Gosiapk Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Jaki śliczny śnieżnobiały kocio :) A Dyziosław nauczył sie do czego są legowiska :) Quote
kuzlik Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 krystyna s a jakie leki polecasz?musze popatrzec jak cenowo,ale wydaje mi sie ze chyba warto zainwestowac.co myslisz o [COLOR=#000000]ArthroScan,pisala o nich paula_t,ty chyba jestes obeznana w problemach stawowych :)[/COLOR] Quote
KrystynaS Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Ale zdjęcia fajne :multi:. Czy to posłanko Dyzia, czy znów się komuś wmeldował?? Wiesz co kuzlik, nie przesadzaj - w tym łożu po się zmieści i Dyzio i TZ i jeszcze miejsce zostanie. Wszyscy na łóżku a Dyziu nie, o kochana to dyskryminacja i to jawna Quote
kuzlik Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Dyzia poslanko,mialo byc troche wieksze,albo Dyzio mniejszy :) ale miesci sie :)wszyscy ogolnie to bez mojej wiedzy wskakuja,no Dyzio niestety jeszcze nie umie,ale mam nadzieje ,ze wkoncu i on zagosci w mym lozku :) Quote
KrystynaS Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Kuzilczku teraz lecę na szpaciren z Sonią, słuchaj tu jest strona sklepu gdzie ja kupuję psie rzeczy [URL]http://www.krakvet.pl/preparaty-witaminowe-c-23_47.html[/URL] - dałam Ci na preparaty witaminowe. Popatrz ile jest, wchodź sobie w opisy poszczególnych preparatów i wynotuj te, które mają w składzie glukozaminę i chondroitynę, mogą mieć coś tam jeszcze. Są jako proszek, jako tabletki i nawet chyba w płynie. Patrz na dawkę, znaczy na zawartość związków czynnych w tabletce i ile trzeba podać Dyziowi. Ceny są spore ale licz na ile dawek Ci starczy jedno opak. Te preparaty właściwie tak samo działają, no bo to jest to samo, tylko mają różne nazwy bo pochodzą od różnych producentów. Zresztą zorientujesz się sama jak poczytasz opisy kilku preparatów. Zwróć uwagę na zawartość glukozaminy i chondroityny, ale chyba już to pisałam :oops: Możesz popatrzeć w innym sklepie internetowym [COLOR=#a9a9a9]U mojego psa stosowałam CaniViton forte[/COLOR] Quote
kuzlik Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 w krakvecie zawsze piesom karme zamawilam,ceny bardzo dobre w porownaniu do miejskich sklepow,praktycznie o 50 % taniej,zaraz sobie spojrze i poczytam,dziekuje za porade :) Quote
Jara Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 (edited) Gelacan w Polsce używaja maszerzy dla swoich psów zaprzęgowych ;) Musiałabym zapytać Kaśki z Fundacji AST ile w Warszawie kosztuje bieżnia, ale dosyć spory wydatek. Może udałoby się zorganizować jakiś bazarek i chociaż na kilka spotkań go umówić. Prawie zagłodzony Kornel miał rehabilitację właśnie na bieżni i super podziałała. [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-5Y8k0U1dMvs/UC0_4ILF7AI/AAAAAAAANSQ/PrH4J9o376k/s512/2012-08-16 19.01.56.jpg[/IMG] [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-ImJ7XzM9cu0/UC0_4jtvajI/AAAAAAAANSU/ZAUpEcVTBIs/s600/2012-08-16 19.06.16.jpg[/IMG] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/7693/kornelekrehabilitacja7.jpg[/IMG] A zaczynali od takiego [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-XZa-lpfNKtg/UApd6oYFY7I/AAAAAAAAMxo/8hPKQtLyGy4/s600/IMG_3485.jpg[/IMG] Edited November 8, 2012 by Jara Quote
kuzlik Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 widzialam go na metamorfozach :)niby w wawie na wizyte,ale nie pisalo czy 30 min czy wiecej biora 70zl,najlepiej jakby to bylo 2 razy w tygodniu,mysle ze w olsztynie powinno byc mniej,zawsze moge zadzwonic ,podpytac. Quote
Jara Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 No właśnie jakbym wiedziała ile mniej więcej kosztuje w Wawie to można już by było wiedzieć ile może kosztować w Olsztynie. Tylko jestem ciekawa czy Dyzio by chciał iść w tej bieżni. Quote
