Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

FLY napisał(a):
Więc czekamy na odpowiedź Till co myśli o przeniesieniu Amora w inne miejsce. Jeśli ma zostać u Angeliki to trzeba znaleźć osobę, która będzie mu systematycznie co miesiąc robiła bazarki z dochodem co najmniej 500zł (bo oprócz karmy zawsze jakieś wydatki wpadną), chyba że ma jechać na nigdy nie spłaconych długach.

A macie jakieś miejsce upatrzone za mniejsze pieniądze?

Posted

Anula napisał(a):
A macie jakieś miejsce upatrzone za mniejsze pieniądze?


Nie mam upatrzonego miejsca, ale myślę że jest realne znaleźć coś w takiej cenie w domu. A najpierw można by spróbować ogłosić go o DT.
Ale nie chce mi się w to angażować, jeśli Till miałaby mieć coś przeciwko, w końcu pies jest jej.

Posted

Anula napisał(a):
O rany! Till załóż tym biedakom wątek na Dogo ale na ogólnym bo więcej ludzi wchodzi.Tam są tak wychudzone psiaki,masakra.
Till jeżeli chodzi o kubrak to jeżeli rzeczywiście nie będzie potrzebny Amorowi to weź dla Diego,staruszki bardzo marzną.Mam nadzieję,że już nie będzie ostrych mrozów i Amor nie będzie marzł.Za to mu kup porządny szarpak albo z dwa aby miał zajęcie.To jest psiak,który potrzebuje pracy,zajęcia dlatego tak dewastuje budę.Bardzo mi szkoda Amora,całymi dniami tkwiącego w budzie,w kojcu.Nim powinien zająć się człowiek aby Amor był w kręgu zainteresowania.On będzie dziczał w tej budzie,wybitnie potrzebuje domu i człowieka,który by z nim pracował i się nim zajął.


jeszcze powiem Angelice żeby spróbowała mu założyć jeśli będzie się brał za gryzienie go to wezmę go dla Diego, a ja kupie szarpak dla Amora i coś do zabawy. Dziękuję, że się zgodziłaś przekazać go Diego on jest starszy od Amorka i nie ma już siły na takie szaleństwa

Posted

FLY napisał(a):
To super, że szybko doszło. Kurczę wstyd się przyznać, nie znam się na tym, nie wiedziałam że Amorowi zaszkodzi wysoka ilość białka w karmie...Co mu się ma stać od tego? Myślałam, że to dobrze, że będzie bardziej odżywcza, może się na niej podtuczy i w ogóle...

Enzymy powinien mieć podawane do każdego posiłku (no, to nawet logiczne), ale pewnie Angelika wie.

Napisałam do tej fundacji z prośbą o pomoc, nie ma na co czekać. Jeśli mają jakąkolwiek możliwość to najwyżej dalej skontaktuję Was ze sobą i już Ty będziesz decydować.




Dokładnie tak samo myślę. Till czy bierzesz pod uwagę możliwość przeniesienia go do innego hoteliku? Oczywiście zakładając, że nie znajdzie mu się DT. Bo ja przyznam, że mam mieszane uczucia, fajnie jakby mozolne zbieranie naprawdę dużej kasy na jego utrzymanie skutkowało chociaż naszą pewnością, że pies jest szczęśliwy, ma najlepsze możliwe warunki i jest przygotowywany do adopcji. Nie mówię, że ma złą opiekę, ale chyba każdy wie o co chodzi? Co innego gdyby miejsce gdzie Amor przebywa było darmowe, albo za te powiedzmy 200zł/mies, ale w takiej sytuacji jak jest chyba argument finansowy odpada.



Tak widziałam, że wsparli. Napisałam do nich (tzn do fundacji), zobaczymy jaka będzie odp..

EDIT: dostałam odpowiedź, fundacja nie ma jak pomóc Amorowi, można pisać na ich forum i może ktoś z użytkowników się zainteresuje. No ale to już robi terra.

