AniaB Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Własnie wróciłam z wizyty u Panstwa tymczasowych:lol: Jak przyszłąm mela spała na kanapie na kocu - ponoć panstwo wczoraj nauczyli ją wchodzenia na łózko:loveu: :evil_lol: Pani ma doswiadczenie z biegunkami - bo ma ciągle koty na tymczasie (tak na marginesie - pani ma małą młodziutka koteczke domowa do wydania - znaleziona dwa dni temu- prawdopodobnie ktos wyrzucił...Gdyby ktos coś słyszał o domku - koteczka jest urocza czarna z pasemkam:evil_lol: i zezowata) - tak ze biegunki i wymioty ma opanowane do perfekcji. Meli podała smecte juz wczoraj - dzisiaj mela zrobiła ładną koope na trawie!!! Najbardziej sunia ufna jest do Pani właśnie - jadła z nia dzisiaj śniadanie a i nawet ogonem zamerdała..:loveu: :multi: Syna Pani sie nie boi - najbardziej męża, ale tez daje mu sie pogłaskac... Co do spacerków - pani - bez naszych porad sama zmieniła szelki i zapięla obróżke - ta ze mela jest zabezpieczona podwójnie.. Kuzynka Pani, która mieszka obok, ma psy - tak ze pomaga i słuzy radą i osprzętem:lol: .. Dzisiaj melka bedzie czesana - bo linieje - ale jest to normalna zmiana włosa na wiosne ..;) Najwiecej niepewnosci jest przy spacerkach, bo melka rozgląda sie jak dać dyla.. Pani jak tylko widzi po melce że sie szykuje do jakiegoś numeru, to przystaje i głaszcze i uspokaja - az melka sie odpreży..I tak sobie spaceruja troszeczke.. Jedyna uwaga ze strony Pani to to ze mela mało je- ale taka chyba jej uroda.. Pani kupiła jej karme dla szczeniaków - zeby przy biegunce lepiej przyswajała.. No i sugestia - ze nowy dom musi byc bardz delikatny i dobrze dobrany, bo mela jest sunia niesamowicie delikatną psychicznie i wrazliwą (słowa Pani:lol: ) iwop - jak ty znalazłas ten tymczas!!!!:crazyeye: :loveu: :shake: Quote
Cez Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 ale fajnie, ze poszlas do Meli i takie dobre wiadomosci przynosisz :loveu: Quote
iwop Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 och aniu, jak bardzo sie ciesze, że problem biegunki i załatwiania sie w domu został rozwiązany... Wiem, że Mela jest bardzo wrażliwym psem. To taka mała skrzywdzona dziewczynka:-( Aniu pani Marta zadzwoniła do mnie z allegro, gzie Mela była ogłoszona. Szkoda tylko, ze to nie domek stały... co do kotka to może wstawić kotke na miau? jestem tam zarejestrowana - tyle tylko, ze zdjęcia by sie przydały. napisze maila do syna pani Marty. Moze cos sie wykombinuje... Quote
Agnie Koty Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 też mi ulżyło bo Mela zapadła mi w serce. Quote
AniaB Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 z tym załatwianiem w domu to Pani Marta przypuszcza, ze mela po prostu ze strachu nie chciała załatwiać sie na zwnatrz.. bo wtedy zwierzak musi przystanąć, przykucnąć i to trwa chwile a wokól przecież w kazdym kątku czai sie wróg.:evil_lol: :evil_lol: .wiec mozliwe, ze z tego względu suniawolała jednak dom..ale nabrudziła tylko na linoleum i w łazience - wiec wszystko miała dobrze przemyslane:loveu: :evil_lol: Quote
Tola Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 To dobrze ze wszystko dobrze:lol: Powolutku Mela nabierze ufności i przekonania, ze nic jej nie grozi Quote
iwop Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 Czy kots pokocha delikatna Melcię na zawsze...?:placz: Quote
AniaB Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 na pewno pokochc - jej sie nie da nie pokochać :)- ale wydaje mi sie że im szybciej tym lepiej ogłaszacie ja gdzies juz? ps. iwop - nie wiem czy ty zwróciłas uwage na brzuszek meli - ale pani mi pokazywała - ona ma taką jakby kulkę na brzuchu w okolicy pasa- nie wiem co to jest - wielkosci śliwki.. Quote
