Jump to content
Dogomania

Kraków -Sonia w typie colli szuka domu -Ma już domek!!!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 145
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na allegro jest az 7 obserwatorow...nie wiem co oni robia i dlaczego nie dzwonia do Ciebie Irenko? A moze pisal ktos sensowny?
Dodam te nowe zdjecia do aukcji.

Obszczekiwaniem gospodarza bym sie nie martwila, moze Sonia pokochala pania Bozenke i wydaje jej sie, ze musi ją bronic przed "wrogiem", moze nie lubi mezczyzn.

Posted

Napisał do mnie dzisiaj facet, który kończy dom w Michałowicach.
Działka 12ar, syn osiem lat. Przenosi się tam latem i chce Sonię zabrać teraz. Legowisko w garażu z ruchomym wyjściem do ogrodu. Zostawałaby sama od ok. 17 do 9 następnego dnia. Zastanawiam się dlaczego nie chce jej zabrać w tej chwili do domu, przecież pies przywiązuje się do człowieka a mniej do miejsca?
Dzwoniła również Pani której córka "zakochała" się w Sonii na zdjęciu, ale mieszkają w bloku i cały dzień ich nie ma.
Nic nie komentuję.
Zaczynają się u mnie problemy z moją Dianką, ciąża urojona, do tego kleszcz w sobotę. Dzisiaj dopiero zauważyłam, że ma końcówkę kleszcza na łapie i pędem biegłam do naszego weta.
Jak tylko ktoś się jeszcze odezwie w sprawie Sonieczki to napiszę.

Posted

Pierwszy dom to nie dla collie, moze dla psa od poczatku nauczonego zostawania w samotnosci. Ale noc sama w garazu :???:

Ten drugi dom moglby byc, ale ile godzin Sonia zostawalaby sama?

Posted

Irenko, jak to bedzie TEN domek, to serce na pewno Ci podpowie.

Ja mialam sunie collie w mieszkaniu, jak mieszkalam w Krakowie, ale nie zostawala sama dluzej niz 6-7 godzin. Na 9-10 godzin raczej sie nie zgadzaj, chyba ze bedzie miala zapewnione naprawde dluuugie spacery i mozliwosc codziennego wybiegania sie oraz wyhasania na maxa w weekendy.

Posted

Jestem jak narkomanka, dogomania nie działa i zaczynam jęczeć.

Co do Sonii to do garażu nigdy nie oddam,wysłałam facetowi zdjęcia Sonii na kolanach Paulinki. Napisałam, że ona się do życia w samotności nie nadaje. Ta druga Pani miała dzwonić wieczorem po uzgodnieniach z mężem, ale do dzisiaj jest cisza.

Posted

Soniu!
Lecę rozwieszać znowu plakaty.
Nogi mi już wchodzą w pewną część ciała, ale szukamy Ci domku do skutku.
Jak sobie przypomnę twoją "uśmiechnitą" mordeczkę to znowu mi się chce żyć.

Posted

Czy widzicie tą paskudną pogodę? Deszcz,deszcz,deszcz.........
Kolejna moja akcja plakatowania poszła na marne.
Mogę tylko ucałować kochany pyszczek Sonii.

Posted

Ja też napisałam wczoraj, wysłałam inne zdjęcie.
Ale wiem, że szanse są marne.
Przecież to biedna Pani Magda musiałaby dostać dwa razy tyle czasu antenowego, żeby to wszystko zmieścić.

Posted

Soniu - jaka ty piekna jestes !!!!!!!!!

z gory przepraszam za pytanie, ale nie mam czasu przeczytac tych 12 stron :( czy Sonia jest w schronisku czy w jakims DT ?