Jeśli kogoś obchodzi moje zdanie (a nawet jeśli nie, to i tak napiszę;) ) ja bym mu wykupiła kilka pakietów ogłoszeń o DT, gdzie podkreślimy jakie to rozwiązanie ma zalety. Jeśli nic się nie uda znaleźć to szukałabym hoteliku domowego.


Jeśli chodzi o karmę to z psami jest podobnie jak z ludźmi czyli produkty wysokobiałkowe są wskazane dla ludzi, którzy uprawiają sport i mają duży wysiłek, nie jest wskazane dla osób starszych. Tylko raz kupiłam karmę z większa zawartością białka bo akurat była na promocji, nie wiedziałam, że może być coś nie tak. Psy akurat młode,biegające, bawiące się, a jednak bolały je brzuchy, miały...gazy takie że szok więc zmniejszyłam ilość i mieszałam zgotowanym.
W wypadku Amora też trzeba będzie tak zrobić. Amor to starszy pies, nie tylko wygłodzony. Wszyscy mieliśmy dobre intencje i tego wysokiego białka nie przewidziałyśmy więc teraz trzeba sobie jakoś poradzić.
Jeśli chodzi o inny hotelik to nie wykluczam tego wiec jeśli znacie jakieś fajne miejsce w okolicach Krakowa to mogę go przewieźć. Wiem, że jest jakiś koło Wieliczki, ale nie wiem jakie są tam warunki. Popytam znajomych. Nie chce żeby jechał gdzieś daleko gdzie nie będę mogła pojechać i sprawdzić jak mu tam jest lub zawieźć go do ewentualnego domu.Prawda jest taka, że w każdym hoteliku są psy pod opieką i napewno nie ma tak, że ktoś będzie go traktował jak swojego psa. Najważniejsze żeby mógł być w domu, a nie w budzie tylko trzeba wziąć pod uwagę, że on sam w domu nie usiedzi długo. Tak jak kiedyś wspominałam znam jeszcze jeden hotelik w którym może jest teraz miejsce w środku, ale tam będzie się nudził jeszcze bardziej bo siedząc w środku nie będzie widział co się dzieje dookoła, nie będzie widział psów. Płatny DT byłby super, zwłaszcza żeby nie było dużo psów tylko obawiam się jednej rzeczy, że ktoś jak zobaczy w ogłoszeniu, ze płatne DT to może weźmie Amora, ale tak tylko na przetrzymanie bo będzie chciał skorzystać z pieniędzy. Najlepiej jak ktoś znajomy chciałby dać mu DT za pieniądze. Zdaję sobie sprawę z tego,że ten hotelik jest drogi, głównym jego minusem jest to, że Amor jest w kojcu, ale wiem, że Angelika dba o niego, jest osobą doświadczoną, będzie skrupulatnie podawać leki, chodzić z nim na spacery, socjalizować go z innymi psami, gotować i mieszać te karmy, wiem, ze tam jest bezpieczny, tam cały czas ma człowieka w pobliżu, Angelika spędza cały dzień z psami. jak trzeba jedzie do weterynarza itd. problem w tym, ze ma malutki domek i nie ma już w środku miejsca nawet dla małego pieska

