Albinos Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 Czy weterynaria jest trudnym kierunkiem? W jakim stopniu można to porównac z medycyną Quote
gryf80 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 dość trudna....raczej ciężko porównywać re zawody,przedmioty na początku studiów są podobne,ale tylko na początku i nie wszystkie... Quote
xxxx52 Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 do kazdych studiow nalezy sie przylozyc i pilnie sie uczyc.zalezy tez czy ktos sie nadaje do pracy w tym zawodzie i kocha prace przy zwierzetach.nalezy moze wpierw popracowac jako pomoc weterynaryjna ,albo w schronisku ,to wtedy okaze sie czy sie nadajesz do pracy jako wet czy jako pomoc wet. Quote
xxxjaxxx Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 Bardzo trudny. Wiesz jak jest ciężko u chorego zwierzaka postawić prawidłowa diagnozę i rozpocząć leczenie dające widoczne efekty? To boli jak cholera, gdy ma się świadomość, że za moment pacjent będzie zdrowy i jego właściciel już więcej nie zawita w lecznicy z tym problemem. Quote
bejasty Posted November 18, 2012 Posted November 18, 2012 [quote name='xxxjaxxx']Bardzo trudny. Wiesz jak jest ciężko u chorego zwierzaka postawić prawidłowa diagnozę i rozpocząć leczenie dające widoczne efekty? To boli jak cholera, gdy ma się świadomość, że za moment pacjent będzie zdrowy i jego właściciel już więcej nie zawita w lecznicy z tym problemem. Daruj sobie ten sarkzm -chyba ,że piszesz o sobie !!!! Wet ma trudniejsze zadanie niż lek medycyny ludzkiej .Głownie chodzi o wywiad /podstawa do diagnozowania/czy zdajesz sobie sprawę z tego jakie cuda wtanki potrafia opowiadac opiekunowie ? ile bardzo istotnych szczególow pomijają ,nie zwracają uwagi ? np /autentyczne!/ na pytanie weta jak wygladają kupki -panie a ja tam wiem ,nie patrzę jak sra....albo kolejny autentyk -8 m-cy sunia od kilku dnia wymioty a czy robila kupę "nie wiem" czy ma apetyt "chyba tak bo coś tam zjadła" /brzuch twardy /a czy nie ma możliwości ,że złapala coś na spacerze "oj nie bo stale na nią patrzę" psiak dostaje skierowanie na RTG nie wykonują bo brak czasu..Zmieniają weta bo ten sie nie zna /inny diagnozuje i leczy anginę/ po 2 dniach psiak odchodzi przyczyna perforacja jelita po zjedzeniu szyszki !!! Przytoczylam te przykłady a moglabum jeszcze wiecej ,w celu zmysłowienia nam opiekunom zwierzakow ,że wet nie jest cudotwórca ,rzetelny wywiad moze dużo pomóc,zwierzę nie powie co i gdzie go boli to nasza rola. Jestem przekonana ,że każdy prawdziwy lek wet też przeżywa ,analizuje przyczyne ewentualnej porażki,a wizyta z wyleczonym psiakiem jest dla niego nagrodą. Quote
xxxjaxxx Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 [quote name='bejasty']Daruj sobie ten sarkzm -chyba ,że piszesz o sobie !!!! Wet ma trudniejsze zadanie niż lek medycyny ludzkiej .Głownie chodzi o wywiad /podstawa do diagnozowania/czy zdajesz sobie sprawę z tego jakie cuda wtanki potrafia opowiadac opiekunowie ? ile bardzo istotnych szczególow pomijają ,nie zwracają uwagi ? np /autentyczne!/ na pytanie weta jak wygladają kupki -panie a ja tam wiem ,nie patrzę jak sra....albo kolejny autentyk -8 m-cy sunia od kilku dnia wymioty a czy robila kupę "nie wiem" czy ma apetyt "chyba tak bo coś tam zjadła" /brzuch twardy /a czy nie ma możliwości ,że złapala coś na spacerze "oj nie bo stale na nią patrzę" psiak dostaje skierowanie na RTG nie wykonują bo brak czasu..Zmieniają weta bo ten sie nie zna /inny diagnozuje i leczy anginę/ po 2 dniach psiak odchodzi przyczyna perforacja jelita po zjedzeniu szyszki !!! Przytoczylam te przykłady a moglabum jeszcze wiecej ,w celu zmysłowienia nam opiekunom zwierzakow ,że wet nie jest cudotwórca ,rzetelny wywiad moze dużo pomóc,zwierzę nie powie co i gdzie go boli to nasza rola. Właśnie takie słowa usłyszałam od weta, że nie