Ellig Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 mestudio napisał(a):Nuka wróciła w nocy do domu. Nie widzę żadnych dziwnych zachowań w jej wykonaniu. Przespała noc, a rano ładnie załatwiła się na spacerku. Pomimo zapisu w umowie, że Pani pokrywa koszt transportu powrotnego i pokazaniu jej tego punktu przy podpisywaniu umowy, nawet nie zapytała się przy wydawaniu Nuki ile ma zwrócić za przejazd. No i co tu napisac.............Dobra wiadomosc,ze jest juz u Was i nikt jej nie skrzywdzi, reszty nie ma co komentowac. Jestescie kochani moi drodzy. Moge dac dla Nuki trochę suchej karmy, jak TZ mestudio bedzie mogl podjechac to chetnie przekaze. Zdzwonimy sie , dobrze? Quote
mestudio Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 No właśnie Elu, co tu pisać i komentować... Nuka zachowuje się super, jest wesoła i spokojna. Rozmawiam o niej mailowo z dwiema osobami teraz i muszę uczciwie opisywać sytuację. TZ o piątej wyjeżdżał do Warszawy i sam się pewnie odezwie na pw albo telefonicznie. Podejrzewam, że najszybciej wieczorem chyba że podczyta wątek. Dziękujemy Elu:-). Dla mnie powrót Nuki to trochę kłopot bo teraz mam 3 spacery za każdym razem - z Nuką i psami domowymi raz, potem Sańka, a na końcu Lady i Fąfel. Normalnie powinno być Sańka i psiaki domowe, a potem złośnica Lady i rozbrykany Fąfel. Sańka jest u nas bo Nuka i Kiko pojechały do domu, ech. Quote
Nutusia Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Ano ech... Czy ten babsztyl w ogóle umowę przeczytał?... A nawet jeśli, to czy ze zrozumieniem?... Rzeczywiście szkoda gadać, nie ma co się nakręcać. Dobrze, że Malutka już u Was. Spacery, póki co można przeżyć, bo pogoda wyjątkowo fajna, ale niedługo będzie gorzej. Oby się domek znalazł szybciorem dla którejkolwiek. A propos TZ-a ;) Jakby co, mam jeszcze trochę kawałków wykładziny, poduszkę, narzutę... Quote
mestudio Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 Nutusiu, problem w tym, że ja jestem najczęściej sama z dzieckiem rocznym i trudno mi przeżyć takie spacery - jeżeli dochodzi jeden dodatkowy za każdym razem to dla mnie katastrofa w ciągu tygodnia. Od maja mam taką sytuację jaką mam niespodziewanie dlatego chciałam wszystko mieć tak zorganizowane aby mieć dwie tury za każdym razem. Nie da rady zabrać Nuki i Sańki razem bo Nuka boi się dużych psów i skoczy z zębami do Sańki, a Sańka nie bardzo toleruje jak wiadomo psy. Ot cały problem. Poranny spacer i wieczorny nie stwarza żadnych problemów bo mała śpi, jednak w ciągu dnia psy mają dwa dodatkowe spacery i trzeba kombinować. Quote
Nutusia Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Się pokomplikowało :( Domek potrzebny na wczoraj... Quote
mestudio Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 Nutusia napisał(a):Się pokomplikowało :( Domek potrzebny na wczoraj... No niestety, ale jakoś dajemy radę. Teraz byliśmy na odsikaniu - zajęło to nam 30 minut. Nuka zachowuje się idealnie.........zobaczymy czy zainteresowana pani odpowie na maila. Quote
mestudio Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 Trzeba odszukać kagańce te materiałowe. Gdzieś zakopane leżą - to powinno trochę unormować sytuację. TZmestudio Quote
mestudio Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 Nutusia napisał(a): A propos TZ-a ;) Jakby co, mam jeszcze trochę kawałków wykładziny, poduszkę, narzutę... Jakby co to w piątek/sobotę (się jeszcze odezwę). To tego czasu nie mam życia prywatnego wogóle. TZmestudio Quote
Ellig Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 mestudio napisał(a):. TZ o piątej wyjeżdżał do Warszawy i sam się pewnie odezwie na pw albo telefonicznie. Podejrzewam, że najszybciej wieczorem chyba że podczyta wątek. Dziękujemy Elu:-). Jesteśmy juz umówieni, naszykowałam 10 kg suchej karmy i 6 puszek.Trzymam kciuki za dobry, "mądry" domek dla Nuki. Quote
Nutusia Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Proszę pani - niech się pani odezwie. Ale tylko wtedy, jeśli jest pani gotowa czasami pójść do pracy... nieuczesana ;) Marcin - nie ma sprawy. Rzeczy są na strychu, więc nie przeszkadzają :) Przyjedziesz, jak będziesz mógł... Quote
