Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 296
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Handzia55']Zaglądam na wątek i pozdrawiam serdecznie:loveu:[/QUOTE]
Pozdrawiamy :)

[quote name='iwonamaj']To na wydarzeniu FB też zmienimy? Jak tak, to ja to mogę zrobić...
Biedny Kali, co by było, gdyby nadal tkwił za kratkami :-(.[/QUOTE]
Ja myślę, że trzeba zmienić, ale zostawić. Dodać tam widoczną wzmianke o Kiki i link do jej wydarzenia- widoczny. Bo widzę że on przyciaga. Kolejny tel. dzisiaj miałam o niego. O Kiki nikt nie pyta. A to taka kochana psinka :)

Tradycyjnie jestem budzona przez Zmorke około 5 rano. Wypuszczam towarzystwo wtedy na siq. Kikulina przybiegła do domu po nim i zjadła suchego. Wczoraj jej kupiłam troszke na próbę Maitenence ( czy jakoś tak to się pisze). Smakuje :) Jest tez ok, bo po zmianach papu nie ma sensacji żołądkowych ;) Zresztą nawet po schronie robiła normalną koopalinke. Troszkę jej z pyszczka nie teges pachnie i tak pomyślałam czy nie zamówić jej Forza10 z linii leczniczych. Czyli Oral Active Forza10. To bardzo dobra karma na takie problemy. Tylko że 4 kg kosztuje 102 zł :( Nie stać mnie w tym miesiacu.... Może jak bazarek ruszy. Chyba że ją kupię z pieniędzy na nasze papu a potem z bazarku sobie zwrócę. Co myślicie? Bo będzie bazarek na schroniskowe sosnowieckie biedy. Mam trochę "fantów" ;) Czasu brak, wiec jedna osoba poprowadzi a inna chce pomóc w pakowaniu i wysyłkach. Tak damy rade :)

Kikulina cieszy się jak Zmorka przychodzi do domu. Duża dostae buziaki od malizny :) Słodko to wygląda. Luśka jest zbyt szybka dla Kiki. Od czasu do czasu dostaje znaki od Kikuliny aby uspokoiła się. Luśka w momencie uspokaja sie :evil_lol: Ja reaguję wtedy aby Kika nie stwierdziła że tak wolno i nie zaczeła stosować przemocy ;) Teraz już zanim skarci to najpierw się na mnie patrzy. Powoli nastepuje też eliminacja darcia japy na dworze. Jest stanowczo lepiej. Bo już sama wszczynała spiewy.
Z pęcherzem chyba lepiej dzięki Furaginowi. Ona w pewnym momencie w nocy w ciągu 6 godz. zesikała sie dwa razy. To normalne nie jest. Na drugi dzien po Furaginie był to już raz, a dzisiejszej nocy ani razu. Znaczy lepiej. W pierwsza noc zasikała chodnik na przedpokoju. Wytarłam szmatą mocz i położyłam ją w łazience. Pokazałam Kiki. W drugą noc już grzecznie poszła na tą szmate siusiu zrobić. Ona nie piszczy jak jej sie chce tylko się kręci. Jak śpię, to tego nie widzę....
A wiecie jakie te kałuze malutkie? Zmorka jak nasika to...potop! Zmorowatość ma posterylkowe nietrzymanie moczu. Bardzo częste u tak ciężkich suk :( Na szczęście nie leje non stop bo pracujemy nad mieśniami pęcherza odpowiednimi ruchami ;) Ale zdarza sie... I wtedy smród i potop niesamowity. Pół wiadra ! Na razie jest to ten etap, że ona czuje że już musi a nie bezwiednie sika. Jakby bezwiednie juz oddawała to Propalin byłby konieczny. A jak nie muszę jej truć to nie będę ;)
A Lusiosława w nocy stwierdziła, ze też chce z nami spać. Ok. Ale dostała eksmisje, bo tak sie kokosiła, tak stękała, tak cudowała przez godzine ze nie wytrzyaliśmy :mad: Tzn TZ n ie wytrzymał, bo jak go nie ma to jest norma. Musi byc rytuał kokoszenia sie i stekania długotrwałego przed snem obok mnie :diabloti:[h=3][/h]

