irenaka Posted April 2, 2007 Author Posted April 2, 2007 Bardzo dziękuję za plakaty. Każdy plakat to dla niej szansa. Quote
Ulka18 Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Na allegro jest az 7 obserwatorow...nie wiem co oni robia i dlaczego nie dzwonia do Ciebie Irenko? A moze pisal ktos sensowny? Dodam te nowe zdjecia do aukcji. Obszczekiwaniem gospodarza bym sie nie martwila, moze Sonia pokochala pania Bozenke i wydaje jej sie, ze musi ją bronic przed "wrogiem", moze nie lubi mezczyzn. Quote
irenaka Posted April 2, 2007 Author Posted April 2, 2007 Napisał do mnie dzisiaj facet, który kończy dom w Michałowicach. Działka 12ar, syn osiem lat. Przenosi się tam latem i chce Sonię zabrać teraz. Legowisko w garażu z ruchomym wyjściem do ogrodu. Zostawałaby sama od ok. 17 do 9 następnego dnia. Zastanawiam się dlaczego nie chce jej zabrać w tej chwili do domu, przecież pies przywiązuje się do człowieka a mniej do miejsca? Dzwoniła również Pani której córka "zakochała" się w Sonii na zdjęciu, ale mieszkają w bloku i cały dzień ich nie ma. Nic nie komentuję. Zaczynają się u mnie problemy z moją Dianką, ciąża urojona, do tego kleszcz w sobotę. Dzisiaj dopiero zauważyłam, że ma końcówkę kleszcza na łapie i pędem biegłam do naszego weta. Jak tylko ktoś się jeszcze odezwie w sprawie Sonieczki to napiszę. Quote
Ulka18 Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Pierwszy dom to nie dla collie, moze dla psa od poczatku nauczonego zostawania w samotnosci. Ale noc sama w garazu :???: Ten drugi dom moglby byc, ale ile godzin Sonia zostawalaby sama? Quote
kiwi Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 irenko nie dawaj jej do garazu.. szkoda suczki... Quote
Ulka18 Posted April 2, 2007 Posted April 2, 2007 Irenko, jak to bedzie TEN domek, to serce na pewno Ci podpowie. Ja mialam sunie collie w mieszkaniu, jak mieszkalam w Krakowie, ale nie zostawala sama dluzej niz 6-7 godzin. Na 9-10 godzin raczej sie nie zgadzaj, chyba ze bedzie miala zapewnione naprawde dluuugie spacery i mozliwosc codziennego wybiegania sie oraz wyhasania na maxa w weekendy. Quote
irenaka Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 Jestem jak narkomanka, dogomania nie działa i zaczynam jęczeć. Co do Sonii to do garażu nigdy nie oddam,wysłałam facetowi zdjęcia Sonii na kolanach Paulinki. Napisałam, że ona się do życia w samotności nie nadaje. Ta druga Pani miała dzwonić wieczorem po uzgodnieniach z mężem, ale do dzisiaj jest cisza. Quote
irenaka Posted April 3, 2007 Author Posted April 3, 2007 Soniu! Lecę rozwieszać znowu plakaty. Nogi mi już wchodzą w pewną część ciała, ale szukamy Ci domku do skutku. Jak sobie przypomnę twoją "uśmiechnitą" mordeczkę to znowu mi się chce żyć. Quote
irenaka Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Czy widzicie tą paskudną pogodę? Deszcz,deszcz,deszcz......... Kolejna moja akcja plakatowania poszła na marne. Mogę tylko ucałować kochany pyszczek Sonii. Quote
irenaka Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Dlaczego żadna cioteczka nie odwiedza wątku mojej Sonii? Czyżby już szaleństwo przedświąteczne.? Quote
Foksia i Dżekuś Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 irenaka napisał(a):Dlaczego żadna cioteczka nie odwiedza wątku mojej Sonii? Czyżby już szaleństwo przedświąteczne.? Myslimy o Soniczce ,wysłałam prosbe do pani Magdy aby pokazała jeszcze raz zdjęcia Soni,moze się uda Quote
irenaka Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Ja też napisałam wczoraj, wysłałam inne zdjęcie. Ale wiem, że szanse są marne. Przecież to biedna Pani Magda musiałaby dostać dwa razy tyle czasu antenowego, żeby to wszystko zmieścić. Quote
irenaka Posted April 4, 2007 Author Posted April 4, 2007 Nic więcej nie napiszę: trzymajcie kciuki. Już nawet nie chcę myśleć, że się nie uda. Quote
Lucyja Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Całujemy Sonieczke i trzymamy kciuki za dobry domek dla niej. Quote
t_kasiek Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Soniu - jaka ty piekna jestes !!!!!!!!! z gory przepraszam za pytanie, ale nie mam czasu przeczytac tych 12 stron :( czy Sonia jest w schronisku czy w jakims DT ? Quote
Jagienka Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Nie wytrzymie przepraszam... Sonia w domu.. tfu tfu kciuki trzymać żeby to ten wymarzony...:oops: Quote
