Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Neris napisał(a):
Nie lubi obcych i nie lubi żeby ją obce osoby próbowały dotykać. Co to w ogóle za pomysły - ludzie na widok jamnika lecą "a tiu tiu tiu" wystawiając łapy. Na szczęście żadne palce w gębie zuzinej nie zostały...

Neris, przecież znasz jamniki... trochę ;)
Ja, wychowana przez moją rudą małpę, dziwię się raczej, kiedy czytam na dogo o jamnikach kochających wszystkich :cool3: Sonia, wychuchana i kochana, nigdy nie przepadała za zaczepkami obcych ludzi, potrafiła też gościom w domu rozwiązać sznurówki albo lekko potarmosić nogawkę :cool3:

Trzymam kciuki. Niech się kobitki dogadają ;)

  • Replies 183
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cóż, moje jamniki na widok obcych z zachwytu prawie omdlewają, Ofka opowiada dziwnym głosem historie różne, Iris gościa osacza - gdzie by nie usiadł, ona juz tam jest nastawiona do głaskania, Krokoś grzeczny, nienatarczywy ale jak dziewczyny dostają mizianko to i on prosi...

Posted

No kurcze, jakie fajne jamniki...
Moja jest niezła cholera po prostu. Ale ja to wiem i za to ją kocham ;) A ponieważ była pierwszym jamnikiem, z którym miałam bezpośredni kontakt, to właśnie takie zachowania traktuję jako jamniczą normę ;)

Posted

Moje podobnie jak jamniki Neris....Dumcia tylko najpierw szczeka ale potem mała Zalotnica wygina się....przymila.Hektorek kocha wszystkich,którzy Go głaszczą,,Atosik...popatrzy i...idzie w kocyki swoje.:diabloti:

Posted

Neris napisał(a):
Cóż, moje jamniki na widok obcych z zachwytu prawie omdlewają, Ofka opowiada dziwnym głosem historie różne, Iris gościa osacza - gdzie by nie usiadł, ona juz tam jest nastawiona do głaskania, Krokoś grzeczny, nienatarczywy ale jak dziewczyny dostają mizianko to i on prosi...


Hmmmmmmmmmmmmmmmmmm..................
Zapomniałaś o Ince , która to zdecydowanie jest najbardziej namolna z całej jamniczej rodzinki !!!!!:evil_lol:

A za Zuzkę i zuzkowy nowy domek trzymam kciuki .........
Dotrą się panie na pewno !!!!!

To tylko kwestia czasu , no i paninej cierpliwości ...... :)

Posted

Neris napisał(a):
Spotkałyśmy się z panią na przystanku, Zuza po drodze do domu (200 metrów) ciągnęła na smyczy, właziła w krzaki, latała jak opętana w tę i z powrotem... powąchała rękę pani, pomerdała ogonem.
W domu zaczęła skakać po meblach, wlazła na biurko, na parapet (na balkklonie siedziały gołębie)... SZOOOK!!!! U mnie była spokojna, na spacerze cichutka...

Pani w rozmowie telefonicznej mówiła że chodzi jej o dość spokojnego psa, Zuza u mnie BYŁA spokojna! Widziałam że coś między panią a Zuzą zaiskrzyło, dlatego zgodziłam się żeby mała została. Umowę mamy podpisać w piątek. Jeśli się okaże że Zuza jest jednak zbyt żywiołowa, będzie musiała wrócić...

Pani pracuje od 8-10 i potem od 16-18. Piątki wolne, weekendy też. Pokazywała mi zdjęcia swojego kota (umarł w wieku 18 lat), to dobra osoba.

A Zuza w mieście... LUDZIE!!!! Zachwycona! Biegała jak wariatka. Czy ona nigdy wcześniej nie wychodziła na spacery po Warszawie? Wszystko ją interesowało - przelatulące ptaki, latarnie, woda w kałuży...
Nie lubi obcych i nie lubi żeby ją obce osoby próbowały dotykać. Co to w ogóle za pomysły - ludzie na widok jamnika lecą "a tiu tiu tiu" wystawiając łapy. Na szczęście żadne palce w gębie zuzinej nie zostały...

Siedzę i myślę czy dobrze zrobiłam.


