anouk92 Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Aniu cieszę się że Leon znalazł u Ciebie domek:loveu: . Jeśli chodzi o spacery to proponuje zakup kolczatki. Wiem że jest wiele negatywnych opinii na ten temat ale ja z doświadczenia jestem za. Mam sunie DONkę i gdyby nie kolczatka to nie mogłabym wychodzić z nią na spacery. Strasznie ciągnie i wszędzie chce być pierwsza. Byliśmy na szkoleniach ale niestety tego złego nawyku nie udało nam się dopracować. Pozostał zakup kolczatki i od tamtego czasu spacerki dla obu stron stały się przyjemnością. Nie widzę w zachowaniu mojej Zary żadnych zmian - tak samo się cieszy na wspólny spacer i widzę że kolczatka jej wcale nie przeszkadza - a zarazem skończyło się "ciąganie na smyczy" Quote
paros Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Aniu koniecznie kolczatka :roll: Ja z rottweilerem czy rhodesianem (ten z mojego avatarka waży więcej niż ja :cool3: na zdjęciu był młody a teraz ma 7 lat i wygląda jak młody konik) bez kolczatki nie wychodzę na spacer. Kiedy założę kolczatkę to zupełnie inny pies (pies zupełnie inaczej zachowuje się) i można spacerować. Ja jestem szczupłej budowy, więc taki pies jest silniejszy ode mnie. Większość psów jest przyzwyczjona do spacerów na kolczatce i wtedy są spokojniejsze. Quote
zuo Posted April 25, 2007 Author Posted April 25, 2007 Witam serdecznie wszystkich! Na początku chciałbym najgoręcej podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli w adopcji Leona -- a w szczególności: Morisowej, Agacie Balu, Al-ka, Paros, Alci! No i oczywiście Annie3307, która Leona adoptowała! Zaraz zmienię początkowy post, żeby nie wisiał nieaktualny alarm. Teraz jeszcze kilka uwag, które mi przyszyły do glowy, a o których zapomniałem powiedzieć Ani (nie wiem czy mogę tak się do Ciebie zwracać zamiast per pani?): 1) niezależnie od tego, że Leon miał aplikowany środek przeciw kleszczom (który zresztą właśnie przestaje działać, bo to działa tylko przez miesiąc) -- to jednak i tak czasem kleszcze się do niego przyczepiały; więc mam prośbę o przejrzenie Leona dokładnie czy jakiś mu się nie przyczepił np. jeszcze przed podróżą, ja na peronie w Siedlcach strąciłem z niego jednego kleszcza który po nim łaził (generalnie z mojego doświadczenia wynika, że powinno się sprawdzać psa na okoliczność kleszczy, niezależnie od zapuszczonego środka przeciwkleszczowego); 2) jeżeli chodzi o szkołę dla psów, to jest to świetny pomysł -- pod warunkiem, że będzie to psia szkoła z prawdziwego zdarzenia z ludźmi lubiącymi psy i potrafiącymi z nimi pracować; niestety zdarzają się też pseudo-szkoły, gdzie metodą jest przemoc, a efektem zwichrowana psychika psa i agresja; na dogo ludzie mają doświadczenie i zapewne mogą polecić dobrą szkołę w Łodzi; 3) coś miałem, ale zapomnialem :) -- jak sobie przypomnę, to dam znać. Pozdrawiam serdecznie Jasiek Kaliszewski Quote
al-ka Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Jaśku!Wielkie dzięki,że nie byłeś obojętny,że zechciałeś pomóc psiakowi,że znalazłeś czas,że okazałeś mu serce.Wielkie,wielkie dzięki! Quote
allcia Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 no i super ze sie udalo:multi: zreszta przy takim amancie jak LeONek nie moglo byc innego wyjsca :thumbs: :sweetCyb: :bigcool: :sweetCyb: teraz ma sie dobrze chowac ... ...i wszyscy zyli dlugo i szczesliwie:loveu: Quote
