Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zajrzałam do Stokrotka, żeby się ucieszyć po różnych złych i smutnych wiadomościach i faktycznie - Kwiatuszek kwitnie i promienieje! a zdjęcia z Tymkiem - rewelacja! Tymek, zazdroszczę Ci Stokrotka, chociaż też mam przybłędkę kochaną!

Posted

jejku jaki szczęśliwy Kwiatuszek :multi: , legowisko ma boskie ...ciepły kocyk i nawet podusia pod główkę jest :loveu: widać , że nowi właściciele są w nim zakochani to fantastyczne!!! Kwiatuchu całusy dla Ciebie i rodzinki :loveu:

coś zjadło mojego wczorajszego posta :angryy: ....

Posted

O jej ale dobrze naszemu Stokrotkowi w nowym domku... Jest taki szczęśliwy i tak jakby :hmmmm: zmężniał?! ;) Widać, że jego nowi właściciele bardzo go kochają :multi: Bądź szczęśliwy Stokrotku do końca swoich dni!! :lol: :loveu:

Posted

violka49 napisał(a):
jejku jaki szczęśliwy Kwiatuszek :multi: , legowisko ma boskie ...ciepły kocyk i nawet podusia pod główkę jest :loveu: widać , że nowi właściciele są w nim zakochani to fantastyczne!!! Kwiatuchu całusy dla Ciebie i rodzinki :loveu:

coś zjadło mojego wczorajszego posta :angryy: ....

Ta kolorowa podusia też nas rozbroiła:lol:

Posted

hanik napisał(a):
Nikt tutaj nie miał złej woli. Widzę, że wykasowało tutaj częśc postów i dobrze, bo ostatni post maciaszka bardzo mi się nie podobał. Takimi słowami czasem można kogoś naprawdę skrzywdzić l wprowadzić zamęt i nieufność na forum. Muszę powiedzieć, że zrobiło nam się przykro ,i mi i Magdzie oraz rodzinie, która przygarneła Stokrotka. Ale mniejsza o to wstawiam obiecane fotki.

Nie było moim celem wprowadzanie zamętu, nieufności czy też krzywdzenie kogokolwiek. Jeśli zraniłam Ciebie, Magdę czy nowych właścicieli Stokrotka to przepraszam. Może po prostu bywam na wątkach, na których wieści z nowego domu płyną szerokim strumieniem i przyzwyczaiłam się do takiego rzeczy stanu. Zaniepokoiła mnie ta cisza (i nie tylko zresztą mnie). Jak widać zupełnie niepotrzebnie. Nie chciałam nikomu zrobić przykrości i jeszcze raz przepraszam. I, jeśli przekazałyście nowej właścicielce Stokrotka treść tamtego postu, to przekażcie również i treść tego.
Bardzo się cieszę, że Stokrotek taki szczęśliwy :loveu: :loveu: :loveu:. Zdjęcia mówią same za siebie. Zasłużył na to w 100% :) Z przyjemnością patrzy się na to psio-ludzkie szczęście.

Posted

Maciaszku. Magda ma cały czas kontakt z właścicielką Stokrotka. Weterynarz co jakiś czas tam przyjeżdża z wizytą. Latem jak z nóżką będzie lepiej chcemy zrobić małe szkolenie, żeby pokazać pani jak uczyć psa by nie ciągnąl na smyczy. Zdięcia nie będą się tutaj pokazywać często bo oni nie mają aparatu, ani dojścia do internetu. Ja bym musiała specjalnie umawiać się z Magdą by tam jechać a to często nie jest możliwe ze względu na jej pracę. . Po drugie i tak już dużą dozę braku zaufania od nas ta pani otrzymała gdy zastanawialiśmy się czy powierzyć jej Stokrotka dlatego zbyt częste nachodzenie też nie jest za dobre. Kiedy ma jakieś pytaniai to dzwoni do Magdy czy pyta weta.
Oczywiście gdyby ktoś z fundacji chciał sprawdzić ten dom jest to jak najbardziej możliwe. Można podjechać i zobaczyć, że to naprawdę dobry, kochający domek.
Z tego co słyszałam, wet nie otrzymał jeszcze pieniążków za fakturę. Ale to może kwestia dni. Jak tylko dojdą, Magda ma z nim porozmawiać by wystawił zaświadczenie o zakończeniu leczenia bo takowe jest potrzebne by reszta pieniążków Stokrotka mogła przejść na inne psiaki.

