Panna Marple Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Malgoska napisał(a):a kiedy jest ten wyjazd i skąd? najprawdopodobniej w sobotę z Krakowa do Nowego Sącza Quote
Panna Marple Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 ewu napisał(a):Ile godzin by to zajęło? Najwyżej popytam sąsiadów ale nie obiecuję... Dzięki za chęci:loveu:, ale nie będę Cię ciągać z Gliwic tam i z powrotem. Może ktoś się znajdzie? Quote
Malgoska Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Panna Marple napisał(a):najprawdopodobniej w sobotę z Krakowa do Nowego Sącza a w jakich godzinach? Quote
Panna Marple Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Wyjazd około południa (11.30-12), a powrót jak...się da... Z Krakowa do N.Sącza jest około 2 godzin jazdy Quote
Malgoska Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Panna Marple napisał(a):Wyjazd około południa (11.30-12), a powrót jak...się da... Z Krakowa do N.Sącza jest około 2 godzin jazdy to pojadę z Tobą :) a pies już będzie w Krakowie? Quote
Panna Marple Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Malgoska napisał(a):to pojadę z Tobą :) a pies już będzie w Krakowie? :loveu::sweetCyb:Dzięęęki!!! W środę ma być wizyta PA. Jeśli wypadnie pomyślnie, zgodnie z tym, co pisała Till, psiak ma być dowieziony do Krakowa z miejsca, gdzie jest obecnie. My go w Krakowie przejmiemy i zawieziemy do nowego domku:lol: Quote
Malgoska Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Panna Marple napisał(a)::loveu::sweetCyb:Dzięęęki!!! W środę ma być wizyta PA. Jeśli wypadnie pomyślnie, zgodnie z tym, co pisała Till, psiak ma być dowieziony do Krakowa z miejsca, gdzie jest obecnie. My go w Krakowie przejmiemy i zawieziemy do nowego domku:lol: ok to wstępnie jesteśmy umówione:) Quote
Panna Marple Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 Malgoska napisał(a):ok to wstępnie jesteśmy umówione:) Jak tylko coś będę wiedzieć, napiszę do Ciebie na pw. Jeszcze raz dzięki:lol: Quote
Till Posted December 3, 2012 Posted December 3, 2012 jakie cudowne wieści:):)teraz tylko żeby wizyta PA wypadła pomyślnie, będzie we środę i wtedy wszystkiego się dowiemy. jeszcze raz dziękuję wam za pomoc bo ja w najbliższym czasie nigdzie nie mogłabym jechać Quote
terra Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 ewu napisał(a):Trzymam kciuki z całych sił:) Ja też trzymam :) Quote
Anula Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Ta osoba,która obiecała wysłać kubraczek,nie odezwała się do mnie.Chyba kubrak nie przyszedł bo by było coś napisane na wątku. Jutro wizyta,trzymam kciuki.Oby tylko maluch nie trafił na łańcuch do budy bo w tych regionach to jest normą.Tkwią na łańcuchach bokserki,w typie maltańczyka i innych ras.Koleżanka była na wycieczce w tamtych stronach i porobiła fotki.Zamiast przyjechać z wycieczki zadowolona,przyjechała całkowicie załamana. Quote
Malgoska Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Anula napisał(a):Ta osoba,która obiecała wysłać kubraczek,nie odezwała się do mnie.Chyba kubrak nie przyszedł bo by było coś napisane na wątku. Jutro wizyta,trzymam kciuki.Oby tylko maluch nie trafił na łańcuch do budy bo w tych regionach to jest normą.Tkwią na łańcuchach bokserki,w typie maltańczyka i innych ras.Koleżanka była na wycieczce w tamtych stronach i porobiła fotki.Zamiast przyjechać z wycieczki zadowolona,przyjechała całkowicie załamana. dlatego ja scpetycznie podchodzę do adopcji w tamtych stronach... trzeba będzie tam jeździć i sprawdzać, bo możemy go wysłać w podobne warunki z jakich trafił do missieek... Ale chyba na łańcuch go nie oddacie??? Chyba w pa powinno wyjść jakie mają zamiary?????? Quote
