Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie.Ja ze swego doswiadczenia z pieskami bardzo polecam nie smycz lecz szelki.Bardzo ładnie krztałtuje sie sylwetka a pozatym piesek nie uczy sie ciągnąc właściciela co teraz jest bardzo czestym procesem.POZDRAWAIM

Posted

a pozatym piesek nie uczy sie ciągnąc właściciela co teraz jest bardzo czestym procesem


Wydaje mi się ,że jeśli piesek ciągnie właściciela to źle. Szczególnie jak się tego nauczy, przecież potem nie będzie dało się nad nim zapanować! Pies ma iść tam gdzie wskaże właściciel, a nie właściciel ma być ciągnięty przez psa. Poza tym jak pies ma szelki to do nich przyczepiona jest smycz. Chyba chodziło Ci o pytanie: obroża czy szelki.

Osobiście też jestem za szelkami, wygodniejsze dla pieska. Mam jamnika więc obroża byłaby niezdrowa dla jego kręgosłupa.

Posted

[quote name='krzysiek270263']a pozatym piesek nie uczy sie ciągnąc właściciela co teraz jest bardzo czestym procesem.[/QUOTE]

a ja się nie zgodzę z tym! niektóre psy jak się im ubierze szelki to jeszcze bardziej zaczynają ciągnąć, wtedy o wiele lepiej sprawdza się kantarek ;)

  • 2 months later...
  • 2 weeks later...
Posted

Polecam szelki szczególnie dla psów starszych - mega wygoda.

Ja osobiście mam szelki i smycz automatyczną. Pełen luz, swoboda a co najważniejsze - bezpieczeństwo bo pies jest zawsze na smyczy. Nie wycierają sierści.

Ale to nic. Najbardziej "lubię" osoby które używają smyczy automat. i kolczatki :shake: brawo :razz:

Posted

[quote name='rasowa2410'](...)Ale to nic. Najbardziej "lubię" osoby które używają smyczy automat. i kolczatki :shake: brawo :razz:[/QUOTE]

taaa... jak to widzę to szlag mnie trafia... ludzie to debile....

  • 4 months later...
Posted

Ja u swojego obecnego psa a mam maltańczyka jak i u wcześniejszego stosowała obroże i jestem zadowolona nie przekonuje mnie argument że pies na obroży się dusi uważam że zarówno w obroży jak i szelkach pies nie może ciągać a co za tym idzie nie dusi się.

Posted

Ja na normalne spacery nie używam szelek, bo mam ograniczoną kontrolę nad psem, w teren zakładamy sledy, do rowera ma guardy, ale nosi je tylko wtedy, na co dzień obroża.

Posted

To nie wiem jak taki pies musiał by być wyprowadzany żeby go podduszać ;) no chyba że smycz będzie mieć 30 cm :lol: Miałam małe psy i wszystkie chodziły na obrożach, o dziwo żaden się nie udusił :diabloti:

Posted

Donatka112 napisał(a):
Moim zdaniem szelki są lepsze, szczególnie jeżeli chodzi o małe psy. Obroża zawsze może je podduszać małego psa

yhy takie pieprzenie o Chopinie, jak jest dobrze dopasowana to jak ma podduszać niby małego psa, z resztą co do tego ma mały pies...

Posted

Luzia napisał(a):
To nie wiem jak taki pies musiał by być wyprowadzany żeby go podduszać ;)

A słyszałaś że yorki i maltańczyki mają częstą przypadłość która nazywa się zapadaniem tchawicy? Zapytaj się prawie każdego właściciela tych ras czy jak idzie z psem ba spacer to czy on nie charczy jak tylko mocniej pociągnie się go za smycz :) Większość yorków chodzi w szelkach.

Posted

Rumi. napisał(a):
powiem tak, jak pies ciągnie jak porąbany to będzie go podduszać obroża, ale to trzeba psa nauczyć aby nie ciągnął...


no dobra ale jeżeli ciągnie cały czas to widocznie mu nie przeszkadza to że go poddusza

Posted

razed_in_black napisał(a):
no dobra ale jeżeli ciągnie cały czas to widocznie mu nie przeszkadza to że go poddusza


no tak, to jest jak z kolczatką, pies się w końcu uodparnia na ból w miejscu obroży...

Posted

Dla szczeniąt małych ras bardziej zalecana jest obroża, ponieważ przy noszeniu szelek (szarpnięcia podczas spaceru itd.) mocno osłabiają stawy łokciowe co w przyszłości może powodować różne nieprzyjemności. W późniejszym wieku to wybór indywidualny każdego właściciela. Prawdopodobnie nasz pinczer będzie paradował zarówno w obrożach, jak i w szelkach. Dodatkowo ta choroba to zwężanie się tchawicy - występuje ona u większości, jeżeli nie wszystkich ras małych i obroża właściwie jej nie wywołuje. Moja suczka w typie pinczera całe życie przechodziła w szelkach - mimo to zachorowała na zwężanie się tchawicy, dodatkowo miała osłabione stawy łokciowe - każdy chwyt za nie powodował pisk.

Posted

Luzia napisał(a):
jeżeli kolczatka jest dobrze założona, to nie ma szans, że pies się "uodporni" ;)


no ok a jeżeli znam psa który ciągnie na kolczatce jak opętany, a jest tak dopasowana żeby leżała na samym poczatku szyi zaraz za uszami? to znaczy że nie czuje bólu czy co?

Posted

razed_in_black napisał(a):
ona jest niezmęczalna -.- prędzej sama padniesz niż ten pies :D


może w wodzie? :razz: moja ADHD codziennie pływa teraz to w końcu spokój jest :lol:

Posted

no w wodzie trochę się męczy, ale niestety nie pozwalamy jej często pływać bo ma uczulenie na jakieś syfy które się w wodzie znajdują i potem dostaje "pryszczy" i trzeba podawać jej antybiotyk :/

  • 2 weeks later...
Posted

A może zamiast kolczatki, (która jak widzę mało daje) zacząć psa wychowywać? ;)
Pracować z psem fizycznie i psychicznie?

A kolczatkę można założyć sobie na szyję ;) Ponoć teraz modne są "rockowe" dodatki...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...