allcia Posted April 12, 2007 Posted April 12, 2007 no chyab sprawa aktualna caly cas Jasiek mial sie odezwac gdyby cos sie wyklarowalo-wiec trzeba chlopaka podniesc Leos do gory! Quote
zuo Posted April 13, 2007 Author Posted April 13, 2007 [SIZE="5"]Help! Sprawa cały czas aktualna. Niestety -- było ileś zgłoszeń, ale scenariusz zawsze ten sam: najpierw zainteresowanie (zdarzyło się nawet, że doszło do wizyty przedadopcyjnej), a potem jednak nie. :-( A Leon czeka... [JK] Quote
allcia Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 no to Leos siup w gore patrzcie jaki Piekny Leos - nie pozwolcie mu czekac... Quote
morisowa Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Myślę, że jest dom :cool3: Dziś pan zadzwonił ze Śląska. Po rozmowie tak mi się to podejście pana podoba, że to chyba będzie to. Jutro pogadam z zuo i jeszcze z tym panem i zobaczymy. Dom z ogrodem. Właśnie przegrali walkę o życie spaniela, który był z nimi tylko 4 lata - rak. Pies spał z nimi w łóżku itp. Teraz szukają psa na podwórko, większego, owczarkowatego. Bo nie może znów brać psa do domu, do łózka... nie po tym. Widać, a raczej słychać, jakie ma podejście, ogromne serce do psów. Kim dla niego był tamten pies. Nie może znieść tej pustki po psie. Szuka przyjaciela. No dobry człowiek i już. Po prostu mam tak dobre odczucia po rozmowie jak sporadycznie. Leon mu się bardzo podoba. Może na niego poczekać i miesiąc jak trzeba. A może go przyjąć już. Zobaczymy. Quote
paros Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Mam dwa maile od chętnych na Leonka: jeden z Łodzi drugi chyba z Pruszkowa - komu wysłać aby odpowiedział?? :roll: Quote
volontariuszka Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 ooo! widzę dobre nowinki. :) Oby to w końcu był ten właściwy i jedyny domek. każdy takiego potrzebuje... Własnego ... . A poza tym to przecież śliczny pies :loveu: Quote
allcia Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 no Leos najwyzszy czas chlopaku na Ciebie :loveu: najlepszego trzymaj sie:multi: Quote
zuo Posted April 15, 2007 Author Posted April 15, 2007 Morisowa & Paros: Dzięki wielkie! wszystkie te kontakty cenne -- mam nadzieję, że chociaż jeden z nich to będzie Ten i Leon wreszcie znajdzie dom. Zobaczymy... (oczywiście dam znać czy wyszło) Pozdro! Jasiek (zuo) Quote
paros Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 Czekamy i ...... :thumbs: :thumbs: :thumbs: :thumbs: Quote
pusia2405 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 paros napisał(a):Mam dwa maile od chętnych na Leonka: jeden z Łodzi drugi chyba z Pruszkowa - komu wysłać aby odpowiedział?? :roll: Słuchajcie ten mail z Łodzi, to moja koleżanka. To będzie na 100% odpowiedni domek!! Sama go znalazła w internecie i ciągle mi o nim opowiada. Chciałabym, żeby się jej udało, bo już miałam jej przywieźć sunię ON z Wałbrzycha zaraz po kwarantannie, ale jakoś dziwnie zniknęła. Podobno w ostatniim dniu kwarantanny właściciel się zjawił w schronie:cool3: . W każdym razie nie jest to osoba, która nie zna się na psach, bo z psami żyła całe życie tak jak ja. Zręsztą przy jakichkolwiek problemach z zachowaniem Leosia będę jej pomagać. Quote
allcia Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 to piszcie jak z ta Lodzia- bo ja niebawem sie tam wybieram/lub moj maz- i moze zlozyloby sie pomyslnie ze bylby transport:loveu: jakby co to na priv kontakt-do mnie Quote
Anna3307 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Witam wszystkich serdecznie, to ja jestem tym kontaktem z Łodzi i oczekuję na Leona w terminie uzgodnionym z p.Janem. Więcej szczegółów nie zdradzę. Mamy domek-segment z ogródkiem (średniej wielkości). Rozumiem, że kłopotliwy jest przyjazd z Warszawy z pieskiem pociągiem więc byłoby lepiej gdyby piesek z jego panem tymczasowym przyjechał samochodem do Łodzi.W pociągu przecież jest tłok i niezbyt komfortowe warunki do podróży szczególnie dla psa. Podróż trwa podobno już ok.3 h, więc każdego by wykończyła! Ja z rodziną jestem zdecydowana przyjąć Leosia do nas, damy mu ciepły dom i dobre warunki. Z treści waszych postów wywnioskowałam, że jest jeszcze jakiś potencjalny chętny a może był? tego nie wiem. Bardzo bym chciała, żeby Leonem miał się już kto zaopiekować, czas płynie przecież na jego niekorzyść. Jeżeli jest ktoś chętny z okolic Warszawy i tak samo zdecydowany i chętny jak ja i uzyska pozytywną ocenę oddającego do adopcji to chciałabym, żeby natychmiast Leon znalazł się w nowym domku. Tymczasem pozdrawiam wszystkich i też dam znać.;) Quote
