maciaszek Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 He, he :) Co za mina... I ten jęzor :loveu:. I jaka sierść piękna, błyszcząca! Jak się miewa chłopaczyna? Quote
kozlov Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Miewa się dobrze, chociaż ciotka gada że musi się z wetem obaczyć bo coś mu te kończyny niedomagają. Quote
maciaszek Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 To niedobrze.... A co mu się dzieje? Quote
kozlov Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Nie do końca wiem. Ponoć go coś tam może boleć. Quote
maciaszek Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Bidulek...:( To rzeczywiście warto przejść się do weta! Quote
maciaszek Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 wtatara napisał(a):i co u Stokrotka No właśnie. Jak jego nóżki? Quote
Wiedźma Posted October 28, 2007 Posted October 28, 2007 Też zaglądam do jednego z moich ulubionych wątków, ale z czasem krucho... Stokrotuś, nie choruj! Quote
kozlov Posted November 7, 2007 Posted November 7, 2007 Piesek ma się dobrze, chociaż pancia ma zamiar go zaprowadzić na jaką tresurę, bo ciąga na spacerach jak gupi. :) Ostatnio ponoć w obronie właścicielki rzucił się na jakiegoś innego wilczura czy innego rottweillera, nie pamiętam. Tamten ponoć nie miał smyczy i wg. właściciela "on nic nie zrobi". Oczywiście tamten później na ciotkę psioczył. Niesłusznie, bo jego wina. Quote
kozlov Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 (huh, udało mi się wbić na dogo? co się dzieje z Waszym serwerem?) Działają. A dziś nie chciał ze mną na spacer wyjść! ;( Quote
maciaszek Posted November 18, 2007 Posted November 18, 2007 kozlov napisał(a): A dziś nie chciał ze mną na spacer wyjść! ;( A jakiż to miał powód, hę ;)? Quote
kozlov Posted November 19, 2007 Posted November 19, 2007 Nie wiem, czemu to. Jak z nim wyszedłem to tylko się odlał i ciągnął do domu. :( [zdrajca! kto go głaszcze jak do nich przychodzę?] Mam prośbę. Tutaj ktoś pisał o Stokrotkowej skarpecie, niech ktoś *obeznany* poda mi numer do Magdy Boć (dla Cioci), bo jak mi silnik forum będzie wywalać "zajęty", to mnie w koncu trafi i wyrzucę komputer przez zamkłe okno z kratami. mail: kozlov//o2.pl jabber: kozlov//jabber.gda.pl // edit: Zrobione. Wyciągnąłem numer z artykułu o piesku z postów bodaj Hanika. Quote
kozlov Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Drugie od góry po lewo jest słodziuchne! :D Stokrotek chciałby podziękować serdecznie za blaszaną _upę... a tak serio to należą się podziękowania dla wszystkich dobrych ludzi którzy przyczynili się do Jego szczęścia. Tylko dzięki Wam mógł spędzić te święta w ciepłym domu. No, to teraz Sylwester i *szczelanie*. Quote
maciaszek Posted December 30, 2007 Posted December 30, 2007 Piękny i szczęśliwy !!! Uwielbiam takie zdjęcia :). Quote
Wiedźma Posted January 2, 2008 Posted January 2, 2008 [FONT=Comic Sans MS]Stokrocisko, Stokrocisko, [/FONT] [FONT=Comic Sans MS]jakie z ciebie piękne psisko![/FONT] Quote
Neris Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Jego historia to taki prawdziwy, najprawdziwszy cud... Quote
kozlov Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 Hej, mam mały problem. Ostatnio ciotka poprosiła mnie żebym wyszedł z pieskiem na spacer. Myślałem, żeby wyjść ze Stokrotem, tak jak zwykle, na 10-minutową przechadzkę dookoła podwórka. Od jakiegoś jednak czasu zwierzę nie chce ze mną chodzić, niechętnie daje się wyciągnąć z klatki a gdy już jesteśmy na dworze to i tak ciągnie do domu. Nie wiem czy dobrze myślę, ale podejrzewam że może się czegoś bać (np. że wrócimy a pani nie będzie, albo że go gdzieś zostawię... no nie wiem). Co wg Was może rozwiązac problem? Myślałem o tym żeby wyciągnąć czasem na spacer ciotkę albo chociaż jej syna, to może trochę zaufania nabierze. Nie wiem jednak czemu przez jakiś czas było dobrze. Jakieś pomysły, amigos? Quote
maciaszek Posted January 28, 2008 Posted January 28, 2008 A z ciotką i kuzynem chodzi chętnie, tak? Bo jeśli tak, to powód rzeczywiście może być taki, jaki piszesz - że boi się, że go "ukradniesz" ;). Rozwiązaniem może być kilka wspólnych spacerów z ciocią albo kuzynem, częstsze przychodzenie do ich domu lub przekupstwo ;) (Stokrotek idzie z Tobą dostaje smakołyk, w trakcie spaceru też, żeby wyjścia z Tobą kojarzyły mu się z czymś bardzo przyjemnym :) ). Quote
kozlov Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 Ciotka ostatnio narzekała na zwierzę, bo gupek obgryzał sobie te swoje chore kończyny. Założyła mu na jakiś czas kawałek bandaża i nawet kaganiec, ale ten i tak swoje. Poza tym psisko miewa się nieźle - szczeka, merda i skacze... no, może poza tym ostatnim. :) Quote
maciaszek Posted March 4, 2008 Posted March 4, 2008 A może jest jakaś przyczyna tego obgryzania? Przecież tak bez powodu nie zaczął się zjadać... Quote
kozlov Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Po pierwsze. Czemu Maciaszku nie odpowiedziałaś do tej pory na moje GG? :( Posłałem Ci tam wiadomość. Po drugie - Stokrotek obchodził ostatnio rocznicę pobytu w nowym domku. Dziś byłem, zrobiłem parę fot, niedługo wrzucę. Słowo od Cioci i Tymka: Dziękujemy za zaufanie, jakim nas obdarzyliście dając nam pod opiekę Stokrotka. Tutaj podobną rolę odegrała Magda, która psa znalazła i przechowała, jak też Wy jako społeczność (w końcu bez Was pies musiałby być uśpiony, huh?). Zdajemy sobie sprawę, że podjęcie takiej a nie innej decyzji nie było proste dla osoby która wówczas opiekowała się zwierzakiem (zwłaszcza, że decyzja po prostu nie mogła być błędna ze względu na dobro Stokrotka). Tym bardziej dziękujemy. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby psu nie działa się więcej krzywda a żeby było mu u nas jak najlepiej. (lewe zdjęcie w drugim rzędzie) Ha! Mówiłem że to blondyn! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.