Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

12 maja 2007r.
Powiem wam tak- sunia jest nadal radosna nad podziw, skacze, cieszy się- ale bardzo,bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Każda chwila spędzona przy nim sprawia jej ogromną radość.
Nie pozwólmy na to, by straciła wiarę w człowieka. Już wystarczająco długo się naczekała, pomóżcie mi znaleźć dla niej chociaż DT. To naprawdę rewelacyjna suczka, zasługuje na najlepszy dom pod słońcem.
Idealnie nadaje się do domu z dziećmi. Pomóżmy jej!


Edytuję, a przy okazji wklejam zdjęcia z innych stron wątku:




Często widzę kogoś kto przyszedł po przyjaciela,
równie często przechodzisz obok mojej budy.
Czasami przelecisz ręką po moim grzbiecie,
czasami nawet mnie nie zauważysz.
Nie widzisz otchłani samotności w moich oczach,
Nie pomyślisz,że własnie moje serce znów zostało złamane,
że serce które może być twoje rozpada się na milinony kawałków.
Czasami zastanawiam się czy warto mieć nadzieję?













Cześć.

Mam na imię Lisia. Tak wołają na mnie dziewczyny, które mnie czasem odwiedzają. Nie reaguję na to imię.


Jestem młodziutka. Mam ok. 1-2 lata.
Niestety, dziewczynom nie udało się zrobić zdjęcia gdy stoję. Mówią , że jestem szalona, zabawna i kochana.


Skaczę na mury, żeby każdy mnie zobaczył. A chociaż pogłaskał. Bardzo mi na tym zależy.


Dziewczyny mówią, że mam śliczne złote oczy. Podziałają na kogoś? Czy ktoś się we mnie zakocha? Dlaczego przez głupotę nieodpowiedzialnego człowieka muszę być w tym miejscu? Dlaczego jest tu tak dużo krat i psich, nieszczęśliwych oczek ? Dlaczego ?






Apeluję do was, o dom dla Lisi.

Mimo tego, że nie uchwyciłam chwili gdy Lisia stała na 4 łapach, to uwierzcie mi że nie jest duża. Sięga do kolana.

  • Replies 134
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Widziałam dzisiaj moją kochaną Lisiczkę...
Tak patrzyła... Te oczy... Prosiła, bym ją pogłaskała...
A ja nie mogłam...

Tak piszczała, gdy odchodziłam...

Guest Kamcia_14
Posted

Rybc!a napisał(a):
... Prosiła, bym ją pogłaskała...
A ja nie mogłam...


Beznadziejne kierownictwo schroniska :mad:

Posted

ała jak mnie nogi bolą po tych żonkilowych polach nadziei... całe szczęście że się szybko skończyło. trochę pieniędzy uzbieraliśmy, szkoda tylko że na schronisko takich akcji się nie prowadzi... zawsze to na jakiś hotel.. czy coś... yhh...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...