lusinda Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 tak właśnie, dziękujemy za drugie życie dla Dyzia... w schronisku by nie dożył dnia dzisiejszego.... wszyscy wolontariusze pozdrawiają i całują go w kochany łebuś:) Quote
KrystynaS Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 Z suchą karmą byłoby Ci wygodniej to raz, a poza tym są tam różne witaminy i suplementy diety więc psy jadłyby zbilansowany pokarm. Oczywiście musi to być karma dość dobrej klasy i z dobrej firmy. Czy po lekach na stawy (czy to leki niesterydowe przeciwzapalne, czy preparaty z glukozaminą/chondroityną?) niewiele lepiej u Dyzia? Kuzlik skoro Dyzio tak chce być na dworze to ubierz go w te ładne ubranka co nosił zeszłej zimy i niech sobie posiedzi na ogrodzie. Miał takie jedno ładne a'la Sherlock Holmes (w krateczkę) :-) Quote
halcia Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Trzymajcie się!Moj stary Filip pod dachem,pod kocykiem jak tylko nie pada.Tez woli byc na zewnątrz. Quote
kuzlik Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 no i wykrakalam z Gaclawem,od rana znowu kluty biedak byl,ciagle ten sam problem :( No narazie niestety zadnej poprawy nie ma u Dyzia,ale i niedlugo bierze tabletki na stawy,nie caly miesiac.Czasami mu ubieramy jak jest zimno i wypuszczamy go na dwor,ale to jest taka pokraka,ze czasami sie przewroci,pasek mu sie jakis odepnie,albo cos sie zsunie i on wtedy uziemiony,wstac nie moze,ostatnio zdarzylo sie nawet,ze sie obsikal caly i swoja Sherlokowa derke bo nie mogl sie przez nia ruszyc :( musi byc wtedy ciagle na oku :( A czas rzeczywiscie bardzo szybko leci :) nie obejrzymy sie i beda 2 lata :) Quote
KrystynaS Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 Nie wyszła Bogu ta starość, oj nie wyszła :shake:. Na poprawę po lekach 'nastawowych' trzeba trochę poczekać, nie działają tak szybko, to znaczy nie ma tak szybko efektów. Ale Gacuś chyba nie jest takim staruszkiem? PS. Od tygodnia mam nowego sąsiada. Ma na imię Gacek i jest ze schroniska gdzieś koło Warszawy. Quote
sleepingbyday Posted November 8, 2013 Posted November 8, 2013 no, generalnie wiele rzeczy mu nie wyszło, jak by nie patrzeć... Quote
Ulka18 Posted November 9, 2013 Posted November 9, 2013 Dyzio byl wiele lat w schronie, nie mial ubranek, moze on woli siedziec na zewnatrz, Gienia nasza starowina na DT u KasiPrzystal tez woli byc na polu. Moja Casablanka mielecka tez lubi bardzo byc na podworku, szczegolnie jesli Tata cos robi, to wtedy mowy nie ma, zeby w domu siedziala. Quote
KrystynaS Posted November 19, 2013 Posted November 19, 2013 Jak Dyzio się czuje?? jak z łapami i z jego chodzeniem?? Quote
halcia Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 http://www.dogomania.pl/forum/threads/248887-Pos%C5%82ania-zabawki-dl-aDzieci-ps%C3%B3w-r%C3%B3%C5%BCno%C5%9Bci-Mielec-03-12?p=21566241#post21566241 Quote
kuzlik Posted December 26, 2013 Posted December 26, 2013 "To tylko pies,tak mowisz,tylko pies... A ja ci powiem,ze pies to czasem więcej jest niż człowiek. On nie ma duszy, mówisz... Popatrz jeszcze raz- psia dusza większa jest od psa. My mamy dusze kieszonkowe- maleńka dusza, wielki człowiek. Psia dusza się nie mieści w psie. I kiedy się uśmiechasz do niej ona się huśta na ogonie. A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba, to niedaleko pies wyrusza. Przecież przy tobie jest psie niebo, Z tobą zostaje jego dusza " Dyziu...zawsze bedziesz tym pierwszym,ktory pokonal wieeeeele km po nowe zycie,zawsze bedziesz kierownikiem naszego podworka i zawsze bedziesz tym pierwszym z ktorym przyszlo mi sie pozegnac :( 24.12.2013 skrocilismy cierpienie Dyzia :( Quote
halcia Posted December 26, 2013 Posted December 26, 2013 Przykre,ja cały czas odwlekam decyzje,apetyt jest,zadowolenie i złosc tez,a nóżkiFilipa i przednie i tylne nie utrzymają go.Pilnuje by nie było odlezyn,wynosze,przekładam....ale....(:Bardzo Wam wspólczuje .Nasze ukochane zasiliły ostatnio szeregi za TM [*] Quote
AlfaLS Posted December 26, 2013 Posted December 26, 2013 Bardzo smutna wiadomość :-(. Dyziu (*) bądź tam szczęśliwy.... Quote
KrystynaS Posted December 26, 2013 Posted December 26, 2013 O Boże ... :placz: Dyziu Dzięki Tobie kuzlik, Dyzio ostatni rok przeżył szczęśliwy w kochającym Go Domku. Dziękuję Ci za ten rok dla Dyzia. Dyziu byłeś szczęsliwy w swoim Domku, szkoda że tylko rok tego szczęścia było. Teraz bądź szczęśliwy tam gdzie jesteś. Dyziulku :-( kochany Kierowniku Podwórka. Quote
Ajula Posted December 26, 2013 Posted December 26, 2013 bardzo Wam współczuję :glaszcze: Dyziu.. [*] :( Quote
toyota Posted December 26, 2013 Author Posted December 26, 2013 Bardzo mi przykro :(. Mój pierwszy pies Kalu też umarł w Wigilię w 1999 r. Quote
sleepingbyday Posted December 27, 2013 Posted December 27, 2013 kizlik, współczuję. trzymaj się. Quote
Ulka18 Posted December 27, 2013 Posted December 27, 2013 Bardzo przykre, ze Dyzio nie zyje, ale trzeba bylo sie z tym liczyc, lata swoje na karku i tyle ich spedzil w mieleckich schronisku, w zimnie, na betonie, w blocie. Kuzliku, bardzo Ci dziekujemy za adopcje Dyzia i za opieke nad nim i za milosc i cieplo, ktore od Was otrzymal. Quote
kaskadaffik Posted December 27, 2013 Posted December 27, 2013 Śpij pieseczku...dziękujemy bardzo za opieką nad Dyziem... Quote
sleepingbyday Posted February 10, 2014 Posted February 10, 2014 kto ma w bdt staruszka, może zgarnąć całą pulę z lotto: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/250900-***-Lotto-z-Plusem-***-na-karm%C4%99-i-leczenie-staruszk%C3%B3w-w-BDT-***-do-22-lutego[/url] Quote
KrystynaS Posted November 1, 2014 Posted November 1, 2014 Dyziuniu, kochany staruszku [*] ..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.