Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 124
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

waldi481 napisał(a):
Zostawienie kawałka jajnika nie musi nikogo przekonywać..To jest moje przypuszczenie,bo wiem że taka ,,rzecz,,tj.zostawianie ma miejsce.Zdarza się...Taki kawałek jajnika ma nadzorować gospodarke hormonalną,podobno regulować trzymanie moczu itd...
Tak mi kiedyś tłumaczył jeden weterynarz..
EOT
Ela


Ok, źle to ujęłam. Chodziło mi o to, że nie rozumiem po co, ale już mi wyjaśniłaś

Posted

dzisiaj podczas badania okazało się, że Aisza ma guza w sisi :(
nie jest gdzies głęboko więc może uda sie go zoperować

kurcze...dlaczego nie moze byc dobrze chociaż raz? :(

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
dzisiaj podczas badania okazało się, że Aisza ma guza w sisi :(
nie jest gdzies głęboko więc może uda sie go zoperować

kurcze...dlaczego nie moze byc dobrze chociaż raz? :(

Biedactwo:shake:. Skoro ona biedulka ciągle tak trzymała siusiu, bo była przywiązana do tego cholernego kaloryfera, to może od tego jej się zrobiło?

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
dzisiaj podczas badania okazało się, że Aisza ma guza w sisi :(
nie jest gdzies głęboko więc może uda sie go zoperować

kurcze...dlaczego nie moze byc dobrze chociaż raz? :(



Bidulka...:-(

Posted

wklejam jeszcze info od Edyty u której jest do jutra Aisza

"Witam wszystkich,
[h=5]Aisza jest niezwykle przyjaznym i towarzyskim psiakiem, kocha spacery- jak tylko biorę szelki i smycz do ręki radośnie merda ogonkiem i jest bardzo szczęśliwa. Była zaskoczona kiedy w ogrodzie odpięłam smycz i pozwoliłam jej samej biegać, na początku niepewnie stawiała kroki, ale później się rozkręciła i biegała jak szalona.
Jest doskonałym towarzyszem w treningu biegania- potrafi dotrzymywać kroku.

Nie ma również najmniejszego problemu z socjalizacją, kocha cały świat. Reakcja wszyskich w domu była pozytywna- nie da się nie kochać Aiszy- ten jej uśmiech... Dzisiaj była ze mną w salonie- wszystkim psiakom, które przychodziły dawała buziaki, głaskaniem ich właścicieli róznież nie pogardzała. Jutro także spędzimy wspólnie dzień w salonie, Aisza będzie miała kompleksowe SPA:)

W najbliższym czasie postaram się wrzucić zdjęcia radosnej Aiszy:)"

[/h]Edyta ma salon dla zwierzaczków, więc wykorzystalismy okazję ;)
[h=5]"Będę prawdziwym sznaucerem..."

[/h]

[h=5]I ostatnie poprawki:)
[/h]

[h=5]Kąpiel, czyli dobry początek "odnowy biologicznej":)
[/h]

[h=5]Aisza dzielnie znosi wszelkie zabiegi pielęgnacyjne:)
[/h]

[h=5]Nasza dziewczyna jest cudowna:)
[/h]

Posted

Cudna malutka:) Co to za paskudny guz... jestem tego samego zdania ,że trzymanie siusiu mogło go spowodować.Po diabła stara, chora kobieta wzięła psa??????????
Chomika mogła wziąć jeśli już musiała...

Posted

ewu napisał(a):
Cudna malutka:) Co to za paskudny guz... jestem tego samego zdania ,że trzymanie siusiu mogło go spowodować.Po diabła stara, chora kobieta wzięła psa??????????Chomika mogła wziąć jeśli już musiała...
Mysle ze pluszowy psiak na pilota bylby ok....Zdrowka dla suni

Posted

[quote name='malawaszka']a ja nawet nie wiedziałam, że Aisza ma wątek tu :lol:

pewnie, ze ma :)

Dzięki Waszej pomocy możemy zacząć leczenie Aiszy :)

300 zł juz mam na koncie od aida :) wielkie, wielkie dzięki :)
:loveu:
200 zł "idzie" od Panna Marple:):loveu:

z tego 72 zł muszę wpłacić do lecznicy w Żywcu za szczepienie i odrobaczenie, nie wiem ile wyniosła wczorajsza wizyta i usg...jak usłyszałam o guzie to zapomniałam zapytać :(

Posted

paula_t napisał(a):
Fiu, fiu, jakie Aisza zabiegi pielęgnacyjne w spa miała :D
Trzeba przyznać, że piękny z niej kudłacz:loveu:
A jakieś wieści z DT są?


"
[h=5]Droga z Żywca do Katowic, to był horror. Lało jakby ktoś wiadra z nieba wylewał, ale udało nam się dojechać . Aisza jechała z Herką na kombi, ale cały czas usiłowała się wydostać. Hera chciała się zaraz zaprzyjaźnić , ale Aisza pokazała jej zęby, to się Hera obraziła. Moje krótkie obserwacje, jaka jest Aisza. Najlepszy byłby dla niej dom z ogrodem, ponieważ cały czas ma ochotę być na spacerze...myślę, że to wynika z braku spacerów...bardzo jej tego brakuje. Poza tym potrzebuje cały czas przytulania, głaskania, jest przy tym cudowna , wpatrzona w człowieka i bardzo, bardzo pojętna. Na spacerach idzie spokojnie, nie ciągnie, nie zwraca uwagi na inne psy, reaguje na komendy, ale o spuszczeniu jej ze smyczy mowy jeszcze nie ma. Kiedy brałam Herę ze schroniska, to spuściłam ją po prawie 3-ech miesiącach. Najlepszy dom dla kochanej Aiszki, to domek gdzie ona będzie jedynakiem, bo taka mała z niej zazdrośnica. Upatrzyła sobie mnie jako swoją panią i nie bardzo jej się podoba, kiedy przytulam Herę, zaraz też domaga się pieszczot. W poniedziałek , po pracy jadę z Aiszą do pana doktora, aby zdiagnozował guzek i ewentualnie operował. Wraz z Agnieszką Ciuruś szukamy dla Aiszki SUPER DOMKU !! gdzie będzie ona kochana do końca swoich dni, bo zasługuje na miłość."[/h]

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
w pt operacja...pozniej napisze wiecej, guz wielkosci palca wskazujacego :(

zaraz jadę do labradorka Adusia.....z potencjalnym domkiem! trzymajcie kciuki!!!! :)


Trzymam kciuki za wszystkie piesy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...