Lemoniada Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 mysza 1 napisał(a): W sprawie adopcji Lulu żadnych konkretów, kilka zapytań i cisza. W sprawie Ptysia ani jednego telefonu czy maila :( Ludzie chyba oczu nie mają. Ale niestety, w tym momencie jest tak wiele psów do adopcji, że jest w czym wybierać :( Gdzieś kiedyś wyczytałam, że ktoś ogłaszał na Lublin, bo tam jest bardzo mało ogłoszeń adopcyjnych - może to jest jakieś rozwiązanie? Sama nie wiem... Quote
Ziutka Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 [quote name='Lemoniada']Gdzieś kiedyś wyczytałam, że ktoś ogłaszał na Lublin, bo tam jest bardzo mało ogłoszeń adopcyjnych - może to jest jakieś rozwiązanie? Sama nie wiem...[/QUOTE] Nutusia pisała o tym Lublinie, bo ogłaszałysmy Dumkę na Warszawę i nic a jak zostały zrobione ogłoszenia na Lublin, to od razu telefon się rozdzwonił... Quote
hop! Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [quote name='Lemoniada']Może tak Ci się tylko wydaje? Oby Kikusi nic nie było i żadnemu innemu psiakowi też :)[/QUOTE] Bardzo dobrze znam swoje psy i spędzam z nimi mnóstwo czasu. Kiku zaczęła się krztusić, potem dołączyła do niej Rózia. W nocy zaczęło się u Lulczaka i Joko. Od rana trochę kaszle Pako. Gdyby nie przywieziono mi chorego Leona, nie byłoby takich problemów. [quote name='mysza 1']Oby to tylko był nastrój u Kiku... Hop mi napisała, że Rózia/Lulu ma problem z uchem, trzeba będzie krople wpuszczać.[/QUOTE] Tak, Rózia ma chore jedno ucho. Od dzisiaj zaczynam leczenie Aurizonem. Quote
mysza 1 Posted November 5, 2012 Author Posted November 5, 2012 Myślę, że z domem dla Lulu problemu większego nie będzie, jest młoda i ładna ;) Pewnie z Ptysiem może byc trudniej, bo jego trzeba poznać, żeby zrozumieć jaki jest superowy :) Quote
hop! Posted November 5, 2012 Posted November 5, 2012 [quote name='mysza 1']Myślę, że z domem dla Lulu problemu większego nie będzie, jest młoda i ładna ;)[/QUOTE] Tylko ten dom trzeba dobrze sprawdzić i uważać, żeby nie popełnić błędu. W końcu chodzi o dalsze losy małej. Quote
mysza 1 Posted November 5, 2012 Author Posted November 5, 2012 [quote name='hop!']Tylko ten dom trzeba dobrze sprawdzić i uważać, żeby nie popełnić błędu. W końcu chodzi o dalsze losy małej.[/QUOTE] No coś Ty ;) Quote
hop! Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Czyżby kolejny wątek, na którym zostałyśmy same? ;) Quote
mysza 1 Posted November 6, 2012 Author Posted November 6, 2012 [quote name='hop!']Czyżby kolejny wątek, na którym zostałyśmy same? ;)[/QUOTE] Na to wygląda :) Quote
ania shirley Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Czytam was nieustajaco,;);). Z pisaniem gorzej , bo pomóc za bardzo nie mogę , a o niczym pisac nie umiem. Jak bede wysyłać "ratę" na Pimpkowy dług , to dorzuce grosik dla ślicznej parki. Ptyś jest cudowny.... Quote
hop! Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Na moje konto doszło 20zł dla Ptysia i Lulu-Rózi od mafik - wielkie dzięki! :loveu: Rózia jest w dobrej formie, chociaż czasami pokasłuje. Dostała dzisiaj zastrzyk, a jutro mam jej podać drugi. Ptyś jest w super formie. Quote
hop! Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='Ziutka']Ja też cały czas jestem dziewczynki ;)[/QUOTE] [quote name='ania shirley']Czytam was nieustajaco,;-);-). Z pisaniem gorzej , bo pomóc za bardzo nie mogę , a o niczym pisac nie umiem. Jak bede wysyłać "ratę" na Pimpkowy dług , to dorzuce grosik dla ślicznej parki. Ptyś jest cudowny....[/QUOTE] Super, że jesteście. :lol: Mam trochę lepszy humor, bo sytuacja zdrowotna psów została w pewnym sensie opanowana. W tej chwili najgorzej czuje się moje Jo, ale i tak lepiej, niż wczoraj. Wetka twierdzi, że w tym wszystkim miałam szczęście, że psy stosunkowo łagodnie i lekko przechodzą kaszel kenelowy, bo mogło być dużo gorzej. Rózia w porządku, Ptyś też. Dopiero dzisiaj miał ściągnięte szwy i wszystko ładnie się zagoiło. Po raz drugi złapał zębami wetkę za rękę - lekko, ale złapał. On ma zdecydowany i mocny charakter - nie można mu pozwalać, żeby wszedł na głowę, bo będzie źle. Musi wiedzieć, że najważniejszy jest człowiek - opiekun i to on rządzi. Wtedy Ptyś będzie fajnym psem. Dzisiaj jak wędrowałam z Ptysiem przez łąki do weta widziałam dwie sarny. Jak nas zobaczyły, uciekły do lasku. Bażanty i zające widywałam dość często, ale sarny pierwszy raz. Quote
