iwonamaj Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 To na wydarzeniu FB też zmienimy? Jak tak, to ja to mogę zrobić... Biedny Kali, co by było, gdyby nadal tkwił za kratkami :-(. Quote
Handzia55 Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 Zaglądam na wątek i pozdrawiam serdecznie:loveu: Quote
Pysia Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 [quote name='Handzia55']Zaglądam na wątek i pozdrawiam serdecznie:loveu:[/QUOTE] Pozdrawiamy :) [quote name='iwonamaj']To na wydarzeniu FB też zmienimy? Jak tak, to ja to mogę zrobić... Biedny Kali, co by było, gdyby nadal tkwił za kratkami :-(.[/QUOTE] Ja myślę, że trzeba zmienić, ale zostawić. Dodać tam widoczną wzmianke o Kiki i link do jej wydarzenia- widoczny. Bo widzę że on przyciaga. Kolejny tel. dzisiaj miałam o niego. O Kiki nikt nie pyta. A to taka kochana psinka :) Tradycyjnie jestem budzona przez Zmorke około 5 rano. Wypuszczam towarzystwo wtedy na siq. Kikulina przybiegła do domu po nim i zjadła suchego. Wczoraj jej kupiłam troszke na próbę Maitenence ( czy jakoś tak to się pisze). Smakuje :) Jest tez ok, bo po zmianach papu nie ma sensacji żołądkowych ;) Zresztą nawet po schronie robiła normalną koopalinke. Troszkę jej z pyszczka nie teges pachnie i tak pomyślałam czy nie zamówić jej Forza10 z linii leczniczych. Czyli Oral Active Forza10. To bardzo dobra karma na takie problemy. Tylko że 4 kg kosztuje 102 zł :( Nie stać mnie w tym miesiacu.... Może jak bazarek ruszy. Chyba że ją kupię z pieniędzy na nasze papu a potem z bazarku sobie zwrócę. Co myślicie? Bo będzie bazarek na schroniskowe sosnowieckie biedy. Mam trochę "fantów" ;) Czasu brak, wiec jedna osoba poprowadzi a inna chce pomóc w pakowaniu i wysyłkach. Tak damy rade :) Kikulina cieszy się jak Zmorka przychodzi do domu. Duża dostae buziaki od malizny :) Słodko to wygląda. Luśka jest zbyt szybka dla Kiki. Od czasu do czasu dostaje znaki od Kikuliny aby uspokoiła się. Luśka w momencie uspokaja sie :evil_lol: Ja reaguję wtedy aby Kika nie stwierdziła że tak wolno i nie zaczeła stosować przemocy ;) Teraz już zanim skarci to najpierw się na mnie patrzy. Powoli nastepuje też eliminacja darcia japy na dworze. Jest stanowczo lepiej. Bo już sama wszczynała spiewy. Z pęcherzem chyba lepiej dzięki Furaginowi. Ona w pewnym momencie w nocy w ciągu 6 godz. zesikała sie dwa razy. To normalne nie jest. Na drugi dzien po Furaginie był to już raz, a dzisiejszej nocy ani razu. Znaczy lepiej. W pierwsza noc zasikała chodnik na przedpokoju. Wytarłam szmatą mocz i położyłam ją w łazience. Pokazałam Kiki. W drugą noc już grzecznie poszła na tą szmate siusiu zrobić. Ona nie piszczy jak jej sie chce tylko się kręci. Jak śpię, to tego nie widzę.... A wiecie jakie te kałuze malutkie? Zmorka jak nasika to...potop! Zmorowatość ma posterylkowe nietrzymanie moczu. Bardzo częste u tak ciężkich suk :( Na szczęście nie leje non stop bo pracujemy nad mieśniami pęcherza odpowiednimi ruchami ;) Ale zdarza sie... I wtedy smród i potop niesamowity. Pół wiadra ! Na razie jest to ten etap, że ona czuje że już musi a nie bezwiednie sika. Jakby bezwiednie juz oddawała to Propalin byłby konieczny. A jak nie muszę jej truć to nie będę ;) A Lusiosława w nocy stwierdziła, ze też chce z nami spać. Ok. Ale dostała eksmisje, bo tak sie kokosiła, tak stękała, tak cudowała przez godzine ze nie wytrzyaliśmy :mad: Tzn TZ n ie wytrzymał, bo jak go nie ma to jest norma. Musi byc rytuał kokoszenia sie i stekania długotrwałego przed snem obok mnie :diabloti:[h=3][/h] Quote