jest cudotwórca, czy jasnowidzem, gdy prosiłam o wyleczenie psa. Co z tego, że ja się naprodukowałam, skoro weterynarze nie słuchali, co do nich mówię. Znaleźli się nawet tacy, którzy zrobili sobie niezły ubaw z choroby, której nie potrafili zdiagnozować. Słyszałam, że wymyślam choroby, pytali co robi zdrowy pies w lecznicy, wypychali nas z gabinetu, z radosnym okrzykiem, że pies jest piękny i zdrowy, a jeden wybitny specjalista kazał przywieźć psa jak choroba będzie bardziej rozwinięta, to on wtedy powie co to jest, bo na razie to nie widzi choroby u psa, oczywiście badań nie wykonał żadnych i za wizytę skasował odpowiednią sumę. Na nic zdał się mój upór polegający na usilnym tłumaczeniu, że z psem jest źle i jakie ma objawy. Wśród naszych wędrówek po weterynarzach znalazł się nawet wet cham, który po kolejnym naszym wkroczeniu do jego lecznicy bezczelnie wybełkotał cyt. "Co znowu nie tak?". Ja wiem, że jest multum nieodpowiedzialnych właścicieli zwierząt, ale do jasne ciasnej to nie oznacza, że tym wrażliwym, troskliwym, którzy znają własnego zwierzaka na wylot należy odmawiać pomocy i wyśmiewać. [quote name='bejasty']Jestem przekonana ,że każdy prawdziwy lek wet też przeżywa ,analizuje przyczyne ewentualnej porażki,a wizyta z wyleczonym psiakiem jest dla niego nagrodą. Tak, zgadza się prawdziwy lekarz wet, szkoda tylko, że jest ich tak strasznie mało, że praktycznie są niewidoczni. Quote
bejasty Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Masz racje weci sa bardzo ale to bardzo różni.Spotkałam sie z takim ,który nie potrafił założyć weflonu i bal sie pólprzytomnego psa.Dlatego tu na Forum mamy możliwosc dzielenia sie swoimi spostrzeżeniami. Zeby sie nie narazac na oskarzenie o pomowienia mozemy to robic na PW-taka forma samopomocy. Niestety sporo gabinetów otwierają weci ,którzy z rożnych powodów przestali pracować w tzw terenie i co dalej ach otworze lecznicę .Nie nie twierdze ,ze WSZYSCY są do ..ale u duzych zwierzat raczej nie wykonuje sie tak pelnej diagnostyki. i moze dlatego nie mają takich nawykow. Apropo badań oj wyniki tez bywają delikatnie mówiąc przeklamane.Znam lab./już nie istnieje/ gdzie w wszystkich próbach stwierdzano dokładnie to samo .... Quote
milagros19853201 Posted December 11, 2012 Posted December 11, 2012 nwet trudniejszy od medycyny zwlaszcza ze trzeba znac wiecej w medyzynie tylko czlowiek a tu kilkanascie gatunkow 4 noznych i nie tylko chodzacych po tym swiecie Quote
xxxjaxxx Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 [quote name='bejasty']Masz racje weci sa bardzo ale to bardzo różni.Spotkałam sie z takim ,który nie potrafił założyć weflonu i bal sie pólprzytomnego psa.[/QUOTE] Założenie weflonu to już bardziej skomplikowana czynność, ale pokrzywić igłę przy robieniu zastrzyku na spokojnie stojącym psie, który nie reaguje i wnerwiać się, że trzeba drugą wziąć świadczy właśnie o trudności. [quote name='bejasty']Dlatego tu na Forum mamy możliwosc dzielenia sie swoimi spostrzeżeniami. Zeby sie nie narazac na oskarzenie o pomowienia mozemy to robic na PW-taka forma samopomocy.[/QUOTE] Jakie pomówienie? Jak właściciel zwierzaka prawdę pisze? To co, ma kłamać, że wybitny wet cudownie leczy, tylko efektów brak? Albo że to wina psa, że nie reaguje na leczenie, bo jakiś dziwny jest? Niech sobie idzie z takimi pomówieniami do sądu, droga wolna. [quote name='bejasty']Niestety sporo gabinetów otwierają weci ,którzy z rożnych powodów przestali pracować w tzw terenie i co dalej ach otworze lecznicę .[/QUOTE] i tacy potrafią jedynie ważyć, szczepić i odrobaczać. Quote
bejasty Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 .."i tacy potrafią jedynie ważyć, szczepić i odrobaczać..." po pierwsze nie szkodzić /ale zaszczepieniem chorego psa też można zaszkodzić/.Dobrze jeżeli będą potrafili sie przyznać do tego ,że nie wiedzą jak leczyc i poradza udanie sie do innego weta.Ale to sie prawie nie zdarza. Quote
