Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam!! Mam dwa duże problemy z młodą suczką, którą przygarneliśmy. Jest u nas rok, a ma prawie dwa lata. Na początku miała duże braki - np. z załatwianiem się, ale powoli staralismy się to pokonywać. Jest bardzo pojętna - szybko i chętnie się uczy.
Pierwszy problem jest taki, że ona nas kompletnie ignoruje na spacerze. Jeżeli chcę ją spuścić ze smyczy, to moge być pewna, że nie przyjdzie do mnie. Popatrzy się tylko na mnie i ucieka w drugą stronę. Nie pomagają smakołyki typu mięsnego. Inne - żadko. Przychodzi jak nic się ciekawego nie dzieje wokół, jak pojawi sie pies lub kot - nie istnieję dla niej. Mam w domu jeszcze jedno zwierzę i jestem w stanie ją zawołać, gdy go goni. Co moge jej dawać jako super smakołyk - ona lubi słodycze, ale to chyba nienajlepszy pomysł. Wiem jak ją nauczyć przychodzenie, tylko mam problem co stosować jako nagrodę. Jak mam ja zainteresować sobą?? Patyczki itd. olewa zupełnie, chociaż w domu bardzo chętnie przynosi i nigdy nie ma dość. W domu z przychodzeniem jest tak: jak mam smakołyk lub zabawkę - przyjdzie zawsze, jak nie mam nic - przychodzi, ale ociąga się. Wydaje mi się, że ona nie chce przychodzić, bo boi się iść do domu: smyczy+pani=dom, a tam nie można poszaleć. Tylko jak mam wybiegać psa, którego nie moge spuścić ze smyczy?? Nie chce aportować, ciagle wącha. Koło roweru nie umie biegać, bo wchodzi pod koła - raz miałyśmy mały wypadek :P. Na dworze zachowuje się całkiem inaczej niż w domu.
Drugi problem jest dla mnie bardziej skomplikowany. Warczy na wszystkich, oprócz domowników i osób które przebywają u nas niemal codziennie. to jest raptem jakies 7 osób. Gdy ktoś przyjdzie do mnie, starsznie się rwie żeby się przywitać. Podchodzi i gdy dana osoba głaszcze ją, to strasznie warczy. Z pokoju nie sposób jej wyprosić, bo pcha się na siłe. Jakaś taka niezdecydowana: z jednej strony ciągnie ją do ludzi, a z drugiej warczy. Jest mały pieskiem i dzieci do niej się garną, boję się, że może któreś ugryźć. Z jedna osobą, było już bardzo dobrze - przekupowała ją smakołykami, a teraz ostatnio znów to samo. Na początku warczała też na nas - jak miała kość lub jak spał ktoś z nią, alr prawie zostało to wyeliminowane (drugi przypadek nie całkowicie do wszystkich).
Dodam, że problemy nasiliły się od czasu, gdy ją przygarnęliśmy. Prosze o rade, bo może ja nie dostrzegam błędu, który popełniam. :razz:

Posted

Pierwszy problem jest taki, że ona nas kompletnie ignoruje na spacerze. Jeżeli chcę ją spuścić ze smyczy, to moge być pewna, że nie przyjdzie do mnie.
Też miałam taki problem z moim psem, który jest po schronisku. Na początku owszem przychodził, bo strasznie się nas pilnował, ale jak w końcu się wyluzował to nie zwracał uwagi na wołanie. Było wiele ciekawszych rzeczy. Efekt był taki, że jak pies w końcu przychodził, to już był koniec spaceru, ja byłam wkurzona, Nudel doskonale wyczuwał moje zdenerwowanie i przyjście do mnie nie kojarzyło mu się z niczym dobrym. Nie żebym go biła, czy krzyczała, ale sam fakt że byłam zła, chociaż starałam się tego nie okazywać nie wpływał dobrze, pies wyczuje takie emocje. Zaopatrzyliśmy się w długą linkę i zaczęliśmy ćwiczyć przychodzenie na komendę "do mnie". Kup jakieś psie ciasteczka, pokrój ser żółty w drobne kawałki i ćwiczcie. Nie tylko w domu, ale i na dworze, żeby kojarzyła że na dworze też się opłaca do Ciebie przyjść. Jak nie chce smakołyków, to daj jej pół normalnej dziennej porcji do michy, trochę będzie przegłodzona i wtedy takim smakołykiem nie pogardzi :) I co najważniejsze, nigdy nie złość się na nią jak w końcu przyjdzie, bo przecież to ma być przyjemność a nie kara. Najpierw trenujcie na lince (taki temat już zresztą był tu gdzieś na forum, musisz poszukać) a dopiero później jak będziesz pewna że pies do Ciebie przyjdzie, możesz bez.

