Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mysza 1 napisał(a):

W sprawie adopcji Lulu żadnych konkretów, kilka zapytań i cisza.

W sprawie Ptysia ani jednego telefonu czy maila :(

Ludzie chyba oczu nie mają. Ale niestety, w tym momencie jest tak wiele psów do adopcji, że jest w czym wybierać :(
Gdzieś kiedyś wyczytałam, że ktoś ogłaszał na Lublin, bo tam jest bardzo mało ogłoszeń adopcyjnych - może to jest jakieś rozwiązanie? Sama nie wiem...

  • Replies 1.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Lemoniada']Gdzieś kiedyś wyczytałam, że ktoś ogłaszał na Lublin, bo tam jest bardzo mało ogłoszeń adopcyjnych - może to jest jakieś rozwiązanie? Sama nie wiem...[/QUOTE]
Nutusia pisała o tym Lublinie, bo ogłaszałysmy Dumkę na Warszawę i nic a jak zostały zrobione ogłoszenia na Lublin, to od razu telefon się rozdzwonił...

Posted

[quote name='Lemoniada']Może tak Ci się tylko wydaje? Oby Kikusi nic nie było i żadnemu innemu psiakowi też :)[/QUOTE]

Bardzo dobrze znam swoje psy i spędzam z nimi mnóstwo czasu. Kiku zaczęła się krztusić, potem dołączyła do niej Rózia. W nocy zaczęło się u Lulczaka i Joko. Od rana trochę kaszle Pako. Gdyby nie przywieziono mi chorego Leona, nie byłoby takich problemów.

[quote name='mysza 1']Oby to tylko był nastrój u Kiku... Hop mi napisała, że Rózia/Lulu ma problem z uchem, trzeba będzie krople wpuszczać.[/QUOTE]

Tak, Rózia ma chore jedno ucho. Od dzisiaj zaczynam leczenie Aurizonem.

Posted

Myślę, że z domem dla Lulu problemu większego nie będzie, jest młoda i ładna ;)

Pewnie z Ptysiem może byc trudniej, bo jego trzeba poznać, żeby zrozumieć jaki jest superowy :)

Posted

[quote name='mysza 1']Myślę, że z domem dla Lulu problemu większego nie będzie, jest młoda i ładna ;)[/QUOTE]

Tylko ten dom trzeba dobrze sprawdzić i uważać, żeby nie popełnić błędu. W końcu chodzi o dalsze losy małej.

Posted

Czytam was nieustajaco,;);). Z pisaniem gorzej , bo pomóc za bardzo nie mogę , a o niczym pisac nie umiem. Jak bede wysyłać "ratę" na Pimpkowy dług , to dorzuce grosik dla ślicznej parki. Ptyś jest cudowny....

Posted

Na moje konto doszło 20zł dla Ptysia i Lulu-Rózi od mafik - wielkie dzięki! :loveu:

Rózia jest w dobrej formie, chociaż czasami pokasłuje. Dostała dzisiaj zastrzyk, a jutro mam jej podać drugi. Ptyś jest w super formie.

Posted

[quote name='Ziutka']Ja też cały czas jestem dziewczynki ;)[/QUOTE]

[quote name='ania shirley']Czytam was nieustajaco,;-);-). Z pisaniem gorzej , bo pomóc za bardzo nie mogę , a o niczym pisac nie umiem. Jak bede wysyłać "ratę" na Pimpkowy dług , to dorzuce grosik dla ślicznej parki. Ptyś jest cudowny....[/QUOTE]

Super, że jesteście. :lol: Mam trochę lepszy humor, bo sytuacja zdrowotna psów została w pewnym sensie opanowana. W tej chwili najgorzej czuje się moje Jo, ale i tak lepiej, niż wczoraj. Wetka twierdzi, że w tym wszystkim miałam szczęście, że psy stosunkowo łagodnie i lekko przechodzą kaszel kenelowy, bo mogło być dużo gorzej.

Rózia w porządku, Ptyś też. Dopiero dzisiaj miał ściągnięte szwy i wszystko ładnie się zagoiło. Po raz drugi złapał zębami wetkę za rękę - lekko, ale złapał. On ma zdecydowany i mocny charakter - nie można mu pozwalać, żeby wszedł na głowę, bo będzie źle. Musi wiedzieć, że najważniejszy jest człowiek - opiekun i to on rządzi. Wtedy Ptyś będzie fajnym psem.