Puchatek Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Kulka na brzuchu to dwie możliwości: nowotwór i przepuklina. Lepiej żeby nie było to pierwsze ale to musi stwierdzić weterynarz. Quote
AniaB Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 puchatek - ta kulka jest bez futerka i jakby podbiegnięta krwią - taka fioletowa.. - zrobiona jakby na zewnatrz...no nie wiem jak to opisac.. ale to nie jest kulka podskórna... moze iwop zauważyła - bo to chyba nie mogło sie zrobic w ciągu jednego dniac - to opisze lepiej.. Quote
Puchatek Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Myślę że trzeba z nią pójść do weta bo tak wirtualnie to się diagnozy nie postawi ale jest to niepokojące. Quote
AniaB Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 też tak mysle - chyba ze iwop była już w tej sprawie u swojego weta - i wie co to za historia z tą kulką - tak czy siak musimy zaczekac az sie pojawi na watku... Quote
iwop Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 Spokojnie - ta kulka to przepuklina pępkowa, weterynarz ogladał i stwierdził, że to jest w porzadku tzn niczym nie grozi , nie bedzie sie powiekszac i tak juz zostanie. Tak jest ogłaszana .... ale nikt nie dzwoni.:shake: I to nie Już jest ogłaszana - jest ogłaszana od momentu kiedy przyszła do mnie czyli od miesiaca... Quote
iwop Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Dzisiaj rano dostałam telefon z krakowa, że Mela uciekła dzisiaj na spacerze. Podobno przewróciła pana, który ja wyprowadzał. Pani Marta powiedziała, że nawet jeżeli sie znajdzie to nie chca jej więcej trzymac bo kosztuje ich to za wiele stresu. Była tam 4 dni. JESTEM ZAŁAMANA! BŁAGAM KRAKÓW O POMOC W POSZUKIWANIACH - OKOLICE ULICY KRZEMIONKI! mELA JEST BARDZO NIEUFANA. Quote
AgaiTheta Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 iwop napisał(a):Błagam O Pomoc Kraków! Hallo Hallo!!! Gdzieś jest taki krakowski wątek zbiorczy, tam sporo ciotek jest, trzeba poszukać. Quote
Yona Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Nieźle. Państwo mają Melę od czterech dni i już dwa razy zdążyła im uciec...:angryy: Pana jeszcze na dodatek przewróciła, no i już jej nie chcą...i tacy zestresowani są... A pies to nie jest?... Weź człowieku i sprawdź chętnych do zaoferowania domu... Quote
iwop Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Jestem kompletnie załamana... to nie był dobry pomysł. Co z nia teraz będzie... ona do nikogo nie podejdzie... TO WSZYSTKO MOJA WINA. Quote
iwop Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 yona ona rzeczywiście ciagle sie boi a ci państwo nigdy nie mieli psa. Ja mowiłam, że pies musi przynajmniej 2 tyg sie przyzwyczajac... Zreszta to teraz niesistotne. Nie moge nawet pracowac. to wszystko moja wina. Ona jest taka wrazliwa.Nie wiem co teraz zrobię...:shake: Quote
iwop Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 czy jest ktoś z Krakowa kto może pomóc?! Quote
iwop Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 adresówke ja jej zrobiłam ale pani powiedziała, że ja zgryzła:-( Quote
iwop Posted April 23, 2007 Author Posted April 23, 2007 Kraków - Okolice Tv, Ul. Krzemionki - Błagam O Pomoc! Quote
Figa Bez Maku Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Iwop... gdzie mogła się schować? gdzie czuła sie bezpiecznie? klatka schodowa? śmietniki? czy raczej z dala od ludzi? jakieś nory?Na co najlepiej ją zwabiać? jejku.. Nie obwiniaj się ...co mogłąś zrobić? czasem tak się los pokrzyżuje:shake: :-( Żeby tylko szybko się znalazłą:placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.