Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kotów nie mam. Był jeden, ale odszedł :( Niedawno był tymczas ale zaczarowany- taki grzeczny.
Kikulinka odpoczywa teraz po gosciach. Nie miała kiedy nawet jeść bo była zajęta ludxmi :evil_lol: Bardzo towarzyska z niej dama. I do tego bryluje :loveu:

  • Replies 296
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Burki po spacerku. Wszystkie trzy ;)
Kikulina tak fajnie nurkuje w nocy pod kołdre :evil_lol: Sama nie wiem jak ja śpię że jej nie przygniatam. Ale jakoś sobie radzi. Rano spała do góry brzuchem pod kołdrą z wystawioną głową na świat.
Mam przegląd psich osobowości w domu. Staruszka, która juz czasami ma skleroze, temperamentną Luśke i słodka Kiki :)

Ogłoszenia Kiki pospadały na szary koniec. Są już niewidoczne. Zainteresowania zero :( Powklejałam ją na inne fora jakie znam- też zero odzewu. Taki grzeczny pies i nic. Szok!

Posted

Kikulina przespała pięknie noc nurkując co jakiś czas w moje nogi pod kołdrę ( robi to przesmiesznie!), poszła na dworek z burkami i dobrała sie do papu. Zjadła o dziwo wszystko na jeden raz. Normalnie to sobie dawkowała cały dzień po trochu. Ale chyba jej przypasowała jedna próbka karmy. Wspominałam, że zamówiłam jej próbki Koebersa i Forza10 oraz karmy 1 kg. Karmy tylko tyle- jakby nie chciała jej. I chyba nie bardzo trafiłam, bo jej posmakowała Forza10 Intestinal ( czy jakoś to sie pisze). Tylko że po jaki czort jej taka karma? Nic jej nie dolega jelitowo...
Oczywiscie teraz dzieweczka spi na piernatach :evil_lol:

Posted

Ja myślę, ze to wynika też z temperatury u mnie w domu ;) Kiki jest ewidentnie blokowa. A w blokach cieplutko i sucho. W domu prywatnym jest większa wilgotnosć powietrza no i zimniej. A u mnie już zimno dość, bo z powodu niufów przywykliśmy ;) Teraz jest 18,5 st. C ;) Dopiero od 15-tej do 21-wszej włącza sie ogrzewanie i dogrzewa do 21,5 st. C. W tej mojej najwyższej temperaturze mieszkańcy bloków marzną :evil_lol: A ja się rozbieram do podkoszulka ;) Dlatego Kiki pewnie tylko pościel i pościel ;)

Posted

Z tą suchością w blokach to akurat minus,bo mój pies odkąd się przeprowadziliśmy do innych bloków jak tylko zaczyna się sezon grzewczy to masakrycznie się drapie, a tam gdzie nie może to wygryza do krwi :( Nawet mu nawilżacz powietrza kupiłam ale nie wiele to daje. Za to jak się go drapie to taka ulga że stoi i macha językiem jak jaszczurka :D

Posted

Jezeli wiesz na bank że powodem jest niska wilgotnoiść powietrza ( chociaż jak nawilżacz nie działa to ja bym stawiała na alergie np na pleśnie ( sezon grzewczy następuje najczęściej w słotne, wilgotne dni kiedy pleśnie rozwijają sie masakrycznie! - ale na dworze ;) ) to powinnaś mu podawać koniecznie tran. I nie najtańszy i najlepiej w plynie. Pomaga na sucha skóre. Wypróbowane.
A dlaczego piszę o pleśniach? Ano alergia na nie u mojego syna objawiała sie chorobami jak tylko sezon grzewczy sie zaczynał.... Niby w bloku było sucho, ale na dworze rozwój pleśni ogromnie się zwiększał. Dopiero w mrozy było ciut ulgi i potem znowu. Aż do ciepłej, suchej wiosny.

Posted

Dzięki za podpowiedź, w zeszłym roku dostawał u weta jakieś zastrzyki przeciwświądowe pomagały na trochę, a tran mu dajemy w kapsułkach, tylko nie regularnie tylko co jakiś czas, ale jeśli ma mu pomóc na skórę to będzie dostawał codzienną porcyjkę. Każda jego choroba jest związana ze skórą, więc jakiś felerny jest w tej kwestii, co roku inna przypadłość :D
Kiki z tym leżeniem w piernatach by go do mojego gagatka pasowała :lol:

