Marka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 [quote name='tanitka'] Zuzia rozrabiała u mnie tylko przez tydzień a pokochałyśmy sie jakby była od zawsze, dlatego tak mi było smutno ją oddawać. Wiecie te oczki zza szyby odjeżdżajacego samochodu pytające: co się dzieje? dlaczego mnie oddajesz, nie byłam fajna?? i serce pęka z łoskotem, Oj, jak ja to znam - dlatego obiecuję sobie, że Julka to już ostatni mój "tymczasik" - człowiek się zakocha, a potem cierpieć musi... Ja już nie mam do tego nerw :cool3: ;) Tanitka - GRATULACJE :Rose: i uściski! :calus: Quote
tanitka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 ponieważ Zuzia mieszka na tej samej ulicy na której ja pracuję:lol:, to dzisiaj przez okno biura widziałam spacerująca Zuzię ze swym Panem. Jaki to piękny, zrównoważony piesek!!!!:loveu: Quote
Marka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 tanitka napisał(a):ponieważ Zuzia mieszka na tej samej ulicy na której ja pracuję:lol:, to dzisiaj przez okno biura widziałam spacerująca Zuzię ze swym Panem. Jaki to piękny, zrównoważony piesek!!!!:loveu: Ale numer :lol: - no to będziesz miała oko na swoją podopieczną :biggrina: Quote
Katcherine Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 tanitka napisał(a):ponieważ Zuzia mieszka na tej samej ulicy na której ja pracuję:lol:, to dzisiaj przez okno biura widziałam spacerująca Zuzię ze swym Panem. Jaki to piękny, zrównoważony piesek!!!!:loveu: :evil_lol: :lol: teraz tylko pytanie ile Tanitka bedzie spedzac w pracy przy oknie...czasu.:cool3: Quote
tanitka Posted April 4, 2007 Posted April 4, 2007 niestety rozmawiałam przez telefon, bo inaczej bym wypadła za nimi na ulicę!!:loveu: ale jutro idę z wizytą do Zuzy, ciekawe co mi powie?:lol: Quote
tanitka Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Byłam u Zuzi w odwiedzinach!! Ucieszyła się ogromnie na mój widok. Wspaniale się zaaklimatyzowała, chodzi 4 razy dziennie na spacerki, ma swój ulubiony fotel, ma mnósto zabaweczek i jest szczęśliwa. Państo ją bardzo kochają, opowiadali mi wszyscy jedno przez drugie jak się Zuzia miewa, jak zachowuje, ze nie lubi baleronu, ale kiełbaskę:evil_lol: Okazało się, że Zuza bardzo lubi dzieci i same je na spacerach zaczepia, dzieci ją głąszczą. Zuza ma nowe czerwone szeleczki, bo ciągnie na smyczy, no i przytyła;) Quote
Dabrowka Posted April 6, 2007 Posted April 6, 2007 No tak, agresywny, wredny, nie tolerujący dzieci jamnik... Czego to ludzie nie wymyślą, żeby się pozbyć kłopotu... :roll: Kłopotu?... Tanitko, wspaniałe wiadomości :loveu: Quote
Marka Posted April 7, 2007 Posted April 7, 2007 Widocznie Zuzka tak jak małe dzieci - rozrabiała, żeby zwrócić na siebie uwagę, bo czuła, że jest nie dość kochana :niewiem: Teraz ma tyle miłości i uwagi - że już nie musi łobuzować i może być sobą - kochanym jamniczkiem :loveu: Quote
BosiaB_86 Posted April 10, 2007 Posted April 10, 2007 :Cool!::bigcool::Cool!::bigcool::Cool!::bigcool: tak trzymaj Zuzinko :loveu: A my mamy kolejne jamnicze biedactwo pilnie potrzebujące pomocy... :placz: (patrz podpis :oops:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.