Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Ares to psiak wielkości owczarka niemieckiego. Ma około 7 lat, jest wykastrowany. Znaleźliśmy go 19 lipca 2007 r. niedaleko naszego schroniska , kiedy to błąkał się bezpańsko. Ares to piękne psisko, idealny do pilnowania posesji, już samym wyglądem odstraszyłby niejednego złodziejaszka, mimo że z wyglądu to łagodny psiak. Niestety tylko do dorosłych. Nie toleruje dzieci, widocznie albo kiedyś mu dzieci wyrządziły krzywdę albo nie miał do tej pory z nimi styczności.

Z mojego punktu widzenia :
Ares to starszy psiak (nie sądzę, żeby miał około 7 lat - ma więcej). Od pewnego czasu ma problemy z tylnymi łapami. Ciągnie je za sobą, cały ciężar ciała przerzuca na przednie łapy. Tył ciągnie za sobą, z dużym problemem lekko podnosi łapy, aby się przemieszczać. W stosunku do suczek bardzo łagodny, żadnych konfliktów. Natomiast z pudelkiem z boksu - który jest także zadziorą - ma czasami konflikty. Codziennie, jakoś chodzi. Jednak był taki moment, że bardzo chciał iść na wybieg, ale nie mógł wstać. Podniosłam mu tyłek i założyłam smycz pod brzuch i tak go zaprowadziłam. W opisie ze strony, który wkleiłam wyżej jest napisane, że nie toleruje dzieci. Myślę, że chodzi tu o małe dzieci, które przeważnie ciągną psy za ogon i uszy. Znam Aresa od początku - czyli odkąd miałam 12 lat. Nie był w stosunku do mnie i mojego kolegi (w tym samym wieku) agresywny. Nie było takiej sytuacji ani razu. Aresa trzeba leczyć. W schronisku przy przepełnieniu ponad 350 psów i kilkadziesiąt kotów, nie za bardzo jest to możliwe. Poza tym jest jesień, niedługo zima. Coraz niższa temperatura. Ares leży na płytkach, które są zimne. Jeżeli zostanie tam, przez zimę jego łapy się pogorszą i zupełnie przestanie chodzić. A wtedy wiadomo co się stanie.

Liczę na waszą pomoc. Wklejam jedyną fotkę jaką mam - fotkę ze strony schroniska. Fotka nie jest aktualna.



Edited by gazzy
Posted

Najpierw muszę porozmawiać z kierowniczką czy jest możliwość jakiegokolwiek leczenia w schronie. Jakiś hotelik, dt ? Może DS - cud ;) Myślałam o Szczecinku, ale pewnie miejsca nie ma. Napisałam do mariamc na face.

Posted

Mariamc odpisała, że nie ma miejsca na psa. Ewentualnie suczkę. Byłam w schronisku. Myślałam, że będzie kierowniczka - niestety będzie dopiero w poniedziałek i wtedy z nią porozmawiam. Psiak chciał dzisiaj wyjść na wybieg. Nie mógł wstać. Przednie łapy ma sztywne w stawach co dodatkowo utrudnia mu wstawanie. Tyłek totalnie oklapł. Założyłam mu smycz po tyłek i wyprowadziłam. Ustawiłam łapki, które wykręcały się na wszystkie możliwe strony. Psiak troszkę ze mną pochodził, ale ze smyczą pod tyłkiem. Kiedy smycz puszczałam tyłek automatycznie siadał i psiak się nie ruszał. Czekamy do poniedziałku.

Posted

Jestem u psinki. Myślę, że rtg może coś wyjaśnić, z czego ten niedowład. Ładna psinka, ale mogłabyś wrzucić parę aktualnych fotek i czekamy na rezultat rozmów z kierowniczką :lol:

Posted

Ma miejsce dla Aresa. Jeżeli ktoś chce pomóc lub chce więcej informacji odnośnie miejsca proszę o priv. Nie chcę tutaj pisać żeby wszyscy się dowiedzieli (chodzi tu o ludzi ze schroniska).