Posted

Till napisał(a):
Jeśli chodzi o karmę to z psami jest podobnie jak z ludźmi czyli produkty wysokobiałkowe są wskazane dla ludzi, którzy uprawiają sport i mają duży wysiłek, nie jest wskazane dla osób starszych. Tylko raz kupiłam karmę z większa zawartością białka bo akurat była na promocji, nie wiedziałam, że może być coś nie tak. Psy akurat młode,biegające, bawiące się, a jednak bolały je brzuchy, miały...gazy takie że szok więc zmniejszyłam ilość i mieszałam zgotowanym.
W wypadku Amora też trzeba będzie tak zrobić. Amor to starszy pies, nie tylko wygłodzony. Wszyscy mieliśmy dobre intencje i tego wysokiego białka nie przewidziałyśmy więc teraz trzeba sobie jakoś poradzić.
Jeśli chodzi o inny hotelik to nie wykluczam tego wiec jeśli znacie jakieś fajne miejsce w okolicach Krakowa to mogę go przewieźć. Wiem, że jest jakiś koło Wieliczki, ale nie wiem jakie są tam warunki. Popytam znajomych. Nie chce żeby jechał gdzieś daleko gdzie nie będę mogła pojechać i sprawdzić jak mu tam jest lub zawieźć go do ewentualnego domu.Prawda jest taka, że w każdym hoteliku są psy pod opieką i napewno nie ma tak, że ktoś będzie go traktował jak swojego psa. Najważniejsze żeby mógł być w domu, a nie w budzie tylko trzeba wziąć pod uwagę, że on sam w domu nie usiedzi długo. Tak jak kiedyś wspominałam znam jeszcze jeden hotelik w którym może jest teraz miejsce w środku, ale tam będzie się nudził jeszcze bardziej bo siedząc w środku nie będzie widział co się dzieje dookoła, nie będzie widział psów. Płatny DT byłby super, zwłaszcza żeby nie było dużo psów tylko obawiam się jednej rzeczy, że ktoś jak zobaczy w ogłoszeniu, ze płatne DT to może weźmie Amora, ale tak tylko na przetrzymanie bo będzie chciał skorzystać z pieniędzy. Najlepiej jak ktoś znajomy chciałby dać mu DT za pieniądze. Zdaję sobie sprawę z tego,że ten hotelik jest drogi, głównym jego minusem jest to, że Amor jest w kojcu, ale wiem, że Angelika dba o niego, jest osobą doświadczoną, będzie skrupulatnie podawać leki, chodzić z nim na spacery, socjalizować go z innymi psami, gotować i mieszać te karmy, wiem, ze tam jest bezpieczny, tam cały czas ma człowieka w pobliżu, Angelika spędza cały dzień z psami. jak trzeba jedzie do weterynarza itd. problem w tym, ze ma malutki domek i nie ma już w środku miejsca nawet dla małego pieska


Odnośnie DT płatnego miałam takie same obawy (że kogoś skusi kasa), ale przecież przed tym można się zabezpieczyć - wysyłać karmę zamiast pieniędzy, prosić o rachunki za ewentualnego weterynarza, można też zadzwonić do gabinetu spytać czy taki pies był i co miał robione. Jakieś tam ryzyko zawsze jest, że karmę sprzeda, że nie będzie dbał...ale moim zdaniem nie jest duże, w końcu trochę z tym zachodu i ryzyka, a zysk niewielki.

Wiem, że o DT jest ciężko, ale to chyba nie powód żeby nawet nie spróbować. Mogę sklecić jakiś tekst a Wy poprawicie.

Posted

To skleć ale tylko na Kraków.Z DT będzie ciężko jeżeli jest ograniczony region,no ale może akurat się uda.Miałam pisać na wątku Baloniarek o DT dla Amora ale nie ma sensu skoro tylko szukamy w okolicy Krakowa.

Posted

A może szukać wszędzie, jeśli znajdzie się super domek, ale gdzieś dalej to wtedy będziemy się martwić i decydować co robić, a nóż się okaże, że to ktoś "znajomy" i zaufany, a może akurat u kogoś zaufanego w mieście i miałby kontrolę nad nim? ale nie wiem, jak tam uważacie.

Napisałam tekst, proszę o uwagi co zostawić, co zmienić, co dopisać...
Nie wiem jaki najlepiej dać tytuł?


"Jeśli masz trochę czasu, ciepły kącik w domu i chęć uratowania komuś życia, przemyśl proszę podarowanie Amorowi Domu Tymczasowego.

Amor to średniej wielkości zagłodzony niemal na śmierć psiak w typie rasy Rhodesian Ridgeback, o wspaniałym usposobieniu. Odebrany w trybie interwencji, rozpaczliwie potrzebuje teraz domu, w którym mógłby zamieszkać na czas dojścia do siebie i poszukiwań nowego właściciela.