Dzisiaj jak wędrowałam z Ptysiem przez łąki do weta widziałam dwie sarny. Jak nas zobaczyły, uciekły do lasku. Bażanty i zające widywałam dość często, ale sarny pierwszy raz.

Posted

[quote name='ania shirley']Czytam was nieustajaco,;);). Z pisaniem gorzej , bo pomóc za bardzo nie mogę , a o niczym pisac nie umiem. Jak bede wysyłać "ratę" na Pimpkowy dług , to dorzuce grosik dla ślicznej parki. Ptyś jest cudowny....[/QUOTE]
To super, bo na niektórych wątkach pusto i smutno :(
[quote name='hop!']Na moje konto doszło 20zł dla Ptysia i Lulu-Rózi od mafik - wielkie dzięki! :loveu:

Rózia jest w dobrej formie, chociaż czasami pokasłuje. Dostała dzisiaj zastrzyk, a jutro mam jej podać drugi. Ptyś jest w super formie.[/QUOTE]
Dzięki serdeczne za wpłatę, Mafik :)
[quote name='Ziutka']Ja też cały czas jestem dziewczynki ;)[/QUOTE]
Bardzo mnie to cieszy :loveu:
[quote name='hop!']Super, że jesteście. :lol: Mam trochę lepszy humor, bo sytuacja zdrowotna psów została w pewnym sensie opanowana. W tej chwili najgorzej czuje się moje Jo, ale i tak lepiej, niż wczoraj. Wetka twierdzi, że w tym wszystkim miałam szczęście, że psy stosunkowo łagodnie i lekko przechodzą kaszel kenelowy, bo mogło być dużo gorzej.

Rózia w porządku, Ptyś też. Dopiero dzisiaj miał ściągnięte szwy i wszystko ładnie się zagoiło. Po raz drugi złapał zębami wetkę za rękę - lekko, ale złapał. On ma zdecydowany i mocny charakter - nie można mu pozwalać, żeby wszedł na głowę, bo będzie źle. Musi wiedzieć, że najważniejszy jest człowiek - opiekun i to on rządzi. Wtedy Ptyś będzie fajnym psem.

Dzisiaj jak wędrowałam z Ptysiem przez łąki do weta widziałam dwie sarny. Jak nas zobaczyły, uciekły do lasku. Bażanty i zające widywałam dość często, ale sarny pierwszy raz.[/QUOTE]
Fajnie, że psiaki lepsze i Twój humor także :)
Proszę w jakiej fajnej okolicy mieszkasz, dzika zwierzyna w sąsiedztwie :)

Posted

ja tez podczytuje, bo wszystkie psiaki cudne, ale Lulu leży mi najbardziej na sercu..
Ja sobie tak mysle, ze własnie moze ogłoszenia na inne miasta byłyby lepsze.. W Warszawie wiele ludzi tylko pracuje i wraca na weekendy do domu, wiec siłą rzeczy nie podejma decyzji o adopcji psiaka.. wiem bo sporo moich znajomych tak jezdzi. Moze właśnie próbowac ogłaszac na Łodź, Lublin, albo całą Polske po prostu.. W koncu podhalańska Milka dotarła jakos do Szczecina:)

Posted

Hop! ja tez tu zaglądam , tylko nie zawsze jest czas napisać . Trzymam kciuki za fajne domki , bo one z czasem się znajdą ale dla każdego psa lepiej aby super dom objawił się jak najszybciej . Współczuję choróbska , które się niepotrzebnie przypętało . Zmartwiło mnie też ucho Rózi , kurcze , aż mi głupio bo sama nic nie zauważyłam a powinnam , bo mój juziek ma problemy z nawracającymi zapaleniami od urodzenia prawie i bez przerwy mu tych uszysków pilnuję . Innym też z przyzwyczajenia , a może przewrażliwienia sprawdzam a jakoś Rózi nie . Może dlatego , że tak krótko u mnie była .