Ulka18 Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Jagienko...dobrze, ze nie wytrzymalas...bardzo sie ciesze :multi: oby to byl TEN DOMEK :kciuki: Quote
irenaka Posted April 5, 2007 Author Posted April 5, 2007 Sonia ma już domek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kochany domek z cudownymi dwoma kobietami: Panią Elżbietą i Panią Magdą. Kiedy przyjechałyśmy do hoteliku, Sonia natychmiast zaczęła szaleć. Skakanie, bieganie, istne szaleństwo. Myślałam, że będzie szczekać a ona była przymilna i kochająca. Natychmiast zaakceptowała obie panie. Myślałam, że damy sobie czas na pełną akceptację decyzji o adopcji, a tu niespodzianka. Obie Panie nie chciały słyszeć o żadnym "przespaniu" decyzji. W Sonii faktycznie nie sposób się nie zakochać. I tak zapadła decyzja- Sonia jedzie do nowego domu już dziś. Miałyśmy problem z ulokowaniem Sonii w samochodzie ponieważ się bała . Ale całą drogę był już znaśny spokój. Ale do czasu. Dojechałyśmy do ronda przy Makro i Sonia "oddała" swój obiadek na moją kurtkę. Nie muszę wam opisywać, co przeżyłam. Wprawdzie parę razy byłam obsikana, ale nigdy nie miałam psiego obiadu na sobie. Prawdziwy dramat , a jakie zapachy! Gdybym bardziej obserwowała Sonię podczas jazdy, to pewnie by to tego nie doszło, ponieważ były charakterystyczne " bekania", ale ja oczywiście "zagadałam" całe towarzystwo i zupełnie nie przeszkadzało mi jej "kapuściane" bekanie. Dalsza droga to mordęga, Sonia już zadowolona bo jej ulżyło, ja śmierdząca i brudna. Sonieczka mieszka w cudownym domku z pięknym ogrodem. Ma już kumpla za ogrodzeniem, który ją zaakceptował, a ona jego. Będą cudowne zabawy i bieganie, co Sonia uwielbia. Na dodatek w domku czekał na nas kotek, wystraszony, ale Sonia oczywiście go zaakceptowała i myślę, że jeżeli z jego strony nie będzie żadnych "niespodzianek" to ze strony Sonii będzie prawdziwa przyjaźń. Czekajcie teraz na nowe wieści od Sonii, ponieważ Pani Magda obiecała, że na dogomanii będą nowe wieści od niej. Ja oczywiście ryczę, Sonia miała takie smutne oczy jak ją zostawiłam, ale wiem, że szybko pokocha nowy dom, bo jest naprawdę cudowny. Ja muszę swoje "odryczeć", ale Sonia będzie szczęśliwa. Sonieczko! Życzę Ci z całego serca długich, szczęśliwych lat życia w kochającej rodzince. Zapomnij o tym, co do tej pory Cię spotkało, teraz już będą tylko dobre dni. Dziękuję wszystkim, którzy pomagali mi w zamieszczaniu ogłoszeń, zdjęć, rozwieszali plakty, zamieszczali ogłoszenia w prasie. Dziękuję Pani Bożence i Paulince za cudowną opiekę w ich hoteliku. Myślę, że wszyscy wiecie co teraz czuję:radość że kolejny psiak znajduje dom i jednocześnie rozpacz że mimo całej miłości do niego muszę go oddać. Wiem, że już taki mam głupi charakter, że każdą adopcję muszę odchorować, beczeć, ale wiem też, że ktoś inny staje się kochającym właścicielem cudownego psiaka. Quote
wtatara Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Tak się cieszę. Dużo dobrych wiadomości. Gdzie ma ten domek, daleko od Krakowa, czy ona była może w dzisiejszym programie bo nie oglądałam. Psinko kochana dużo szczęścia Quote
kiwi Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 mowilam ze nie ma sie co spieszyc :loveu: wspaniale!!! Quote
irenaka Posted April 6, 2007 Author Posted April 6, 2007 Kiwi! Ale ja tak beczę, beczę.......... Domek jest w Krakowie, na Woli Justowskiej. Nie mogę napisać pewnie w tym miejscu nazwy ulicy. Ale zawsze mogę napisać tak: Malowniczy domek, w malowniczym miejscu na ???????????????? ulicy. Najchętniej dzwoniłabym już teraz, jak tam Sonieczka, ale niestety dopiero wieczorem będę mogła. Dzisiaj w nocy nie spałam i ciężko mi się zabrać za pracę, ale muszę, bo zaraz telefony sprowadzą mnie na ziemie. Quote
t_kasiek Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 super ze Sonia ma domek !! i taki prezent na świeta :multi::multi::multi: a czy można sie spodziewać jakis foteczek z nowego domku....kiedys....:roll: Quote
Lucyja Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 Irenko nie trzeba płakać. Trzeba się cieszyć, że Sonia nareszcie będzie mieć swoich ludzi :lol: Ja wiem, że to przeżywasz i rozumiem Cię, ale mimo wszystko jest wielki powód do radości, bo Sonia ma dom :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.