Patyczki itd. olewa zupełnie, chociaż w domu bardzo chętnie przynosi i nigdy nie ma dość.
To idź z nią w miejsce, w którym nie ma innych psów, ludzi i tam staraj się zainteresować zabawką. Widać po prostu nie kojarzy, że na spacerze też można się bawić. Poza tym polecam ten temat: http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=47227

W domu z przychodzeniem jest tak: jak mam smakołyk lub zabawkę - przyjdzie zawsze, jak nie mam nic - przychodzi, ale ociąga się
Jak ją wołasz to nie pokazuj od razu, że coś dla niej masz. Przyjście do Ciebie ma skojarzyć z komendą, a nie z widokiem nagrody. Jak przyjdzie, dopiero pokazujesz zabawkę/dajesz smakołyk.

Wydaje mi się, że ona nie chce przychodzić, bo boi się iść do domu: smyczy+pani=dom
Przywołuj psa częściej i częściej zapinaj go na smycz, nie tylko wtedy gdy już wracacie. Wtedy rzeczywiście skojarzy sobie Ciebie i smycz z rzeczą nieprzyjemną - powrotem do domu i końcem zabawy. Mój Nudel jak widzi że szykuję się żeby zapiąć go na smycz to wie, że będzie dobra zabawa - zawsze dostaje smakołyk, razem biegami, po prostu to uwielbia.
Poza tym dobrą metodą jest nauczenie psa że w domu po spacerze też czeka ją coś dobrego. Można podzielić dzienną porcję jedzenia na kilka mniejszych i po każdym spacerze, zaraz po powrocie do domu dostaje jedzonko.
Aha no i najlepiej uczyć przywołania na obcym terenie - wtedy pies czuje się mniej pewnie przez co są większe szanse że do nas przybiegnie.

Nie chce aportować, ciagle wącha
No to może spróbuj zainteresować suczkę czymś co będzie dla niej naprawdę atrakcyjne. Piszesz, że ciągle wącha. Może spodoba jej się tropienie po śladach? Pokaż jej że Twoje towarzystwo też jest atrakcyjne i że możecie zrobić coś razem.

Drugi problem jest dla mnie bardziej skomplikowany. Warczy na wszystkich, oprócz domowników i osób które przebywają u nas niemal codziennie. to jest raptem jakies 7 osób. Gdy ktoś przyjdzie do mnie, starsznie się rwie żeby się przywitać. Podchodzi i gdy dana osoba głaszcze ją, to strasznie warczy. Z pokoju nie sposób jej wyprosić, bo pcha się na siłe.
Musicie ustalić odpowiednią hierarchię w domu. To Ty decydujesz kogo będziesz przymować, nie Twój pies.

Na początku warczała też na nas - jak miała kość lub jak spał ktoś z nią
Jak to "spał ktoś z nią"? Jeśli macie taki problem to powinniście wprowadzić jasne zasady - pies nie ma wstępu do waszego łóżka, nie je z nami przy stole (wtedy nie będzie problemu z żebraniem). Jak na moje oko to po prostu oddaliście jej przywództwo w stadzie. Poszukaj jeszcze tu na forum. Na pewno był już omawiany problem hierarchi i dominacji.

Posted

nuuska napisał(a):
Najpierw trenujcie na lince (taki temat już zresztą był tu gdzieś na forum, musisz poszukać) a dopiero później jak będziesz pewna że pies do Ciebie przyjdzie, możesz bez.

Narazie jest etap smyczy, czy jak na mnie nie zwraca uwagi, to mam ja pociagnąć lekko??

nuuska napisał(a):
To idź z nią w miejsce, w którym nie ma innych psów, ludzi i tam staraj się zainteresować zabawką.

Ja miejsc takich nie znam - coś ją zawsze rozprasza - np. w lesie zapachy, jest jeszcze gorzej niż wśród ludzi. Ona jest absolutnie zaabsorbowana tym co się dzieje wokół - np. jakiś Burek posikał 3 h temu ten krzaczek.

nuuska napisał(a):
Jak ją wołasz to nie pokazuj od razu, że coś dla niej masz. Przyjście do Ciebie ma skojarzyć z komendą, a nie z widokiem nagrody. Jak przyjdzie, dopiero pokazujesz zabawkę/dajesz smakołyk.