A moje upiorki to na dzień dobry -gryzą
sa bardzo agresywne:crazyeye:

Póżniej są bardzo miziaczkowe,ale nie do końca:diabloti:

ZINKA zobaczywszy że pielęgniarka oklepuje mamę/chorą na zapalenie pluc,/
zaatakowala i niestety mocno ugryzła:angryy:

A znala ją już kilka dni i uwielbiala:razz:
ale przecież porządny jamnik
musi zareagować jak PAŃCIę biją:mad:


Także NERIS nie rozpaczaj
co ma być to bedzie
a jamnisia śliczna:loveu:
i zachowanie ma typowo jamnicze
przeciez ona uważała że Pańcię/Ciebie/ ma
i co obcy będą ją miziać!!!

Posted

Jamniki to psy z charakterem one nie lubią jak się je dotyka jak nie mają na to ochoty. Widać Zuzia to typowa parówa.:loveu: Mam nadzieję, że będzie dobrze.

Posted

Tiger napisał(a):
Hmmmmmmmmmmmmmmmmmm..................
Zapomniałaś o Ince , która to zdecydowanie jest najbardziej namolna z całej jamniczej rodzinki !!!!!:evil_lol:

A za Zuzkę i zuzkowy nowy domek trzymam kciuki .........
Dotrą się panie na pewno !!!!!

To tylko kwestia czasu , no i paninej cierpliwości ...... :)


Co namolna? CO namolna? Że język do ucha wkłada? Zaraz takie oskarżenia...

Pani jeszcze nie dzwoniła, to znaczy że chyba żyją obydwie...

Posted

Zuza zrobiła małe sioo na dworze wczoraj około 23, pani się bała że pies się zatkał...

Dzisiaj o 6,50 poszły na spacer tylko na chwilę, bo pani chodzi do pracy. No i nic, Zuza odmówiła załatwienia się.

Natomiast po powrocie, około 12,30 pani zastała zasikane łóżko. No i teraz jest zmartwiona, prosiłam żeby dała małej szansę przez weekend, nie będę jednak kobiety zmusać jeśłi się nie zgodzi... Mam nadzieję, że Zuza przywyknie do nowego planu dnia i będzie dobrze.

Posted

Musi dać Zuzi szanse! Przecież trzeba się niestety liczyć z tym, ze takie rzeczy mogą się zdażać. Psina przechodzi traumę, zmiana za zmianą. Trzeba dać jej troszkę czasu aby doszła do siebie.

Posted

Basiu kochana, pani oddała Zuzę...

Dostałam alarmującego maila i w związku z tym, że nie miałam jak pojechać do Warszawy, poprosiłam o pomoc Tanitkę i ona już właśnie jedzie z małą do siebiew do domu.

Zuza źle zniosła pozostawienie w domu, o ile dobrze zrozumiałam - nadgryzła okładzinę z drzwi. Mieszkanie wynajęte, pani bała się że jak wyjdzie do pracy następnym razem, Zuza dokonczy drzwi i zabierze się za podłogę.

Posted

:placz: :placz: :placz: Zuzulko ,kochanie czemu nie dąlś się pokzać z tej najlepszej strony:placz: ?
Ta sunia potrzebuje czasu by się zaklimatyzować jednak widać że pani nie miała czasu...szkoda:-( Jeszcze maleńką czeka wspaniały domek,cierpliwości....

Posted

Zuzia dostała łomot od wyżełki na dzień dobry, bo mała się na dużą rzuciła. Oczywiście to było straszenie, a nie masakra. Nic się nie stało żadnej. Jednak Zuzia jest na maxa zestresowana. Chodzi pod ścianami z podkulonym ogonem. Szuka ewidentnie wyjścia z domu. Siedzi cały czas pod drzwiami. Jak wyjdzie na ogród to boi się wrócić. Jak próbuję do niej coś zagadać, pogłaskać, to moja banda już nadciąga, a ona jest przerażona.
Pani oddając ją była szczerze zasmucona. Zuzia to suczka młoda, pełna energii.

Posted

Neris napisał(a):
Napisałam PM do Jewci i czekam...


A jak tak nieśmiało zapytam :oops: czy Jewcia zdeklarowała sie, że ewentualnie przygarnie Zuzke skoro tak bardzo na nią liczycie?! :oops:
Bo jeśli tak to ja mocno 3mam kciuki :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...