Pysia Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 Nie zadzwonili o Kiki.... Trudno. Widać nie są jej warci ! Żadnych zreszta maili i tel. w sprawie dzieweczki. Martwa cisza. A ona coraz bardziej sie do nas przyzwyczaja. 13:00. My już po obiadku. Piękna pogoda, wiec trzeba na spacerek pojechać z burkami. Oczywiscie stara Zmorka dostała mega dopalacza i próbowała mnie staranować z radości. Luśka w tym czasie wiernie jej pomagała w unicestwieniu mej biednej osoby. Na szczęście szelki mają zapinane na karku ;) Uszła z życiem, chociaż mój nadgarstek prawy lekko ucierpiał. Kikulina stała bardzo grzecznie. Szelki ubrałam w minutkę ;) Pojechalismy. Zmorka w bagazniku na kołderce, Luśka pod moimi nogami a Kiki na kolankach. Na spacerniaku mase aut i ludzi. A my z całym zwierzyńcem z samochodu :evil_lol: Pokazywano nas palcami. Trudno. Maja problem? Każdego szkoda :diabloti: Zmorka z Kiki chodziły tylko 45 minut. Potem z TZtem poszły obie do baru na kawkę i lody. Zmorka miała troszke dość a Kiki baliśmy się ze zmarznie. Ja z Lusiosławą poszalałyśmy jeszcze ponad półtorej godziny :) Przypięłam na spacerku do szelek Zmorki Kikulinę na lince. Tak sobie po lesie i łąkach chodziły. Kikulina ciągneła Zmorkę i ta szła gdzie mała chciała. Jednak jak wołałam Zmorowatość do siebie to Kikulina musiała za nią iść ;) Myślę, ze wybiegała się mała przy duzej znacznie ;) A moje ręce przeżyły ;) Specjalnie ubrałam Zmorowatość w szelki aby tak mogły. Mój patent ;) Luśka też tak chodziła dawniej ze Zmorką. Tylko że wtedy Zmorka biegała bo mlodsza była... No i.... Zapomniałam aparatu. Zwyzywajcie mnie bo jestem zła sama na siebie. przygotowałam go i powiesiłam na wieszaku w przedpokoju. No i ...został. A pogoda cudna do focenia. Słoneczko :( A ja sirota! Kiki miałaby piękne fotki. Wrrrr Przyjechaliśmy przed chwilą. Czarnuchy i biszkopciczka dostały papu. Wszystkie zjadły błyskawicznie. No i jeszcze siuur popapu i zaraz legną. A ja z nimi. Padnięta. Bo od rana zbierałam liście z podwórka. A mam co zbierać... K ikulina kocha wszystkich na spacerkach. Szkoda ze nie mam chusty z napisem: " Szukam domu". Nie każdy chciał gadać, a każdy by takie coś przeczytał i moze? Moje dwie czarne bardzo zwracaja na siebie uwage. Bardzo pozytywną zresztą :) Quote
Pysia Posted November 11, 2012 Author Posted November 11, 2012 Kikulina szczęśliwa, bo TZ poszedl spać. Ona oczywiscie też ;) Zaczyna sie dziewcze z nami bawic. Nie tak jak moje psy. Ot kładzie sie tuż przy mnie z brzuniem do góry i zaczepia łapką. Jak przybliżam dłoń do pysia to marszczy nos i podgryza. Niezwykle delikatnie, ale widać ze ja to bardzo bawi :) W takich chwilach widać jej k2urwiki w oczkach :) I wtedy dopiero widać ze jest mlodziutka ;) Ona naprawdę jest słodka i bezproblemowa. Quote
gosia2313 Posted November 11, 2012 Posted November 11, 2012 Zaprosze po znajomości na wątek niewidomego Feliksa z naszego schroniska, który być może będzie miał szansę jeszcze oglądać świat ;) [B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235455-NIEWIDOMY-Feliks-ma-szans%C4%99-jeszcze-zobaczy%C4%87-%C5%9Bwiat-!-Sosnowiec[/URL][/B] Quote