  • 3 weeks later...
Posted

Hej.


W związku z tym że moja ciocia poleciła mi to forum, stwierdziłem że sobie zajrzę i polukam. Nawet udało mi się pofatygować :) i strzelić stworzeniu parę fotek. Oto one:




(niestety telefonem klasy K700i lepszych zdjęć nie zrobię - proszę mi wybaczyć)

Na moje ślepe oko psisko ma przyzwoite warunki. Kiedy się tam pojawiłem, oczywiście przymerdało ogonem. Zwierzak to podobno straszna przylepa. Okazuje się też, że Stokrotek to... blondyn! :D

Postaram się przygotować coś jeszcze (materiały już mam), cobyście mogli obaczyć, jak przybłędzie sie żyje.


Pozdrawiam serdecznie
- Paweł "Kozioł" Kozłowski

Posted

akucha napisał(a):
Jak to "Stokrotek to blondyn"?! :evil_lol:

Puchatek napisał(a):
Też jakoś nie mogę się tej jasności w nim dopatrzyć, oczy też ma ciemne, dziwne stwierdzenie.


Jak się patrzy pod światło, to ta jego czerń ma taki blondyński odcień. Śmiejemy się z ciotką że to blondyn. :)

Posted

Puchatek napisał(a):
Hanik zlituj się :placz:
Przez dobrą chwilę zastanawiałem się jaki BŁĄD jest w pręgach Stokrotka :placz:


:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :lol: :lol: :lol:
Przepraszam za ten blond błąd:lol: spieszyłam się i nawet nie przeczytałam tego co napisałam:lol:

Posted

Puchatek napisał(a):
I nie przyszło Ci do głowy, że Puchatek jest świetny :-)


:ices_bla:Przepraszam wujaszku :oops: :buzi: To już tak odruchowo...bo więcej cioteczek niż wujaszków na Dogo ;) :evil_lol: A najlepsze jest to, że przecież napisałeś wyraźnie "przez dobrą chwilę ZASTANAWIAŁEM się..." :roll: :oops:

Posted

Dziś piesior był u mnie w chacie. Jak zacząłem go *maltretować*, to ciotka stwierdziła że to zdrajca. :] Pierwszy taki długi spacer odbył (Chrobrego > Kościuszki > most > Grunwaldzka), a właśnie przed momentem wyszedł do domu. Miał drobne kłopoty z wsiadaniem do autobusu (przejechali jeden przystanek), ale z pomocą ciotki sobie poradził.

PS: nie wiem czy ciocia znów mnie nie *zbeszta* za raportowanie tu na forum...

E, tam. Udobrucham ją. :>

Pozdrawiam serdecznie wielbicieli tych poczciwych zwierząt.

Posted

Powiem Wam szczerze, że troszkę się wystraszylem jak piesek wszedł do mojego pokoju, stanął w przejściu i znieruchomiał, tak jakby zabolały go tylne łapy... na szczęście po chwili ruszył ochoczo w kierunku drzwi wyjściowych.

Maciaszku, moją ciocią nie jestem, ale myślę ze nie masz się już czym przejmować. Ja też pewnie martwiłbym się o piesa, jeśli słyszałbym że przeżył taki koszmar.

PS: Bazylek jest *sexy*. :D Pozostałe dwa również. Chętnie bym je przygarnął, niestety moja mama patrzy na psy nieco alergicznym wzrokiem. Nvmd.

Posted

kozlov napisał(a):
PS: Bazylek jest *sexy*. :D Pozostałe dwa również. Chętnie bym je przygarnął, niestety moja mama patrzy na psy nieco alergicznym wzrokiem. Nvmd.

Sexy Bazylek dziękuje za komplement i zgłasza, iż nie jest do przygarnięcia. Ma już panią, oszalałą na jego punkcie :loveu: :evil_lol:.
A dwa pozostałe psiury ciągle jeszcze do wzięcia :-(... Czarujemy, aby Twoją mamę opuściła alergia...

Posted

Bazylek to widzę, że szczęśliwy i pańci za nic by nie oddał.

<offtop_mode_off>

Stokrotkowi wczoraj mało jęzor z pyska nie wypadł. Ludzie z Gdańska wiedzą, jaki był upał. Pies dostał trochę wody, ale ruszył dopiero, jak Tymek (i ja) dał mu spokój. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...