Posted (edited)

zaznaczę sobie watek, bo gdzieś mi ostatnio mysza umkneła z wątków
a to się okazało, że to ja nie nadążam za wątkami myszy ;)

Edited by 3 x
Posted

[quote name='3 x']zaznaczę sobie watek, bo gdzieś mi ostatnio mysza umkneła z wątków
a to się okazało, że to ja nienadążam za wątkami myszy ;)[/QUOTE]
A widzisz ;) musisz się orientować lepiej ;)

Zobaczymy jak z tymi domami będzie :)

Posted

[quote name='mysza 1']A widzisz ;) musisz się orientować lepiej ;)

Zobaczymy jak z tymi domami będzie :)[/QUOTE]

bo żeś się przerzuciła na małe kudłate z klapniętymi uszami
to i się podgubiłam ;)

edit albo na psy z uszami jak Pimpek ;)

Posted

[quote name='elaja']Hop! ja tez tu zaglądam , tylko nie zawsze jest czas napisać . Trzymam kciuki za fajne domki , bo one z czasem się znajdą ale dla każdego psa lepiej aby super dom objawił się jak najszybciej . Współczuję choróbska , które się niepotrzebnie przypętało . Zmartwiło mnie też ucho Rózi , kurcze , aż mi głupio bo sama nic nie zauważyłam a powinnam , bo mój juziek ma problemy z nawracającymi zapaleniami od urodzenia prawie i bez przerwy mu tych uszysków pilnuję . Innym też z przyzwyczajenia , a może przewrażliwienia sprawdzam a jakoś Rózi nie . Może dlatego , że tak krótko u mnie była .[/QUOTE]

Nie martw się uchem Rózi. Zanim poszłam z Rózią do weta, obejrzałam ją i zerknęłam też na uszy - były czyste, różowe, wręcz idealne. Myślałam, że to Ty jej tak solidnie wyczyściłaś uszka. Dopiero kilka dni temu zauważyłam, że drapie się w ucho i trzepie głową. Na pierwszy rzut oka nie było nic widać, ale jak pogrzebałam w środku, to była brązowa maź.

[quote name='MikAga']jesteśmy jeszcze my,ja z Mikuśką-cały czas,pozdrówka[/QUOTE]

To świetnie. :lol:

Posted

[quote name='Lemoniada']Ja też ciągle zaglądam i przesyłam pozytywne wibracje :)[/QUOTE]

Przesyłaj ich jak najwięcej. ;)

W związku z tym, że być może Rózia w niedzielę pojedzie do nowego domu, poszłam z nią dzisiaj do kontroli, bo jednak od czasu do czasu nadal kaszle. Ucho lepsze. Rózia ma powiększone węzły chłonne i lekki szmer nad oskrzelami. Dostała antybiotyk w zastrzyku i w tabletkach (na 7 dni). Wetka zasugerowała, że lepiej byłoby dla psa, gdyby w trakcie choroby nie jechał do nowego domu, bo to jednak stres i dodatkowe obniżenie odporności, ale decyzja w tej sprawie nie należy do mnie. Jeżeli Rózia pojedzie, to po zakończeniu podawania antybiotyku, powinna być skontrolowana u weta. Dzisiaj wzięłam wydruk historii leczenia Rózi oraz Ptysia, a także końcową fakturę za ich ostanie leczenie - skany prześlę do mysza 1.

Posted

no prosze, co za wiesci:) szkoda tylko, ze Rozia nie jest do konca zdrowa, ale jezeli to ma byc TEN domek to ludzie poczekaja. A powiecie cos wiecej na temat Roziowego domku, czy to na razie tylko tak po cichu, zeby nie zapeszac;)

Posted

[quote name='Aga-ta']no prosze, co za wiesci:) szkoda tylko, ze Rozia nie jest do konca zdrowa, ale jezeli to ma byc TEN domek to ludzie poczekaja. A powiecie cos wiecej na temat Roziowego domku, czy to na razie tylko tak po cichu, zeby nie zapeszac;)[/QUOTE]
Bardzo nie lubię zapeszać i nigdy nie piszę na temat nowych domów przed wydaniem.
Na razie niewiele wiem, także nie mam tez i o czym pisać. Po wizycie będę mogła się wypowiedzieć ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...