Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 214
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To zakupiłam naszej babince, wczoraj. Miałam też suchą ale domek powiedział, że próbował dawać suchą drugiej suczki i Ryjek nie jadł może ze względu na stan ząbków. Suchej wiec nie zostawiałam. Może po czyszczeniu dzioba będzie lepiej z jedzeniem granulek bo to tak jak sugerowała wetka najprawdopodobniej ten prawy górny kieł daje jej do wiwatu. Wyszła tak śmieszna kwota, że nie będę tego odejmowała od kaski Ryjka. Teraz najważniejsze nazbierać na czyszczenie zębów kilku bo kilku ale zawsze to swoje nie szuflada:eviltong: i na badanie krwi przed zabiegiem. Nie dopytałam ale myślę, że jakieś 150-200zł. Troszkę ma troszkę będzie z bazarra. Jakoś to będzie najważniejsze, że nie płacimy już za dom. Czekam jeszcze na wieści czy nowy domek był u weta w sprawie utykania na przednią łapkę.




z nowa rodzinką jeszcze starszą(jeżeli można być) siostrą bliźniaczką:evil_lol: jednojajową

Posted

[quote name='pikola']Dorzuce sie do zabkow,niech Babunie nie bola..Tylko boje sie o Nia/narkoza/.Jak Jej serduszko?[/QUOTE]

Serducho miała osłuchiwane(zdjęcie post 94) bez zastrzeżeń odpowiednio do podeszłego wieku. Też się boję, ale mój 11-latek miał 3 miesiące temu czyszczone i to 5 raz w życiu i ok. Takie stare węgielki dostają narkozę wziewną, nikt nie będzie ryzykował nie martw się, oby tylko wyniki krwi wyszły domrze.

Posted

[quote name='pikola']Ok,jak tak mowisz:lol:Jutro pieniazki wysle do Pl na dekl. i jak dojda to poprosze o nr.konta.[/QUOTE]

Nic dodać, nic ująć, bachnąć tylko na kolana stopę całując :modla::modla::modla::modla::modla::modla::modla:

Posted (edited)

[quote name='beataczl']jak Ryjoweczka sie zaklimatyzowala w nowym miejscu, nie teskni czasami ..
doczytalam,ze juz jest Isia-bardzo ladnie! :):):)

Kochana myślę, że troszkę tęskni, psiaki przywiązują się nawet do kogoś kto je maltretuje. A Ryjek ups....Isia jest bardzo ale to bardzo spokojna, nie znam takiego drugiego psiaka. Pierwszego dnia trzęsła się jak osika. Wczoraj już robiła dryptu, dryptu za panem jest wiec nadzieja. Myślałam czy zabierać ją czy nie, zdaję sobie sprawę że to stary psiak i jak ludzie mówią starych drzew się nie przesadza. Rozmawiałam z koleżanką i zaryzykowałam bo uważam, że ten domek jest super, po pierwsze jest niewyobrazalkna milość do zwierzat. Nie ma małych dzieci jak w poprzednim, które latają, krzyczą, skaczą, ciągają traktorki it., tak jak było w poprzednim domku. Oczywiście nie mam nic przeciwko dzieciom, każdy wiek ma swoje prawa i dlatego jej należny się cisza i spokój. Następny atut to odległość do poprzedniego domuk było ok. 30km, do obecnego jak to się mówi mam rzut beretem. Kaska nie ukrywam też ważna przecież wy na nią płacicie, wiec jeżeli można przynajmniej zmniejszyć koszta o tzw opieki, to czemu nie. Tyle jest potrzebujących psiaków. Czarę goryczy jednak przelało to zapchlenie i to czego jeszcze nie pisałam, ich psa tego od którego Ryjek dostał pcheł(małego kundelka 6-7kilowefgo) pogryzł jakiś duży pies. Pojechali z nim co prawda do weta, ale ten powiedział, że operacja będzie sporo kosztowała wiec go uśpili, nie szukali nigdzie pomocy. Nie zadzwonili do mnie, przecież można coś wspólnie zadziałać, jakoś pomóc, zebrać, poprosić weta o rozłożenie na raty jak się nie ma, ech szkoda gadać.
W nowym domku ma starutką jak ona suczkę do towarzystwa.
Na poniższych zdjęciach z Ryjkiem, Gucio psiak o którym pisałam( z poprzedniego domu ).