Posted

Witam:smile: Co ja mogę napisać,czego Wy nie wiecie?Schron,to wilgoć,beton,brak witamin suplementów.Pies może mieć już zmiany zwyrodnieniowe,neurologiczne itd.Jeśli nie,to po prostu zmiana na lepsze czyli sucho,ciepło -dom:-(Jeśli już sie dzieją z psiakiem takie historie to kasa i dt a równolegle diagnozować i leczyć póki nie jest za późno.Sam jestem kręgosłupowcem:evil_lol: w stopniu paskudnym i gdybym miał cztery łapy,to chyba też już bym przy dzisiejszej pogodzie nimi ciągnął...Na początek rtg,podstawa,jak są zwyrodnienia,to pokaże.Później ewentualnie równolegle neurolog ale w schronie to bajka:roll:Radziłbym zaprosić tu,bo mają spore doświadczenie i fachową wiedzę Owczarkolubne Panie-Joteska,Anett,Kajka72,Egradska i Osoby z wątku Skarpety Owczarkowej.Jest tam wiele osób,które mogą dużo pomóc.Kilka juz tu na wątku widzę :loveu:

Posted

Rtg przynajmniej w stopniu podstawowym powie,czy problemy psiaka maja podłoże zwyrodnieniowe.Walcz o ten rtg, tabletki przeciwbólowe/zapalne (jak przypuszczam),to tylko leczenie objawowe i psu się od tego nie poprawi na długo.Problem z przyczyną dalej będzie.A p.Kierownik mówiła jakie to tabletki?

Posted

Ja sama nie mogę mu nic podać :( dzisiaj idę rozmawiać z kierowniczką o RTG i późniejszym leczeniu. Może jakaś rehabilitacja ? Zobaczymy.

Posted

[quote name='gazzy']Ma miejsce dla Aresa. Jeżeli ktoś chce pomóc lub chce więcej informacji odnośnie miejsca proszę o priv. Nie chcę tutaj pisać żeby wszyscy się dowiedzieli (chodzi tu o ludzi ze schroniska).

Nie musisz pisać gdzie dokładnie będzie psiak, ale napisz w jakich warunkach!
Dla tego psa to bardzo ważne... i jeśli warunki bedą lepsze niż w schronie, to nie ma powodu, by schronisko się nie dowiedziało;).

Posted

Byłam dzisiaj w schronisku porozmawiać z kierowniczką o Aresie. W autobusie spotkałam panią z TOZ-u i porozmawiałam z nią na temat Aresa. Powiedziała, że trzeba coś zrobić. Powiedziała, że z RTG nie będzie problemu jeżeli chodzi o koszty. Powiedziała, że może jakieś pasy, szelki, że pies musi być w ruchu.
Dotarłam do schroniska. Tłumaczyłam kierowniczce na różnych przykładach, że np. rehabilitacja bardzo pomogła. 500 razy powtarzałam jej to samo. Kierowniczka stwierdziła, że nic więcej nie da się zrobić i że lepiej nie będzie. Wet schroniskowy zdiagnozował u Aresa zespół końskiego ogona. Po krótkiej "rozmowie" pani powiedziała, że ona nic nie może zrobić i żebym poszła w tej sprawie do pani z urzędu miejskiego, która prowadzi nadzór nad schroniskiem - tak zrobiłam.
Po 15 min byłam w urzędzie miejskim. Poszłam do pani która prowadzi nadzór. Po raz kolejny tłumaczyłam to samo. I tak tłumaczyłam, tłumaczyłam i nic nie wytłumaczyłam. Pani z urzędu powiedziała, że nie mają pieniędzy. Poza tym nie wiadomo, czy pies przeżyje zimę. Później powiedziała żebym jak jestem w TOZie żebym coś zrobiła. Więc poinformowałam ją, że porozmawiam na ten temat z panią z Toz-u. A ona powiedziała, że ostateczna decyzja odnośnie... i tak będzie należała do niej. Ciśnienie podniosły i nic nie zyskałam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...