Pysia Posted November 12, 2012 Author Posted November 12, 2012 Kikulina zjadła śniadanko, zrobiła ze mną i Zmorką zakupy i w piernaty :) Quote
Pysia Posted November 12, 2012 Author Posted November 12, 2012 Kika zapomniana przez wszystkich :( Dobrze chociaż że ma sie dobrze. Troszke znowu jakby kasłać chciała. Znowu podaję jej Rutinoscorbin i tabletki na podniesienie odporności. Wydaje mi się, że ona przyzwyczajona do cieplejszego mieszkania. U mnie jednak tylko 6 godz. jest 21 st. C. Reszte 18. Ogrzewanie włącza sie od 15-tej do 21-wszej. Moim czarnuchom taka temperatura to i tak dosć a ja po prostu ubieram sie ciepło. Przywykliśmy wszyscy. W blokach jest duzo cieplej.... I suche powietrze. W domach jest wieksza wolgotność. Byliśmy teraz na spacerku. Tzn najpierw krótki z dużą i malutką a potem długi z Luśką. I chciałoby sie rzec że Luska padła :) Nic podobnego. Zaraz porcja zabaw - tym razem w domu bo ja zmarzłam. Popracujemy nad chodzeniem przez tunel. Luśka sie go obawia. Zaangażuję Zmorke to może uda sie tym razem ;) Wystarczy jak Luśka przejdzie trzy ray i juz bedzie git. Potem będzie śmigać w nim. Znam ją ;) Kikunia nareszcie jest na coś łasa. Uczymy odwoływalności na...żółty ser :) No i mała zaczyna powarkiwać w zabawie ze mną :) Nie w stylu agresji, ale typowo zabawowo. Oj jakie warkoty bawiąc sie wydaje Luśka :evil_lol: Nawet Zmorowatość grubo warczy jak się z nią przeciagam :) Nadal; zero zainteresowania Kikuliną :( Quote
Beatkaa Posted November 12, 2012 Posted November 12, 2012 Odwiedzam Kikunię :loveu: cały czas trzymam kciuki za domek dla niej :) Quote
Pysia Posted November 12, 2012 Author Posted November 12, 2012 Dzisiaj porozwieszam w pracy ogłoszenia. Moze akurat? Quote
Beatkaa Posted November 12, 2012 Posted November 12, 2012 [quote name='Pegaza']W końcu ktoś ją wypatrzy;)[/QUOTE] Jest śliczna,nie ma innej opcji :loveu: Quote
Pysia Posted November 12, 2012 Author Posted November 12, 2012 Jej urok trzeba na żywo zobaczyć. te minki i strzelanie oczami :loveu: Ale najlepszy jest charakter. Jest cudowna. I nie rozumiem dlaczego nie cieszy się zainteresowaniem, bo przecież domatorów nie lubiących marznąć na dworze w długie spacery jest więcej niż tych aktywnych- zakręconych. A Kiki świetnie nadaje sie dla miłosników domowych pieleszy. 5 - 10 minut na dworze i sama biegnie do domu. Quote
wilczy zew Posted November 12, 2012 Posted November 12, 2012 Jaka zapomniana przez wszystkich? Czytam,czytam. nie możesz jej coś założyć? Quote
Pysia Posted November 12, 2012 Author Posted November 12, 2012 Na razie nie mam co. A to co jej zakładałam do tej pory powodowało garba i stanie w miejscu ;) Quote
Pysia Posted November 13, 2012 Author Posted November 13, 2012 Nie wiem co mam jeszcze pisać o Kiki. Jest bardzo grzeczna. W chwili obecnej obszczekuje z Luśką gości sąsiadki ;) I wcięła miseczke suchej karmy. Jest czyściutka, słodziutka i przytulanka. Quote
Beatkaa Posted November 13, 2012 Posted November 13, 2012 [quote name='Pysia']Nie wiem co mam jeszcze pisać o Kiki. Jest bardzo grzeczna. W chwili obecnej obszczekuje z Luśką gości sąsiadki ;) I wcięła miseczke suchej karmy. Jest czyściutka, słodziutka i przytulanka.[/QUOTE] Nasza kochana:loveu: Quote