Edited by Lumix
Posted

[quote name='Lumix']Kochana myślę, że troszkę tęskni, psiaki przywiązują się nawet do kogoś kto je maltretuje. A Ryjek ups....Isia jest bardzo ale to bardzo spokojna, nie znam takiego drugiego psiaka. Pierwszego dnia trzęsła się jak osika. Wczoraj już robiła dryptu, dryptu za panem jest wiec nadzieja. Myślałam czy zabierać ją czy nie, zdaję sobie sprawę że to stary psiak i jak ludzie mówią starych drzew się nie przesadza. Rozmawiałam z koleżanką i zaryzykowałam bo uważam, że ten domek jest super, po pierwsze jest niewyobrazalkna milość do zwierzat. Nie ma małych dzieci jak w poprzednim, które latają, krzyczą, skaczą, ciągają traktorki it., tak jak było w poprzednim domku. Oczywiście nie mam nic przeciwko dzieciom, każdy wiek ma swoje prawa i dlatego jej należny się cisza i spokój. Następny atut to odległość do poprzedniego domuk było ok. 30km, do obecnego jak to się mówi mam rzut beretem. Kaska nie ukrywam też ważna przecież wy na nią płacicie, wiec jeżeli można przynajmniej zmniejszyć koszta o tzw opieki, to czemu nie. Tyle jest potrzebujących psiaków. Czarę goryczy jednak przelało to zapchlenie i to czego jeszcze nie pisałam, ich psa tego od którego Ryjek dostał pcheł(małego kundelka 6-7kilowefgo) pogryzł jakiś duży pies. Pojechali z nim co prawda do weta, ale ten powiedział, że operacja będzie sporo kosztowała wiec go uśpili, nie szukali nigdzie pomocy. Nie zadzwonili do mnie, przecież można coś wspólnie zadziałać, jakoś pomóc, zebrać, poprosić weta o rozłożenie na raty jak się nie ma, ech szkoda gadać.
W nowym domku ma starutką jak ona suczkę do towarzystwa.
Na poniższych zdjęciach z Ryjkiem, Gucio psiak o którym pisałam( z poprzedniego domu ).



Bardzo dobrze zrobilas ze Ja zabralas!
Odjelabym sobie od ust zeby ratowac swojego psa..Nie potrafie tego zrozumiec..Czyli tego Pieska ze zdjecia uspili?

Posted

[quote name='andegawenka']Moja miała 2 operacje w wieku 13 lat i nie na serce odeszła:roll:[/QUOTE]

A co sie stalo?
Moja Zuza dobija 13 tki i strasznie sie o nia boje.

Posted

strasznie mi szkoda tego kundelka z poprzedniego dt Isi
[*] :-(
bardzo dobrze,ze Isia zabrana..ale tak czulam,ze bedzie przezywala ta zmiane miejsca biedna..
jesli jednak juz drepcze za Panem to jest dobrze :-):-) czuje dobrych ludzi :loveu:

Posted

zakonna napisał(a):
podrzucam małą, jak tam w nowym dt?


Są przejściowe (jak myślę) problemy do opanowania prędzej czy później. Szczeka jak nikogo nie ma w domy skarżył się jeden z sąsiadów. Myślę, że trochę tęskni i tak to manifestuje. W piątek była razem z nowym panem w pracy bo tak darła hapę przy zamykaniu drzwi, że się wrócił i zabrał klamocika ze sobą. To jednak nie może eis stać regułą. Zobaczymy może macie jakieś doświadczenie w tym temacie napiszcie proszę. Kontaktowałam się z byłym domem pani powiedziała, że szczekała tylko jak ta wracała z pracy i nawet jak było inaczej sąsiedzi nie mogli słyszeć bo to był dom wolno stojący. Poza tym wszystko super.

Posted (edited)

Klamocika:evil_lol:Ciotka...:mad:Mysle ze to chwilowe z tym szczekaniem,jak sie przekona ze zawsze wracaja to przestanie.

Edited by pikola
dopisek
Posted

pikola napisał(a):
Klamocika:evil_lol:Ciotka...:mad:Mysle ze to chwilowe z tym szczekaniem,jak sie przekona ze zawsze wracaja to przestanie.


obyś miała rację.

Posted

Moja Becia urzadza przed wyjsciem na spacer koncerty ,jak widzi ze ktos sie ubiera potrafi szczekac non-stop ,nawet jak juz wychodzimy to caly czas szczeka az przestaje za ogrodzeniem .Na poczatku jak przyszla to nie szczekala wcale przez 2 tyg ,bylismy zdziwieni ze pies nie szczeka ,Rico jest cichutki tylko za to piszczy ,szczeka tez czasami

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...