Lemoniada Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 No to wielkie ufff i kciuki za Joko! Obyście szybko o kaszlu zapomnieli :) A Rózi i Ptysiowi życzę wspaniałych domków. Quote
mysza 1 Posted November 7, 2012 Author Posted November 7, 2012 [quote name='ania shirley']Czytam was nieustajaco,;);). Z pisaniem gorzej , bo pomóc za bardzo nie mogę , a o niczym pisac nie umiem. Jak bede wysyłać "ratę" na Pimpkowy dług , to dorzuce grosik dla ślicznej parki. Ptyś jest cudowny....[/QUOTE] To super, bo na niektórych wątkach pusto i smutno :( [quote name='hop!']Na moje konto doszło 20zł dla Ptysia i Lulu-Rózi od mafik - wielkie dzięki! :loveu: Rózia jest w dobrej formie, chociaż czasami pokasłuje. Dostała dzisiaj zastrzyk, a jutro mam jej podać drugi. Ptyś jest w super formie.[/QUOTE] Dzięki serdeczne za wpłatę, Mafik :) [quote name='Ziutka']Ja też cały czas jestem dziewczynki ;)[/QUOTE] Bardzo mnie to cieszy :loveu: [quote name='hop!']Super, że jesteście. :lol: Mam trochę lepszy humor, bo sytuacja zdrowotna psów została w pewnym sensie opanowana. W tej chwili najgorzej czuje się moje Jo, ale i tak lepiej, niż wczoraj. Wetka twierdzi, że w tym wszystkim miałam szczęście, że psy stosunkowo łagodnie i lekko przechodzą kaszel kenelowy, bo mogło być dużo gorzej. Rózia w porządku, Ptyś też. Dopiero dzisiaj miał ściągnięte szwy i wszystko ładnie się zagoiło. Po raz drugi złapał zębami wetkę za rękę - lekko, ale złapał. On ma zdecydowany i mocny charakter - nie można mu pozwalać, żeby wszedł na głowę, bo będzie źle. Musi wiedzieć, że najważniejszy jest człowiek - opiekun i to on rządzi. Wtedy Ptyś będzie fajnym psem. Dzisiaj jak wędrowałam z Ptysiem przez łąki do weta widziałam dwie sarny. Jak nas zobaczyły, uciekły do lasku. Bażanty i zające widywałam dość często, ale sarny pierwszy raz.[/QUOTE] Fajnie, że psiaki lepsze i Twój humor także :) Proszę w jakiej fajnej okolicy mieszkasz, dzika zwierzyna w sąsiedztwie :) Quote
AniaB Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 ja tez podczytuje, bo wszystkie psiaki cudne, ale Lulu leży mi najbardziej na sercu.. Ja sobie tak mysle, ze własnie moze ogłoszenia na inne miasta byłyby lepsze.. W Warszawie wiele ludzi tylko pracuje i wraca na weekendy do domu, wiec siłą rzeczy nie podejma decyzji o adopcji psiaka.. wiem bo sporo moich znajomych tak jezdzi. Moze właśnie próbowac ogłaszac na Łodź, Lublin, albo całą Polske po prostu.. W koncu podhalańska Milka dotarła jakos do Szczecina:) Quote
elaja Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Hop! ja tez tu zaglądam , tylko nie zawsze jest czas napisać . Trzymam kciuki za fajne domki , bo one z czasem się znajdą ale dla każdego psa lepiej aby super dom objawił się jak najszybciej . Współczuję choróbska , które się niepotrzebnie przypętało . Zmartwiło mnie też ucho Rózi , kurcze , aż mi głupio bo sama nic nie zauważyłam a powinnam , bo mój juziek ma problemy z nawracającymi zapaleniami od urodzenia prawie i bez przerwy mu tych uszysków pilnuję . Innym też z przyzwyczajenia , a może przewrażliwienia sprawdzam a jakoś Rózi nie . Może dlatego , że tak krótko u mnie była . Quote
3 x Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 (edited) zaznaczę sobie watek, bo gdzieś mi ostatnio mysza umkneła z wątków a to się okazało, że to ja nie nadążam za wątkami myszy ;) Edited November 7, 2012 by 3 x Quote