paros Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Witaj Aniu wśród dogomaniaków :lol: Czekamy na wieści od zuo (pana Jana) :roll: :cool3: Quote
allcia Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 bardzo mozliwy transport-w wekend majowy-jakby co klaruje sie- do lodzi oczywiscie Quote
pusia2405 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 allcia napisał(a):bardzo mozliwy transport-w wekend majowy-jakby co klaruje sie- do lodzi oczywiscie Dzięki wielkie!! Świetnie by było jakby Pan Jan mógł pojechać do Łodzi z Leonem samochodem.;) Quote
zuo Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 Witam serdecznie, Przede wszystkim dziekuję za pomoc wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomagają. Dziękuję równiez za propozycję transportu... Z tym, że -- jak słusznie zauważa Anna3307 -- czas działa na niekorzyść Leona, więc przewiozę go pociągiem w najbliższym możliwym dla mnie terminie, czyli w najbliższy wtorek (24.IV). Chyba, że ktoś we wtorek lub w środę dysponuje transportem samochodowym? (z Warszawy do Łodzi lub jeszcze lepiej z Hajnówki/Bialowieży lub Siedlec do Łodzi). Pozdrawiam! Jasiek Kaliszewski Quote
paros Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Aniu to Leonek już niedługo będzie u Ciebie :lol: Quote
Anna3307 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Witam wszystkich serdecznie! Razem z mężem i córeczką czekamy na Leosia i p.Jana wkrótce. Wszystko już prawie przygotowane: legowisko wysprzątane i poduszki-materac wyprany suszy się na słoneczku;) Mam do Was-drodzy forumowicze zapytania: 1. co zrobić aby Leon nie przeskakiwał siatki w ogródku (jest dość nisko jak dla Leosia) i nie " szedł w siną dal" ?Dodam ,że graniczymy po bokach z dwoma sąsiadami (segment), z których jeden ma małego spaniela-sunię. 2. Rano wychodzimy do pracy-gdzie zostawić Leona, w domu do 17-tej czy w ogrodzie , który może łatwo przeskoczyć? 3. Jak zaprzyjaźnić Leonka z naszym znajdą Hunctwotkiem-kotkiem kłopotkiem? Jeżeli są tu jakieś mądre głowy to proszę o radę , mamy mało czasu ....aha proszę o jakieś sensowne rady (nie przyjmuję typu: przebudować dom:cool3:) 4. ostatni problem, po porządnym odżywieniu za jakiś czas, czy kastrować Leosia?Do tej pory miałam same sunie więc znam problem z trochę innej strony. Serdecznie wszystkich pozdrawiam i wkrótce opiszę nasze pierwsze spotkanie i zachowanie Leosia, potem przyślę parę fotek jak podtuczę Leosia i porządnie wykąpię. Quote
al-ka Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 Witaj Aniu!Wielkie dzięki za serce dla psiaka:loveu: . Spróbuję w punktach coś doradzić.Możesz pomyśleć nad kilkoma sposobami spacyfikowania leonkowego szwendactwa,bo myślę,ze jemu będzie bardzo trudno zrezygnować z tej formy rozrywki.A więc tak: 1.Absolutnie na stałe noszenie obroży z adresem(adresówka+napisać na obroży) 2.Kojec na podwórku,w którym na czas waszej nieobecności psiak byłby zamykany(z zadaszeniem) 3.Buda na podwórku(lub tymczasowo jakieś zadaszone miejsce),do której niestety trzeba Leosia przymocować czymś nieprzegryzalnym na czas waszej nieobecności. Opcja dom/buda może być tylko w ciepłej porze roku,bo w zimie takie różnice temperatur sprowadzają na psa permanentne choroby. 