-Jeśli masz aktualnie warunki na posiadanie psa, ale nie chcesz się deklarować, że będziesz je miał przez kolejne miesiące czy lata...
-jeśli obawiasz się niespodziewanych dużych wydatków związanych z utrzymaniem psa, jego ewentualnym leczeniem itp...
-jeśli boisz się, że z czymś sobie sam nie poradzisz, czegoś nie będziesz wiedział lub nie podołasz jakimkolwiek sprawom związanym z samodzielną opieką nad psem...
...ale mimo to, bardzo chciałbyś móc coś dla niego zrobić - podaruj Amorowi szansę na nowe życie zostając dla niego Domem Tymczasowym.

Pies zamieszka z Tobą i Twoją rodziną, a my będziemy w tym czasie poszukiwać dla niego nowych właścicieli. Pomożemy pokryć wydatki związane z jego utrzymaniem, wizytami u weterynarza itp., będziesz mógł też liczyć na pomoc, wsparcie i poradę w każdej sytuacji, pozostając w stałym kontakcie z opiekunami. Do Twoich "obowiązków" będzie należało zapewnienie Amorowi ciepłego kącika, troski i zaopiekowanie się nim jak własnym psiakiem. Tylko tyle i aż tyle...
Być może w trakcie pobytu psa u Ciebie stwierdzisz, że nie chcesz go już nigdzie oddawać i to u Ciebie znajdzie swoje miejsce na zawsze, a być może Twój dom będzie tylko przystankiem w drodze do lepszego życia - bez względu na to jak się stanie, w obu przypadkach dajesz mu bezcenny dar - szansę na szczęśliwe życie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zadzwoń: ..."

Posted

FLY - masz rękę do tekstu Dziewczyno!

Podoba mi sie ten tekst, daje obraz tego co poszukujemy dla Amora.

Nie wiem czy w takich ogłoszeniach jest wskazane, ale zamieściłabym jego zdjęcie z interwencji - jka wyglądał wtedy i jedno z tych, które mamy od Angeliki, pokazać jak pies wyglada teraz. NIby wyglada podobnie, ale zmieniłosie to, zę nie jest uwiązany na łańcuchu, w rozlatującej się budzie, i nieco przytył.......

Moze nawet warto dopisac to w pierwszych zdaniach, ze został uratowany przez wolontariuszki, że wisiał na łańcuchu, pozbawiony dostepu do wody i jedzenia.

A stan traktowania przez właścicieli - na dołączonym obrazku i tu jego fotografie..........jak uwazacie?

Posted

MALWA napisał(a):
FLY - masz rękę do tekstu Dziewczyno!

Podoba mi sie ten tekst, daje obraz tego co poszukujemy dla Amora.

Nie wiem czy w takich ogłoszeniach jest wskazane, ale zamieściłabym jego zdjęcie z interwencji - jka wyglądał wtedy i jedno z tych, które mamy od Angeliki, pokazać jak pies wyglada teraz. NIby wyglada podobnie, ale zmieniłosie to, zę nie jest uwiązany na łańcuchu, w rozlatującej się budzie, i nieco przytył.......

Moze nawet warto dopisac to w pierwszych zdaniach, ze został uratowany przez wolontariuszki, że wisiał na łańcuchu, pozbawiony dostepu do wody i jedzenia.

A stan traktowania przez właścicieli - na dołączonym obrazku i tu jego fotografie..........jak uwazacie?



teraz na chwilkę jestem, jutro popoprawiam - ale proszę o wiecej opinii;)

Nie wiem czy to do konca fair, ale celowo nie wspominałam, że pies ma już zadowalające warunki i jest bezpieczny... Nie piszemy ogłoszenia żeby się pochwalić, że został uratowany i ma dobrą opiekę, tylko żeby prosić o pomoc. Ale to śliska kwestia i sama mam wątpliwości...
Z tym łancuchem i tym jakie miał warunki faktycznie wtrące jakieś zdanie na początku.

Posted

Ja myślę, że jak się nie "podkoloruje" trochę i napisze tylko prawdę, to nikt się psem nie zainteresuje. Jest tyle nieszczęścia psiego, że trzeba przyciągnąć uwagę i poruszyć serca. Raczej wątpię zeby był duży odzew jak napiszesz ze pies bezpieczny.
I tez uważam, że nie należy się do Krakowa ograniczać- może znajdzie się zaufany dom np w Poznaniu? Przecież to zawsze można sprawdzić i ewentualnie się zdecydować lub nie.

