patch75 Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 iwop napisz proszedo AFN do tweety w sprawie tych pieniedzy na tranpsort jurusia-wyslalam ci prywa z info, faktura juz chyba sie znalazla Quote
mulinka Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 iwop a co z Milą, już może po sterylizacji ? napisz proszę w pierwszym poście nr konta ostrowieckiego TOZu gdyby ktoś chciał wam pomóc Quote
iwop Posted May 10, 2007 Author Posted May 10, 2007 Nie mila nie jest ogłaszana - ze sterylizacja tez sie przeciąga bo nie ma za bardzo gdize jej umieścic po zabiegu... w dodatku Paweł i zosia zajmuja sie Milą a sami maja umierającego psa i kota. Ale wkrótce Mila bedzie napewno wysterilzowana...:-( Quote
Yona Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 Ciociu, gdyby udało Ci się zrobić Mili trochę zdjęć (im więcej, tym lepiej :loveu: ), mogę zrobić jej ogłoszenia... Quote
KasiaM Posted May 13, 2007 Posted May 13, 2007 iwonko pamiętaj , że jestem z Tobą!!!!!!!1 MILA zapraszam po domek!!!!!!!!!!!!! Quote
Sonata78 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Iwop a jak dalej potoczyły się losy dzikiej, kudłatej psinki z pod lasu? Quote
basia0607 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Dobrze chociaz te psy maja WAs !Wszedzie jest tak samo ,nikogo nie obchodza zwierzeta ,liczy sie tylko kasa.U nas jest nie lepiej ! Quote
iwop Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 sonnata kudlata psinka nadal mieszka pod lasem :( jedyne na co pozwala to zbizyc sie do siebie....:shake: Quote
Sonata78 Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Rozumiem że "pozwala zbliżyć się do siebie" oznacza że o głaskaniu lub choćby dotknięciu tego leśnego elfa można pomarzyć... A jej tam jakiś myśliwy nie zastrzeli? :-( Bo z tego co wiem to mają prawo :mad:coś takiego zrobić ... W Świdniku takie psy są wyłapywane przez pracowników schroniska i zawożone do schroniska w Krzesimowie ale wiem od kierowniczki schroniska że niektórzy myśliwi nie fatygują się nawet zgłoszeniem tylko strzelają:-( Czy ten elfik ma choćby prowizoryczne schronienie przed deszczem czy jedynie krzaki? Quote
iwop Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> sonnata nie ma szans aby go pogłaskac... :shake: Wiemy tylko, że to pies. Ze strony myśliwych raczej mu nic nie grozi... To jest lasek obok domu, w którym mieszka ten menel, u którego Mela była na Dt :angryy: Nie mamy innej mozliwości. Jest mniejszy od Tofika i podejrzewam, ze byłby sliczny gdyby nie to, że jest jednym wielkim wystraszonym kołtunem:placz: Quote
iwop Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 mamy nowe dwa szczeniaczki około 2 miesięczne - suczki typu On. jak bede miec zdjecia to zrobie nowy wątek. Tragedia! Quote
Yona Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Ciociu iwop, a nie da się go jakoś powoli oswajać? Widziałam kiedyś dzikiego, długowłosego, spanielowatego psa. Tragedia... Przez te kołtuny on nie mógł prawie chodzić, wszystko go bolało... Każdy ruch sprawiał mu ból. Jak sobie przypomnę to... Quote
iwop Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 yona - on cały czas jest oswajany :( gdy brałam od menela Mele to piesek nie pozwolił sie zblizyc na kilka metrów. Czekał aż człowiek odejdzie i dopiero zabierał sie za jedzenieZatem teraz jest juz nieco lepiej :( Ktos musiał mu zrobic krzywde... Jedyną szansa byłby tymczas ale nie jakis przypadkowy...a wiec marne szanse. :shake: Quote
Yona Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Ciociu, a jakieś częstsze odwiedziny nie wchodzą w grę? Quote
iwop Posted May 16, 2007 Author Posted May 16, 2007 yona - codziennie ma zanoszone jedzenie bo w tym domu jest Mila i kot rezydent. Quote