Ulka18 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Super stadko, rzeczywiscie Dyziek sie nie zmiesci. Ale fajne ma poslanko i samemu tez mu dobrze. To zdjecie slodkie : [url]http://images37.fotosik.pl/1850/abd6cf30a2d67085med.jpg[/url] Kuzliku, czy kąpalas Dyzia? Bo taki cos czarniejszy niz w schronisku, nie taki przykurzony. Quote
kuzlik Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 wlasnie myslalam o tym czy go np nie zraze do siebie,raz mozemy sprobowac,jak bedzie cos nie tak to nie musimy jezdzic.jezeli chodzi o Dyzia to trzeba byc naprawde bardzo cierpliwym i ostroznym,ja myslalam ze Bania byla w bardzo ciezkiej sytuacjii i trzeba sie z nia obchodzic jak z jajkiem,ale Dyzio wymaga wiekszego poswiecenia.Ulka18,wyslalam to samo zdjecie Pani Monice u ktorej Dyzio spedzil noc przez wyjazdem do mnie i ktora zalatwila mu transport,pewnie wiesz o kim pisze :) i pyta o to samo co ty:) nie nie kapalam,ciagle smierdzi :)zostal tylko odpchlony i pewnie szybko go nie wykapie,nie mam zamiaru go jeszcze tym stresowac,wrzucac go do wanny,nie wyobrazam sobie tego.ja juz wczoraj zauwazylam ze jego siersciucha jest jakas inna,taka mocna,sztywna,duzo tez zgubil klakow.zostalo nam jeszcze odrobaczanie,ale jak pomysle ze czeka go rzyganko i sranko i bedzie sie tak meczyl...chce poczekac az trochu odzyje. Quote
sleepingbyday Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 kuzlik, ocet w wodzie, tak 1:4 i wacikmi tym roztworem mujesz psa. pochłąnia zapachy i ściąga brud, dobry sposób na psy, których z jakichs powodów nie nalezy kąpać. co do stawów, pisałam o artroflexie, nie wiem, czy poprawna pisownia, może atrhroflex, w każdym razie na stawy polecane, ponoć nie obciąża wątroby i u wielu starszych psów pomaga na posikiwanie przy okazji. Quote
KrystynaS Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Wiesz co kuzlik, jeśli nie chcesz Dyzia na razie kąpać to weź ściereczkę z mikrofibry, zmocz wodą i poprzecieraj go taką ścierką. Zetrzesz z niego pył, kurz a wykąpiesz go za jakiś czas. Wyczesz go trochę to też poprawi mu urodę. Quote
kuzlik Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 wlasciwie to nie wiem czy chce go myc,on mi nie daje lapek po siusiu wytrzec a co dopiero mowic zeby go calego szmatka przejechac.czesze go,tak jak pisalam klakow juz duzo zgubil,napewno ma duuuzo piachu na sobie,jak go masowalam to wokol niego jak na filmach kryminalnych ,jakby Dyzia podniesc to z piachu jego sylwetka by zostala na ziemi:) Quote
Jara Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Będzie mu sierść lecieć, bo mieszka w ciepłym teraz i je lepsze jedzenie więc organizm ma siłę (a raczej nabiera jej) na zmianę. Quote
kuzlik Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 poczytalam troche o tych preparatach na stawy i chyba zamowie arthroscan plus[COLOR=#3E3E3E] ,steepingbyday ten arthroflex tez jest dobry,ale ludzie pisza ze trzeba trafic na oryginalny,ze kiedys byl lepszy,teraz nie zawsze dziala a i cenowo jak dla mnie to troche za duzo.[/COLOR] Quote
Ulka18 Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 A to pewnie wyczesalas Kuzliku stara, martwa siersc i dlatego Dyzio taki inny mi sie wydawal. Naprawde widac roznice. Dyzio wody nie widzial kilka lat, to przy kazdym czesaniu wyjda i wlosy i piasek i kurz sie wysypie. Pomysl z gabka lub wacikami jest dobry, moze Dyzio sie przekona. Lapki to inna sprawa niz plecy, moje psy tez zabieraja lapki jak chce im dotykac, ale z innymi czesciami ciala nie maja problemow. Nie wiem jak inne Cioteczki, ale moje psy sa wrazliwe na punkcie swoich lapek. Quote
KrystynaS Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Kuzlik to kup Arthroscan plus przy czym zważ że tu trzeba podawać 2 tabl. dziennie czyli masz na 30 dni /1 opak. Potem możesz kupić coś innego - bardziej ekonomicznego, jednorazowy wydatek większy ale na dłużej wystarcza. Weż wytrzyj tego Dyzia mokrą ścierką z mikrofibry po plecach, po bokach, to będzie dla niego jak głaskanie.Zobaczysz. A sierść to Ci będzie gubił bardzo, przez lata mieszkał na dworze i organizm nauczony do wytwarzania bujnej sierści. Ale za rok już będzie lepiej :p Quote