mestudio Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 Jak przyjechałem, to przed wejściem do pokoju stała duża klatka dla świnki morskiej zagradzając wejście. Nuka miała chodzić na zewnątrz nie wchodząc do pokoju. Jak kiedyś opadną emocje to nadejdzie chwila na refleksje. Uważam, że pani powinna zapłacić za powrót Nuki do domu. Nie dość, że dzień był koszmarny w pracy, bolała mnie głowa jak jasna cholera, to zamiast delektować się po przyjeździe do domu, musiałem jechać bo pani nie rozumie ELEMENTARNYCH zasad przy adopcji psa. Cztery godziny spędzone dodatkowo w podróży i 200km za które wyłożyliśmy z własnych pieniędzy. I jeszcze tekst że ona wogóle nie chce się załatwiać. Biorę Nukę na smycz i pierwszy trawnik natychmiast jest obsikany. Nie daruję jej takiego maratonu. TZmestudio Quote
Nutusia Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Słusznie i naukowo! Mój wrodzony optymizm niestety nie działa w tym wypadku i obawiam się, że niewiele wskórasz, ale zdecydowanie warto spróbować! Quote
Ellig Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 mestudio napisał(a):Trzeba odszukać kagańce te materiałowe. Gdzieś zakopane leżą - to powinno trochę unormować sytuację. TZmestudio Moze takie?:) Quote
mestudio Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 No takich kagańców jeszcze nie widziałam :-), ale nie podejmuję się żadnych spacerów z trzema psami na smyczy, po Tobim mam ciągle wyrwane ramię i boli dość mocno, a czasami naprawdę mocno. A tak mi przyszło na myśl w sprawie Nuki. Kobieta ma świnkę morską, która jest puszczana wolno w domu, może ta świnka ma ponasikiwane na dywanach i Nuka zwyczajnie poprawiała po niej? Nie wiem co mam o tym myśleć skoro Nuka po wyjściu od niej skorzystała bez problemu z trawnika, a u nas dalej jest czysta i normalnie się zachowuje jak zawsze. Quote
Nutusia Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 To jest wielce prawdopodobne! Ciekawe, że siki świnki morskiej jakoś nie powodowały brak odpowiedniej fryzury przy wyjściu do pracy... Quote
mestudio Posted November 28, 2012 Author Posted November 28, 2012 dyskomfort - to słowo bardzo utkwiło mi w pamięci..... TZmestudio Quote
Nutusia Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 Pielęgnuj je należycie, by pani mogła go poczuć naprawdę ;) Quote
mestudio Posted November 29, 2012 Author Posted November 29, 2012 Tak naprawdę prawdy się dowiemy dopiero jak Nuka trafi do innego domu, jeśli powtórzy się scenariusz będzie to oznaczało, że Nuka albo potrzebuje dużo czasu na oswojenie się w nowym miejscu, albo w ogóle nie powinna zmieniać miejsca co by mnie raczej dobiło. Nie wiem co tam było nie tak, że pies był taki zestresowany bo do nas też przecież trafiła nagle i nic się nie działo złego, jakoś nie była w szoku. Quote
Nutusia Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 No jak to co było nie tak?... Dyskomfort :( Quote
mestudio Posted November 29, 2012 Author Posted November 29, 2012 Nutusia napisał(a):No jak to co było nie tak?... Dyskomfort :( Dyskomfort to jedno, ale Nuka wróciła kichająca. Od wczoraj zwyczajnie pociąga nosem i kicha. Quote
Nutusia Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 Ups... :( Na dworze ją trzymała, żeby dyskomfort zmniejszyć, czy jak?!!?!?!? Żeby tylko reszty nie pozarażała! Quote
mestudio Posted November 29, 2012 Author Posted November 29, 2012 Nutusia napisał(a):Ups... :( Na dworze ją trzymała, żeby dyskomfort zmniejszyć, czy jak?!!?!?!? Żeby tylko reszty nie pozarażała! Nie wiem, ale u mnie nigdy psy nie chorowały na takie pierdółki to się nie znam. Quote
Dana i Muszkieterowie Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 Trafiłam do Nuki :lol:. Mestudio, pamiętam nasze dywagacje na temat BDT, tylko nie jarzę :oops: na jakim to było wątku. Panienka Nuka jest śliczna, to taka jasna wersja mojego czarnego Murzynka :crazyeye:, nawet ogonek ma podobny. Tematu pani, która oddała sunię, nie ma co komentować, szkoda mi też tej świnki ... Popieram decyzję Twojego TZ, trzeba konsekwentnie domagać się realizacji zwrotu kosztów podróży po sunię, zgodnie z umową, którą pani :shake: podpisała :cool2:. Quote
obraczus87 Posted November 29, 2012 Posted November 29, 2012 Taa..... może "paniusia" trzymała Nukę na balkonie.... Mestudio, podaj Jej rutinoscorbin. Powinno pomóc. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.