Roxana Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Mam nadzieję, że się Zuzince poszczęści. Mocno trzymać w środę kciukasy będę za Was :cool3: Quote
halbina Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Facet ma szczęście, że nie pracuję w klinice weterynaryjnej, bo bym uśpiła na pewno... jego... :mad: Quote
Neris Posted March 19, 2007 Author Posted March 19, 2007 Były podstawy do wezwania policji i oskarżenia faceta o porzucenie psa, ale nie sądzę żeby pani w klinice miała do tego głowę... Quote
halbina Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Mniejsza z tym d...m... Sunia prześliczna! :loveu: Quote
Celina12 Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Zuzik jest bardzo ładna-mam nadzieję,że ten domek będzie TYM Domkiem. Quote
BosiaB_86 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 jak sie dziś miewa Zuzanka?! :loveu: nadal mocno 3mam kciuki za jutrzejsze spotkanie :kciuki: Quote
Neris Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Zuzia biega i warczy, rzuca się z zębami na wieksze suki jeśli odważą się podejść za blisko... boi się jak sądzę. Mam wątpliowść. Angielka ma mieszkać w Polsce do końca roku, a potem wyjechać do Włoch, gdzie mieszka na stałe. Quote
BosiaB_86 Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Neris napisał(a):Zuzia biega i warczy, rzuca się z zębami na wieksze suki jeśli odważą się podejść za blisko... boi się jak sądzę. Mam wątpliowść. Angielka ma mieszkać w Polsce do końca roku, a potem wyjechać do Włoch, gdzie mieszka na stałe. hmm czyli tak naprawdę to nie do końca można sprawdzić nowy domek suńci :shake: zobaczymy jakie wrażenie zrobi na Tobie cioteczko jutro ta pani... a co do Zuzi to mam nadzieje, że sie uspokoi ślicznotka :cool3: Quote
Lulka Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Neris napisał(a):Zuzia biega i warczy, rzuca się z zębami na wieksze suki jeśli odważą się podejść za blisko... boi się jak sądzę. Mam wątpliowść. Angielka ma mieszkać w Polsce do końca roku, a potem wyjechać do Włoch, gdzie mieszka na stałe. no czemu??? załujesz Zuzce słonka? :cool3: gorzej jakby chciała ja na biegun zabrac :evil_lol: Quote
Roxana Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Tylko pytanie czy będzie chciała wogóle zabrać... Bo na koniec roku może się okazać, ze Zuzia znowu domku szuka... Quote
Celina12 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Jejuuuuuuuuu-ciekawe jak wyszła rozmowa....:cool1: Czekamy na wieści.... Quote
Irkowa Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 wiec tak : Jamniczka Zuza zostala u kobiety. Neris napisze wiecej jak wroci , aktualnie siedzi w krzakach i płacze Zuza to wyjatkowy przypadek , umowila sie z kobieta ze jesli nie da sobie z sunia rady (a niestety moze tak byc) zadzowni do Agnieszki i odbierzemy Zuze... Zuza na przywitanie warczala na Pania i robila rozne inne dziwne dymy! Quote
BosiaB_86 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Chrupek napisał(a):wiec tak : Jamniczka Zuza zostala u kobiety. Neris napisze wiecej jak wroci , aktualnie siedzi w krzakach i płacze Zuza to wyjatkowy przypadek , umowila sie z kobieta ze jesli nie da sobie z sunia rady (a niestety moze tak byc) zadzowni do Agnieszki i odbierzemy Zuze... Zuza na przywitanie warczala na Pania i robila rozne inne dziwne dymy! Biedna Neris :calus: Więc można sie spodziewać, że Zuzka wróci do Neris?! A ona jak była u Cioteczki to też sie tak zachowywała wobec obcych?! Bo obawiam sie, że po prostu Zuzka wyczuła u tej kobiety jakiś strach albo inne złe emocje i dlatego tak sie zachowała?! :shake: Coś mi sie wydaje, że sunia nie trafiła w odpowiednie ręce :-( Quote
Irkowa Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 A ona jak była u Cioteczki to też sie tak zachowywała wobec obcych?! Bo obawiam sie, że po prostu Zuzka wyczuła u tej kobiety jakiś strach albo inne złe emocje i dlatego tak sie zachowała?! :shake: Coś mi sie wydaje, że sunia nie trafiła w odpowiednie ręce :-( Nie sadze zeby tak bylo , podobnie jak ta Pania , mnie rowniez przywitala zebami , nastepnie spotkala sie z Kasiek i Lulka i bylo niestety podobnie! Byłysmy we 3 i nie byly w stanie wsadzic Zuzy do samochodu. Kasiek narobila kolek wokol samochodu i tak namieszala Zuzce w głowie ze wsiadla.... Psina jest zdezorientowana.nie ma sie co dziwic ze tak reaguje ja uwazam ze ona dopiero teraz sie wyciszy i zacznie powoli dochodzic do siebie. Quote