Posted

Uważam,że super tekst i to co dziewczyny sugerowały też trzeba dopisać i szybciutko porobić ogłoszenia.Na temat robienia ogłoszeń tylko na Kraków nie wypowiadam się.

Posted

troszkę zmieniłam (macie wytłuszczone, żeby każdy złapał co się zmieniło;) ). Co z tytułem? chyba za długi? fajnie jakby w tytule było o RR i jednoczesnie trochę poruszające.

"Uratuj mi życie - tak niewiele trzeba... - Zagłodzony Rhodesian Ridgeback prosi o Dom Tymczasowy.


Jeśli masz trochę czasu, ciepły kącik w domu i chęć uratowania komuś życia, przemyśl proszę podarowanie Amorowi Domu Tymczasowego.

Amor to średniej wielkości zagłodzony niemal na śmierć psiak w typie rasy Rhodesian Ridgeback, o wspaniałym usposobieniu, przyjazny i bezkonfliktowy. Znaleziony został na krótkim łańcuchu przy budzie, bez dostępu do jedzenia i picia, wycieńczony nie miał sił protestować przed zabraniem go przez obcych ludzi - a może po prostu wiedział, że wolontariuszki przyszły go uratować..? Odebrany w trybie interwencji, rozpaczliwie potrzebuje teraz domu, w którym mógłby zamieszkać na czas dojścia do siebie i poszukiwań nowego właściciela.

więc...
-Jeśli masz aktualnie warunki na posiadanie psa, ale nie chcesz lub nie możesz się deklarować, że będziesz je miał przez kolejne miesiące czy lata...
-jeśli obawiasz się, że wydatki związanych z utrzymaniem psa, jego ewentualnym leczeniem itp. mogły by Cię przerosnąć...
-jeśli boisz się, że z czymś sobie sam nie poradzisz, czegoś nie będziesz wiedział lub nie podołasz jakimkolwiek sprawom związanym z samodzielną opieką nad psem...
...ale mimo to, bardzo chciałbyś móc coś dla niego zrobić - podaruj Amorowi szansę na nowe życie zostając dla niego Domem Tymczasowym.

Pies zamieszka z Tobą i Twoją rodziną, a my będziemy w tym czasie poszukiwać dla niego nowych właścicieli. Pomożemy pokryć wydatki związane z jego utrzymaniem, wizytami u weterynarza itp., będziesz mógł też liczyć na pomoc, wsparcie i poradę w każdej sytuacji, pozostając w stałym kontakcie z wolontariuszami. Do Twoich "obowiązków" będzie należało zapewnienie Amorowi ciepłego kącika, troski i zaopiekowanie się nim jak własnym psiakiem. Tylko tyle i aż tyle...
Być może w trakcie pobytu psa u Ciebie stwierdzisz, że nie chcesz go już nigdzie oddawać i to u Ciebie znajdzie swoje miejsce na zawsze, a być może Twój dom będzie tylko przystankiem w drodze do lepszego życia - bez względu na to jak się stanie, w obu przypadkach dajesz mu bezcenny dar - szansę na szczęśliwe życie.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, zadzwoń: ..."

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
Ja myślę, że jak się nie "podkoloruje" trochę i napisze tylko prawdę, to nikt się psem nie zainteresuje. Jest tyle nieszczęścia psiego, że trzeba przyciągnąć uwagę i poruszyć serca. Raczej wątpię zeby był duży odzew jak napiszesz ze pies bezpieczny.
I tez uważam, że nie należy się do Krakowa ograniczać- może znajdzie się zaufany dom np w Poznaniu? Przecież to zawsze można sprawdzić i ewentualnie się zdecydować lub nie.


Zgadzam się w całej rozciągłości....dom może być wszędzie, niekoniecznie w rejonie Krakowa.

