Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Till']Nie bardzo rozumię Twoje podsumowanie, jakie dt skoro miał mieć dom stały, nikt nie był w stanie przewidzieć, że ludziom tak szybko się odmieni, takie sytuacje niestety się zdarzają ponieważ jest mnóstwo nieodpowiedzialnych ludzi, przez takich schroniska pękają w szwach. Ja nie jestem jasnowidzem żeby wszystko przewidzieć, chciałam żeby miał swój dom i wszystko odbyło się zgodnie z zasadami, czyli kilka rozmów przed adopcją plus wizyta przed adopcyjna, kontakt po adopcji czego chciałabyś więcej?
Piszesz, ze pieniądze by się znalazły na dt, no chyba, że sama mogłaby je ofiarować. Do tej pory jest dług u weterynarza i w hoteliku więc nie wiem jakie pieniądze masz na myśli.
Kubrak jest w hoteliku, jest przeznaczony dla Amora i on go dostanie, jeśli nie będzie chciał go nosić zostanie zwrócony, mi nie jest potrzebny.
Jeśli zadajesz tyle pytań to może dasz choć na jedno odpowiedź? Amor nie trafi na ulicę, ani do schroniska, niestety u mnie też nie może zostać więc może chcesz jakoś pomóc?[/QUOTE]
Tak szczerze,to tylko pogratulować wyboru takiego domu i poinformowania,jak myślę niedoświadczonych ludzi, o zasadach wprowadzania psa do nowego domu,a tym bardziej,że rezydent to też samiec:shake:Tak jak napisałam,gdyby propozycja ds zaproponowana przez Anulę doszła do skutku,to byśmy stanęły na głowie,by uzbierać deklaracje i zapewniam Ciebie,że one by były!Nie takie pieniądze wchodziły w rachubę i się udało.Chcesz teraz pomocy?Miałaś ofertę,z której nie skorzystałaś,bo za daleko,nie znasz dt i wolisz mieć Amorka "na oku"No to masz:-(Nie będę spłacać starych długów,które po przez swoje decyzje same narobiłyście.Jeżeli jakimś cudem Amor trafi do odpowiedzialnego i "z sercem" dt,to go wspomogę,bo bardzo szkoda mi tego biednego psiaka...Ech!

Posted

[quote name='Bogusik']Tak szczerze,to tylko pogratulować wyboru takiego domu i poinformowania,jak myślę niedoświadczonych ludzi, o zasadach wprowadzania psa do nowego domu,a tym bardziej,że rezydent to też samiec:shake:Tak jak napisałam,gdyby propozycja ds zaproponowana przez Anulę doszła do skutku,to byśmy stanęły na głowie,by uzbierać deklaracje i zapewniam Ciebie,że one by były!Nie takie pieniądze wchodziły w rachubę i się udało.Chcesz teraz pomocy?Miałaś ofertę,z której nie skorzystałaś,bo za daleko,nie znasz dt i wolisz mieć Amorka "na oku"No to masz:-(Nie będę spłacać starych długów,które po przez swoje decyzje same narobiłyście.Jeżeli jakimś cudem Amor trafi do odpowiedzialnego i "z sercem" dt,to go wspomogę,bo bardzo szkoda mi tego biednego psiaka...Ech![/QUOTE]
Bogusik chyba Tobie się coś pomyliło.Była tylko moja propozycja zmiany DT w Poznaniu ze względu na to,że Amor przebywał w budzie w hoteliku.Amor znalazł DS ale ten DS stał się nieodpowiedzialny,nawet po wizycie p/a nie można przewidzieć jak zachowa się DS do psiaka.Amor wraca z DS tylko,gdzie?

Posted (edited)

[quote name='Anula']Bogusik chyba Tobie się coś pomyliło.Była tylko moja propozycja zmiany DT w Poznaniu ze względu na to,że Amor przebywał w budzie w hoteliku.Amor znalazł DS ale ten DS stał się nieodpowiedzialny,nawet po wizycie p/a nie można przewidzieć jak zachowa się DS do psiaka.Amor wraca z DS tylko,gdzie?[/QUOTE]
Nie nie pomyliło mi się nic.Po prostu,nadal twierdzę,że gdyby Amor trafił do dt przez Ciebie proponowany,to nie było by tego wszystkiego.Szkoda mi Amora,zresztą sama wiesz,bo prosiłam Ciebie o pomoc w znalezieniu domowego dt.Pies doszedł by do siebie i był by czas na spokojne znalezienie mu dobrego domu.To tyle.Racja,że nie ma co już gdybać,bo to bez sensu i nic nowego nie wniesie.