Agata Balu Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 [quote name='anouk92']Aniu cieszę się że Leon znalazł u Ciebie domek:loveu: . Jeśli chodzi o spacery to proponuje zakup kolczatki. Zacznę od gratulacji: dla Leona, że znalazł - mam nadzieję, że dożywotnio - domek, dla zuo, bo gdyby go nie wypatrzył marny byłby los Leonka, dla cioteczek z dogomanii za pilne i skuteczne szukanie dla Leonka domku i wreszcie dla Ani za to, że odwazyła wziąć na siebie niełatwy obowiązek udomowienia na wpół dzikiego psa! Kibicowałam Wam od początku .... począwszy jeszcze od p.rec.zwierzaki :-) Aniu, rada anouk jest dobra, ale tymczasowa. Kolczatka jest niebezpieczna na dłuższą metę. Gdy pies sie do niej przyzwyczai to - po pierwsze zacznie ciągnąć i w kolczatce - a po drugie gdyby przypadkiem się wyrwał może się na tej kolczatce zaczepić o coś albo kogoś nią pokaleczyć. Ja radzę kupic obrożę typu "halti". Obroże są dostępne w sklepach internetowych. Jest w Krakowie taki b.dobry sklep internetowy prowadzony zresztą przez behawiorystę: http://www.karusek.com.pl/ obroża taka jest opisana na ich stronie: http://www.karusek.com.pl/produkt.php?prod_id=2997&action=prod Do tego tenże, prowadzący sklep, behawiorysta ma własną stronę dotyczącą wychowania i zachowań psów: http://www.psycholog.zoologia.pl/ Możesz napisać do niego (adres na stronie) i poprosić o poradę. Warto! Znam go osobiście - zna sie na rzeczy. I na koniec najlepsze życzenia długich wspólnych lat dla Ani i Leona !! Agata P.S. Nie zapomnij także o skórzanej zwykłej obroży, koniecznie z adresem, noszonej przez Leona 24h/dobę!! Quote
Agata Balu Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 P.S. Czy Wam też się w trakcie ogladania strony włączył przeeeeśliczny film p.t. aerobik? Uśmiałam się serdecznie! Quote
pusia2405 Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Agata Balu napisał(a):P.S. Czy Wam też się w trakcie ogladania strony włączył przeeeeśliczny film p.t. aerobik? Uśmiałam się serdecznie! Mnie się nie włączył!!;) Quote
pusia2405 Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Z tą kolczatką też mam wątpliwości, mimo, że sama 11 lat temu zafundowałam zbytnio wyrośniętemu ON-kowi takową. Teraz bym tego raczej nie zrobiła, tylko spróbowałabym najpierw pójść na fachowe szkolenie. Dobrze przeprowadzone szkolenie i prawidłowo wprowadzone w życie przez właściciela powinno przynieść wymagane rezultaty. Quote
Agata Balu Posted April 26, 2007 Posted April 26, 2007 Widać miałam szczęście, że wpadłam gdy reklamował sie nowy portal z filmami. Polski. Wprawdzie to nie na temat, ale skoro Leon ma dom to możemy juz się nie martwic i pooglądać : http://video.interia.pl/obejrzyj,film,36415,sortuj,s,st,aerobik|wszystkie|nazwie;tagach;autorach|popularnosc,pozycja,1,aerobik Quote
Agata Balu Posted April 28, 2007 Posted April 28, 2007 Zaktualizowalam temat Leona na forum owczarka :-) Quote
zuo Posted May 2, 2007 Author Posted May 2, 2007 Witam serdecznie! I jak Leoś się chowa? Czy wszystko w porządku? Pozdr. Jasiek Kaliszewski Quote