sleepingbyday Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 wiele psów ma wrazliwe łapy, to takie... intymne miejsca :-). Quote
Ajula Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 [quote name='sleepingbyday']wiele psów ma wrazliwe łapy, to takie... intymne miejsca :-).[/QUOTE] na szczęście mój uliczny Gacek uwielbia jak mu masuję stópki i sam mi je wtyka w dłonie :loveu: ale Hexi nie lubi i zabiera kopytka, jak ktoś ją chce za łapkę trzymać /oczywiście za wyjątkiem sytuacji, kiedy o coś żebrze, wtedy sama daje łapki :evil_lol: Quote
maarit Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 [quote name='Ulka18'] Nie wiem jak inne Cioteczki, ale moje psy sa wrazliwe na punkcie swoich lapek.[/QUOTE] Łapki są chyba najbardziej unerwione i może dlatego. Czytałam że w przypadku omdlenia, należy psiaka "uszczypnąć" między paluszkami. Quote
kuzlik Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 moje 'stare " psy bardzo lubia jak je smyram po lapkach,Gacek nie lubi,nawet jak je wycieram po podworku w deszczowa pogode to normalnie kara dla niego,no ale czasami trzeba tym bardziej ze teraz sie zrobil taki lozkowy,ze odrazu sie pcha na loze,a czasami nawet pod koldre i sobie smacznie drzemie:) dzisiaj od 3 rano mi rzygal i sral jak wsciekly,nad ranem nawet poplakiwal,juz myslalam ze nas wet czeka,ale sie ubeszlo bez.myslicie ze moze to byc ciagle spowodowane zmiana diety?w sumie juz prawie 3 tyg jest u nas i jedza praktycznie ciagle to samo gotowane jedzenie.a mialam taka nadzieje ze wkoncu sie wyspie :) jak jeden sie uspokoil to drugiemu cos sie dzieje :)krystynaS odnosnie [COLOR=#000000]Arthroscan plus to dla psow do 20 kg 1 tabletka,Dyziek moze wazy ze 13 :) ostatnio zapomnielismy go zwazyc,kiedy sie nam z wetem przypomnialo to juz sie odstresowywal z tz na podworku.ale dziewczyny powiadam wam ,jaka ja jestem z tego mojego Dyzia zadowolona,naprawde z dnia na dzien co moze wydawac sie smieszne,bo z taka predkoscia,ale ja widze olbrzymie zmiany,normalnie piechu odzywa...:)wczoraj jak na dworze byl po 18,bo to teraz on sobie pory wybiera kiedy mu sie chce wstac i kiedy zdecyduje sie z nami ruszyc to chyba dopiero po 4 rano zrobil jakies siku,wczesniej w nocy normalnie wstawal przekrecal sie ,szedl sie napic,co prawda miski ma blisko siebie,ale podniesc sie musi,pozniej jakos po 9 ruszylismy na spacer,przed czym zwiedzal dom,nie nasikal,jeszcze kilka dni temu musial jesc z miski na lezaco tak sie rozjezdzal ,dzisiaj pieknie stal ,jadl i zadna lapka nie uciekla:)widac ze ten jego zadek jest jeszcze taki chwiejny ale ... naprawde daje sobie super rade.rano na siku tylko raz dzisiaj ale zawsze to postep tak podniosl noge ze prawie rowno z glowa :) mamy tez w kuchni takie Baniowe lozko,nie poslanie tylko takie na drewnianych lozkach,na to naciagniety material,bardziej przypomina ludzkie tylko w miniaturce,zeby na nie wejsc trzeba podniesc wysoko nogi,Bania zawsze wskakuje,no i slysze lubu dub,zachodze a tam sobie Dyziek siedzi,niestety nie udalo mi sie tego uwietrznic,za szybko uciekl.ale sam fakt,nawet Gacek tam nigdy nie siedzial:)kocyki ciagle mam poroskladane po podlodze w sypialni,ale Dyzio tak sobie swoje poslanie upatrzyl ze normalnie chyba bede musiala je zwinac:)to sie rozpisalam...[/COLOR] Quote
toyota Posted November 9, 2012 Author Posted November 9, 2012 (edited) A odrobaczałaś Gacka ? Bo u nas w schronie jakoś sobie z tym nie radzą :roll:. Edited November 9, 2012 by toyota Quote
Ulka18 Posted November 9, 2012 Posted November 9, 2012 Ja nie moge , czytam i czytam i tak sie ciesze, ze Dyziulek odżywa nasz kochany :D No ta wysoko podniesiona lapa do sikania i skok do lozka Baniowego to niesamowia sprawa! Dzieki wielkie Kuzlik za wszystko :Rose: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.