Dabrowka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Neris napisał(a):Nie lubi obcych i nie lubi żeby ją obce osoby próbowały dotykać. Co to w ogóle za pomysły - ludzie na widok jamnika lecą "a tiu tiu tiu" wystawiając łapy. Na szczęście żadne palce w gębie zuzinej nie zostały... Neris, przecież znasz jamniki... trochę ;) Ja, wychowana przez moją rudą małpę, dziwię się raczej, kiedy czytam na dogo o jamnikach kochających wszystkich :cool3: Sonia, wychuchana i kochana, nigdy nie przepadała za zaczepkami obcych ludzi, potrafiła też gościom w domu rozwiązać sznurówki albo lekko potarmosić nogawkę :cool3: Trzymam kciuki. Niech się kobitki dogadają ;) Quote
Neris Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Cóż, moje jamniki na widok obcych z zachwytu prawie omdlewają, Ofka opowiada dziwnym głosem historie różne, Iris gościa osacza - gdzie by nie usiadł, ona juz tam jest nastawiona do głaskania, Krokoś grzeczny, nienatarczywy ale jak dziewczyny dostają mizianko to i on prosi... Quote
Dabrowka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 No kurcze, jakie fajne jamniki... Moja jest niezła cholera po prostu. Ale ja to wiem i za to ją kocham ;) A ponieważ była pierwszym jamnikiem, z którym miałam bezpośredni kontakt, to właśnie takie zachowania traktuję jako jamniczą normę ;) Quote
Celina12 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Moje podobnie jak jamniki Neris....Dumcia tylko najpierw szczeka ale potem mała Zalotnica wygina się....przymila.Hektorek kocha wszystkich,którzy Go głaszczą,,Atosik...popatrzy i...idzie w kocyki swoje.:diabloti: Quote
Tiger Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Neris napisał(a):Cóż, moje jamniki na widok obcych z zachwytu prawie omdlewają, Ofka opowiada dziwnym głosem historie różne, Iris gościa osacza - gdzie by nie usiadł, ona juz tam jest nastawiona do głaskania, Krokoś grzeczny, nienatarczywy ale jak dziewczyny dostają mizianko to i on prosi... Hmmmmmmmmmmmmmmmmmm.................. Zapomniałaś o Ince , która to zdecydowanie jest najbardziej namolna z całej jamniczej rodzinki !!!!!:evil_lol: A za Zuzkę i zuzkowy nowy domek trzymam kciuki ......... Dotrą się panie na pewno !!!!! To tylko kwestia czasu , no i paninej cierpliwości ...... :) Quote
AMIŚKA Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Neris napisał(a):Spotkałyśmy się z panią na przystanku, Zuza po drodze do domu (200 metrów) ciągnęła na smyczy, właziła w krzaki, latała jak opętana w tę i z powrotem... powąchała rękę pani, pomerdała ogonem. W domu zaczęła skakać po meblach, wlazła na biurko, na parapet (na balkklonie siedziały gołębie)... SZOOOK!!!! U mnie była spokojna, na spacerze cichutka... Pani w rozmowie telefonicznej mówiła że chodzi jej o dość spokojnego psa, Zuza u mnie BYŁA spokojna! Widziałam że coś między panią a Zuzą zaiskrzyło, dlatego zgodziłam się żeby mała została. Umowę mamy podpisać w piątek. Jeśli się okaże że Zuza jest jednak zbyt żywiołowa, będzie musiała wrócić... Pani pracuje od 8-10 i potem od 16-18. Piątki wolne, weekendy też. Pokazywała mi zdjęcia swojego kota (umarł w wieku 18 lat), to dobra osoba. A Zuza w mieście... LUDZIE!!!! Zachwycona! Biegała jak wariatka. Czy ona nigdy wcześniej nie wychodziła na spacery po Warszawie? Wszystko ją interesowało - przelatulące ptaki, latarnie, woda w kałuży... Nie lubi obcych i nie lubi żeby ją obce osoby próbowały dotykać. Co to w ogóle za pomysły - ludzie na widok jamnika lecą "a tiu tiu tiu" wystawiając łapy. Na szczęście żadne palce w gębie zuzinej nie zostały... Siedzę i myślę czy dobrze zrobiłam. A moje upiorki to na dzień dobry -gryzą sa bardzo agresywne:crazyeye: Póżniej są bardzo miziaczkowe,ale nie do końca:diabloti: ZINKA zobaczywszy że pielęgniarka oklepuje mamę/chorą na zapalenie pluc,/ zaatakowala i niestety mocno ugryzła:angryy: A znala ją już kilka dni i uwielbiala:razz: ale przecież porządny jamnik musi zareagować jak PAŃCIę biją:mad: Także NERIS nie rozpaczaj co ma być to bedzie a jamnisia śliczna:loveu: i zachowanie ma typowo jamnicze przeciez ona uważała że Pańcię/Ciebie/ ma i co obcy będą ją miziać!!! Quote
Kar0la Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Jamniki to psy z charakterem one nie lubią jak się je dotyka jak nie mają na to ochoty. Widać Zuzia to typowa parówa.:loveu: Mam nadzieję, że będzie dobrze. Quote