Pysia Posted November 13, 2012 Author Posted November 13, 2012 Dzisiaj dowiedziałam się kolejnej rzeczy o Kiki. W miseczce można jej grzebać do woli. Ale jak dostała Denta Rask i pobiegła z nim na pościel to już nie było tak wesoło. Obwarczała moją rękę i ze strachu umknęła pod łóżko ze zdobyczą. Nie capla mimo iż przekraczałam granice ale bała sie na serio. Ja problemu nie widzę ale ludzi z małymi dziećmi trzeba uprzedzić zeby jej nie dawali smaczków do gryzienia i tyle ;) I trzeba ją czasami na rękach wynosić na dwór bo nie chce :evil_lol: Pościelówka jedna :loveu: Quote
Beatkaa Posted November 13, 2012 Posted November 13, 2012 [quote name='Pysia']Dzisiaj dowiedziałam się kolejnej rzeczy o Kiki. W miseczce można jej grzebać do woli. Ale jak dostała Denta Rask i pobiegła z nim na pościel to już nie było tak wesoło. Obwarczała moją rękę i ze strachu umknęła pod łóżko ze zdobyczą. Nie capla mimo iż przekraczałam granice ale bała sie na serio. Ja problemu nie widzę ale ludzi z małymi dziećmi trzeba uprzedzić zeby jej nie dawali smaczków do gryzienia i tyle ;) [B]I trzeba ją czasami na rękach wynosić na dwór bo nie chce [/B]:evil_lol: Pościelówka jedna :loveu:[/QUOTE] Księżniczka się z niej zrobiła :evil_lol: no no ! :mad: :loveu: Quote
Pysia Posted November 14, 2012 Author Posted November 14, 2012 B z niej jest księżniczka na ziarnku grochu :loveu: A jak mnie wita jak do domu wracam! Cudnie. Teraz siedzi i namawia mnie na pójscie do sypialni ;) Pindolinda jedna z dopalaczem w mroźny poranek zrobiła co miała zrobi ć na dworku i z ogromnym przyspieszeniem pod drzwi domu. Ja w tym czasie bawiłam się z Luśką w aportowanie i przeskakiwanie przez murek. I nagle usłyszałam wycie. Wyła Kiki.... Chciała do domku :evil_lol: Quote
Pysia Posted November 14, 2012 Author Posted November 14, 2012 Zamówiłam Kikulinie Koebersa. Skończyły mi się już próbki karm jakie miałam, a seniora nie chce. Zreszta on nie jest odpowiedni dla niej. Zamowiłam też próbki Fozra10 i Koebersa. Zobaczymy które jeść będzie chciała. Dzisiaj nawet poszalała na dworze z Luśką. Mop bawił sie ze mną. Skakał, piruety robił, aportował a na końcu dostał mega goopawki radosnej i zaczął biegać bez sensu po podwórku :evil_lol: Przebiegał obok Kiki. Ta najpierw zrobiła "uśmiech" a potem zaczęła ganiać mopa. Najpierw z irokezem a potem chyba jej się spodobało :) Trwało to chwilkę, ale Lusiosława była przeszczęśliwa. Nawet Zmorowatość przez moment dostała szaleństwa w oczach i też poszalała :) A ja sie śmiałam tak, że chyba cała wies mnie słyszała :diabloti: Nadal ani jednego tel. Dotyczącego Kiki :( Porozwieszałam w pracy plakaty. Z tej strony też nic :( Quote
Beatkaa Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 Odezwie się ktoś w końcu,ktoś ją wypatrzy ;) Teraz ogólnie adopcje wszędzie stoją...niby to nie sezon wakacyjny a jakoś ciężko :shake: Quote
Pysia Posted November 14, 2012 Author Posted November 14, 2012 Mam nadzieję że cos ruszy. Obie sie bardzo przyzwyczajamy do siebie. Quote
Pysia Posted November 15, 2012 Author Posted November 15, 2012 Witamy :) Jak co rano tańcem radości trzech psiaków :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.