy bym nie przypuszczała, że kiedyś zostanę sama. Syn już od ponad 8 lat mieszka w Warszawie, a córka od ponad 5 w Duisburgu. Widujemy się co 2- 3 miesiące, a na co dzień mam właśnie psiaki... Mąż dużo pracuje, również w weekendy często, ja nie pracuję od ponad 3 lat, nie mam bliskiej rodziny. Czy Kali ma już wydarzenie, chętnie dołączę ;) Quote
gosia2313 Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Podesłałam album Kaliego do Beaty, która pomaga nam w adopcjach przede wszystkim Spanieli (ale nie tylko). Mówiła, że ma kilka osób chętnych na adopcje jakichś psiaków - a nóż komuś Kali wpadnie w oko :) Quote
wilczy zew Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 A rodzice Antosia nie chcą psiaka :) Quote
Pysia Posted November 5, 2012 Author Posted November 5, 2012 [quote name='iwonamaj']Piękne te zdjęcia :)... A co do rodziny to u mnie jest tak, że mam 2 dorosłych dzieci i nigdy bym nie przypuszczała, że kiedyś zostanę sama. Syn już od ponad 8 lat mieszka w Warszawie, a córka od ponad 5 w Duisburgu. Widujemy się co 2- 3 miesiące, a na co dzień mam właśnie psiaki... Mąż dużo pracuje, również w weekendy często, ja nie pracuję od ponad 3 lat, nie mam bliskiej rodziny. Czy Kali ma już wydarzenie, chętnie dołączę ;)[/QUOTE] Tak to bywa.... Kali jest na wydarzeniu Kiki na FB. Nie umiem robić osobnego. [quote name='gosia2313']Podesłałam album Kaliego do Beaty, która pomaga nam w adopcjach przede wszystkim Spanieli (ale nie tylko). Mówiła, że ma kilka osób chętnych na adopcje jakichś psiaków - a nóż komuś Kali wpadnie w oko :)[/QUOTE] Dziękuję w imieniu psiak ( i moim bo mi na wątrobie leży ...). Czym wiecej wiesci tym większe możliwości. [quote name='wilczy zew']A rodzice Antosia nie chcą psiaka :)[/QUOTE] Rodzice Antosia maja trzy. Najmnniejszy waży 40 kg..... I wszystkie " kochaja inaczej" małe pchły ;) A! W porywach to tych psów maja i 11 w sumie bo prowadzą kameralny, malutki hotelik dla psów i salon SPA psi ;) Kikunia przywitała mnie pięknie jak z pracy przyszłam. Wcieła od razu papu. Miseczka wymieciona w mig . Ja jej chyba przez te wolne dni po prostu za duzo dawałam. Nigdy nie miałam psa o dorosłej wadze 6 kg. Teraz byłyśmy na dworze i zrobiła pięknie co miała zrobic. Trochę odsapnę i pójdę z burkami na psacer. Kukula jeszcze zostanie zeby nie zmarzła. 10 dni miałam ją nie ziebić. To do czwartku. Po kichaniu i kaszelku ani śladu. Tfu tfu! Quote
malawaszka Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 ubierz jej rękaw od jakiejś bluzy i niech śmiga na spacer - fajna jest - świetny charakter! Quote
Pysia Posted November 5, 2012 Author Posted November 5, 2012 Musiałabym pociać cos w czym chodzimy. 2 tyg. temu była zbiórka ciuchów i wsio poleciało do wora. A reszta w piecu :oops: Czekam aż przyjdzie do mnie zalicytowane tutaj ubranko. I mam nadzieje że będzie pasowało ;) Co do charakteru to trafiają mi sie cudowne zwierzaki :loveu: Nowi właściciele Tuptusia nieustannie twierdzą że dałam im zaczarowanego kota bo żaden tak kulturalny i miziasty nie jest jak on :evil_lol: Kikulina jak jej sie przed noisem zamknie drzwi na dworze to stosuje otwierane przez " wykopanie dziury w dzwiach" :mad: Na szczęście jak zostaje sama w domu to idzie po prostu spać :) Kochana pchła :) Ale domku przybywaj bo zaczyna drzec jape już na całego jak sie Lusiosława rozszczeka. Mam stareo teraz :angryy: Tylko nie wiem czy ona jest szczekliwa czy szczeka bo Luśka szczeka. W sumia jak na razie to Luśka zaczyna a Kiki kończy. Quote
malawaszka Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 uff znaczy nie jest taka całkiem idealna :D bo już myślałam, że nierzeczywista :D Quote
iwonamaj Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 Może zrobić osobne wydarzenie FB dla bracika? Jak myślicie? Quote
Pysia Posted November 5, 2012 Author Posted November 5, 2012 [quote name='malawaszka']uff znaczy nie jest taka całkiem idealna :D bo już myślałam, że nierzeczywista :D[/QUOTE] Ja nie lubię pluszaki tylko psy ;P Ale rzeczywiście oprócz szczekania nie widzę nic co trzeba korygować u niej. Na PT sie nie nadaje bo delikatesik. Uczymy i nawet wychodzi. Ale dla aktywnych ludzi Kiki nie bardzo. Tzn spacerki jak najbardziej. Biegać też umie. Ale jednak najchetniej spędza czas wtulona i tyle. I przez okno lubi wyglądać. Szczekania nie skoryguję bo najpierw musiałabym mopa oduczyc tego. A mop został wziety aby ktoś w koncu u nas szczekał :evil_lol: Ale na serio wziełam psa ze schroniska nawet nie bardzo patrzac na jej zachowanie. Ot popatrzyła mi w oczy i koniec. Spodziewałam się różnych zachowań. Nie spodziewałam sie takiego obrotu sprawy. Nie wiem co z tymi ludźmi jest ze oddaja takie fajne psy! Quote
wilczy zew Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [quote name='malawaszka']uff znaczy nie jest taka całkiem idealna :D bo już myślałam, że nierzeczywista :D[/QUOTE] pewnie,że nie idealna-łasi się do obcych Quote
gosia2313 Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Mogę zaprosić po znajomości na wątek Brysia, który pilnie szuka domu... :( http://www.dogomania.pl/forum/threads/234968-Pi%C4%99kny-BRY%C5%9A-umrze-w-schronisku-z-g%C5%82odu-albo-ze-stresu-!-PILNIE-szukamy-DS-! Quote
iwonamaj Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Jaki telefon do kontaktu i mail podać w wydarzeniu brata na FB? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.