Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

auraa napisał(a):
Ja tez niestety odniosłam takie wrażenie:shake:

Pomyślimy... coś zaradzimy... :glaszcze:

auraa napisał(a):
Kochany przytulak!:loveu:

Śliczna buraska! :loveu:

malagos napisał(a):
Śliczne ma te oczyska, jak orzechy laskowe :)

A nie jak miodowe pifffko...? ;)

Posted

[quote name='inka33']Nie chcę Cię martwić, ale mam wrażenie, że tymi smakami uczysz ją, że to dobrze, że szczeka... :(

Chyba pomogłaś jej wyrobic sobie pozytywne skojarzenie: szczekanie -> zawołanie -> przyjście -> smak.
Rozumiem, że Tobie chodziło o: szczekanie -> zawołanie -> przyjście=brak szczekania -> smak.
Niwykluczone, że dla niej może to raczej oznaczać: za szczekanie -> dostaję smaka...

Troszkę, jak tutaj napisałam o ciągnięciu:
http://www.dogomania.pl/forum/threads/242450-Pies-strasznie-ciągnie-Niemoc-w-nauce-nieciągnięcia-Może-
obroża-uzdowa?p=20753394#post20753394


Ale ja tylko częściowo to kumam, dzięki radom behawiorysty... :oops:
Trzeba by się poradzić kogoś mądrzejszego...

mam taka odp od kolezanki:
z tym szczekaniem to duży błąd ponieważ tak jak mądrze napisałaś dla niej smaczki to nagroda....ganianie za ogonem to fobia i trudno tak znaleźć wyjście jak się psa nie widzi...musi ta Pani przewarunkować ją na aportowanie....

obejrzalam fotki-liczna ta Myszunia :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Nam behawiorysta radził, żeby w momencie, gdy się rzuca do gonienia do płotu, pokazać smaczek w ręku. Jeśli poleci - jej strata. Jeśli zostanie - nagroda.


Jakie to proste! :splat:

A ja się głowię i głowię, jak to odkręcić... :shake:

Posted

Mam podobny problem ze swoim stadem - szczekanie przy płocie.
Hmmm... jak jest bodziec, czyli idzie ktoś, kogo natychmiast trzeba obszczekać, to się leci tam ile sił w łapach i jazgocze, ile sił w gardle. I na nic innego w tej sekundzie nie zwraca uwagi. Pokazywać smaczki to sobie można, a także zrobić fikołka, szpagat, zaśpeiwać o sole mijo tudzież wyjąć z lodówki kilo befsztyka ;). Można wszystko robić: tamten bodziec był pierwszy i jest na tyle silny, że odwracanie uwagi w tym momencie nie ma sensu. Można ewentualnie stać z tymi befsztykami i się zaczajać, żeby uprzedzić idącego ulicą człowieka, psa czy inny obiekt obszczekania. Ale to raczej mało wykonalne.
Nie ma (przynajmniej wg mnie) niczego złego w nagradzaniu powrotu, z czasem odpowiednio szybkiego powrotu. Pies raczej nie powiąże smakołyka z tym, że szczekał, ale z tym, że wrócił - zgodnie z najprostszym ciągiem przyczynowo skutkowym: przybiegłam do pani - dostałam, a nie zauważyłam człowieka - poleciałam szczekać - przybiegłam do pani - dostałam.
U mnie nagradzanie powrotrów to zadziałało tak, że główny szczekacz wraca szybciej niż inne, szybciej wraca niż biegnie obszeczekiwać.
Czyli bym się nie martwiła za specjalnie tym, że Mysza tak chętnie wraca na wołanie i dopomina się smaczka, wrecz przeciwnie. :)

Posted

inka33 napisał(a):
Jakie to proste! :splat:

A ja się głowię i głowię, jak to odkręcić... :shake:


beataczl napisał(a):
sa jakies efekty/ probowalas w ten sposob z Myszka ?


Miałam na myśli "Próbuję wymyślić sposób, w jaki auraa może mogłaby to odkręcić..." ;)

Posted

dobry wieczór! Myszka jest bardzo posłuszna. Natychmiast reaguje na wołanie ale i tak musi sobie szczeknąć...
Dziś byłam na działce i zrobiłam zdjecia kolejnemu bezdomniakowi. Od dwóch miesięcy ma ogłoszenia ale nikt nie zadzwonił. Boje się że stanie mu się krzywda. Założe mu wątek, tylko co to pomoże?...

Posted

Zakładaj wątek, zakładaj... Malagos też nie wierzyła, że założenie wątku Sepii cokolwiek pomoże, a tu przecie panna już od pewnego czasu "na swoim" ;)

Posted

mówimy dobry wieczór. Przez remont w domu nie mam na nic czasu.... Myszka jest taka kochana.... Ludzie to głupki, że jej nie chcą.

Posted

[quote name='auraa']dobry wieczór! Myszka jest bardzo posłuszna. Natychmiast reaguje na wołanie ale i tak musi sobie szczeknąć...
Dziś byłam na działce i zrobiłam zdjecia kolejnemu bezdomniakowi. Od dwóch miesięcy ma ogłoszenia ale nikt nie zadzwonił. Boje się że stanie mu się krzywda. Założe mu wątek, tylko co to pomoże?...

Koniecznie ! Na dogomanii nie ma przypadków beznadziejnych.

Posted

Wczoraj cyklinowałam podłogę i jeśli Myszka mi nasika. To "coś" jej z "czegoś" powyrywam! A tak w ogóle to bardzo mądra sunieczka i posłuszna. Naprawdę mądra i taka kochana. Dziś nocowaliśmy w domu teściów i Myszka była taka grzeczna, nie robiła zadnych problemów. Oczywiście posłanie położyłam jej pod stołem. Ona lubi mieć coś nad głową. Żeby tylko jeszcze tak nie dziamgała. Zawołana natychmiast przybiega ale i tak musi kogoś przestraszyć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...