yolanovi Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 [quote name='Till']tak przykro na to patrzeć, pies jest piękny, taki smutny.... ojciec pani, która wzieła Amora planuje jakies pieska, Amor bardzo mu się podobał, ale z tego co wiem narazie musieli odłożyć branie psa, może temat wróci we wrześniu. Będę o tym pamiętać, potrzebne dobre zdjecia, może ktoś by biedaka wyczesał bo chyba ma coś z sierścią. jest teraz tylko z drugim psem to może nie będzie problemem wyciągnięcie też drugiego na chwilę żeby nie było mu smutno[/QUOTE] On tam chyba z dwoma, mniejszymi jest w boksie. Nie mylę sie Nilsson? Quote
Nilsson Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 [quote name='yolanovi']On tam chyba z dwoma, mniejszymi jest w boksie. Nie mylę sie Nilsson?[/QUOTE] Dwa na pewno są .Boks jak na tyle psiaków jest zdecydowanie za mały.Z wyczesaniem problem bo nie ma wolontariatu w schronisku:-( Quote
ajw Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 (edited) Jestem... Gryś jest śliczny i mega mega smutny. Tak mi go szkoda:shake: Może rzeczywiście wątek to dobry pomysł, trzeba psiaka rozgłosić. Jeśli trzeba będzie powysyłam zaproszenia na wątek, chociaż tyle zrobię na razie... Edited August 1, 2013 by ajw Quote
Till Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 w ten przeklęty dzień przyszło mi przekazać tak smutne wieści i nieprawdopodobne......DZIŚ AMOR ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST, ładnie się to nazywa, umarł nie wiadomo dlaczego. Pani zadzwoniła, ale tak płakała, że nie wiele porozmawiałyśmy, zresztą ja też nie dałam rady. Wiem tyle, że wczoraj czuł się świetnie, biegał na spacerze, w nocy też było wszystko dobrze, rano jak wychodziła do pracy też mu nic nie było. Jak wróciła z pracy to leżał pod drzwiami, była tylko kupka zrobiona, ale to pewnie na sam koniec zrobił. To jakiś koszmar...był tam taki szczęśliwy, tylko dlaczego tak krótko to trwało. Całe swoje życie miał takie cieżkie, w końcu ktoś go pokochał, dał dom i godziwe warunki i los mu to odebrał...nie wiem co powiedzieć. Proszę niech ktoś zapali tu świeczkę dla naszego kochanego Amorka:-( Quote
BORYSboxer Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 To przecież nie może być prawda...:-( Amorku...:-( Quote
MALWA Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 [quote name='Till']w ten przeklęty dzień przyszło mi przekazać tak smutne wieści i nieprawdopodobne......DZIŚ AMOR ODSZEDŁ ZA TĘCZOWY MOST, ładnie się to nazywa, umarł nie wiadomo dlaczego. Pani zadzwoniła, ale tak płakała, że nie wiele porozmawiałyśmy, zresztą ja też nie dałam rady. Wiem tyle, że wczoraj czuł się świetnie, biegał na spacerze, w nocy też było wszystko dobrze, rano jak wychodziła do pracy też mu nic nie było. Jak wróciła z pracy to leżał pod drzwiami, była tylko kupka zrobiona, ale to pewnie na sam koniec zrobił. To jakiś koszmar...był tam taki szczęśliwy, tylko dlaczego tak krótko to trwało. Całe swoje życie miał takie cieżkie, w końcu ktoś go pokochał, dał dom i godziwe warunki i los mu to odebrał...nie wiem co powiedzieć. Proszę niech ktoś zapali tu świeczkę dla naszego kochanego Amorka:-([/QUOTE] Ostatnia rzecz, jakiej mogłabym się spodziewać...................ale czy można spodziewać sić śmierci................ Jakie to niesprawiedliwe, taki biedny, upodlony pies, z łańcucha, niemal zagłodzony, kóry wreszcie spotkał swojego człowieka umiera u niego pod drzwiami...............pewnie czekał na Państwa i dlatego pod drzwiami.......... Till - ale co właściwie sie stało, jaka przyczyna? Quote
Till Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 [quote name='MALWA']Ostatnia rzecz, jakiej mogłabym się spodziewać...................ale czy można spodziewać sić śmierci................ Jakie to niesprawiedliwe, taki biedny, upodlony pies, z łańcucha, niemal zagłodzony, kóry wreszcie spotkał swojego człowieka umiera u niego pod drzwiami...............pewnie czekał na Państwa i dlatego pod drzwiami.......... Till - ale co właściwie sie stało, jaka przyczyna?[/QUOTE] oni sami nie wiedzą, są w szoku. Jak dzwoniła do mnie to była u teścia i zakopywali go na ogrodzie. Pytała mnie co mogło się stać, dlaczego? nie wiem....rok temu miała podobną sytuację z psem z O. był w ciężkim stanie, po wypadku, długo leżał w rowie i trafił do O. no i szybko do mnie, wyszedł ze wszystkiego, wszystko się zagoiło. Wyzdrowiał, wypiękniał i nagle w ciągu godziny zmarł na moich rękach u weterynarza. Też był starszym pieskiem, ale tak dobrze sie czuł, nigdy bym się tego nie spodziewała no i się stało... Quote
Till Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 nie będzie mnie pare dni na dogo, wyjeżdżam i nie będę miała dostępu do internetu Quote
MALWA Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 Trzeba tytuł zmienić................................................................:placz: Quote
Nilsson Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Strasznie mi przykro,może serduszko mu nie wytrzymało.:-( Quote
rudakacha Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Napiszcie proszę, że to nieprawda..., że to głupi, niesmaczny dowcip... Quote
malawaszka Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 o nie :( Amor ['] te upały bardzo daję sie we znaki starszym psom, serduszko mogło nie wytrzymać :( Quote
Panna Marple Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Amorku..., nie tak miało być! Znalazłeś swój domek, swojego ludzia, zaczynałeś nowe życie... Quote
MALWA Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 [quote name='Panna Marple']Amorku..., nie tak miało być! Znalazłeś swój domek, swojego ludzia, zaczynałeś nowe życie... [/QUOTE] Tak, i ze swoimi ludźmi był zaledwie dwa miesiące........... Quote
Panna Marple Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 Wiem, ale przynajmniej przez te dwa miesiące miał takie życie, na jakie zasługiwał. Tylko to i aż to... Quote
RudyKas Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 nienienienienie....przecież to niemożliwe....:( Quote
zozola77 Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 :-(:-(:-( nie wierze..po prostu do mnie nie dociera co tu czytam no w szoku jestem totalnym..... Amorku ....:candle::candle::candle: Quote
Malgoska Posted August 2, 2013 Posted August 2, 2013 nie wierze a co powiedział wet? sami stwierdzili zgon ? Quote
zozola77 Posted August 3, 2013 Posted August 3, 2013 Malwa nie zdazyłas zmienić tytułu wątku, ze ma już ds a tu teraz......:shake: jak pzreczytałam chyba na watku Messiego ze tutaj smutne wiesci to pomyślałam, ze coś sie stało z tym sobowtorem Amora z Cieszyna bo w zyciu by mi nie przyszło do głowy ze Amor.. tak krótko przy swoich ludziach i nie wiadomo co sie stało......ech los jest okrutny :-(:-(:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.