W najbliższym tygodniu robię wizytę przedadopcyjną w Poznaniu, a psiak ma tu trafić ............z Łowicza. Nie wiem czym kierowała sie osoba z Poznania chcąca zaadoptowac psa, ale na pewno nie jest tak, ze Ci z Poznania szukają tylko w Poznaniu,
i analogicznie osoby z innych miast.
Zresztą wizyty, które przeprowadzałam zawsze dotyczyły psiaka spoza Pozanania, np. we wrześniu niewidomy Tymonek z Zielonej Góry tez trafił w okolice Poznania.

Posted

To trzeba jeszcze uzgodnić z Till,ponieważ pisała wcześniej,że chce mieć Amora blisko siebie.Nawet kiedyś było załatwione przeze mnie DT domowe płatne koło Poznania i nie wyrażono zgody,a więc nie wiem.

Posted

Tak długi tytuł raczej nigdzie się nie zmieści.
Na ogłoszenia ,które zrobiłam Amorowi z danymi kontaktowymi do missieek i podaną rasą w tytule, dzwonili różni ludzie, o ile dobrze pamiętam określeni przez missieek jako oszołomy (a może mi tylko takie wrażenie pozostało?)
W każdym razie i to trzeba mieć na względzie.
Moim skromnym zdaniem warto napisać rasę w tytule, wzbudza większe zainteresowanie, przecież zawsze dzwoniącemu można podziękować.
Tekst super, a może dać jako tytuł drugą część, a pierwszą jako początek tekstu ogłoszenia.

Posted

"zagłodzony Rhodesian Ridgeback prosi o ratunek"
może być? jest rasa, wiadomo że pilne i trzeba przeczytać żeby dowiedzieć się jak pomóc.
Dla mnie jasne że Till zdecyduje, jak będzie chciała to w ogóle tekst może być inny i rejon też.
Moim zdaniem lepiej mieć więcej telefonów, w tym nawet jak większość odpadnie, niż dać takie kryteria że może idealny domek nie zadzwoni.

Posted

[quote name='FLY']










fajnie, że Amor znów trochę przybrał na wadze, szkoda tylko, że idzie to u niego tak powoli. Wygląda ładniej niż jak jechał do swojego krótkotrwałego domu

Posted

tekst do ogłoszeń jest naprawdę fajny tylko proszę FLY wstrzymaj się na chwilę z ogłoszeniami bo czekam na odpowiedź w sprawie sprawdzonego tymczasu lub domowego hoteliku. Jak coś już będę wiedzieć to napiszę. Odpowiedź będę miała w ciągu najbliższych dni.

Posted

Till napisał(a):
tekst do ogłoszeń jest naprawdę fajny tylko proszę FLY wstrzymaj się na chwilę z ogłoszeniami bo czekam na odpowiedź w sprawie sprawdzonego tymczasu lub domowego hoteliku. Jak coś już będę wiedzieć to napiszę. Odpowiedź będę miała w ciągu najbliższych dni.

ciesze się, że tekst zyskał akceptację;) Oczywiście nigdzie się nie wyrywam z ogłoszeniami, zresztą trzeba znaleźć bazarek i wykupić jak coś, bo ja ani nie umiem, ani nie mam czasu. Chyba, że którejś z dziewczyn by się chciało? Jeśli by wypalił Twój tymczas lub hotelik, byłoby super.

Jeśli jednak ogłoszenia to jeszcze trzeba ustalić na jaki region i do kogo kontakt, Bogusik ma rację, że trochę dziwnie byłoby oczekiwać żeby Angelika namawiała kogoś, aby zabrał jej bądź co bądź źródło dochodu...

Posted

Bogusik napisał(a):
Tekst jak dla mnie jest ok.Ciocia FLY,masz talent!:smile:
A czy kontakt ma być na hotelik?Jeżeli tak,to nie bardzo to widzę.Najzwyczajniej-konflikt interesów.


po raz kolejny coś czego nie mogę czytać - nie znasz, Bogusik, Angeliki, nie wiesz ile zwierząt z Olkusza i nie tylko uratowała i cholernie przykro się czyta takie coś... dla Niej nie jest najważniejszy INTERES - tylko pies i sama kiedyś pisała tu na wątku, że byłoby fajnie jakby się dla Amora znalazł domowy tymczas...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...