Posted

Sonia ma już domek!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kochany domek z cudownymi dwoma kobietami: Panią Elżbietą i Panią Magdą.
Kiedy przyjechałyśmy do hoteliku, Sonia natychmiast zaczęła szaleć.
Skakanie, bieganie, istne szaleństwo.
Myślałam, że będzie szczekać a ona była przymilna i kochająca.
Natychmiast zaakceptowała obie panie.
Myślałam, że damy sobie czas na pełną akceptację decyzji o adopcji, a tu niespodzianka.
Obie Panie nie chciały słyszeć o żadnym "przespaniu" decyzji.
W Sonii faktycznie nie sposób się nie zakochać.
I tak zapadła decyzja- Sonia jedzie do nowego domu już dziś.
Miałyśmy problem z ulokowaniem Sonii w samochodzie ponieważ się bała .
Ale całą drogę był już znaśny spokój.
Ale do czasu.
Dojechałyśmy do ronda przy Makro i Sonia "oddała" swój obiadek na moją kurtkę.
Nie muszę wam opisywać, co przeżyłam.
Wprawdzie parę razy byłam obsikana, ale nigdy nie miałam psiego obiadu na sobie.
Prawdziwy dramat , a jakie zapachy!
Gdybym bardziej obserwowała Sonię podczas jazdy, to pewnie by to tego nie doszło, ponieważ były charakterystyczne " bekania", ale ja oczywiście "zagadałam" całe towarzystwo i zupełnie nie przeszkadzało mi jej "kapuściane" bekanie.
Dalsza droga to mordęga, Sonia już zadowolona bo jej ulżyło, ja śmierdząca i brudna.
Sonieczka mieszka w cudownym domku z pięknym ogrodem.
Ma już kumpla za ogrodzeniem, który ją zaakceptował, a ona jego.
Będą cudowne zabawy i bieganie, co Sonia uwielbia.
Na dodatek w domku czekał na nas kotek, wystraszony, ale Sonia oczywiście go zaakceptowała i myślę, że jeżeli z jego strony nie będzie żadnych "niespodzianek" to ze strony Sonii będzie prawdziwa przyjaźń.
Czekajcie teraz na nowe wieści od Sonii, ponieważ Pani Magda obiecała, że na dogomanii będą nowe wieści od niej.
Ja oczywiście ryczę, Sonia miała takie smutne oczy jak ją zostawiłam, ale wiem, że szybko pokocha nowy dom, bo jest naprawdę cudowny.
Ja muszę swoje "odryczeć", ale Sonia będzie szczęśliwa.
Sonieczko!
Życzę Ci z całego serca długich, szczęśliwych lat życia w kochającej rodzince. Zapomnij o tym, co do tej pory Cię spotkało, teraz już będą tylko dobre dni.
Dziękuję wszystkim, którzy pomagali mi w zamieszczaniu ogłoszeń, zdjęć, rozwieszali plakty, zamieszczali ogłoszenia w prasie.
Dziękuję Pani Bożence i Paulince za cudowną opiekę w ich hoteliku.
Myślę, że wszyscy wiecie co teraz czuję:radość że kolejny psiak znajduje dom i jednocześnie rozpacz że mimo całej miłości do niego muszę go oddać.
Wiem, że już taki mam głupi charakter, że każdą adopcję muszę odchorować, beczeć, ale wiem też, że ktoś inny staje się kochającym właścicielem cudownego psiaka.

Posted

Tak się cieszę. Dużo dobrych wiadomości. Gdzie ma ten domek, daleko od Krakowa, czy ona była może w dzisiejszym programie bo nie oglądałam. Psinko kochana dużo szczęścia

Posted

Kiwi!
Ale ja tak beczę, beczę..........
Domek jest w Krakowie, na Woli Justowskiej.
Nie mogę napisać pewnie w tym miejscu nazwy ulicy.
Ale zawsze mogę napisać tak:
Malowniczy domek, w malowniczym miejscu na ???????????????? ulicy.
Najchętniej dzwoniłabym już teraz, jak tam Sonieczka, ale niestety dopiero wieczorem będę mogła.
Dzisiaj w nocy nie spałam i ciężko mi się zabrać za pracę, ale muszę, bo zaraz telefony sprowadzą mnie na ziemie.

Posted

Irenko nie trzeba płakać. Trzeba się cieszyć, że Sonia nareszcie będzie mieć swoich ludzi :lol:
Ja wiem, że to przeżywasz i rozumiem Cię, ale mimo wszystko jest wielki powód do radości, bo Sonia ma dom :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...