aisha.vet Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Z medycyną nikt porównać nie może bo musiałby studiować oba kierunki i pracować w tych zawodach.. Ja ze swojej strony mogę powiedzieć tylko ze studia są ciężkie, wymagają wiele i wcale nie jest tak łatwo skończyć tego kierunku jak się to niektórym wydaje.. Pasja i powołanie do tego zawodu / miłość do zwierząt itp nie mogą być w żaden sposób uwzględniane bo niby jak? Co do samego zawodu - lek. wet. ma o tyle utrudnione zadanie że zwierzak nie powie co mu jest a i właściciel nie zawsze chce powiedzieć co sie stało więc czasem trzeba czytać między wierszami i domyślać się wielu rzeczy Ale i tak jest to najpiękniejszy zawód i myślę że warto się poświęcić przez te kilka lat na studiach i ostro uczyć a później dokształcać przez resztę życia :D w końcu to właśnie jako lekarz możemy w najbardziej podstawowy i najwspanialszy sposób im pomagać :) Quote
gryf80 Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 fakt zawód dosć trudny,a jak bardzo przez ludzi-właścicieli zwierząt i nie tylko ,niedoceniany.... Quote
jan_marcin Posted March 24, 2013 Posted March 24, 2013 Trochę off-topic ale mimo wszystko w temacie - okazuje się, że ponad 90% Polaków nie radzi się weterynarza co do diety dla swojego psa (źródło: http://www.mojpies.com/zdrowie-psa/polacy-nie-radza-sie-weterynarzy). To smutna statystyka. Quote
vicvictoria Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Ja też się nie radzę weterynarza w sprawie żywienia psa , bo to rozmowa ze ślepym o kolorach . Na weterynarii nie uczą dietetyki , stąd blade pojęcie ! Weterynarze znają tylko karmy sponsorowane i polecają jedynie Royal , Hills , Eucanuba i na tym koniec !!! Quote
juras23 Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 jan_marcin napisał(a):Trochę off-topic ale mimo wszystko w temacie - okazuje się, że ponad 90% Polaków nie radzi się weterynarza co do diety dla swojego psa (źródło: http://www.mojpies.com/zdrowie-psa/polacy-nie-radza-sie-weterynarzy). To smutna statystyka. mój poprzedni (a zarazem pierwszy) pies - ONek miał nadwagę. w wieku 10miesięcy ważył 40kg (70cm w kłębie). byliśmy z nim często u weterynarzy (różnych), z których wszyscy poza jednym stwierdzili, że ma jak najbardziej prawidłową wagę (pies miał problemy ze stawami, więc teraz już wiem, że waga na nie wpływ. weci o tym nie pomyśleli?). Jeden pan z 30 letnim stażem stwierdził, że psiak zdecydowanie za gruby. na próbę rozmowy o karmach w większości stwierdzili, że najlepsze są te karmy, które są w sklepach zoologicznych, a najlepsze te u weterynarza. vicvictoria napisał(a):Ja też się nie radzę weterynarza w sprawie żywienia psa , bo to rozmowa ze ślepym o kolorach . dokładnie tyle w temacie. Quote
Talagia Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Myślę, że trochę przesadzacie. Na studiach nie uczą bardzo wielu rzeczy, a jednak weci je potrafią i są często swietnymi specjalistami w wielu dziedzinach, które na studiach są traktowane baardzo ogólnikowo (albo i wcale). Swoją drogą takie przedmioty jak żywienie i dietetyka są w programie nauczania. Nie twierdze, że każdy wet zna się na żywieniu, rozrodzie czy np odpowiednim treningu psów, ale jest wielu lekarzy, których to interesuje :) ps. mój pies ma 69 w kłębie i waży 35 kg - jest zdecydowanie chudy, drugi jak dobije do 33 kg to jest mega grubasem (podobny wzrost) :) Więc waga o może o niczym nie świadczyć tak na prawdę. Quote
gryf80 Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 ja skromnie podpisze sie pod slowami talagia,a od siebie dodam tylko że równie wielu lek wet popiera zarówno karmienie karmami holistycznymi,barfem i jak i domowym jedzeniem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.