Anna3307 Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Witam wszystkich, Bardzo dziękuje za ciepłe słowa z Waszej strony.Widzę, że kibicujecie nam! Leon jest z nami już tydzień. ;) Pierwszy nasz spacer to była prawdziwa tragedia , usiadłam i załamałam się! Mamy dom(segment) z ogródkiem, a ja nie mogłam Leosia nawet tam samego wypuścić a co dopiero na spacerze! (Przypominam, że mamy niską siatkę łączącą z sąsiadami po boku.) Na szczęście nie byłam sama, mąż dodał mi otuchy i pocieszył, że damy sobie radę ! Miał rację, dzisiaj Leon już sam biega po ogrodzie-jak do tej pory nie przeskoczył siatki, ma drzwi otwarte do ogrodu i może sobie wychodzić i wchodzić kiedy chce. Leon sam się pilnuje!!!!! Jestem bardzo jego zachowaniem zaskoczona, Leon nas pilnuje a nie my jego!!:crazyeye: Byliśmy już na kilku spacerkach, gdzie Leon sam brykał po polach i łąkach, bez smyczy. Leon nie odstępuje nas ani na krok, do tego stopnia, że razem siedzimy w kuchni i gotujemy obiadek.:razz: Leon jest "wielkim odkrywcą" , kopie bez opamiętania i wtedy nic nie jest dla niego interesujące (nawet samochody przejeżdżające ani rowerzyści). Pomysł z kolczatką to był strzał w dziesiątkę! Dziękuję bardzo!!!Teraz ja sama mogę z nim wychodzić na spacerki. Do rozwiązania pozostały nam trzy problemy: - reakcja na inne psy i samochody, po spuszczeniu ze smyczy. - podgryzanie Leoncia, które on traktuje jako formę zabawy naturalnie. (jest to trochę uciążliwe). - spotkanie "oko w oko" z naszym kotkiem.:roll: myślę, że będzie dobrze, z widzenia się już od dawna znają i swoje zapachy też. Leon jest zdrowy i już zaszczepiony, aha i wykąpany porządnie, choć jeszcze trochę śmierdzi. Ma problemy z ropiejącymi oczami-przemywam je kilka razy dziennie ale chyba zapuszczę mu krople ze świetlika?strasznie linieje, może siemię lniane? Pomimo, że Leon wydaje się być nadpobudliwy jest rozsądnym dwu-latkiem i szalenie mądrym. Bez trudu zaakceptował regułę,iż ma zakaz wchodzenia na piętro do domu.Reaguje na komendę siad i daj łapę bez problemu. Mam nadzieję, że nadejdą jeszcze chwile kiedy będę mogła pójść na spacerek ze swoim przyjacielem bez smyczy w tłum ludzi i samochodów. Na razie ciężka praca przed nami. Wkrótce przerzucę zdjęcia...... Duża buźka dla wszystkich i pozdrowienia dla Jaśka!:multi: Quote
zuo Posted May 3, 2007 Author Posted May 3, 2007 Witam! Przypuszczam, że w rozwiązaniu ww. problemów może być pomocna psia szkoła. Byle dobra. Pozdro! JasieK Quote
wapiszon Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Al -ka czy przywiązywanie psa do budy oduczy go ucieczek? Miesiąc temu przygarnęłam dużego psiaka. Jak jesteśmy w domu to nas nie odstępuje na krok,a jak jesteśmy w pracy lub późnym wieczorem każemy iść mu do budy to wybiera sie na spacer przeskakując płot.Mąż przygotował mu linkę ale ja nie mam serca go wiązać. Co robić? A może kastracja? Quote
al-ka Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 Ponieważ wapiszon wywołała mnie do tablicy,więc choć to watek Leona(sorry!)spróbuję odpowiedzieć. Przywiązywanie do budy ani niczego go nie nauczy ani nie oduczy.Może to ewentualnie uniemożliwić ucieczkę,lecz nie sądzę aby obyło się bez głośnych protestów.Moze możliwa jest modernizacja ogrodzenia?Ja należę do zwolenników przebywania psów w domu.Mało tego uważam,ze nic tak nie buduje wzajemnej więzi w stadzie jak wspolna nora(czyt.sypialnia).Może dlatego moim psom nie w głowie ucieczki,choć chłopaki nie są kastrowane.Być może kastracja byłaby tu lekarstwem jeśli ucieczki są w celach stricte matrymonialnych.Trzebaby wiedzieć jaki jest powod czy cel tych eskapad.Musicie sami wypracować metodę,bo pies jak człowiek-jeden do drugiego nie podobny. Aniu cieszę się z postępow Leonka.Niemniej jednak muszę nieco sprowadzić Cię na ziemię.Bez