Edited by Bogusik
Posted

[quote name='Bogusik']Nie nie pomyliło mi się nic.Po prostu,nadal twierdzę,że gdyby Amor trafił do ds przez Ciebie proponowany,to nie było by tego wszystkiego.Szkoda mi Amora,zresztą sama wiesz,bo prosiłam Ciebie o pomoc w znalezieniu domowego dt.Pies doszedł by do siebie i był by czas na spokojne znalezienie mu dobrego domu.To tyle.Racja,że nie ma co już gdybać,bo to bez sensu i nic nowego nie wniesie.[/QUOTE]
Ja nie proponowałam żadnego DS(domu stałego) tylko DT(dom tymczasowy)

Posted

[quote name='Bogusik']Błąd literowy,który zaraz edytowałam,ale pisałyśmy w jednym czasie i wyszło jak wyszło....[/QUOTE]
Co nie zmienia faktu że nie ma co atakować Till. Z jakiej racji Amor miał jechać do innego DT zamiast do DS. Przecież to nie miałoby sensu.Szuka się psom DS a nie lokuje w DT gdy jest potencjalny DOBRY DS. Niestety okazało się jak się okazało. Dom był sprawdzony, a teraz wynikło, że nowi właściciele okazali się dobrymi aktorami i nie jest to wina Till, bo zanim Amor tam pojechał dom był sprawdzony... niestety ludzie mają jakieś dwie osobowości. Najpierw mówią, ze jest cacy, pies kochany a później nagle że agresywny?! No litości! I ta nagła sytuacja, życiowa... no nie wierzę, że nie przewidzieli tego.... To nie zdarzyło się po kilku miesiącach/latach, tylko po kilku dniach!
Nie wierzę w gadanie tych nieodpowiedzialnych, beznadziejnych nowych właścicieli. W dodatku jeszcze tak perfidnie psa na ulicę chcą wywalić?! Chyba coś z głową mają.

Posted (edited)

[quote name='missiaa']Co nie zmienia faktu że nie ma co atakować Till. Z jakiej racji Amor miał jechać do innego DT zamiast do DS. Przecież to nie miałoby sensu.Szuka się psom DS a nie lokuje w DT gdy jest potencjalny DOBRY DS. Niestety okazało się jak się okazało. Dom był sprawdzony, a teraz wynikło, że nowi właściciele okazali się dobrymi aktorami i nie jest to wina Till, bo zanim Amor tam pojechał dom był sprawdzony... niestety ludzie mają jakieś dwie osobowości. Najpierw mówią, ze jest cacy, pies kochany a później nagle że agresywny?! No litości! I ta nagła sytuacja, życiowa... no nie wierzę, że nie przewidzieli tego.... To nie zdarzyło się po kilku miesiącach/latach, tylko po kilku dniach!
Nie wierzę w gadanie tych nieodpowiedzialnych, beznadziejnych nowych właścicieli. W dodatku jeszcze tak perfidnie psa na ulicę chcą wywalić?! Chyba coś z głową mają.
Szkoda tylko,że to akurat musiało się przytrafić Amorkowi...Jeszcze raz przypadek Amora ,tylko potwierdza fakt,że trzeba bardziej sprawdzać ds.Szkoda,że nie dane mu było trafić do dobrego i kochającego domu...

Edited by Bogusik
Posted

[quote name='Bogusik']Tak szczerze,to tylko pogratulować wyboru takiego domu i poinformowania,jak myślę niedoświadczonych ludzi, o zasadach wprowadzania psa do nowego domu,a tym bardziej,że rezydent to też samiec:shake:Tak jak napisałam,gdyby propozycja ds zaproponowana przez Anulę doszła do skutku,to byśmy stanęły na głowie,by uzbierać deklaracje i zapewniam Ciebie,że one by były!Nie takie pieniądze wchodziły w rachubę i się udało.Chcesz teraz pomocy?Miałaś ofertę,z której nie skorzystałaś,bo za daleko,nie znasz dt i wolisz mieć Amorka "na oku"No to masz:-(Nie będę spłacać starych długów,które po przez swoje decyzje same narobiłyście.Jeżeli jakimś cudem Amor trafi do odpowiedzialnego i "z sercem" dt,to go wspomogę,bo bardzo szkoda mi tego biednego psiaka...Ech![/QUOTE]

Pies był wydany do domu gdzie nie było innych zwierząt, nie poinformowali mnie, że nagle zmieniają swoje życie i w ciągu kilku dni wyprowadzają się w inną część Polski, wcześniej NIE BYŁO O TYM MOWY i to do domu gdzie jest inny pies więc daruj sobie gratulowanie informowania jak wprowadza się psa do domu gdzie jest inny pies. Koniec zbędnych dyskusji za góra dwie godziny będzie u mnie i to jest wielki problem