BosiaB_86 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Chrupek napisał(a):Nie sadze zeby tak bylo , podobnie jak ta Pania , mnie rowniez przywitala zebami , nastepnie spotkala sie z Kasiek i Lulka i bylo niestety podobnie! Byłysmy we 3 i nie byly w stanie wsadzic Zuzy do samochodu. Kasiek narobila kolek wokol samochodu i tak namieszala Zuzce w głowie ze wsiadla.... Psina jest zdezorientowana.nie ma sie co dziwic ze tak reaguje ja uwazam ze ona dopiero teraz sie wyciszy i zacznie powoli dochodzic do siebie. to nie pozostaje nic tylko czekać na jakieś wieści z nowego domku Zuzy... oby były dobre!! :kciuki: Mam nadzieje, że ta pani nie przestraszy sie jej zachowania za bardzo i nie odda od razu suni tylko będzie nad nią w odpowiedni sposób pracować?! A jakie wrażenie zrobiła na Was ta kobitka?! No nic to ja mocno trzymam kciuki za jamnisie - żeby sie wszystko ułożyło :kciuki: no i czekam na jakieś wieści... Quote
Irkowa Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 A jakie wrażenie zrobiła na Was ta kobitka?! u kobitki byla Neris gdyby bylo zle , nie zostawilaby Zuzy... mowila ze kobitka zrobila na niej dobre wrazenie Quote
BosiaB_86 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Chrupek napisał(a):u kobitki byla Neris gdyby bylo zle , nie zostawilaby Zuzy... mowila ze kobitka zrobila na niej dobre wrazenie oki, dzięki za odpowiedź. Wiem, że Neris by jej nie zostawiła bo pisała o tym ;) To mam nadzieje, że jednak wszystko sie ułoży :kciuki: Quote
Irkowa Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 To mam nadzieje, że jednak wszystko sie ułoży :kciuki: Baaa.. musi sie ulozyc i koniec ;) Quote
Celina12 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 To mięciutkie i tak wrażliwe serduszko Neris :loveu::loveu: Zuzinko-bądź grzeczna-nie martw Cioteczki Neris. Quote
BosiaB_86 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Chrupek napisał(a):Baaa.. musi sie ulozyc i koniec ;) No to sie ułoży :lol: Quote
Neris Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Spotkałyśmy się z panią na przystanku, Zuza po drodze do domu (200 metrów) ciągnęła na smyczy, właziła w krzaki, latała jak opętana w tę i z powrotem... powąchała rękę pani, pomerdała ogonem. W domu zaczęła skakać po meblach, wlazła na biurko, na parapet (na balkklonie siedziały gołębie)... SZOOOK!!!! U mnie była spokojna, na spacerze cichutka... Pani w rozmowie telefonicznej mówiła że chodzi jej o dość spokojnego psa, Zuza u mnie BYŁA spokojna! Widziałam że coś między panią a Zuzą zaiskrzyło, dlatego zgodziłam się żeby mała została. Umowę mamy podpisać w piątek. Jeśli się okaże że Zuza jest jednak zbyt żywiołowa, będzie musiała wrócić... Pani pracuje od 8-10 i potem od 16-18. Piątki wolne, weekendy też. Pokazywała mi zdjęcia swojego kota (umarł w wieku 18 lat), to dobra osoba. A Zuza w mieście... LUDZIE!!!! Zachwycona! Biegała jak wariatka. Czy ona nigdy wcześniej nie wychodziła na spacery po Warszawie? Wszystko ją interesowało - przelatulące ptaki, latarnie, woda w kałuży... Nie lubi obcych i nie lubi żeby ją obce osoby próbowały dotykać. Co to w ogóle za pomysły - ludzie na widok jamnika lecą "a tiu tiu tiu" wystawiając łapy. Na szczęście żadne palce w gębie zuzinej nie zostały... Siedzę i myślę czy dobrze zrobiłam. Quote
Roxana Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Neris- będzie dobrze :) Dobrze, żeś wylazła z tych krzaków i nam tu wszystko zdołałaś opisać ;) Jeśli coś będzie nie tak mała wróci do Ciebie i będzie się dalej domciu szukało, jeśli wszystko będzie dobrze Zuzka zostanie w swoim nowym domeczku i będzie szczęśliwa :) Trzymam mocno! Quote
akucha Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Neris napisał(a): Siedzę i myślę czy dobrze zrobiłam. Bardzo dobrze zrobilaś!!!! Dałaś jej szansę na nowy, dobry dom!!! Jakbyco, to dowiesz się o niej pewnych rzeczy... Ale będzie dobrze, to emocje, wolność i wiosna tak naładowały Zuzię ;) Ciesze się, że wylazłaś już z tych krzaków, o których pisała Chrupek :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.