Till Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Też o to wszystko wszystko co wy się martwicie ja też się martwię, ale dziewczyna, która chce adoptować Amora nie jest góralka, mieszkała z mamą za Częstochową tylko się tam przeprowadziła. Osobą, która będzie robić wizytę jest bardzo dokładna, zna ją Iwoniam. A do tego mam dobrą wiadomość, jest pani, która będzie adoptować pieska od Iwoniam i w niedziele jedzie do Nowego Sącza, zdeklarowała się, że może Amora zabrać ze sobą. Jeśli się rozmyśli napewno dam wcześniej znać Quote
Anula Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Malgoska napisał(a):dlatego ja scpetycznie podchodzę do adopcji w tamtych stronach... trzeba będzie tam jeździć i sprawdzać, bo możemy go wysłać w podobne warunki z jakich trafił do missieek... Ale chyba na łańcuch go nie oddacie??? Chyba w pa powinno wyjść jakie mają zamiary?????? Znalazłam te zdjęcia i opis. Wróciłam teraz z tygodniowego pobytu w górach i chyba już w rejon Zakopanego nie pojadę , wszędzie psy na łańcuchach po kilka w jednych gospodarstwach , bokserki, kudłate, szczeniaki totalny mix nawet dwa yorki były a takim dziwnym sznurki pociągniętym z domu do szopy więc sobie tak biegały, bardzo niewyraźne ale to jest starsza bokserka , która stoi na łańcuchu przy wielkim domu Quote
Malgoska Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 tragedia; niestety Polska rzeczywistość w sprawie wyjazdu to kto w końcu jedzie? Quote
Till Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 [quote name='Malgoska']tragedia; niestety Polska rzeczywistość w sprawie wyjazdu to kto w końcu jedzie?[/QUOTE] każdy mój wyjazd w góry kończy się wściekłością i dołami, górale są bezwzględni, a do tego wciąż sięgają po rasowe, delikatne pieski. A jeśli chodzi o transport Amora to tak jak pisałam, w niedziele pani z Nowego Sącza adoptuje pieska od Iwoniam i przy okazji mogłaby zabrać Amora. Ale rozmawiałam dziś z Missieek i nie mam pewności czy sobie poradzi z dwoma psami bo Amor zrobił się bardziej energiczny i może się nudzić w aucie na takiej trasie. Tą panią wzięłam tylko pod uwagę żebyście nie musiały tak daleko jechać, ale jeśli nie jest to dla Was wielki kłopot to nie wiem czy nie będzie lepiej jeśli z Wami by jechał. Napiszcie jak wolicie Quote
Malgoska Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 [quote name='Till']każdy mój wyjazd w góry kończy się wściekłością i dołami, górale są bezwzględni, a do tego wciąż sięgają po rasowe, delikatne pieski. A jeśli chodzi o transport Amora to tak jak pisałam, w niedziele pani z Nowego Sącza adoptuje pieska od Iwoniam i przy okazji mogłaby zabrać Amora. Ale rozmawiałam dziś z Missieek i nie mam pewności czy sobie poradzi z dwoma psami bo Amor zrobił się bardziej energiczny i może się nudzić w aucie na takiej trasie. Tą panią wzięłam tylko pod uwagę żebyście nie musiały tak daleko jechać, ale jeśli nie jest to dla Was wielki kłopot to nie wiem czy nie będzie lepiej jeśli z Wami by jechał. Napiszcie jak wolicie[/QUOTE] To decyzja Panny Marple, ja jestem tylko do głaskania Amora podczas jazdy.... Quote
Panna Marple Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 Ja jestem tylko szoferem:lol:... Zaoferowałam wsparcie transportowe, gdyż chcę pomóc, co nie znaczy, że palę się do zrobienia kursu do Nowego Sącza i z powrotem, jeśli jest ktoś, kto może przy okazji wziąć Amora. Niech zadecyduje osoba odpowiedzialna za psa i tyle. Jeżeli my mamy odstawić Amora, to pojedziemy razem z Malgos:lol: w sobotę, jeśli Amor może jechać w niedzielę z kim innym, to tym lepiej dla Malgos i mnie. Każda z nas ma swoje obowiązki, a moje psy będą musiały siedzieć same, bo reszta domowników wybyła. Więc... czekam na rozkazy. Byle jasne, zdecydowane i szybkie:lol: Quote
Till Posted December 4, 2012 Posted December 4, 2012 ok jak ustalimy to wcześniej dam znać, jak rozkaz to rozkaz :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.