Posted

Nie zadzwonili o Kiki.... Trudno. Widać nie są jej warci !
Żadnych zreszta maili i tel. w sprawie dzieweczki. Martwa cisza. A ona coraz bardziej sie do nas przyzwyczaja.
13:00. My już po obiadku. Piękna pogoda, wiec trzeba na spacerek pojechać z burkami.
Oczywiscie stara Zmorka dostała mega dopalacza i próbowała mnie staranować z radości. Luśka w tym czasie wiernie jej pomagała w unicestwieniu mej biednej osoby. Na szczęście szelki mają zapinane na karku ;) Uszła z życiem, chociaż mój nadgarstek prawy lekko ucierpiał.
Kikulina stała bardzo grzecznie. Szelki ubrałam w minutkę ;)
Pojechalismy. Zmorka w bagazniku na kołderce, Luśka pod moimi nogami a Kiki na kolankach.
Na spacerniaku mase aut i ludzi. A my z całym zwierzyńcem z samochodu :evil_lol: Pokazywano nas palcami. Trudno. Maja problem? Każdego szkoda :diabloti:
Zmorka z Kiki chodziły tylko 45 minut. Potem z TZtem poszły obie do baru na kawkę i lody. Zmorka miała troszke dość a Kiki baliśmy się ze zmarznie. Ja z Lusiosławą poszalałyśmy jeszcze ponad półtorej godziny :)
Przypięłam na spacerku do szelek Zmorki Kikulinę na lince. Tak sobie po lesie i łąkach chodziły. Kikulina ciągneła Zmorkę i ta szła gdzie mała chciała. Jednak jak wołałam Zmorowatość do siebie to Kikulina musiała za nią iść ;) Myślę, ze wybiegała się mała przy duzej znacznie ;) A moje ręce przeżyły ;) Specjalnie ubrałam Zmorowatość w szelki aby tak mogły. Mój patent ;) Luśka też tak chodziła dawniej ze Zmorką. Tylko że wtedy Zmorka biegała bo mlodsza była...
No i.... Zapomniałam aparatu. Zwyzywajcie mnie bo jestem zła sama na siebie. przygotowałam go i powiesiłam na wieszaku w przedpokoju. No i ...został. A pogoda cudna do focenia. Słoneczko :( A ja sirota! Kiki miałaby piękne fotki. Wrrrr
Przyjechaliśmy przed chwilą. Czarnuchy i biszkopciczka dostały papu. Wszystkie zjadły błyskawicznie. No i jeszcze siuur popapu i zaraz legną. A ja z nimi. Padnięta. Bo od rana zbierałam liście z podwórka. A mam co zbierać... K
ikulina kocha wszystkich na spacerkach. Szkoda ze nie mam chusty z napisem: " Szukam domu". Nie każdy chciał gadać, a każdy by takie coś przeczytał i moze? Moje dwie czarne bardzo zwracaja na siebie uwage. Bardzo pozytywną zresztą :)

Posted

Kikulina szczęśliwa, bo TZ poszedl spać. Ona oczywiscie też ;)
Zaczyna sie dziewcze z nami bawic. Nie tak jak moje psy. Ot kładzie sie tuż przy mnie z brzuniem do góry i zaczepia łapką. Jak przybliżam dłoń do pysia to marszczy nos i podgryza. Niezwykle delikatnie, ale widać ze ja to bardzo bawi :) W takich chwilach widać jej k2urwiki w oczkach :) I wtedy dopiero widać ze jest mlodziutka ;)
Ona naprawdę jest słodka i bezproblemowa.

Posted

Zaprosze po znajomości na wątek niewidomego Feliksa z naszego schroniska, który być może będzie miał szansę jeszcze oglądać świat ;)

[B][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/235455-NIEWIDOMY-Feliks-ma-szans%C4%99-jeszcze-zobaczy%C4%87-%C5%9Bwiat-!-Sosnowiec[/URL][/B]

Posted

Kika zapomniana przez wszystkich :( Dobrze chociaż że ma sie dobrze. Troszke znowu jakby kasłać chciała. Znowu podaję jej Rutinoscorbin i tabletki na podniesienie odporności. Wydaje mi się, że ona przyzwyczajona do cieplejszego mieszkania. U mnie jednak tylko 6 godz. jest 21 st. C. Reszte 18. Ogrzewanie włącza sie od 15-tej do 21-wszej. Moim czarnuchom taka temperatura to i tak dosć a ja po prostu ubieram sie ciepło. Przywykliśmy wszyscy. W blokach jest duzo cieplej.... I suche powietrze. W domach jest wieksza wolgotność.
Byliśmy teraz na spacerku. Tzn najpierw krótki z dużą i malutką a potem długi z Luśką. I chciałoby sie rzec że Luska padła :) Nic podobnego. Zaraz porcja zabaw - tym razem w domu bo ja zmarzłam. Popracujemy nad chodzeniem przez tunel. Luśka sie go obawia. Zaangażuję Zmorke to może uda sie tym razem ;) Wystarczy jak Luśka przejdzie trzy ray i juz bedzie git. Potem będzie śmigać w nim. Znam ją ;)
Kikunia nareszcie jest na coś łasa. Uczymy odwoływalności na...żółty ser :) No i mała zaczyna powarkiwać w zabawie ze mną :) Nie w stylu agresji, ale typowo zabawowo. Oj jakie warkoty bawiąc sie wydaje Luśka :evil_lol: Nawet Zmorowatość grubo warczy jak się z nią przeciagam :)