Posted

To zadziałaj na kilka sposobów.
Najpierw pomyśl baaaaaaaaaaaardzo usilnie kiedy pies zaczyna chorować. Przeanalizuj wszystko. Czyli czas, sytuacje, karmienie przed itd.
Następnie wprowadź wszelakie zaradcze dzaiłania. Czyli podniesienie odporności na maxa. Tabletki od weta, suplementy diety ( Vetfood jest super !!) do karm i naprawde dobra karma bez zbóż. Ewentualnie karma dla alergików.
Ale przed tym wszystkim zrób psu konkretne badania. Czyli biochemia rozszerzona. Macanie gruczołów, itd. Jak to bedzie ok to patrz do góry. Jak nie, to lecz to co wyszło.
Dodawaj też tran w płynie- dobry z apteki. I codziennie łyżeczka miodu do karmy. Masz nieduzego psa wiec nie zbankrutujesz. Ja tak robiłam z psem ważącym 72 kg.... Na odżywki Vetfoodu wydawałam majatek bo one podawane są w/g wagi psa :evil_lol: Zamiast jednej miarki musiałam dawać 7,5 :flaming: Czyli coś co Tobie wystarcza na 7 tyg. mnie wystarczało na tydzień :grab:
Takim działaniem doprowadziłam do powaznej poprawy odporności u psa i zapomniałam co to jakieś choróbska. Aż Szelmie nie przyplątał się najgorszy z nowotworów... Ale to potrwało kilka lat i tu akurat odporność nic z tym wspólnego nie miała....

Posted

Dzisiaj na Dzień Dobry był telefon w sprawie Kiki. Pan mieszka w Goleszowie obok Cieszyna. Pożegnał z rodziną 2 listopada psiaka po 13-tu latach :( Piesek był przygarnięty te 13 lat temu. Znaleziony skrzywdzony. Pan się wyraził że był trochę n iepełnosprawny bo ktoś mu musiał kiedyś krzywdę zrobic i miał jakby dysplazje ale od tej krzywdy. Miał pod koniec chore serduszko. Próbowali ratować, ale o godz. 23-ciej 2 listopada pożegnali go. Opowiadał o tym piesku z wielka miłością i tęsknotą.
Mają na wychowaniu 8-letnią dziewczynke. Z opowieści wynika że opiekowała sie pieskiem i była delikatna. Zresztą w tym wieku dzieci już są kumate.
Ja wczoraj zrobiłam Kiki nowe ogłoszenie na gumtree. Z tym tekstem okiem psa z pierwszej strony. I ten tekst tak złapał za serce pana ;)
Zobaczymy czy żonie jego też Kiki przypadnie do gustu. Ma z nią wieczorem porozmawiać. Jak tak, to będę potrzebowała kogoś, kto pojedzie do Goleszowa na wizyte przedadopcyjną. Kto jest z okolic Cieszyna? Goleszów.

A Kikulina jak Kikulina :) Przespała pod kołderką calutką noc. Rano poprzeciągała sie, pomachała na Dzień Dobry ogonkiem i poprosiła na dwór :) Teraz lezy na fotelu za moimi plecami. Tylko troszkę sie martwię, bo mi zakaszlała raz. Mam nadzieję że nie przeziebiła się. U mnie w domu zimno.... Boziu boziu jaki to ciepłolubny psiak!

A! Pan mieszka na wsi w domu. Mają kury. Ogrodzone. Pytał sie czy nie zagryzie. Nie wiem. Ona widać ze kur nie zna. Są obok mnie. Zaciekawiona nimi. Wydaje mi się, ze trzeba ją wprowadzic do nich na smyczy i nauczyc ze nie wolno. Powiedziałam to panu. Pogonienie kury mu nie przeszkadza. No bo jak jakaś wylezie z tego ogrodzenia ;) Tylko żeby nie dusiła. Na to rzekłam, że trzeba z pieskiem wyjść na chwilke a nie samego wypuszczać. Pies mieszkałby w domu jak poprzedni za zasadach członka rodziny. Moze sobie szczekać do woli jak chce. Jak nie chce to nie musi. Psia wola. Nie ma być do stróżowania tylko jako pupil. Pytał o karmienie. Czy je domowe, czy je karme suchą. Ogólnie zadawał proste, ale konkretne pytania.