Yona Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Oj, to Mila już nie w przyczepie, tylko u tego menela? :crazyeye: Quote
Yona Posted May 16, 2007 Posted May 16, 2007 Ciociu, ten psiak, jeśli codziennie ktoś będzie chodził i chwilkę czasu mu poświęcał, powoli nabierze zaufania, mam nadzieję... Nie wyobrażam sobie takiego psa np. w czasie burzy, deszczu... Moje psy w domu wariują ze strachu... Quote
iwop Posted May 17, 2007 Author Posted May 17, 2007 tak Mila jest u menela. Nie mozna było dłużej trzymac jej w przyczepie... yona dla tego kudłasczka jedyna mozliwością byłoby - złapanie i tymczas u kogos cierpliwego. Ale szans na to nie mamy:shake: Quote
Sonata78 Posted May 17, 2007 Posted May 17, 2007 Kurcze żeby nie ta jędza, właścicielka lokalu który wynajmujemy wzięłabym go.:cry: Niestety jeszcze przez przynajmniej pół roku nie możemy zmienić lokalu a zostawianie psa na 12-14 godzin samego w domu nie wchodzi w grę. To już trzeci nasz lokal ale nigdy jeszcze na tak złego, egoistycznego człowieka nie trafiliśmy jak ona:angryy: Tkwimy tu już drugi rok ale od samego początku nie możemy się doczekać zmiany lokalu. Już postanowiłam że przy następnym lokalu będę próbować zastrzec sobie prawo przyprowadzania zwierząt Cierpliwości to mi nigdy nie brakowało a królik ją nam jeszcze wyrobił dodatkowo. [Wszędzie wejdzie bo malutki i sprytny, wszystko gryzie zwłaszcza nasze ulubione ciuchy, w dodatku jest bardzo płochliwy, chyba że mu stanąć na drodze, to się przepycha lub podgryza ale i tak go kochamy.] Póki co, to może by tego pieseczka choć odrobaczyć? Bo na odpchlenie i odkleszczenie nie ma szans nie dotykając psa:shake: Iwop jak mi wyślesz ESM-em dane konta (numer konta , adres odbiorcy)to zrobiłabym przelew dla tego pieseczka, choć tyle mogę dla niego zrobić:-( A co z tym schronieniem? ma jakieś? Quote
iwop Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 sonnata bardzo dziekujemy za chęć pomocy... Na razie nie masz co robic przelewu na kudłaczka. Do weta go nie zaprowadzimy - gdybysmy teraz go złapali to poźniej trzeba by było wypuścic go w jakims zamknietym miejscu np ogród bo inaczej jest bardzo duze ryzyko,m ze tak wystraszony po prostu by uciekł...:shake: On naprawde jest sliczny...:oops: Trzeba poszukac jakiegoś tymczasu z ogrodem gdzie ktos mógłby go oswajać Quote
iwop Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 bardzo mi szkoda tego kudłaczka... On w takiej sytuacji nigdy sie nie oswoi i nie będzie miał szans na adopcje... A moze założyc mu osobny wątek i szukać tymczasu...? Co wy na to?:oops: Quote
iwop Posted May 18, 2007 Author Posted May 18, 2007 Ja w ogóle uważam, że zbiorczy wątek to nie jest dobry pomysł... wiadomości o poszczególnych psach giną... Będe zakładac tylko osobne...:shake: Quote
Sonata78 Posted May 18, 2007 Posted May 18, 2007 Myślę że wątki zbiorcze też sie przydają. Można w takim wątku wklejać kolejne psy a do nich link do poszczególnych wątków. Ale tytuł wątku zbiorczego musi sugerować że jest o wielu psach a nie o jednym konkretnym. Osobie która szuka takiego wątku tródno zorientować się że wątek to tytule: "Mila została pogryziona" dotyczy również małego, kudłatego pieska z lasu oraz innych bidul:oops: (ledwo znalazłam) Co do kudłaczka to koniecznie przydałby mu się osobny wątek i nowe wyraźniejsze zdjęcia bo na tych starych naprawdę niewiele widać. Może teraz jak trochę mniej się boi można by zrobić jakieś lepsze? Można by mi wysłać te zdjęcia to w programie graficznym:user: spróbowałabym trochę je wykadrować, poprawić i dopiero wtedy zmniejszyć rozdzielczość do wklejenia w wątek. Domu z ogrodem niestety nie posiadam:shake: A w mojej rodzinie tylko ze mnie taka psiara wyrosła:sad: precyzja@op.pl Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.