Jeżeli mam jej nie pokazywać, to jak mam ją zmusić do przyjścia?? Ona jest cwana, jak nic nie mam, to po co ma przyjść??

nuuska napisał(a):
No to może spróbuj zainteresować suczkę czymś co będzie dla niej naprawdę atrakcyjne. Piszesz, że ciągle wącha. Może spodoba jej się tropienie po śladach? Pokaż jej że Twoje towarzystwo też jest atrakcyjne i że możecie zrobić coś razem.

O co chodzi z tym tropienie?? I jaki ma być w tym mój udział??

Ludzi w domu sporo, każdy ma swój "styl" wołania (np. ja sama komenda, mama klepie się do tego po nodze :icon_roc:). Czy to przeszkadza w nauce przychodzenia??

Jeśli chodzi o warczenie, to jeśli ona nie będzie z nami spała to przestanie warczeć na innych?? Dodam, że warczy nie tylko w domu. Jakby ktoś mógł jakieś poważne argumenty do tego podrzucić, bo to nie jest mój pomysł, żeby ona z nami spała ("Po to mam psa, żeby z nim spać.Całe dzieciństwo o tym marzyłam" i "Pan X ma bardzo posłuszną suczke, a śpi z nimi w łóżku). A czy nie ma innej metody, bo wątpie szczerze, żeby wszyscy w domu przestrzegali tego. Czy spanie w ciagu dnia na fotelu np. też jest zakazane?? A poza tym: jak się już wszyscy zgodzą, to jak to zrobić?? Przecież nie zamkne jej w łazience. Poza tym to czytałam o dominacji i wiele osób twierdzi, ze nie ma nic złego w spaniu psa w łóżku. Ja to sama nie wiem....

Posted

[quote name='zerduszko']Narazie jest etap smyczy, czy jak na mnie nie zwraca uwagi, to mam ja pociagnąć lekko??
Dopóki się nie nauczy komendy, niech chodzi na długiej lince. My mieliśmy 5 metrów, ale lepsza może trochę dłuższa. Wołasz, jeśli nie przyjdzie to możesz ją lekko "naprowadzić" do siebie. Ale nie szarpać, tylko delikatnie przyciągnąć, bo to musi jej się kojarzyć z czymś przyjemnym a nie karą. Wtedy dajesz smakołyk. Ważne też, żeby nie powtarzać komendy po kilka razy, bo wtedy pies zajarzy, że po co przychodzić od razu, skoro nagroda i tak na niego czeka. Więc na początku wołaj tylko wtedy kiedy masz pewność, że ona do Ciebie przyjdzie. Oczywiście parę pierwszyh razy pewnie będziesz musiała ją do siebie przyciągnąć. Później spróbuj zawołać bez przyciągania, jeśli nie zareaguje, zacznij uciekać :) Ćwiczenie zacznij też w domu, skoro mówisz, że tam się bardziej słucha i jest bardziej zainteresowana, ale ważne też żeby trenowac na dworze, żeby nie zakodowała sobie, że tak bawimy się tylko w domu.
Ja znalazłam takie tematy dotyczące przychodzenia, ale podejrzewam że jest tego o wiele więcej:
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=34521
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=7036

[quote name='zerduszko']
Ja miejsc takich nie znam - coś ją zawsze rozprasza - np. w lesie zapachy, jest jeszcze gorzej niż wśród ludzi. Ona jest absolutnie zaabsorbowana tym co się dzieje wokół - np. jakiś Burek posikał 3 h temu ten krzaczek.

Po prostu idźcie w miejsce w którym jeszcze nie byliście, tam może będzie łatwiej zacząć trenować. I zmieniajcie tez trasy swojego codziennego spaceru, z doświadczenia wiem, że często chodzi się w to samo miejsce, tą samą drogą i wtedy pies często ma już takie skojarzenia, że brama w parku=smycz+powrót do domu.

[quote name='zerduszko']
Jeżeli mam jej nie pokazywać, to jak mam ją zmusić do przyjścia?? Ona jest cwana, jak nic nie mam, to po co ma przyjść??

Musisz po prostu natrafić na taki moment kiedy przyjdzie do Ciebie na zawołanie bez zachęcania przysmakiem, a wtedy Ty wyciągasz schowaną "parówę" i pies jest zadowolony bo znienacka dostał nagrodę. I tak jak pisałam wcześniej, spróbuj najpierw z linką. I nie powtarzaj komendy do upadłego. Jak nie przyjdzie za pierwszym razem, to zacznij uciekać. Jeśli pobiegnie za Tobą chwalisz ją i dajesz nagrodę.