Posted

Pysia napisał(a):
Kotów nie mam. Był jeden, ale odszedł :( Niedawno był tymczas ale zaczarowany- taki grzeczny.
Kikulinka odpoczywa teraz po gosciach. Nie miała kiedy nawet jeść bo była zajęta ludxmi :evil_lol: Bardzo towarzyska z niej dama. I do tego bryluje :loveu:


nie wiedziałam że kiciuś już pojechał od ciebie

Na dogo są dziewczyny z cieszyńskiego schroniska , może waszka będzie zorientowana
Jak nie znajdziesz to na FB do znajomej napiszę ze skoczowa , możliwe ze będzie zorientowana

Posted

Tuptuś znalazł super domek z kotką perską ( bardzo temeramentną szylkretką Balbiną :) ) . Mówia ze im dałam zaczarowanego kota bo taki kochany :)

Miałam właśnie kolejny telefon od ludzi, którzy by ą chcieli. Szukają spokojnego psa. Kiki by im bardzo odpowiadała. Mają zadzwonić jutro do południa. Mieszkaja znowu w okolicy Bielska Białej. I chcą w weekend przyjechać ją poznać osobiście i zeby ona ich poznała. Pani wydawała się ok.

Posted

Kotka miałam trzy miesiące. Ale on najpierw wymagał odratowania bo był w bardzo kiepskim stanie. Miał leczony tragiczny stan zapalny dziaseł, wyrwanego zęba, usuniętego polipa. Potem leczenie wszystkiego a na końcu jak już sie wzmocnił kastracja. Trochę to trwało :) Ale do mnie przyszedł ohydek najpaskudniejszy na świecie z tak cuchnacym oddechem że śmierdziało w całym pokoju a wyszedł przepiękny, zdrowy kot :)

Pan z pierwszego telefonu nie zadzwonił wieczorem :( Pani ma dzwonić jutro, ale co do niej to mam mieszane odczucia i muszę sie naradzić. Porada konieczna, bo wiem ze mam problem z wydaniem zwierzaka do domu. Po prostu jak sie zwiąrzę emocjonalnie to każdy dom jest do kitu :oops: Musi mnie ktoś kopnąć w zadek i powiedzież że albo moje wątpliwosci są uzasadnione, albo ze mam schizy ;) Dużo prościej mi sie szuka domu zwierzakowi którego nie znam tak osobiście ;) Wtedy chłodny rozum przeważa....

Posted

No czuję.
Dzisiaj kolejny telefon. Pani na emeryturze mieszka z mężem i synem z rodziną w domu. Musiałam zapytać co by było gdyby.... Bo ona już raz nie pasowała do schedy. Pani bez żenady odpowiedziała, że syn zająłby sie psem bo nawet o tym rozmawiali. Pies byłby wszystkich. Państwo uśpili po ciężkiej chorobie sunie, którą mieli 12 lat. Była wzieta ze schroniska. Całe życie brała leki bo była chora. Tylko że męża nie ma teraz. Będzie dopiero w przyszłym tygodniu a razem chcą zadecydować. Są z Zabrza. Pani zadawała szereg pytań dość mądrych. Widać ze zna problemy jakie ją mogą spotkać po adopcji psa. Tutaj mi się podoba dom.
Pan z wczoraj nie zadzwonił.
Pani z wczoraj ma dzwonić później i nie wiem co jej powiedzieć....

Posted

Wątpliwości mam nieustannie :) U pana pierwszego że nie zachwycił się psem w pościeli :diabloti: Tzn nie powiedział nic :evil_lol:
U drugiej pani że szukała wcześniej psa i skontaktowała sie z DT. Pojechała pieska poznać. Stwierdziła że jest zbyt ruchliwy a szukają spokojnego. Mimo jej stwierdzenia DT stwierdził ze na próbe zeby wzieła. I rzeczywiscie pies przerósł ich możliwości. Syn przeżył to bardzo i teraz koniecznie stawia nacisk na to, aby pies był spokojny. Tamten po 1,5 godz. intensywnych ćwiczeń przyszedl do domu i nadal miał tyle samo energii co wczesniej. A oni są spokojnymi ludźmi co spacerki lubią i je robią, ale spacerki a nie szaleństwa. Rozumiem to bo nie każdy chce i pasuje do wyczynowca. Nie rozumiem tylko osoby z DT że mimo iż państwo sami stwierdzili że to nie ten pies to go im na próbe dała. Ja bym nie dała tylko poszukała spokojnego.
Kolejna pani mi sie nie podoba bo jest na emeryturze.
No itd. Tak naprawdę każdy mi sie nie podoba bo już się zdarzyłam związać emocjonalnie :oops:

Oczywiscie ja tutaj tylko piszę o tel. od normalnych ludzi, bo kilka miałam od.... Jeden zapytał czy ten pies szczeka bo on chce małego do stróżowania. Małego b mało je. Ja zapytałam tylko czy potrafi czytać..... Bo w ogłoszeniu jest wyraźnie napisane ze jest to pies kochający kołderke i łóżko....
Jedna miała żal że ona jest wysterylizowana.
Inna kobieta zaczęła mi wywody strzelać jaki pies jest madry i jaki głupi :evil_lol:
Itd :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...