Neris Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 Tiger napisał(a):Hmmmmmmmmmmmmmmmmmm.................. Zapomniałaś o Ince , która to zdecydowanie jest najbardziej namolna z całej jamniczej rodzinki !!!!!:evil_lol: A za Zuzkę i zuzkowy nowy domek trzymam kciuki ......... Dotrą się panie na pewno !!!!! To tylko kwestia czasu , no i paninej cierpliwości ...... :) Co namolna? CO namolna? Że język do ucha wkłada? Zaraz takie oskarżenia... Pani jeszcze nie dzwoniła, to znaczy że chyba żyją obydwie... Quote
BosiaB_86 Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Neris BĘDZIE DOBRZE!! MUSI BYĆ!! Ja nadal trzymam kciuki za Zuzke :kciuki: :kciuki: :kciuki: i czekam na wieści z jej nowego domku :p Quote
Neris Posted March 22, 2007 Author Posted March 22, 2007 Zuza zrobiła małe sioo na dworze wczoraj około 23, pani się bała że pies się zatkał... Dzisiaj o 6,50 poszły na spacer tylko na chwilę, bo pani chodzi do pracy. No i nic, Zuza odmówiła załatwienia się. Natomiast po powrocie, około 12,30 pani zastała zasikane łóżko. No i teraz jest zmartwiona, prosiłam żeby dała małej szansę przez weekend, nie będę jednak kobiety zmusać jeśłi się nie zgodzi... Mam nadzieję, że Zuza przywyknie do nowego planu dnia i będzie dobrze. Quote
BosiaB_86 Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Mam nadzieje, że sie ta pani tak łatwo nie podda i da Zuzince szanse?! Trzymam dalej :kciuki: i czekam na kolejne wieści... Quote
Roxana Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Musi dać Zuzi szanse! Przecież trzeba się niestety liczyć z tym, ze takie rzeczy mogą się zdażać. Psina przechodzi traumę, zmiana za zmianą. Trzeba dać jej troszkę czasu aby doszła do siebie. Quote
basia0607 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Jezeli pani odda Zuze ,pomyślcie o mnie ! Quote
BosiaB_86 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Czy są dziś jakieś wieści od nowej pani Zuzki?! Mam nadzieje, że wszystko ok... Quote
Neris Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 Basiu kochana, pani oddała Zuzę... Dostałam alarmującego maila i w związku z tym, że nie miałam jak pojechać do Warszawy, poprosiłam o pomoc Tanitkę i ona już właśnie jedzie z małą do siebiew do domu. Zuza źle zniosła pozostawienie w domu, o ile dobrze zrozumiałam - nadgryzła okładzinę z drzwi. Mieszkanie wynajęte, pani bała się że jak wyjdzie do pracy następnym razem, Zuza dokonczy drzwi i zabierze się za podłogę. Quote
romenka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 :placz: :placz: :placz: Zuzulko ,kochanie czemu nie dąlś się pokzać z tej najlepszej strony:placz: ? Ta sunia potrzebuje czasu by się zaklimatyzować jednak widać że pani nie miała czasu...szkoda:-( Jeszcze maleńką czeka wspaniały domek,cierpliwości.... Quote
Celina12 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Szkoda ,bardzo szkoda.....cierpliwość i zrozumienie-to lekarstwo dla Zuzi... Quote
Neris Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 Już pisze do Jewki. Wcześniej nie pisałam bo był domek... Quote
tanitka Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Zuzia dostała łomot od wyżełki na dzień dobry, bo mała się na dużą rzuciła. Oczywiście to było straszenie, a nie masakra. Nic się nie stało żadnej. Jednak Zuzia jest na maxa zestresowana. Chodzi pod ścianami z podkulonym ogonem. Szuka ewidentnie wyjścia z domu. Siedzi cały czas pod drzwiami. Jak wyjdzie na ogród to boi się wrócić. Jak próbuję do niej coś zagadać, pogłaskać, to moja banda już nadciąga, a ona jest przerażona. Pani oddając ją była szczerze zasmucona. Zuzia to suczka młoda, pełna energii. Quote
Roxana Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Szkoda... Jednak Pani nie podołała... Neris, znajdzie się domek dla Zuzinki- napewno! A jak z Jewcią? Quote
BosiaB_86 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 :placz::placz::placz: biedna Zuzinka :placz::placz::placz: A miało być tak pięknie... Ja naprawdę liczyłam na to, że wreszcie dopisze jej szczęście :-( Quote
BosiaB_86 Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Neris napisał(a):Napisałam PM do Jewci i czekam... A jak tak nieśmiało zapytam :oops: czy Jewcia zdeklarowała sie, że ewentualnie przygarnie Zuzke skoro tak bardzo na nią liczycie?! :oops: Bo jeśli tak to ja mocno 3mam kciuki :kciuki: Quote
Neris Posted March 23, 2007 Author Posted March 23, 2007 Nie mam kontaktu bezpośredniego, widziałam wiadomość od Basi... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.