[quote name='zerduszko']
O co chodzi z tym tropienie?? I jaki ma być w tym mój udział??
O tropieniu jest też zdaje się cały dział tu na dogomani :)
http://dogomania.pl/forum/forumdisplay.php?f=132
Tam na pewno dowiesz się więcej.

[quote name='zerduszko']
Ludzi w domu sporo, każdy ma swój "styl" wołania (np. ja sama komenda, mama klepie się do tego po nodze :icon_roc:). Czy to przeszkadza w nauce przychodzenia??

W zasadzie to trudno mi powiedzieć. Wzmocnienie komendy jakimś innym sygnałem nie jest złe. Mój pies reaguje na komendę "siad" ale siada również kiedy wyciągnę rękę do przodu ponad jego nochal, czasem się przydaje taka niema komenda. :) Ale jeśli pies dopiero się uczy, to może ustalcie między sobą taki wspólny sygnał, żeby na początku nie robić jej wody z mózgu ;) Może to być "do mnie" razem z klepnięciem w nogę, może być "chodź tu", ktoś chyba pisał w jakimś wątku że jego pies reaguje na komendę "papa" ;) Ale na początek może jedna komenda, którą wszyscy będą praktykować.


[quote name='zerduszko']
Jeśli chodzi o warczenie, to jeśli ona nie będzie z nami spała to przestanie warczeć na innych?? Dodam, że warczy nie tylko w domu. Jakby ktoś mógł jakieś poważne argumenty do tego podrzucić, bo to nie jest mój pomysł, żeby ona z nami spała ("Po to mam psa, żeby z nim spać.Całe dzieciństwo o tym marzyłam" i "Pan X ma bardzo posłuszną suczke, a śpi z nimi w łóżku). A czy nie ma innej metody, bo wątpie szczerze, żeby wszyscy w domu przestrzegali tego. Czy spanie w ciagu dnia na fotelu np. też jest zakazane?? A poza tym: jak się już wszyscy zgodzą, to jak to zrobić?? Przecież nie zamkne jej w łazience. Poza tym to czytałam o dominacji i wiele osób twierdzi, ze nie ma nic złego w spaniu psa w łóżku. Ja to sama nie wiem....

No cóż z tym spaniem w łóżku to jest tak. Osobnik Alfa czyli przywódca w psim stadzie może spać tam gdzie chce, ale nikomu nie wolno spać na jego posłaniu. Tak więc, jeśli on śpi w waszym łóżku, a jego legowisko to rzecz święta i nikt tam nie siada nawet, to już wiadomo kto rządzi w tym stadzie :) Nie musisz swojej suni zamykać w łazience. Wystarczy po prostu stanowczo kazać jej zejść. Ja nie chcę tutaj Cię wprowadzić z tym spaniem z psem w błąd, ale wydaje mi się że niektórzy radzą sobie w ten sposób, że i owszem pies może wejść na nasze łóżko, ale kiedy tego chcemy nie ma zmiłuj się, pies schodzi. Jeśli wtedy zaczyna się powarkiwanie, no to faktycznie jest już problem, bo pies myśli, że zganiamy go z jego własnego legowiska.

Co mogę jeszcze dodać na temat tego powarkiwania: osobnik Alfa zawsze dostaje najlepsze kąski i jada pierwszy. Więc wprowadźcie regułę, że najpierw wy zjadacie posiłek i dopiero pies dostaje swoją michę. Wtedy nauczy się że jest niżej w hierarchi, że warto spokojnie poczekać na swoim legowisku, bo żebranie nic nie da, a napewno dostanie smaczne jedzonko.

Poza tym Alfa zachowuje się też tak, że dopomina się pieszczot, natomiast może się wtedy zdarzyć kiedy to my chcemy psa pogłaskać, usłyszymy ostrzegawcze warczenie. To nie ma być tak że pies wciska nam się pod ręce żeby go głaskać. Głaskamy wtedy kiedy przyjdzie do nas na zawołanie, kiedy my tego chcemy. Może to jest właśnie wasz problem. Można by jeszcze spekulować, że ona warczy bo po prostu nie lubi dotyku obcych ludzi, boi się ich, ale sama piszesz, że garnie się do nich...?
Może trzeba jej nauczyć komendy "fe"? Może to poskutkuje? (Ale hierarchia w stadzie też musi być)
Tutaj wątek o podstawowych komendach, które może chociaż w małym stopniu sprawią że wasza pociecha będzie bardziej posłuszna
http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=32226

I teraz najważniejsze. Wprowadzając w życie te wszystkie zasady pamiętajmy o konsekwencji, zdrowym rozsądku i dużej dawce miłości. Trzeba znaleźć po prostu złoty środek. Życzę zatem wytrwałości i szybkich postępów.