4.No i wreszcie wariant wymagający czasu i pracy:nauczenie Leosia zachowania w domu,a potem nauczenie go grzecznego zostawania samemu.Jest to opcja najtrudniejsza i najbardziej czasochłonna,ale absolutnie możliwa.Interesujące Cię porady i informacje w dziale Wychowanie tu na dogo lub na forum owczarkowym: http://www.owczarek.pl/. Nie zrażaj się początkowymi trudnościami.Nagradzaj za dobre zachowanie-pies szybciutko pojmie co mu się zwyczajnie opłaca robić a za co nagrody nie ma. Dobrze byłoby na samym początku pobyć z nim kilka dni chociaż tak non stop,żeby psiak przyzwyczaił się do was i do miejsca.Pozostawiony w obcym miejscu,sam może wpaść w panikę i coś zniszczyć.Może rozważyć wypożyczenie specjalnej klatki,w której psiak bezpiecznie siedziałby sobie? Aniu zadaj to pytanie jeszcze w dziale wychowanie-każdy ma swój zasób doświadczeń i chętnie sie z Tobą podzieli.Powodzenia i pozdrowienia,ala Quote
Anna3307 Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Witam wszystkich forumowiczów, Leon przyjechał i się już poznaliśmy. Podzielę się z wami moimi spostrzeżeniami z pierwszego naszego spotkania: -Leon jest szalenie przyjacielski, bardzo towarzyski. Mam wrażenie że obdarzył ludzi ogromnym zaufaniem, a do tego całuśnik!;) Wrażenie pierwsze: jakbyśmy się znali od lat. W domu zachowuje się naturalnie, wydaje mi się że jest przyzwyczajony do przebywania w domu( ale zobaczymy to dopiero parę godzin jak jest u nas). - jest z pewnością bardzo mądrym psem, (widać po oczach) -jest bardzo energiczny i tutaj pojawia się dla mnie problem: absolutnie nie przyzwyczajony do smyczy, jest silniejszy ode mnie i to sporo!dzisiaj rano wyszłam z nim na spacerek na smyczy(a w zasadzie dwóch smyczach połączonych, żeby miał większy komfort), jasne trochę się rwał ale było do utrzymania ale jak zobaczył psa albo samochód to musiałam okręcić się wokół smyczy, żeby nie stracić nad nim panowania! W ogrodzie zostawić go nie mogę bo ucieknie, przeskoczy ogrodzenie i już !Ba, nawet nie mogę tam go wypuścić bo chyba nie będzie się słuchał. - wątek 3: kot Z kotem widzieli się przez chwilkę, na tarasie w ogrodzie.:-o Kot się naturalnie zjeżył a potem miałczał bo chciał do domu wejść ale się bał.W między czasie mąż wyszedł z Leonem na spacerek(oczywiście cały czas na smyczy) a kot do domu ostrożnie wszedł i zabrałam go do sypialni żeby ukryć kotka . Kot spał na górze a pies na dole( parterze).Przeczuwali chyba swoja obecność. Nie wiem, jak ich przedstawić w jednym pomieszczeniu , bo jestem pewna że Leona nie utrzymam. Leon jest bardzo miłym pieskiem i od razu można się z nim zaprzyjaźnić. Kontakt nawiązuje się z nim od razu, pod tym względem jestem bardzo mile zaskoczona. Zdaje się ,że trzeba pomyśleć o jakiejś szkole dla niego bo sobie z nim nie dam rady! Tresura obowiązkowa! Czy może ktoś zna albo ma jakieś doświadczenie z Łódzkimi szkołami tresury dla psów? dzisiaj zostawię Leona w domu(idę do pracy) zobaczymy czy remont generalny po przyjściu trzeba będzie robić. Łatwo nie będzie, najgorsze są spacery a przecież ten psiak potrzebuje sie wybiegać!!!!!!!! Pozdrawiam Annna Quote
al-ka Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 Witaj Aniu! Pomysł szkoły to absolutnie najlepszy z możliwych.Pokojowego zachowania psa do kotów da się nauczyć i to też robią na szkoleniu.Mam dwa koty i dwa owczarki niemieckie a między nimi panuje absolutna komitywa.Koty na początku były obrażone i ze strachem ale też z wielką ciekawością przyglądały się przybywającym do domu psom.Z czasem wszyscy się zaakceptowali i polubili.Tu trochę o psie i kocie: http://www.owczarek.pl/teksty/tekst.asp?id=47&idd=2 Na poczatku niestety nie można psiaka spuszczać ze smyczy-najlepiej poczekać do ukończenia kursu posłuszeństwa.Znalazłam takie namiary: http://strony.psy.pl/lantan/in.html http://www.szkolenia.ipon.pl/kontakt.htm Może zapytaj jeszcze w dziale wychowanie tu lub na owczarku. Trzymam kciuki za powodzenie i za radosne Wasze wspólne zycie.Pozdrawiam,Ala. Quote
al-ka Posted April 25, 2007 Posted April 25, 2007 A tu jest Aniu wątek Twojego Leo na "Owczarku": http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=10480&PN=1 Zapraszamy Was bardzo serdecznie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.