mysza 1 Posted November 7, 2012 Author Posted November 7, 2012 [quote name='3 x']zaznaczę sobie watek, bo gdzieś mi ostatnio mysza umkneła z wątków a to się okazało, że to ja nienadążam za wątkami myszy ;)[/QUOTE] A widzisz ;) musisz się orientować lepiej ;) Zobaczymy jak z tymi domami będzie :) Quote
3 x Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='mysza 1']A widzisz ;) musisz się orientować lepiej ;) Zobaczymy jak z tymi domami będzie :)[/QUOTE] bo żeś się przerzuciła na małe kudłate z klapniętymi uszami to i się podgubiłam ;) edit albo na psy z uszami jak Pimpek ;) Quote
MikAga Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='hop!']Czyżby kolejny wątek, na którym zostałyśmy same? ;)[/QUOTE] jesteśmy jeszcze my,ja z Mikuśką-cały czas,pozdrówka Quote
hop! Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [quote name='elaja']Hop! ja tez tu zaglądam , tylko nie zawsze jest czas napisać . Trzymam kciuki za fajne domki , bo one z czasem się znajdą ale dla każdego psa lepiej aby super dom objawił się jak najszybciej . Współczuję choróbska , które się niepotrzebnie przypętało . Zmartwiło mnie też ucho Rózi , kurcze , aż mi głupio bo sama nic nie zauważyłam a powinnam , bo mój juziek ma problemy z nawracającymi zapaleniami od urodzenia prawie i bez przerwy mu tych uszysków pilnuję . Innym też z przyzwyczajenia , a może przewrażliwienia sprawdzam a jakoś Rózi nie . Może dlatego , że tak krótko u mnie była .[/QUOTE] Nie martw się uchem Rózi. Zanim poszłam z Rózią do weta, obejrzałam ją i zerknęłam też na uszy - były czyste, różowe, wręcz idealne. Myślałam, że to Ty jej tak solidnie wyczyściłaś uszka. Dopiero kilka dni temu zauważyłam, że drapie się w ucho i trzepie głową. Na pierwszy rzut oka nie było nic widać, ale jak pogrzebałam w środku, to była brązowa maź. [quote name='MikAga']jesteśmy jeszcze my,ja z Mikuśką-cały czas,pozdrówka[/QUOTE] To świetnie. :lol: Quote
Lemoniada Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 Ja też ciągle zaglądam i przesyłam pozytywne wibracje :) Quote
hop! Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [quote name='Lemoniada']Ja też ciągle zaglądam i przesyłam pozytywne wibracje :)[/QUOTE] Przesyłaj ich jak najwięcej. ;) W związku z tym, że być może Rózia w niedzielę pojedzie do nowego domu, poszłam z nią dzisiaj do kontroli, bo jednak od czasu do czasu nadal kaszle. Ucho lepsze. Rózia ma powiększone węzły chłonne i lekki szmer nad oskrzelami. Dostała antybiotyk w zastrzyku i w tabletkach (na 7 dni). Wetka zasugerowała, że lepiej byłoby dla psa, gdyby w trakcie choroby nie jechał do nowego domu, bo to jednak stres i dodatkowe obniżenie odporności, ale decyzja w tej sprawie nie należy do mnie. Jeżeli Rózia pojedzie, to po zakończeniu podawania antybiotyku, powinna być skontrolowana u weta. Dzisiaj wzięłam wydruk historii leczenia Rózi oraz Ptysia, a także końcową fakturę za ich ostanie leczenie - skany prześlę do mysza 1. Quote
Aga-ta Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 no prosze, co za wiesci:) szkoda tylko, ze Rozia nie jest do konca zdrowa, ale jezeli to ma byc TEN domek to ludzie poczekaja. A powiecie cos wiecej na temat Roziowego domku, czy to na razie tylko tak po cichu, zeby nie zapeszac;) Quote
mysza 1 Posted November 8, 2012 Author Posted November 8, 2012 [quote name='Aga-ta']no prosze, co za wiesci:) szkoda tylko, ze Rozia nie jest do konca zdrowa, ale jezeli to ma byc TEN domek to ludzie poczekaja. A powiecie cos wiecej na temat Roziowego domku, czy to na razie tylko tak po cichu, zeby nie zapeszac;)[/QUOTE] Bardzo nie lubię zapeszać i nigdy nie piszę na temat nowych domów przed wydaniem. Na razie niewiele wiem, także nie mam tez i o czym pisać. Po wizycie będę mogła się wypowiedzieć ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.