Posted

Amorek w hoteliku, uszka brudne z farby chyba chcieli zmienić mu kolor;),całą drogę się tulił, kład głowę na ramieniu, patrzył gdzie znowu jedzie. U mnie na ogrodzie był wesoły, w aucie bardzo grzeczny, miałam wrażenie, że odetchnął z ulgą. Dziś miałam okazję spędzić z nim trochę czasu, ma charakter trochę jak pies myśliwski, przypomina mi moje kłapciaki. To nie są łatwe charaktery, ale wrażliwe. Na spacerze skupiony na wąchaniu, mnie nie bardzo zauważał na początku, ale jak już był spuszczony na ogrodzie to podbiegał, podskakiwał i się uśmiechał, było to widać. Do innych psów samców jest dominujący, chciałby żeby były mu podporządkowane. Do suczek typowy amant. Musi być szybko wykastrowany to może mu się bardziej w głowie poukłada, nie jest słaby tylko chudy więc da radę. Jak dotarliśmy do hoteliku to odrazu poznał gdzie jest, ładnie przywitał swoją byłą opiekunkę, ale w kojcu już nie był szczęśliwy. Cholernie potrzebuje domu, ale najpierw kastracja żeby troszkę zmniejszyć mu temperament. Napewno nie jest agresorem, to duża przytulaczka bardzo zazdrosna, chce mieć opiekuna tylko dla siebie no chyba, że będzie to suczka :)
przez to zamieszanie uciekły mi dwa dni, jestem w rozsypce, jak coś takiego potrafi rozbić człowieka....idę piec ciasta, sprzątać itd.

Posted

Co za nieodpowiedzialny , fałszywy, gówniarski babsztyl wziął Amora...teraz to i tak już nie ma znaczenia i tzeba myśleć co dalej ale ja jestem w szoku :( muszę trochę ochłonąć ... aż wierzyć się nie chce,że tacy ludzie jeszcze są...

Posted

trzeba dokladne sprawdzac domy. ja sama bykam kiedys na pa dla jednego psa i dom jak dla mnei sie absolutnie nie nadawal (studenci, wynajmowane mieszkanie itp).. po paru dniach poszla tam dziewczyna w sprawie innego psa i byla domem zachwycona.
po rozmowie telefonicznej przekazalam jej mnostwo watpliwosci. potem okazalo sie ze sprawdzonych......

szkoda amorka.co teraz z nim bedzie ?:-(((
jak jestem na watkach na dogo to co druga adopcja konczy sie zwrotem, lub odebraniem psa ze skandaliucznych warunkow ( a mial byc super domek).

Posted

Jedyne wyjście ogłaszać Amora gdzie się da na wszystkie województwa,bo przecież jest w hoteliku w budzie a temp.ujemna.On powinien przebywać w domu,w cieple.Trzeba mu szukać intensywnie drugiego dobrego domu.A nikt więcej nie dzwonił z ogłoszeń?

Posted

[quote name='Anula']Jedyne wyjście ogłaszać Amora gdzie się da na wszystkie województwa,bo przecież jest w hoteliku w budzie a temp.ujemna.On powinien przebywać w domu,w cieple.Trzeba mu szukać intensywnie drugiego dobrego domu.A nikt więcej nie dzwonił z ogłoszeń?[/QUOTE]

niestety nikt nie zadzwonił, wcześniej tylko jedni pytali, ale okazał się dla nich za duży i problem stanowiło wychodzenie z psem na spacer, a nie mieli ogrodzenia, fajni prawda więc nie wiem co by chcieli, ale raczej pluszowego pieska na baterie.
też mi szkoda Amorka bo pobył w domu, zobaczył jak to jest i znowu zimnica...smutno mu było jak odjeżdżałam, mi też...

Posted

Zaglądam do Amora po nieobecności na tym wątku..................

Ta adopcja to niestety porażka......szkoda, bo miał byc cudowny dom i wspaniali ludzie...

I co teraz? Gdzie jest Amor?

Posted

Z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia życzę
dużo zdrowia,spokoju i radości oraz spełnienia wszystkich marzeń!
Dla Ciebie Amorku tego prawdziwego i pełnego miłości domku!!!

Posted

Cudownych, bajkowych Świąt, wielu miłych chwil z rodziną, też tą na czterech łapkach oraz wiele pomyślności dla Was wszystkich w Nowym Roku!

Posted

Boże nie miałam pojęcia , tyle biedaków dookoła a byłam pewna ,że Amor szczęśliwy w domku...
Co za paranoja...Najpierw mamusia a teraz córeczka....

Posted

Anula napisał(a):
Bogusik chyba Tobie się coś pomyliło.Była tylko moja propozycja zmiany DT w Poznaniu ze względu na to,że Amor przebywał w budzie w hoteliku.Amor znalazł DS ale ten DS stał się nieodpowiedzialny,nawet po wizycie p/a nie można przewidzieć jak zachowa się DS do psiaka.Amor wraca z DS tylko,gdzie?

Szkoda ,że się napatoczył ten "ds"....:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...