smyczy nie wolno(przepisy) i nie powinno się dla dobra psiaka iść z nimw tłum samochodów i ludzi.Smycz to przedłużenie ręki pana(i),to poczucie bezpieczeństwa i narzędzie kontroli dla człowieka.Psa może spłoszyć nagły huk np.petardy,dzwięk motoru,inny pies itp-a wtedy może na oślep rzucić się do ucieczki choćby pod nadjeżdżający samochod! Czy odważyłabyś się nie trzymać za rączkę małego dziecka na ruchliwej ulicy?Nigdy w życiu nie poszłam z żadnym swoim psem(nawet tym bardzo wyszkolonym w "akademii policyjnej") w tłum,na ulicę- bez smyczy.To są piękne chwile: pies luzem,bardzo posłuszny,prawie jak kawałek mnie..ale samotnie na łące,nad jeziorem,morzem- nie w mieście.Gdyby to było bezpieczne,to psy policyjne chodziłyby na patrole miejskie luzem a tak nie jest. Tylko na smyczy można psa uczyć prawidłowej reakcji na inne psy i samochody. Podgryzanie niekoniecznie jest zabawą- może być próbą zdominowania. Na wszystkie nurtujące Cię problemy najlepiej odpowie dobry szkoleniowiec po poznaniu psiaka. Warto na to poswięcić czas i pieniądze,bo to inwestycja na całe wspólne życie.Pozdrawiam ciepło,ala Ach i jeszcze zapomniałam o oczkach-jeśli jest dużo ropy to znaczy że jest masywny stan zapalny i świetlik to trochę tak jak kadzidło.Trzeba dać cos z antybiotykiem np Dicortineff lub Atecortin-te leki zazwyczaj są w domu a jesli nie to bez lekarza raczej apteka nie wyda. Quote
pusia2405 Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Aniu cieszę się z postępow Leonka.Niemniej jednak muszę nieco sprowadzić Cię na ziemię.Bez smyczy nie wolno(przepisy) i nie powinno się dla dobra psiaka iść z nimw tłum samochodów i ludzi.Smycz to przedłużenie ręki pana(i),to poczucie bezpieczeństwa i narzędzie kontroli dla człowieka.Psa może spłoszyć nagły huk np.petardy,dzwięk motoru,inny pies itp-a wtedy może na oślep rzucić się do ucieczki choćby pod nadjeżdżający samochod! Podgryzanie niekoniecznie jest zabawą- może być próbą zdominowania. Na wszystkie nurtujące Cię problemy najlepiej odpowie dobry szkoleniowiec po poznaniu psiaka. Warto na to poswięcić czas i pieniądze,bo to inwestycja na całe wspólne życie. Ze wszystkim co powiedziałaś al-ka zgadzam się w 100% i te dwa tematy powyżej chciałam powtórzyć, aby nie umknęły;) Aniu, bardzo się cieszę, że życie z Leonkiem zaczyna Wam się układać.:multi: Mam nadzieję, że wszystkie problemy szybciutko wyeliminujecie. Quote
allcia Posted May 6, 2007 Posted May 6, 2007 wapiszon napisał(a):Al -ka czy przywiązywanie psa do budy oduczy go ucieczek? Miesiąc temu przygarnęłam dużego psiaka. Jak jesteśmy w domu to nas nie odstępuje na krok,a jak jesteśmy w pracy lub późnym wieczorem każemy iść mu do budy to wybiera sie na spacer przeskakując płot.Mąż przygotował mu linkę ale ja nie mam serca go wiązać. Co robić? A może kastracja? uwazam ze al-ka podala bardzo dobre rady...wiezia buduje sie wzajemne zaufanie...pozatym kastracja - mysle ze jest bardzo dobrym pomyslem z wielu wzgledow...od zaniechania samodzielnych wycieczek po stan zdrowotny i mnozenie niekontrolowanych szczeniat wlacznie- pozdrawiam i zycze powodzenia.../my mmay wlasnie na tymczasie duzego psa Kaukaza ktory blakal sie ponad pol roku samopas...i zaczelismy wlasnie od "przywiazania" do nory czyli sypialni:lol: Cieszy mnie los Leonka- niesamowicie szybko sie socjalizuje to bardzo dobre wiesci:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.