Posted

Chciałabym zauważyć. że odchodzi się od teori dominacji.

Moim zdaniem prawidołowe relacje z psem powinny być zawarte na płaszczyźnie partnerstwa, a nie szefostwa.
Czyli ja mówię coś i chciałabym, żebyś to zrobił , bo jest to fajna sprawa (trzeba psu pokazać, że każda komenda to coś fajnego), a nie na zasadzie Ja mówię Ty robisz.

To tak z moich obserwacji ;).

Posted

nathaniel napisał(a):
Chciałabym zauważyć. że odchodzi się od teori dominacji.

Moim zdaniem prawidołowe relacje z psem powinny być zawarte na płaszczyźnie partnerstwa, a nie szefostwa.
Czyli ja mówię coś i chciałabym, żebyś to zrobił , bo jest to fajna sprawa (trzeba psu pokazać, że każda komenda to coś fajnego), a nie na zasadzie Ja mówię Ty robisz.

To tak z moich obserwacji ;).


No w sumie to się zgadzam. Bo jak wyżej napisałam, zdrowy rozsądek w znalezieniu złotego środka i dużo miłości.
Partnerstwo przede wszystkim(ale tego już nie napisałam :oops:)

Posted

Dzięki wam serdeczne za wszystkie porady. Myśle, że z przywoływanie psa, poradze sobie :) Troszke już wiem, trzeba teraz popracować :p
Co do dominacji, troszke na ten temat ostatnio czytałam i stąd moje wątpiliwości. Myślę, że ona sie nie uważa za psa alfa, bo przy obiedzie grzecznie czeka na kości póki nie zjemy. Zero wymuszania. Ona na mnie nie warczy i niewarczała, gdy wyganiam ją z łóżka - bo np. jest brudna. Miche moge przesuwać podczas jedzenia. Na chopów w domu warczy jak np. śpi ze mną - nie da mnie dotknąć. Na początku tak na wszystkich warczała w takiej sytuacji. Chodzi mi o innych, nie tak całkiem jej obcych ludzi. Czemu ona na nich warczy i jak ją oduczyć.
Dzięki jeszcze raz.

Posted

Na chopów w domu warczy jak np. śpi ze mną - nie da mnie dotknąć. Na początku tak na wszystkich warczała w takiej sytuacji. Chodzi mi o innych, nie tak całkiem jej obcych ludzi. Czemu ona na nich warczy i jak ją oduczyć.


Nie widząc bezpośrednio psa trochę ciężko wykryć przyczynę takiego zachowania. Poza tym ja muszę zaznaczyć, że nie jestem jakąś specjalistką, dzielę się tylko moją wiedzą, książkową czy to nabytą poprzez doświadczenie. Ale obserwuj ją. Być może ona jest po prostu zazdrosna i broni swojego stada? Bo piszesz, że to znajda. Może stara się zaalarmować innych, że ona Cię pilnuje i nie da Ci zrobić żadnej krzywdy i mają się nie zbliżać. Pokażcie jej że nie musi się niczego obawiać w takiej sytuacji, że wszystko jest ok, może spróbujcie wtedy odwrócić jej uwagę i skupić na czymś innym za co przykładowo będzie mogła dostać nagrodę. Radzę też przetrząsnąć forum, na pewno znajdziesz tu jakieś porady dotyczące takiego zachowania, może akurat trafisz na coś co okaże się bardziej trafne i skuteczne.

  • 2 months later...
Posted

Już dawno doszłyśmy z psem do takiego monentu, że nie umiemy posunąć się dalej. Chodzi mianowicie o pieski, kotki i jeżyki - ogólnie o wszystkie zwierzaki. Staram się ją uczyć, normalnego zachowania w obecności psów i nawet idzie nam dobrze, ale koty są porażką. Przecież nie kupię jej kota, żeby się z nim pobawiła ;). Całkiem inna sytuacja (ale równie bezadziejna) jest z niektórymi dużymi psami: wpada w furię. Kucam wtedy przed nią zasłaniając jej psa, chwytam za obrożę i wyciągam wszystkie smakołyki jakie mam. Efekt taki: ona się wyrywa, a ja podduszam psa (teraz na dniach planuję zakup szelek). Czyli o słuchaniu moich komend nie ma mowy. Oczywiście szarpnięcie smyczą ją uspokaja, ale ja nie chcę tak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...