Nadal; zero zainteresowania Kikuliną :(

Posted

Jej urok trzeba na żywo zobaczyć. te minki i strzelanie oczami :loveu: Ale najlepszy jest charakter. Jest cudowna. I nie rozumiem dlaczego nie cieszy się zainteresowaniem, bo przecież domatorów nie lubiących marznąć na dworze w długie spacery jest więcej niż tych aktywnych- zakręconych. A Kiki świetnie nadaje sie dla miłosników domowych pieleszy. 5 - 10 minut na dworze i sama biegnie do domu.

Posted

Nie wiem co mam jeszcze pisać o Kiki. Jest bardzo grzeczna. W chwili obecnej obszczekuje z Luśką gości sąsiadki ;) I wcięła miseczke suchej karmy. Jest czyściutka, słodziutka i przytulanka.

Posted

[quote name='Pysia']Nie wiem co mam jeszcze pisać o Kiki. Jest bardzo grzeczna. W chwili obecnej obszczekuje z Luśką gości sąsiadki ;) I wcięła miseczke suchej karmy. Jest czyściutka, słodziutka i przytulanka.[/QUOTE]

Nasza kochana:loveu:

Posted

Dzisiaj dowiedziałam się kolejnej rzeczy o Kiki. W miseczce można jej grzebać do woli. Ale jak dostała Denta Rask i pobiegła z nim na pościel to już nie było tak wesoło. Obwarczała moją rękę i ze strachu umknęła pod łóżko ze zdobyczą. Nie capla mimo iż przekraczałam granice ale bała sie na serio. Ja problemu nie widzę ale ludzi z małymi dziećmi trzeba uprzedzić zeby jej nie dawali smaczków do gryzienia i tyle ;)
I trzeba ją czasami na rękach wynosić na dwór bo nie chce :evil_lol: Pościelówka jedna :loveu:

Posted

[quote name='Pysia']Dzisiaj dowiedziałam się kolejnej rzeczy o Kiki. W miseczce można jej grzebać do woli. Ale jak dostała Denta Rask i pobiegła z nim na pościel to już nie było tak wesoło. Obwarczała moją rękę i ze strachu umknęła pod łóżko ze zdobyczą. Nie capla mimo iż przekraczałam granice ale bała sie na serio. Ja problemu nie widzę ale ludzi z małymi dziećmi trzeba uprzedzić zeby jej nie dawali smaczków do gryzienia i tyle ;)
[B]I trzeba ją czasami na rękach wynosić na dwór bo nie chce [/B]:evil_lol: Pościelówka jedna :loveu:[/QUOTE]

Księżniczka się z niej zrobiła :evil_lol: no no ! :mad: :loveu:

Posted

B z niej jest księżniczka na ziarnku grochu :loveu:
A jak mnie wita jak do domu wracam! Cudnie. Teraz siedzi i namawia mnie na pójscie do sypialni ;) Pindolinda jedna z dopalaczem w mroźny poranek zrobiła co miała zrobi ć na dworku i z ogromnym przyspieszeniem pod drzwi domu. Ja w tym czasie bawiłam się z Luśką w aportowanie i przeskakiwanie przez murek. I nagle usłyszałam wycie. Wyła Kiki.... Chciała do domku :evil_lol:

Posted

Zamówiłam Kikulinie Koebersa. Skończyły mi się już próbki karm jakie miałam, a seniora nie chce. Zreszta on nie jest odpowiedni dla niej. Zamowiłam też próbki Fozra10 i Koebersa. Zobaczymy które jeść będzie chciała.
Dzisiaj nawet poszalała na dworze z Luśką. Mop bawił sie ze mną. Skakał, piruety robił, aportował a na końcu dostał mega goopawki radosnej i zaczął biegać bez sensu po podwórku :evil_lol: Przebiegał obok Kiki. Ta najpierw zrobiła "uśmiech" a potem zaczęła ganiać mopa. Najpierw z irokezem a potem chyba jej się spodobało :) Trwało to chwilkę, ale Lusiosława była przeszczęśliwa. Nawet Zmorowatość przez moment dostała szaleństwa w oczach i też poszalała :) A ja sie śmiałam tak, że chyba cała wies mnie słyszała :diabloti:

Nadal ani jednego tel. Dotyczącego Kiki :( Porozwieszałam w pracy plakaty. Z tej strony też nic :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...